Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez braksił22 29 cze 2014, 11:56
Czemu mieliby mnie nie przyjąć? Bo z 1,5 roku temu dostałem skierowanie na oddział wewnętrzny.
Na skierowaniu było napisane: niedokrwistość, krwawienie z przewodu pokarmowego. Poszedłem ustalić termin, w którym miałbym się zgłosić na oddział i miły Pan ordynator powiedział "Kpina, to się leczy w domu, a nie w szpitalu. Kto ci takie skierowanie wystawił?".
Mam dziwne wrażenie, że trafiam na jakichś konowałów.
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez qwertiusz 29 cze 2014, 17:24
U mnie hipochondria to chyba szukanie powodów tego, dlaczego z roku na rok jestem coraz słabszy i nic mi w życiu nie wychodzi, ciężko zaakceptować fakt, że ma się słabe geny, jest się życiowym nieudacznikiem, jest się zbyt wrażliwym, zbyt bojaźliwym i mimo wielu prób skazanym na porażkę; czuje się jakbym dostał jakieś 20% życia na starcie, a zostało mi jakieś ze 2%... Miałem już chyba wszystkie choroby świata, łącznie z psychicznymi, może właśnie dlatego, że posiadanie jakiejś określonej choroby zrzuca z człowieka ten balast bycia słabszym od reszty, a może daje jakieś nadzieje, że w przyszłości będzie lepiej, no bo choroby się przecież leczy, a z genami/wrodzonymi cechami nic się nie da zrobić.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 cze 2014, 13:14

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 cze 2014, 18:37
Braksil, kurczę, masakra z tym Twoim żołądkiem. Ja też mam chorobę wrzodową i powinnam iść na gastroskopię. Co najśmieszniejsze, jakoś mi do niej nie śpieszno a to akurat NAPRAWDE powinnam zrobić.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez braksił22 29 cze 2014, 19:39
No właśnie, ja też najmniej przejmuję się tą chorobą wrzodową. Dla mnie po prostu ona jest i tyle. Biorę leki, nie boli, nie do dokucza.
Fakt faktem jestem pod kontrolą gastroenterologa i czekam na kolejną (już piątą) gastroskopię. Zobaczymy czy coś się poprawiło, czy jest gorzej :) U mnie z wyniku na wynik jest gorzej, więc już się przyzwyczaiłem do tego :D
Postawiłem hipotezę, że ta choroba wrzodowa jest skutkiem jakiejś innej choroby, więc leczenie nie przynosi efektu.
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 cze 2014, 20:34
Braksil, odpisałam Ci sporo w Twoim wątku. Ale czy wrzody są skutkiem innej choroby? Hmmm raczej nie. Wrzody to skutek stresu i Helicobactera :? . Też to przerabiałam.
Masz sporo dolegliwości i objawów, jak wiekszość z Nas zresztą, w głowie kocioł, bo nie wiadomo za co się zabrać, co leczyć najpierw? Jak zacząć? do kogo z tym iść? i za co? Jaki wziąc lek? I czy nie zaszkodzi na co innego? Idzie zwariować. Dlatego tu trafiliśmy...
U Ciebie myślę, że jest kilka głównych spraw do wyjaśnienia, w tym najważniejsze na tą chwilę:

- żoładek
- głowa
- tarczyca

A potem ew. reszta.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kakunia 123 30 cze 2014, 15:06
qwertiusz ...ja też mam słabe geny ...moja mama z nerwicą lękową latami przeleżała w łóżku ( 10 lat) mój ojciec alkoholik , wszyscy w rodzinie znerwicowani , pesymistyczni , na byle błahostki wybuchają i ja jestem taka sama :( ciężko się zmienić . Wiem też , że mam wiele dolegliwości które ciężko było by wyjasnić hipochondrią, nerwicą , czy depresją ...

-- 01 lip 2014, 00:30 --

Studjuje sobie chłoniaki , ziarnice, itp....macam węzły ..są ;/ nic się nie zmniejszają, nadobojczykowy już nie boli czyli pewnie rak !!!!!! ja pierd....rzygam już tym...zasrane dwie ciemne kreski na paznokciu może czerniak może nie fifty fifty ;/ pewnie zdycham powoli .
All we need is faith
Faith is all we nee
d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
03 lut 2014, 20:12
Lokalizacja
Nott's

