Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ellwe 22 sie 2014, 21:11
Tomcio Nerwica, masz bardzo duzo racji w tym co napisales, jednak bardzo czesto zdarzaja sie sytuacje, ze choroba jest uwarunkowana genetycznie lub po prostu nagle znikad pojawia sie jedna niewlasciwa komorka i mozna cale zycie dbac o siebie a i tak zachorowac. Co oczywiscie nie zmienia faktu, z powinno sie dbac o swoje zdrowie :smile:
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 22 sie 2014, 23:03
Ja ostatnio przeczytalam ksiazke "Jedzenie bez chemii" J. Bator - bardzo fajnie napisana, szybko sie czyta i duzo ciekawych porad :)
I tez staram sie teraz lepiej odzywac. Nawet jak widze w sklepie jakies serki czy pasty napakowane chemia, to tak az mnie odrzuca od nich - bo to tak jakbym trucizne jakas miala jesc. Wiadomo, wszystkiego sie nie wyeliminuje, bo dobrze chociaz ograniczyc co sie da.

Ellwe, u mnie tez z hipo calkiem niezle :) w sumie nawet nie mysle o zdrowiu za specjalnie i tez duzo lepiej sie czuje. No tylko dzisiaj ten ząb mi doskwiera :-/

A propos, wlasnie na stronie gazety taki artykul zobaczylam :D
http://foch.pl/foch/1,139970,16498722,C ... k_.html#MT
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez indiana 23 sie 2014, 00:58
Tomcio Nerwica,
Ok, rozumiem, każdy ma własny punkt widzenia. Tyle że w obecnych czasach nie jesteśmy w stanie wyeliminować z naszego życia wszystkiego, co może ewentualnie przyczyniać się do powstawania mutacji w komórkach albo co działa na etapie układu immunologicznego i go osłabia. Ok, racja - warto zmienić dietę, wyrzucić z niej jak najwięcej szkodliwych rzeczy, ale przecież to i tak nie daje żadnej gwarancji. A zresztą... tak naprawdę medycyna nie zna jeszcze wszystkich przyczyn nowotworów, prawda jest taka, że wszystko może nam szkodzić. Poza tym, odchodząc już od tego aspektu, tak jak napisała koleżanka wyżej - niektórzy są predysponowani genetycznie do rozwoju nowotworu i jaki tu mamy wpływ? Żaden.
Co do chemioterapii - tu przyznaję rację, w kwestii leczenia nowotworów jest u nas marnie, w wielu przypadkach nawet jeśli chemia zadziała i zniszczy komórki rakowe, to sporo pacjentów i tak umiera, bo cytostatyki wywołują tak wiele szkodliwych działań ubocznych, że często zabija zwykła infekcja :/
Tak czy siak, wszyscy kiedyś umrzemy, niezależnie od tego czy będziemy ufać lekarzom medycyny naturalnej czy "lekarzom, którym się napakowało głupot do głów na studiach" ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 13:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 23 sie 2014, 11:20
Wszyscy macie racje, ale nawet zdrowe jedzenie nie daje stu procentowej gwarancji. W każdym razie czytajac fora onkologiczne jest duzo osób wyleczonych i to jest pocieszające. Z tym mozna wygrac ! ;)
Co do badan jeśli chce sie wyleczyć z hipochondrii to nie powinnam ciągle sie badać to nakreca bledne kolo moim zdaniem.
Mam nadzieje ze mój guz to wezel chlonny;) choć czasem najdą zle mydli :(
a tak z innej beczki kilka lat temu bylam u wróżki ktora normalnie mi powiedziala ze wyczuwa ze boje sie raka i powiedziala ze nigdy komórki nowotworowe we mnie sie nie obudzą i tego sie trzymajmy hehe !;p
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 23 sie 2014, 13:50
No doklandie, bo przy hipochondrii wydaje sie, ze zrobi sie jeszcze jedno badanie i czlowiek sie uspokoi, a wcale tak nie jest, bo potem jest kolejne i nastepne i tak bez konca :-/ Ja na szczescie boje sie chodzenia do lekarzy, wiec nie robie zadnych badan :P hehe

Kurde ale z tym zębem to sie boje, ze dostane zapalenia i rzuci mi sie na mozg lub serce :-/ A do dentysty dopiero moge isc w poniedzialek... Najgorsze, ze na 100% bede musiala usunąc ósemke, a taki zabieg to ja juz nie mam pojecia jak przezyje! :hide:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 23 sie 2014, 14:07
No wlasnie nerwa, jest dokładnie tak jak piszesz. Zawsze mowie sobie o jak nie będę miala tego guza mozgu czy czegoś tam innego to koniec z badaniami a potem nastepna i nastepna choroba i w kolko.

