Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wkręciłam sobie ebolę.

Avatar użytkownika
przez Arasha 29 paź 2014, 15:59
lucy1979 Przede wszystkim forum nazywa się nerwica.com, nie depresja.com, ale to zrozumiałe, że z biegiem czasu zakres poruszanych tutaj tematów bardzo się rozszerzył, momentami do absurdalnych granic. Ale może to i dobrze, bo ile można w kółko tylko o chorobach, zaburzeniach i objawach :P Pewnie dlatego pojawiły się off-topy, których ciągle przybywa i które cieszą się taką popularnością.

Z drugiej strony zamierzeniem istnienia forum była przecież wymiana informacji o lekach, objawach, sposobach terapii i raczenia sobie z niełatwą codziennością :roll: To, że ktoś się boi tego i tego, nie znaczy od razu, że jest jakiś nienormalny czy coś w tym stylu, ale że tak czy inaczej objawia się jego nerwica lub inne zaburzenie. I pisząc o sobie, otwierając się przed innymi, szuka raczej wsparcia i zrozumienia, a czasem być może pochylenia się nad jego problemem, a na pewno nie docinków i wyśmiania. Jak ktoś jest wrażliwy i bierze sobie każde słowo do siebie, to taka krytyka bardzo potrafi taką osobę zranić :? ( Ty sama też wspominałaś, że analizujesz co ludzie o Tobie myślą itd. i raczej niespecjalnie jest to od Ciebie zależne, bo taka już jesteś ;) ). Pamiętam, że chyba 2 miesiące temu pojawił się na forum taki chłopak ( miał nicka pies wojny ), skojarzyłam, bo miał bardzo fajny avatar i wtedy akurat toczyła się tu burzliwa dyskusja na temat prawiczków ( temat co jakiś czas odgrzewany, jak przypalony kotlet ). Padło kilka ostrych słów i to nawet nie skierowanych do tej osoby, ale on wziął sobie to do serca, bo napisał dość osobistego posta, w którym przyrównał się do śmiecia i ... więcej nie pokazał się na forum :!: Na pewno nie tak wyobrażał sobie funkcjonowanie forum, a to przecież była zwyczajna luźna rozmowa, wyjęta z kontekstu i nie mająca wiele wspólnego z tym, o czym się tu na co dzień pisze. Tak akurat trafił ... nieraz zastanawiam się, co się z nim dzieje, czy się jakoś odnalazł w życiu, bo wspominał na początku o swoich problemach. Pewnie się już tego nie dowiemy, a może chłopak wrócił / wróci jeszcze kiedyś na forum pod innym nickiem. Kto wie ?

Mnie osobiście zarejestrowanie się na forum bardzo pomogło :D Wreszcie poczułam, że nie jestem jakąś kosmitką czy innym dziwolągiem tylko dlatego, że się panicznie boję ... wymiotów, które dla większości społeczeństwa są normalne, a ja wolałabym się pociąć lub skoczyć z dachu niż do tego dopuścić. I co, z tego powodu jestem jakaś pojebana :shock: ???
No, proszę was :pirate: Nie dokładajmy sobie nawzajem żalów i frustracji, ale bądźmy dla siebie promykiem słońca w pochmurny, szary dzień :D

-- 29 paź 2014, 15:13 --

Ginny napisał(a):Teraz wizyta u nowego lekarza będzie wyzwaniem, bo opowiadanie historii swojej choroby jest dla mnie bardzo stresujące i jak sobie przypomnę wszystko to od razu się stresuję i wpadam w panikę.

Nic się nie martw, Ginny :D Będzie dobrze ! A z lekarzami tak to już jest, że czasem trzeba się nieźle nachodzić i naszukać, żeby trafić na kompetentnego i przy okazji ... życzliwego, co moim zdaniem, nie jest bez znaczenia w przypadku pacjentów z zaburzeniami psychicznymi. A jak Ty długo brałaś w ogóle ten Arketis ? Przykro mi z powodu ataku :( Pamiętaj, że po ataku, jak już minie, jest tylko lepiej ;) Tulę do serca.

