Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 25 sie 2008, 13:50
Filomatka napisał(a):Ty wchodzisz na forum się mądrzyć. I podkreślam jeszcze raz - wybierając taki zawód jesteś niebezpieczna dla ludzi chorych, więc może lepiej zrezygnuj? Zanim doprowadzisz kogoś do samobójstwa, bo postanowisz się wyżyć. Psychoterapia to nie zabawa.


Wchodze na forum bo mam sama problemy, ale pewnie w to nie wierzysz bo Twoim zdaniem ludzie z "tego środowiska" to już nie maja do nich prawa,co?
Kończe studia i w związku z tym mam pewien zakres wiedzy, no fakt , ze trochę większy niż inni, ale nie uważam się lepsza z tego powodu, uwierz mi , ze jest mi wręcz trudniej jak się wiele rzeczy wie. Przytocz mi któregoś mojego posta w którym się mądrzyłam.Ja chciałam pomóc, ale Ty to odbierasz jako atak na siebie i to, ze wywyższam się.To tak jakbyś napisała, ze lekarz który powie co Ci dolega to się mądrzy i wywyższa.Tak zapewne odbierasz wszystkich swoich dotychczasowych psychoterapeutów a oni naprawde chcieli Ci pomóc , no ale Ty i tak swoje wiesz.
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 25 sie 2008, 14:16
Aha i jeszcze jedno .Filomatko musisz zrozumieć , ze psychoterapia czasem bywa bolesna i nie polega tylko i wyłacznie na wsparciu typu "jaka ty jesteś biedna i nieszczęsliwa, wszystko bedzie dobrze a świat jest dobry bla bla bla" bo w ten sposób będziesz wiecznie tkwiła w tych swoich problemach ,nic się nie zmieni jeśli nie wykonasz żadnej pracy nad sobą a i trzeba jeszcze być świadomym swoich problemów , żeby wiedzieć z czym ma się walczyć a Ty za nic nie chcesz sobie ich uświadomić bo boli.To ja nie wiem kto Ci pomoże.
Myśle , ze jednak psychoanalityków to powinnaś unikać bo Ci bedą dla Ciebie zbyt chłodni i dyrektywni a oni tacy z zasady są.
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 sie 2008, 15:04
ESTER wczoraj przepraszałaś, że się uniosłaś, a dziś mówisz, że to były słowa prawy i wycofujesz się... Jesteś bardzo rozchwiana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 sie 2008, 15:09
IMHO Filomatka jest już świadoma, że to takie twory, wymysły. Nieuzasadniony lęk.