Nie martw sie ba pewno nic takiego sie nie stanie poniedzialek nie daleko
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez braksił22 23 sie 2014, 15:00
Jeju, jest tragicznie dzisiaj. W sumie zaczęło się już wczoraj jak wróciłem z terapii. Poczułem mega zmęczenie i padłem od razu na łóżko. Dzisiaj wstałem i od samego początku jest bardzo źle. Dawno tak fatalnie się nie czułem.
W nocy zlewałem się potem, swędziała mnie skóra. Nie wiem o co chodzi :/
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 23 sie 2014, 19:18
Powiem tyle.... :D

Obrazek
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 24 sie 2014, 19:36
TEMAT: ŚLINIANKI I WĘZŁY

Słuchajcie, mam ważne wiadomości. Powiem wprost: u mnie jednak okazało się, że coś nietak ze ślinankami i węzłami :( !!!
Nie mam czasu szukać moich poprzednich postów, więc przypomnę po krótce, że u mnie głównie chodziło o ucisk w szyji i duszności. Póżniej z czasem doszły inne dolegliwości, długa lista, miedzy innymi: ściskanie szyji, drgania w gardle, drętwienie szyji, brak śliny, suchość w ustach, problemy z połykaniem, ucisk w szyji przy pochylaniu i ostatnio nawet pytałam czy ktoś z Was też ma uczucie ucisku przy próbie dotknięcia brodą klatki piersiowej i problemy ze skrętem głowy w bok. Oczywiscie lekarze wmawiali mi ciągle że to wszystko nerwica! Że mam suchość w gardle z nerwów i dlatego muszę się wysilać żeby coś połknąć a jedzenie stoi mi w gardle :roll: Mówili, że te całe drętwienia sobie wmawiam a duszność i uczucie jakby mi ktoś szyję ścisnał to moja reakcja somatyczna na stres po porodzie!
Wydałam masę pieniędzy na badania i lekarzy: internista, neurolog, 2 laryngologów, pulmonolog, rtg kręgosłupa, rtg szyji, rtg klatki piersiowej, badania krwi, TSH, rehabilitacja obręczy barkowej, pole magnetyczne...Wielu lekarzy mnie oglądało, badało, dotykali mi węzłów i stwierdzili, że wszystko z nimi okej. ja ciągle mówiłam, że są strasznie tkliwe, że gdy dotykam się pod szyją czuję ucisk. Mówili wtedy: to proszę nie dotykać! No szok, to jak człowieka boli noga gdy chodzi to co, mówi się im: to proszę nie chodzić??? :shock: Najgorzej jest gdy leżę, zwłaszcza na plecach, wtedy dusi mnie, czuję jak mnie przytyka, wiele dni i nocy przepłakałam tłumacząć sobie, że zwariowałam do reszty i jak to możliwe, że moja głowa spowodowała coś takiego....

Nie wiem co się stało 2 dni temu, chyba znów mnie bardzo przydusiło, nawet pisałam Wam o tym, że te moje węzły i okolica podżuchwowa jest dziwna. A naprawdę ostatnio zawzięłam się, stosowałam się do wszystkich rad laryngologa, płukałam zatoki, używałam zioł, wyszłam do ludzi, nawet zaczełam ćwiczyć..i NIC! No powinna być jakakolwiek poprawa. Wnerwiłam się :evil: Zadzwoniłam do najblizszej przychodni i umówiłam się na USG. Nie było USG szyji ogólnie. Doktor pyta mnie: to co pani wybiera za te 100zł: ślinianki i węzły czy tarczyca? Ja na to: węzły! Jestem pewna, że tam coś jest. Położyłam się, przyłożył głowicę do szyji - masakra! Odrazu tkliwość, odruch cofania szyji i podduszanie. Doktor na t: noooo, ja sie nie dziwię, że tak pani reaguje, węzeł jak nic powiekszony :!: :!: :!: Szukał dalej. Lewa strona okej ale po prawej wszystko tkliwe, szukał źródła i znalazł: powiększona ślinianka z torbielą.......................