I nie znikaj z forum jak ... pies wojny ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 29 paź 2014, 16:59
Alice Nie mam nic do stracenia, a mogę zyskać, patrząc na listę chorób i ilość badań jaką przeszedłem to to napewno tylko podłoże psychiczne:

- Słabe serce podejrzenie konieczności przeszczepu ( ekg, echo serca - serce jak dzwon )
- Tarczyca - w normie
- Zakażenie Hiv 3krotne powtarzanie badań wynik ujemny
- Test Helicobacter pyroli w kale ujemny
- Test Candida w kae ujemny
- Morfologie 3 od kwietnia zbliżone wyniki w normie
- Podejrzenie raka zoladka lub przelyku ( gastrkoskopia wykazala tylko zapalenie nadzerkowe od stresu )
- Podejrzenie raka jelita ( nieregularne wyprozienia i nieprawidlowy stolec, bole brzucha, wszystko przeszlo po antybiotyku na zapalenie zoladka )
- Sepsa po zrobieniu tatuazu, nawet po miesiacu nadal potrafilem podejrzewac Sepse
- Kiła wynik ujemny
- Helicobacter podczas gastroskopii ujemny

Teraz na tapecie jest białaczka, rak kości i chlamydia, ale robienie badań w 2 pierwszych wypadkach jest bez sensu, bo miałem świetną morfologię.
Nadal jestem słaby ciągle senny, ale nie poddam się bez walki. Chciałbym dostać pracę , bo nie przelewa się u mnie skoro utrzymuje mnie teraz mama, z powodu mojego stanu i utraty pracy, ale nadal jestem w złym stanie, chce mieć masę energii i realizować się jak kiedyś. Przez moje lęki 3krotnie rzucałem studia, w tym 2 na bardzo prestiżowych uczelniach. Niestety z dala od domu w obcym mieście nawet mając znajomą było to bez sensu. 4 lata toksycznego związku/niezwiązku, niewłaściwe towarzystwo, wszystko to nawarstwiało się latami, a teraz ciało odchorowywuje, skrycie liczę na to, że to nie żadne fizyczne choróbsko, a psyche odreagowuje w sposób somatyczny i , że to pokonam. Mnie ogólnie Twoje posty podbudowywują Alice, myślę, że jeszcze nie jest dla mnie za późno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Wkręciłam sobie ebolę.

przez agnieszkasz 29 paź 2014, 18:07
Jak ja dobrze znam takie nakręcanie się <3 z tą ebolą, to pod koniec zeszłego roku miałam mikro wkrętkę bo wtedy w mediach zaczęto na ten temat głośniej mówić. doszukiwałam się objawów (głównie była to gorączka, ale okazało się, że to zwykłe przeziębienie). Z drugiej strony podobno lekarze alarmują, że za rok o tej porze chorych na ebolę ma być jakaś zastraszająca liczba. ale wiadomo to tylko spekulacje i tak na prawdę nie ma się czego bać.

Ginny nic Ci nie dolega, spokojnie.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 cze 2014, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkręciłam sobie ebolę.

przez Ginny 29 paź 2014, 19:07
Arasha Oj masz rację. Ciężko mi policzyć u ilu lekarzy już byłam i jakoś nie nawiązała się między nami nić porozumienia. To znaczy mi jest ciężko zaufać lekarzowi. Kiedyś chodziłam do pani psycholog jak musiałam rozwiązywać testy odnośnie nauczania indywidualnego. To była świetna kobieta, ale głównie zajmowała się dziećmi w wieku szkoły podstawowej. Lekarz do którego teraz idę ma same pozytywne opinie. Jest podobno kompetentny, wysłucha i doradzi. Arketis brałam ok. rok. Bo zaczęłam go brać o ile dobrze pamiętam we wrześniu w zeszłym roku. Mam nadzieję, że będzie lepiej, chociaż czuję się jakby kolejny atak miał nadejść. Na szczęście mam połówkę Xanaxu pod ręką :) Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa. I nie zniknę, bo zazwyczaj podczas ataku jestem na forum, bo jakoś uspokaja mnie fakt, że mogę tutaj poczytać o tym jak sobie radzą inne osoby w podobnej sytuacji :)