Czasami coś zaboli na terapii. Taka już jej natura. Ale nie jest ideą by bolało - to skutek uboczny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 25 sie 2008, 15:37
Psychoanalitycy to prastara szkoła, która odchodzi do lamusa w swojej czystej postaci. Ale jest dobra dla leni, którzy tylko zwalają na podświadomość, odbębnią 8h w przychodni, bo w szpitalach ich nie chcą, a potem idą sobie do domku, nie dawszy nic od siebie. Albo uważają, że problemy pacjentów to bujda - biedactwa.
Tak się składa, że chodziłam do psychoanalityka. Córka pewnej znajomej lekarki też chodziła. Facet pracował w szpitalu państwowym, był pełen problemów, rozdrażniony i trudny. Nie wiem czemu mam rozumieć to, że on też ma problemy, jak idziesz do dentysty i spieprzy ci zęba bo ma zły dzień albo upośledzenie manualne to będziesz mu współczuć czy się złościć? Ta dziewczyna chciała popełnić samobójstwo, bo coś jej takiego nagadał, no i dobrze jej rodzice zrobili - pozwali go do sądu.
Nie chodzi o ból w terapii. Trafiłam na dobrego lekarza, który mnie zrozumiał, ale był ZDROWY PSYCHICZNIE, nieuciążliwy i dobrze mi z nim się rozmawiało.Niestety nie miał uprawnień do psychoterapii i jedynie mógł mnie przekierować, widocznie uprawnienia dostają ci kiepscy, bo co mądrzejszy zajmuje się farmakologicznym leczeniem, albo robi karierę naukową i na nic nie ma czasu. Osoba pracująca z ludźmi ze schizofrenią, zaburzeniami, musi być ZDROWA PSYCHICZNIE. Inaczej przyjdą do niej ludzie, którzy naprawdę mają przekichane z objawami, a ona im powie, że najlepszą terapią to "dostać w d... od życia."
Jesteś rozchwiana emocjonalnie, czy oziębła uczuciowo - nie interesuje mnie to. Moja złość i rozdrażnienie wynika z tego, że nie robi się wam testów psychologicznych na predyspozycje do tego zawodu, a on jest specyficzny. Ból terapii to nic, w porównaniu, jak może zaboleć debilizm psychoterapeuty. Ale co tu dużo mówić - teraz każdy idiota może sobie zrobić dyplom.
Jeżeli ktoś chce być chirurgiem ma pod górę, bo robi wszystkie specjalizacje, cały czas się dokształca i go sprawdzają z praktyki. Na psychiatrów też może się zwraca większą uwagę, ale psycholodzy to święte krowy, grzejące sobie tyłek w poradniach.
Przytaczać twoich cytatów z Freuda nie będę, być może mamy nawet tą samą książkę, z tymże ja raczej zdaję sobie sprawę, że świat się nie kończy na jego teoriach, a ty nie bardzo.
Po co poszłaś na takie studia? Przecież gardzisz ludźmi "Z TAKIMI ZABURZENIAMI", uważasz, że "NIE DA SIĘ Z NIMI ROZMAWIAĆ." Żenada.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 25 sie 2008, 15:49
ESTER napisał(a):Wchodze na forum bo mam sama problemy, ale pewnie w to nie wierzysz bo Twoim zdaniem ludzie z "tego środowiska" to już nie maja do nich prawa,co?
Kończe studia i w związku z tym mam pewien zakres wiedzy, no fakt , ze trochę większy niż inni, ale nie uważam się lepsza z tego powodu, uwierz mi , ze jest mi wręcz trudniej jak się wiele rzeczy wie. Przytocz mi któregoś mojego posta w którym się mądrzyłam.


Informacje przeczytane na wikipedii to nie jest gruntowna wiedza. Czasami dajesz mi odczuć, jakbyś te studia przespała, takie głupoty piszesz.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 25 sie 2008, 15:56
namiestnik napisał(a):ESTER wczoraj przepraszałaś, że się uniosłaś, a dziś mówisz, że to były słowa prawy i wycofujesz się... Jesteś bardzo rozchwiana.