Brak mi słów.....

Dokładny opis mam taki: ślinianka prawa powiększona, niejednorodna, podwyższona echogeniczność z ogniskiem płynowym 9x4mm oraz odczynowym węzłem chłonnym ok 10x5. Pozstałe ślinianki w normie.

Generalnie boli mnie pod żuchwą wszystko. Mam uczucie wewnętrznej opuchlizny. Tkliwość mam także w okolicy tarczycy i mostka, no cała szyja i górna część klatki piersiowej. Co to jest i co z tym dalej? Nie wiadomo. Radiolog mówi, ze powinien pomoc antybiotyk przez 2 tyg i kontrola za miesiac. Że to pewnie zapalenie sinianek. Ale czy gdyby bylo zapalenie nie powinno mi to wyjsc we krwi? Po tej całej akcji juz nie ufam lekarzom...Boję się oczywiście, że to nowotwór. W internecie piszą różne rzeczy, torbiel to jednak torbiel, zazwyczaj robi się biopsję, usuwa się chirurgicznie. Zanim pójdę do laryngologa umrę z nerwów. Teraz już autentycznych nerwów z powodu autentycznej choroby.
Trzymajcie za mnie kciuki!

Nie wiem co dodać na koniec. Może niedobrze że to napisałam w wątku hipochondrii ale piszę jak jest. Po prostu czasem warto cisnąć o badania zanim powstanie decyzja, że to nerwica....
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 24 sie 2014, 21:44
Alice in wonderland, O matko boska...Nie no jak mówią ze to torbiel to torbiel nic sie nie martw...ja tez wkręcam sobie raka ślinianki...
Torbiel to torbiel na pewno nie masz się czego bać!
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 24 sie 2014, 22:18
Angie, moze zrob to usg wezlow i slinianek. Czesto w sliniankach sa kamienie. Ja podejrzewalam glownie kamien a wyszlo co wyszlo. Mimo wszystko boje sie.

-- 24 sie 2014, 22:19 --

Angie, moze zrob to usg wezlow i slinianek. Czesto w sliniankach sa kamienie. Ja podejrzewalam glownie kamien a wyszlo co wyszlo. Mimo wszystko boje sie.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 24 sie 2014, 22:43
angie1989 napisał(a):Mam bolerioze i biore tonę antybiotyków

angie, i jak? Pomagają Ci te końskie dawki leków? Mnie znowu zakaźnik chciał na miesiąc położyć do szpitala na leczenie dożylne :roll: Nie, dziękuję, moja wiara w tzw. abx jest mocno zachwiana :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 25 sie 2014, 09:21
Prakseda, Ja wierze zr metoda Ilads dziala. Poczytaj o tym. Ja dziekuje miesiąc w szpitalu guzik da. Potem wszystko wróci. Mysle ze pomaga, ale trzeba czasu. A ty tez masz bolerioze?
Ja oprócz boleriozy mam jeszcze inne koinfekcje...niestety.
Alice in wonderland, Nie masz sie czego bac. To tylko torbiel moze nawet sama zniknąć. Moze lekarze jak Cię badali wiedzieli ze to nic poważnego i w sumie mieli racje spokojnie.
Co do mnie to jeszcze czekam...
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 25 sie 2014, 09:51
Angie, nie, lekarze jak mnie badali mówili, żenie czują aby węzły były powiększone i mówili, że nic się z nimi nie dzieje. Slinianek w ogóle nikt nie chciał oglądać. Ale rehabilitant mówił, że opuchlizna jest jak nic, że to trzeba zbadac. Zreszta jak może to nie być nic poważnego gdy ja się duszę! Nie śpię po nocach bo nie mogę oddychać, mam problemy z przełykaniem śliny, flegmy, jedzenia....To trwa już kilka miesięcy Angie....Gdyby miało zniknąć samo, chyba już by znikneło. Jakieś 2 miesiące temu płakałam z bólu, mówiłam do męża, że ja nie chcę tak żyć, gdy walczę o kazdy oddech czasem...Mam malutkie dziecko, nie mogę się nawet nim opiekować, cieszyć się nim....Płakac mi się chce.
Juro mam wizytę u laryngologa.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 30 gości

Przeskocz do