agnieszkasz No właśnie ciągle tylko nas straszą. Ja bym się eboli nie bała, ale wiem, że w Polsce szpitale są średnio przygotowane na tę chorobę i stąd ta panika. Jedno co mnie ciekawi to jest to, że jak trąbili, że niby będzie III Wojna Światowa to mnie to nie ruszyło, a nawet byłam gotowa do ewentualnej walki :D
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 paź 2014, 14:10

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 paź 2014, 19:10
Sinister, oczywiście, że nie jest za póżno dla Ciebie ;) Fajnie, że spisałeś tu te wszystkie podejrzewane choroby i wyniki badań. Dzięki temu człowiek przelewa myśli i może spojrzeć na nie świeżym okiem. Takie podsumowanie dla samego siebie.
Sporo przeszedłeś w życiu, ale tak to jest, nerwicowcy to zazwyczaj ludzie doświadczeni w życiu i dodatkowo przeżywamy wszystko o wiele wiele silniej. Daj sobie czas...
Czasem ponoć trzeba upaść na samo dno, żeby się podnieść. Ten Twój dzisiejszy pozytywny post świadczy o tym, że już nie jesteś w dołku i nie załamuj się gdyby przyszły gorsze dni. A jakby co, przeczekaj, znów przyjdą te lepsze.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 29 paź 2014, 20:49
Dzień mogę zaliczyć do w miarę udanych chociaż teraz poczułem nagłe ciepło głowy zacząłem panikować, że zaraz zemdleję, że to pewnie wylew, albo bakteria jakaś zaatakowała mi mózg , a jest to podobne do pierwszego ataku jaki miałem w kwietniu i od tego zaczęła się typowa nerwica, od razu nudności dostałem. :/ Wziąłem 10 mg hydroxiziny, na mnie działa dopiero po godzinie, więc mam nadzieje, że żadnych objawów więcej nie dostanę

-- 30 paź 2014, 12:30 --

W nocy to było coś dziwnego tak mnie ścieło po 10mg hydro, że jakbym wstał to bym pewnie po ścianach chodził. Teraz czuje się dziwnie, ale mozarin i hydro nie ma się co dziwić, połączyłem sobie wszystkie badania jakie robiłem przez ostatnie 3 lata i jest tego więcej, niż ma moja 72 letnia babcia:/. Koniec robienia badań. Na dodatek morfologie od 2011 się praktycznie nie zmieniają, ba nawet są troche lepsze, a ja czuję się za przeproszeniem jak gó*no. Czas stawić czoła głębokiej nerwicy i depresji. :comone: Mam takie uczucie jakby mój szkielet i kości były ciężkie i to jest dla mnie dziwne, ale nie czuje bólu, ani nic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Wkręciłam sobie ebolę.

Avatar użytkownika
przez mggabijp 29 paź 2014, 23:46
Arasha, święte słowa, kobitko :D nie wiem, jak ty to robisz, ale jak piszesz takie ''wypracowania'', to czasem myślę ''za długie, nie czytam'', ale jak zacznę czytać, to nie żałuję, tak to wszystko opisujesz to, co jest również moim zdaniem, ale nie chce mi się tego pisać xD btw, ciągle nie mam czasu,żeby przysiąść i wreszcie ci odpisać, ale planuję znaleźć chwilkę może jutro albo pojutrze :D


Ja zawsze bałam się tych wszystkich ''proroctw'' ludzi w internetach. O wojnach, apokalipsach, plagach... Ale z biegiem czasu, gdy zauważyłam, że nic z tych ''proroctw'' się nie spełniło, boję się coraz mniej. Także z tą chorobą. Już w końcu znalazła się osoba, która została z niej wyleczona, co znaczy, że ludzkość ma szansę odeprzeć wroga i go unicestwić... a przynajmniej zminimalizować ryzyko zwycięstwa wirusa. Mam taką nadzieję.