Tak przyznaje , że jestem rozchwiana emocjonalnie od 4 dni z powodu oczekiwania na wynik badania.Ale to chyba normalne, nie?
Niemniej jednak to były słowa prawdy a moje uniesienie polegało na tym , ze je napisałam.Z niczego się nie wycofuje.Popełniłam błąd, przyznaje się do tego.Nie powinnam kierować się emocjami a to zrobiłam.Przepraszam !
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 sie 2008, 16:04
No skoro nadal uważasz, że dostawanie w d. pomaga ludziom pozbyć się lęków to muszę się z Tobą nie zgodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek 25 sie 2008, 16:07
Ja również się nie zgadzam. Terapia "wstrząsowa" niedziała w nerwicy...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 25 sie 2008, 16:54
Ester to juz nie chodzi o to czy jestes impuswyna czy nie jestes co poweidzialas w emocjach a co nie ale powazniejsza sprawe jaka jest zdrowie innych bo z tego co wnioskuje przymierasz sie do takiej pracy.cytay;
""bo w ten sposób będziesz wiecznie tkwiła w tych swoich problemach ,nic się nie zmieni jeśli nie wykonasz żadnej pracy nad sobą a i trzeba jeszcze być świadomym swoich problemów , żeby wiedzieć z czym ma się walczyć a Ty za nic nie chcesz sobie ich uświadomić bo boli""
szereg podobnych oxymoronow wypisujesz.Wskykle bzdury.Juz piszesz jak przemadrzaly psychonalaity ktory nie wierzy ze jego metoda moze byc bledna ,albo zrzuci na pacjenta albop na paodwisaodmosc albo cholera wie na co.Jeszcze nie ejstes psychoanalitykiem a juz masz pobnie plebejskie tendecje co oni.Przytocz emoje posta bo komentwoalem te idiotyzmy w twoim wykonaniu
Wiez miedzy pacjentem a terapeuta zaciesnia sie rowniemiernie z poczuciem frustracji oraz bolu wyniklej obrobki nieswiadosci.Im bardzije sie ufa i przywioazuje do terapeuty tym wiecej sie jest wstanie przecierpiec [przepracowac problem]a jeszcze wiecej powiedziec.To dziala na zasadzie chinskiej puapki na palce im silniej sie probuje ja rozerwac tym mocniej sie zaciesnia[wiez terapeuta-pacjetn].To powoduje ze chory moze bez paniki wobec psychoanalityka przejsc trudny moment w terapi.Takze uwazam ze powod podalas bledny.Rzeczywistosc jest inna.Wiecej ludzi prozuca psychoterpie z przyczyn bardzo prozaicznych.Juz I.Yalom i C.Rogers bardzo slusznie dowodzily ze powodzenie terapi niezaleznie jakiej czesto jest zwiazane z cechami osobowosci terapeuty.Rzeczy pozornie drugoplanowe sa kluczowe dla kontaktu z pacjentem,jelsi tego kontaktu brak rzaden nawet najleprzy model terapi nie pomoze.Wielu chorych opuszcza psychoanalize z danym terapeuto z tego wlasnie pwoodu; psychoanalityk mietoli przeszlosc pacjenta swoim znuzeniem czesto wybija siew kluczowych momentach braki elokwencji.Powtarzanie rzeczy oczywistych ktorych nawet pacjent sie domysla.I pytania typu 'co chcesz odemnie uslyszec' oraz wiele innych jakze sztucznych wrecz zaczerpinietych z tanich teksstow z podrecznikow z USA[nawet tyisackrotne wyjasnianie mechanizmo obronnych oraz wksazywanie na uraz z dzieicnstwa nie pomoga co wielu tlumokow-analitykow nie moze zrozumiec].Na pacjencie to sie odbija mocno i irytuje,nawet bardzo irytuje.Wystarczy przejsc sie po forach poczytac opinie i od razu widac ze wtym tkwi klucz zaniechania psychoterapi przez wielu ludzi.Inna sprawa dobry psychoterapeuta jesli nie potrafi pomoc pacjentowi przejsc w opanowany sposob bolu i cierpienia na dordze terapi nie jest dobrym terapeutą.
Filomatke szlag trafial bo nic ja nie bolalo tylko debilizm psychioteraupy ktory co chwole gapil sie na zgarek.