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez braksił22 01 lip 2014, 11:55
Cześć.
Jestem połowicznie zadowolony z mojej dzisiejszej wizyty u lekarki rodzinnej. Dała mi w końcu skierowanie do endo, ale ... w listopadzie zapisy na 2015 rok -_-.
Zrobiłem dzisiaj też kontrolną morfologię, cholesterol i żelazo. Zobaczymy czy coś się poprawiło/pogorszyło.
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nervuska81 01 lip 2014, 13:38
hej wszystkim :) dawno mnie nie bylo z powodu braku czasu. poczytalam sobie wasze posty dowiedzialam sie co tam u was... u mnie roznie, ale ogolnie nie mam czasu myslec o pierdolach i jakby troche lepiej jest. objawy czesciowo ustaly.
do ludków z problemami z gardlem a konkretnie jego suchoscia, kupcie sobie siemie lniane, ugotujcie z mlekiem albo zalejcie wrzadkiem, nie jest smaczne, ale na suche gardlo, rewelacja, ja teraz jestem chora na zapalenie krtani, i suszy mnie w gardle, drapie niemilosiernie, az spac przez to nie moge, i pije non stop siemie lniane z mlekiem, nawilza gardlo, jest lepiej. siemie po zalaniu wrzatkiem wytwarza taki jakby sluz, (obrzydliwie brzmi ale co zrobic) i ten sluz osadza sie na gardle i lagodzi podraznienia sluzowki, z reszta poczytajcie na necie o siemieniu. na mnie dziala rewelacyjnie, moze wam tez pomoze :)
Pozdrówki dla wszystkich :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
11 maja 2014, 10:49
Lokalizacja
Łódź

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez qwertiusz 01 lip 2014, 15:28
Zapalenie mięśnia sercowego, trzustki, opon mózgowych, wyrostka robaczkowego, cewki moczowej, węzłów chłonnych, zatrucie pokarmowe, dystymia, depresja endogenna, borderline, schizofrenia... Wszystkie te choroby już "miałem", bałem się ich, ale jednocześnie miałem głębokie przekonanie/nadzieję, że to ta dolegliwość jest przyczyną moich wszelkich słabości...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 cze 2014, 13:14

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 01 lip 2014, 17:27
Braksil, kurczę, długi ten termin do endo, no i co teraz??? Koniecznie daj znać po wynikach

Nervuska, z tym siemieniem to bardzo dobra myśl! Też mi to po głowie chodziło, tym bardziej, że mam problemy z układem pokarmowym. Ale nie masz po tym żadnych rozwolnień? Mam świra na punkcie skutków ubocznych. Ulotki najlepiej dla mnie pochować. Niestety w necie wyczytałam, że może powodować biegunki :? Tak czy owak siemię jest podobno wspaniałym lekiem, nie tylko pod względem osłonowym na śluzówki ale również jest bardzo bogatym źródłem kwasów omega3. A jak zaczęłam czytać o tych kwasach omega i ich niedoborach to już jestem pewna, że je mam. Właściwie nie spożywam nic co je zawiera a nasz organizm sam ich nie wytwarza. Napewno mam niedobór a on objawia się też takimi przypadłościami jak nasze. Generalnie organizm się: sypie. :hide: Wypróbuję to siemie napewno!

qwertiusz, , ja mam podobnie do Ciebie, że szukam "innego" wytłumaczenia dla mojego samopoczucia niż nerwica. Coś w tym jest bo ponoć najpierw nalezy wykluczyć wszystkie sprawy organiczne. Śmieszne to jednak bo jak tu zrobić badania WSZYSTKIEGO? :bezradny:

Kakunia, jestem z Tobą myślami!

U mnie dziś króluje: rak przełyku. Ewentualnie łagodniejsza wersja: refluks (który na 99% mam) ale co z tego, że łagodny skoro NIEWYLECZALNY i potwornie upierdliwy przez duszności, które powoduje. Czyli nie ma dla mnie ratunku. To już koniec. Ps zapomniałam dodać, że jestem wieczną pesymistką, też tak macie?
Mam dziś jazdy z przełykiem bo zaczęła mi spływać znów ta flegma w gardle! Dziadostwo straszne! Czy to mozliwe ze to objaw nerwicy? no bo kurczę, tak wiele z Nas to ma. Czyzbysmy wszyscy mieli problemy z zatokami? A moze alergia? oczywiscie na sama mysl o alergii zrobiło mi się słabo i miałam wizję, że nie wiem na co jestem uczulona, zetknę się z tym przypadkiem i uduszę i umrę !!!!! :zonk:
Dziś umówiłam się na kolejne wizyty. W czwartek mam (uwaga!) Gastrologa, lekarz, do którego serio powinnam iść już dawno. W piątek mam Lekarza Rehabilitanta co by mnie zapisał na jakieś rehabilitacje. Tak czy siak przyda się na kręgosłup i może zadziała jak placebo na mnie. A w poniedziałek mam Psychologa, udało się uzyskać wczesniejszą konsultację !!! To na tyle. MOże po drodze zrobie wymaz z gardła.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kakunia 123 01 lip 2014, 17:36
Gdzieś czytałam , że nerwicowcy mają problemy z flegma... ja też je mam... dziwne to ;/
Też jestem pesymistką,wcześniej tak nie było raczej wszystko mnie cieszyło ;p a teraz ..wszystko jest do kitu przez te dolegliwości , przez węzły...myślę tylko kiedy umrę , jak umrę , że dziecko zostawię ...Dziś usiadłam na fotelu i co nagle znowu to uczucie w gardle jakby serce staneło a ja odpływała...