W Polsce póki co o eboli cicho. Zostaje nam tylko modlić się, że tak pozostanie. Zresztą jak to było w przypadku ptasiej grypy?

Prawdą też jest, że media straszą i rozpowszechniają info o chorobach głównie po to, żeby nas zająć czymś innym, a nie najważniejszymi sprawami w kraju.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 30 paź 2014, 14:13
Ja ostatnio zmagam się z flegmą a raczej po prostu katarem, który mi spływa po gardle i staje w przełyku co doprowadza do dławienia. Nie wiem już absoltunie co z tym zrobić. Czekam na tomograf zatok, idę w końcu prywatnie.

- Leki sterydowe do nosa nie pomogły. Bolała mnie po nich głowa
- Płukanie zatok trochę pomogło ale bez przesady i bardzo bolała mnie głowa więc zaprzestałam. MOże spróbuję ponownie.
- Zrobiłam remont, wyrzuciłam wszystkie dywany pod kątem ewentualnych roztoczy i brudu
- zrobiłam wstępne badania alergiczne (kot, pies, trawy, pokarmy) i nic - ale nie robiłam na kurz i roztocza.
- Ograniczyłam nabiał, ponoć pomocne ale nie widzę różnicy
- Nie używam środków drażniących: dezodoranty, odświeżacze, chemiczne środki do czyszczenia, intensywne proszki do prania
- codziennie ćwiczę ale mam wrażenie, że po ćwiczeniach jest tego więcej :shock:

Zastanawia mnie ten kurz, przyznaję, w domu mam sporo kurzu i pyłu (po remoncie wyłazi jeszcze). A może właśnie powinnam wrócić do dobrych solidnych środków czyszczących i konkretnie wypucować mieszkanko z kurzu? Odstawiłam wszelkie Pronto i inne drażniące. Kurz fruwa nad podłogą mimo iż odkurzam i wycieram kurze, choć może zbyt rzadko i zbyt delikatnych środków używam? Co radzicie? MOże więcej owoców i wit C? nie jem ich wcale poza cytryną w herbacie.

No i moje odwieczne pytanie: flegma nerwicowa? Słyszałam o czymś takim ale co to jest? Jak powstaje z nerwów coś takiego? MOże ktoś gdzies wyczytał?

Ktoś mógłby powiedzieć: katar w gardle? a co to takiego strasznego? :bezradny: Ale dla mnie to straszne bo mnie to dławi i nie mogę tego ani przełknąć ani odkaszlnąć. Dla mnie koszmar! A jak się schylę to już w ogóle bo zaczyna spływać i dusić jeszcze bardziej. A może powinnam właśnie stanąć na glowie na trochę i wylezie to badziewie ... :?: :-|