"To Ty zaczełaś się kłócic bo zabolały Cię słowa prawdy a pozatym za bardzo wszystko bierzesz do siebie i własnie dlatego masz te swoje wszystkie problemy.Nic dziwnego , ze żaden psychoterapeuta Ci nie odpowiada."
Slowa prawdy? ze powinna dostac prozadnie w dupe wtedy by sie nie zajmwoaly pierdolami ? t o sa slwoa prawdy?I co ? poznije tez pwoiesz ze potencjalny rak i masz prawo sie unosic bo sie denerwujes zostatnio?
Zabardzo to wszystko bierze do siebie.Heh.Boto jets jej problem neurotyczni ludzie czesto c izaburzneiem osobowsci wszystko biora do siebie szczegolnie wtedy keidy maja ogromna podejrzliwsco,To jest determinwoane przez przeszlosc,patogenna rodzina itd.Ty nie rozumiesz ze to jest wlasnie ten problem ,ze to musi rozwiazac psyhoterpautea,zmienic jej postawe.T oejst przerzajace i o to w tym wszystkim chodzi.Kaczysz studia psychiatryczne masz 29 lat a zwyklych pdostaw i problemow nie rozumiesz,zwyklyc zlwoiek bez studiow anwet potrafi to zrozumiec ale ty nie.Jestes najzwyklej niebezpieczna w tym fachu.Swietnie pasujesz do psychoanalityka-partacza,juz wiem skad sie tacy biora.
Panikujesz bo bedziesz miala badania i moga u ciebie wykryc raka.Tu polwoa forum ma ZOOk na punkcie chorob,ciagle sie im wydaje zemaja albo guza mozgu albo raka albo hiv.Wiele osob calymi dniami mysli ze ma jakas chorobe nie boi sie 'wynikow' ale juz przymierz asie do zycia z ta choproba to twoje czekanie przy ich cierpieniu paro miesiecznym jest malym pikusiem.Ty udajesz dojrzala ,panienke pelna doswiadczenia oraz sily,ale byle strach rpzed wynikami spowodowal ze zaczelas sie wyzywac ,na forum [sama przyznalas].Wszysyc tu maja wieksze rpoblemy i nikt do na nikim nie przelewa tej zlosci tylko ty ,przyszla terapeutka.KAzdy mowi o swoich problemach ale ty wolisz mowi jaka jestes wtarda i nie zualasz sie na dsoba jak cala chmara neurotykow ale wolisz za to wylac caly gniew na innych i pisac icagle ze to normalne boc zkeas zna wyniki.nie Ester to nie ejst normalne u przyszlej terpaeutki.Jestes po rpostu slaba ,nie potrafisz zniesc stresu ani nerwow ,przelwas zna innych a pozniej sie bronisz.Kaczysz studia i wynioslas wiecej wiedzy nioz inni buahahaha ,subtelnie sie madrzysz,pochwal sie troche smialo;Kiedys pwiedz dziewczynie z zaburzneiami ze 'prawde' a jak sie zbije to w sadzie powiedz ze powiedzialas tylko' prawde' a ze sie zabila to jej wina za malo checi z jej strony na wyleczenie bylo.A pozniej sie dziwic ze psychoanaliza i polskie przychodnie roja sie od takich pomylek jak Ester.
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 25 sie 2008, 17:07
POST DO FILOMATKI ! ;)
Ej, ej Filomatka to Ty nie jesteś jednak taka słabiutka jakby się mogło wydawać.Potrafisz ukąsić. No , no masz jednak charakterek.Nie doceniałam Cię. :D Ale teraz to mnie zabolało. Ja się uczę zwykle z wykładów, ćwiczeń, seminariów, itd a także swoich i cudzych badań, obserwacji,wszelkich monografii naukowych itd., nie mam zwyczaju z książek choć oczywiście też do nich zaglądam.W wikipedii są błędy. Nie czytaj tego.Wszelkie poradniki też Ci odradzam.
Zapewniam Cię , że żaden psychoanalityk czy psychoterapeuta nie idzie po 8 godzinach do domu.Nie utrzymałby się z jednej pensji :lol: Zwykle biegnie do drugiej roboty i tak codziennie od 8.00 do 20.00.To jest naprawde cieżka praca.

"Ale jest dobra dla leni, którzy tylko zwalają na podświadomość, odbębnią 8h w przychJeżeli ktoś chce być chirurgiem ma pod górę, bo robi wszystkie specjalizacje, cały czas się dokształca i go sprawdzają z praktyki. Na psychiatrów też może się zwraca większą uwagę, ale psycholodzy to święte krowy, grzejące sobie tyłek w poradniach.odni, bo w szpitalach ich nie chcą, a potem idą sobie do domku, nie dawszy nic od siebie. Albo uważają, że problemy pacjentów to bujda - biedactwa."