Na jednym EKG niby wyszło że coś lewa komora nie chce się domykać tak jak powinna ( fachowo to się nazywa jakoś ja nie wiem jak) lekarz powiedział , że duzo osób to ma i nie ma się czym martwić... wczoraj już o ziarnicy i różnych rakach poczytałam i dziś mam zmułe totalną
All we need is faith
Faith is all we nee
d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
03 lut 2014, 20:12
Lokalizacja
Nott's

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 01 lip 2014, 17:54
Kakunia, może o zespół Barlowa chodziło lekarzowi z tym sercem? ja to mam. Faktycznie wiele osób to ma.

Kiedyś miałam straszną fazę na to i na wysoki puls. Serducho waliło mi jak wściekłe. Co ciekawe - już nie wali. MOże tego nie czuję, może nie zwracam uwagi bo inne dolegliwości przejeły moją głowę? nie wiem. Czasem mierzę i mam puls 70-80 a ja nigdy takiego nie miałam! Prowadziłam książeczkę pulsu, wczesniej nigdy nie spadł mi poniżej 90! Jakiś dziwny ten puls.
Zniknęły też moje odwieczne lęki: agorafobia i prowadzenie samochodu. Nie wiem co mi sie stało ale jakoś się to u mnie wyłączyło. Jakby ktoś odcisnął guzik.
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kakunia 123 01 lip 2014, 18:02
Ja mam puls w spoczynku bez leków ok 70-90, czasem ponad100..po lekkim wysiku mówię tu choćby po wyściu po schodach ze 150;/;/:( i za chwilę zatyka w gardle i robi się słabo i tak mam już długo;/;/ Za to ciśnienie mam zawsze idealne lub ciut niskie... Najgorsze to co w gardle nie wiem może to ten tętniak albo aorta się rozwarstwia bo ja nie wiem co by to mogło być innego;/ Albo rak bo w sumie tyle mam węzłów chłonnych na szyii wyczuwalnych że tego wykkluczyć nie mogę..choć apetyt mam nawet bardzo sporo odkąd na zatoki nie choruje , jadłabym wszystko . I przy przełykaniu nie boli mnie nic . Wiesz co lekarz mi podał straaaasznie długą nazwę tego!!!! NIE pamiętam i raczej sobie nie przypomnę ...a szkoda.

JA mam lęk , że umrę jak wyjdę z domu albo jak bd z przyjaciółmi ;/ ostatnio dwa zatkania gardła przytrafiły mi się przy znajomych .

Jak myślicie czy to , że siedzę w domu tak naprawdę bez zajęcia ( dziecko 5 lat ) i bez jakiegoś sensu że tak powiem mogło mnie do tego doprowadzić do tego że się męczę , że mam duszności , że nic mi się nie chce że mnie wszystko boli?
All we need is faith
Faith is all we nee
d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
03 lut 2014, 20:12
Lokalizacja
Nott's

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 01 lip 2014, 18:30
Kakunia, brak zajęć to dla Nas hipochondryków makabra. Aczkolwiek jak mam zajęcia to itak mi to nic nie daje bo jestem poddenerwowana że muszę coś robić, gdy w tym czasie mogłabym siedzieć w necie nad chorobami. To juz chyba u mnie natręctwo :shock:
Od kiedy masz te wszystkie stany? Jakbyś spojrzała wstecz, kiedy to wszystko się pojawiło, nasiliło, kiedy się mniej więcej "zaczeło"?
O ile w ogóle można znaleźć początek, bo przy nerwicy początek może sięgać tak daleko, że nawet go nie pamietamy...
Ja jestem w domu z dzieckiem dopiero 2 miesiące (plus ciąża, 9 miesięcy izolacji w domu, w łóżku, ewentualnie szpitale) i już widzę, że taka separacja od ludzi, życia - jest dla mnie zabójcza.

Co do flegmy, kurczę, a moze to jest na zasadzie takiej, że my nerwowo tak pracujemy mięsniami przełyku, gardła i innych, że samo prowokujemy refluksy, flegmy itp? może drażnimy różne zakończenia nerwowe i stąd takie hocki klocki? :roll: Jak zwykle tworzę jakąś swoją teorię. Muszę zapytać psychologa jak powstaje globus histericus, flegma i reszta. Chyba że ktoś wie?
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do