Chyba założę osobny temat o tej flegmie bo się zabardzo rozpisałam :P

Sinister, , jak piszesz o swoich objawach to mi to pachnie depresją bardziej niż nerwicą. Ciało jest wtedy strasznie cięzkie, nie ma się na nic sił, wszystko boli, człowiek lezałby w łóżku i nie ma się siły ręką ruszyć. Ciekawostka: wyczytałam kiedyś, że ludzie cierpiący na depresję, czujący osłabienie i ból ciała, często w trakcie wykonywania czynności głośno jęcza, stękają typu: "ojojoj..." "ała, jak boli..." Ponoć to jest taka chęć zwrócenia troszke na siebie uwagi. I wiesz co, zauwazylam, że ja tak robię własnie hahahaha!!! A np moi znajomi nie, choć nieraz przyznają, że bardzo ich boli. Robię to odruchowo, może faktycznie afiszuję się dookoła z tym moim WIELKIM bólem? Kiedyś kolega z pracy zwrócił mi na to uwagę. Po 2 latach dociera do mnie, że chyba miał rację i, że moim problemem może być depresja. No i bezruch. Ktoś niedawno rozpoczął nowy wątek: "panaceum na nerwy to praca fizyczna" i teraz toczy sie tam debata na ten temat. Jednym pomaga, innym niekoniecznie. Jak czytam jednak Twoje opisy to uważam, że na Ciebie zadziałałby ruch. W ogóle to jestem przekonana, że to wszystko Ci minie. Naprawdę. A, jeszcze jedna rzecz, o tym ruchu napisał mi tez jeden lekarz na portalu gdzie lekarze udzielaja odpowiedzi (ABC zdrowie - czy jakos tak - ale dla hipochondryków niebezpieczna strona bo wciaga i człowiek pyta tam non-stop, Choc mozesz sprobowac). Lekarz tam napisał mi prosto i bez ogródek: zbyt długo była Pani w bezruchu. Trzeba Panią rozruszać." Przekonało mnie to i teraz tę mądrość przekazuję i Tobie ;)
Ostatnio edytowano 30 paź 2014, 14:23 przez Alice in wonderland, łącznie edytowano 1 raz
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 30 paź 2014, 14:14
sinister u mnie podobnie. Badam się i badam...
Ostatnie tygodnie korba z rakiem trzustki :bezradny:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 30 paź 2014, 14:26
U mnie to ciągłe badanie to taka chęć na siłę polepszenia mojego samopoczucia. Próba znalezienia "żródła" w ciele, które po znalezieniu zostanie wyleczone i poczuję się wspaniale jak kiedyś. Macie tak?
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 30 paź 2014, 16:35
Alice dzięki za rady bardzo mnie Twoje posty dają do myślenia. Wyszedłem na pocztę i tak schodzę z klatki schodowej i nagle myśl, a co jak zemdlęję na ulicy i od razu bezruch potem już normalnie szedłem słuchając muzyki w słuchawkach odebrałem na poczcie to co trzeba i nagle suchość w gardle kłucie w mostku ni z tego niz owego. Teraz mam kości tak ciężkie, że się zaczynam martwić, czy to nie rak kości i to na poważnie, ale żadnych badań już, bo to tylko pogarsza, też dziś jużnie czytałem nic o chorobach w internecie, więc jest postęp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez neea 30 paź 2014, 23:21
Rozumiem was, ja robie tak samo wydaje mi sie że badania cos zmienia bo wizja "prawdziwej"choroby jest lepsza niz nerwicy gdzie czujemy sie nierozumiani przez lekarską znudzona nami burżuazję....Alice nie mam pojęcia co ci poradzić z ta flegmą....biedna jesteś i masz tak codziennie?
Sinister....cieszę sie ze jesteś mimo wszystko twardy mimo trudności....trzymam kciuki za Was.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 lip 2014, 00:55

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 30 paź 2014, 23:51
Neea, no niestety codziennie, całymi dniami od kilku miesięcy... :( Budzę się rano i odrazu ją czuję, potem ćwiczę i jest gorzej, jem sniadanie - znów masakra, bawię się z dzieckiem i śmieję - znów leci, obiad - to samo, spacer - ledwo przełykam...itd itd.... Chwilkę miałam wieczorem spokój po czym zjadłam kanapki z wędliną, popiłam herbatą z cytryną i znów pełno glutów....Nie wiem czy flegma nerwicowa wygląda w ten sposób... :bezradny:
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 31 paź 2014, 19:07
Ehhh dziś wkrętka z rakiem kości i białaczką, bolą mnie kości , łatwo robiąmi się siniaki rany, ale nie mam jaśniejszego koloru krwi, jeszcze sobie przypisuje niewydolność nerek ehhh mam dość, oby mi nic nie było we wtorek idę do mojego psychiatry.

-- 01 lis 2014, 08:16 --

Alice mam pytanko, czy na początki od ćwiczeń miałaś bóle kości? Bo wczoraj trochę ćwiczyłem, a dziśbola mnie kosci
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do