Z tego co piszesz wnioskuje , że zupełnie nie wiesz co to jest psychoanaliza i na czym polega terapia analityczna czy psychodynamiczna. Nie mamy napewno tej samej ksiązki bo to nie jest jedna a kilkadziesiąt książek a już te akadamickie w większości nie są ogólnie dostępne.Zresztą studiowanie psychologii czy psychiatrii to nie są tylko książki, wiedza teoretyczna.To sa studia naukowe , podczas których robi się badania , pisze projekty badawcze , analizy, interpretacje itd.


"Tak się składa, że chodziłam do psychoanalityka. Córka pewnej znajomej lekarki też chodziła. Facet pracował w szpitalu państwowym, był pełen problemów, rozdrażniony i trudny. Nie wiem czemu mam rozumieć to, że on też ma problemy, jak idziesz do dentysty i spieprzy ci zęba bo ma zły dzień albo upośledzenie manualne to będziesz mu współczuć czy się złościć? Ta dziewczyna chciała popełnić samobójstwo, bo coś jej takiego nagadał, no i dobrze jej rodzice zrobili - pozwali go do sądu."

Teraz to już jasne dlaczego masz awersje do psychoterapeutów! No w sumie to się Tobie nie dziwie. Jednak nie wszyscy tacy są, ale zrozum , ze psychoterapeuta to też człowiek i ma prawo do gorszego dnia.Wydaje mi się też , ze masz wogóle spory opór przed zmianą.Ty jej naprawde nie chcesz !

"Osoba pracująca z ludźmi ze schizofrenią, zaburzeniami, musi być ZDROWA PSYCHICZNIE. Inaczej przyjdą do niej ludzie, którzy naprawdę mają przekichane z objawami, a ona im powie, że najlepszą terapią to "dostać w d... od życia."

Zaden psychoterapeuta nie powie osobie chorej na schizofrenie czy mającej jakieś inne ciężkie zaburzenia , ze polepszy mu się jak dostanie w d... od życia.Takich rzeczy się poprostu nie mówi takim osobom bo one to opacznie zrozumieją. Ja Ci tak napisałam bo uznałam , ze Tobie można bo nie jesteś chora psychicznie !!! Jesteś psychicznie zdrową osobą tak jak większość osób na tym forum tylko masz problemy osobowościowe i to wszystko.Takie problemy ma dzisiaj co trzecia osoba.

"Jesteś rozchwiana emocjonalnie, czy oziębła uczuciowo - nie interesuje mnie to. Moja złość i rozdrażnienie wynika z tego, że nie robi się wam testów psychologicznych na predyspozycje do tego zawodu, a on jest specyficzny. Ból terapii to nic, w porównaniu, jak może zaboleć debilizm psychoterapeuty. Ale co tu dużo mówić - teraz każdy idiota może sobie zrobić dyplom."

Oj robi się testy, jest naprawde ostra selekcja a kandydatom do tego zawodu stawiane są wysokie wymagania.Zresztą psychoterapeutą nie jest się odrazu po studiach. Nie wystarczy dyplom magistra.Trzeba jeszcze skończyć przeważnie 4 letnie szkolenie lub studia podyplomowe zeby otrzymać licencje czy certyfikat by móc prowadzić taką terapie.W tym czasie przyszli terapeuci muszą przejść jeszcze swoją własną terapie która min trwa 2 lata i to nierzadko właśnie analityczną.

"Jeżeli ktoś chce być chirurgiem ma pod górę, bo robi wszystkie specjalizacje, cały czas się dokształca i go sprawdzają z praktyki. Na psychiatrów też może się zwraca większą uwagę, ale psycholodzy to święte krowy, grzejące sobie tyłek w poradniach."

Nieprawda psychoterapeuci sa pod stałą kontrolą tzw.supervizorów którzy kontrolują ich prace i wskazują na ewentualne błędy które popełniają zwykle często z powodu nieuświadomionych swoich problemów.Wtedy muszą przepracować je jeszcze raz.Psychoterapeuci mają obowiązek korzystac z supervizji, zresztą inaczej by się udusili.

"Po co poszłaś na takie studia? Przecież gardzisz ludźmi "Z TAKIMI ZABURZENIAMI", uważasz, że "NIE DA SIĘ Z NIMI ROZMAWIAĆ." Żenada."

Gdybym tak uważała to wogóle bym tu nie wchodziła na to forum i tu nie pisała a tym bardzie do Ciebie ! ;)
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 25 sie 2008, 17:27
GAVRIL a tu Cię zaskocze.Psychoanaliza jest fascynująca i lubie o niej czytać, ale wcale nie chce związać z nią swojej przyszłości.
Psychoterapia poznawczo-behawioralna to jest to!

I co ?
Już mnie bardziej lubisz?

A ja naiwna myślałam , ze tutaj są tolerancyjni ludzie ! Ależ się pomyliłam !
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 25 sie 2008, 17:31
Z tego co piszesz wnioskuje , że zupełnie nie wiesz co to jest psychoanaliza i na czym polega terapia analityczna czy psychodynamiczna-- ty wiesz bo przecyztalas w ksiazce.Idz na do przychodni na psychoanalize.Posiedz z paroma partaczami i porownaj co co pisze w skaizce z tym co jest w rzeczysiwtosci .Jestes naiwna
Ty jej naprawde nie chcesz !-- oczywiscie ze nie chce filomatka,a ty to wiesz najlepiej bo nie uznajesz zly psychoanalitykow ,tylko slych pacjentow ajka jakis psycho analityk jest posrany i nie umie leczyc nie dlatego bo brak mu wiedzyale dlatgego bo brak mu cech osobosci ,kluktyr ,elemntarnej maniery ,czy po tym wszystkim mozna wpasc w furie.ale ty tego nie zrozumeisz bo tego nie pisalo w ksiazce tylk osame fachowe artykoly i uperlatywy.Gadasz dalej jak partasz analityk .Ty tego nie chcesz,jasne ze nie chce ,kto z problemai chce z nich wyjsc prawda?jej wina!podswiaodmosc!podswiadomie nie chce sie wyleczyc! Te twoje komenty przypomihnaja komunaly ksiezy co bronia swoich kumpli p ofachu 'ksiezy pedolili 'Ksiadz tez jest czlowiekiemm i ludzkie bledy tez go dotykaja' tak apropos od psychoanalizy do ksiezy nie daleko ,tez maja swoje dogmaty swoich slepych obroncow i swoich guru ,oraz orgazniaacje zgraje ciot.
Kiedy masz zdiagnzowoa chorobe psychcizna to nie wolno ci mowic ''powinnas dostac po dupie to przestaniesz sie bawic pierdolami' jak masz zdiagnzoowana zaburzenie osobosci to juz mzona, Ester ,litosic kobieta,ja juz nie wyrabiam,.zrozumz e nikom uani zdrowemu ani choremu t onie pomoze,ty naprawde wrodzilas sie w te plebejskie teksty.
nie wystarczy dyplom magisterka i 4 ;letnie studia, jeszcze trzeba umiec rozmawiac z ludzmi nie przez ksiazki ale pzez jezyk.Ty potrafisz tylko mowic co przecyztasz.
i ostatnie zdanie w twoim poscie.Ewidetnie probwoalas zdyskredtyowac filomatke mowiac ze ma zaburzenie osobosci i ze nie masensu dlatego z nia rozmawiac ,wlasnie to jest ciekawe,swietne podejscie do ludzi.Jesli tak nie uwazalas to po co tak pisalas?
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 25 sie 2008, 17:32
namiestnik słowa prawdy to nie te o "du.....pie".To były moje negatywne emocje.Chodziło mi o coś innego.Chciałam coś komuś przekazać, coś dobrego , ale wyszło inaczej.... Nie udało się ! No cóz tak czasem bywa.....
ESTER
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 18 gości

Przeskocz do