Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 24 sie 2008, 21:50
Brzydze sie graniem na litosic innych.Ester mowi to wszytsko teraz ,ciekawe dlaczgeo nie wczesniej.Daj juz spokoj,teraz na dodatek konfrontacja 'kto ma gorzje' czy moze ktos zamkna cten watek ?
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 24 sie 2008, 21:51
Do mnie jakoś Gavril ma szacunek. Nie zauważyłam, żeby był gburowaty wobec ciebie, ale jeśli stale go atakujesz to się nie dziw, każdy ma jakąś granicę wytrzymałości.
Pisałaś wiele przykrych rzeczy pod moim adresem i w sposób arogancki, zwłaszcza to że powinnam "dostać w d... to by mi się odechciało dupereli typu fobie". Wiesz co? pokazałaś tym swoje chamstwo, to może nie oceniaj innych.
Nie umiem ci współczuć, po tym jak mnie obraziłaś. Z moimi fobiami przecież nie masz problemu i ze wszystkim sobie świetnie radzisz, a ja jestem wg ciebie na dnie. Pognębisz jeszcze paru użytkowników swoimi radami to ci się humor poprawi. Zresztą jesteś taka wspaniała i tak sobie dasz radę, przecież zawsze to podkreślasz.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 21:54
W przyszłym tygodniu mam dzwonić we wtorek rano i pytać czy są te wyniki, ale w rejestracji powiedziano mi , że raczej w czwartek dopiero będą a to cała wieczność dla mnie :roll: Od tygodnia nie śpie po nocach , nie wiem co mam robić , co mam myśleć. Tak sobie teraz pomyślałam , że to chyba jakaś kara boska za to , ze kiedyś miałam te myśli "s" i teraz to mnie spotkało żebym doceniła życie. To chciałam Filomatce przekazać, ale jakoś tak wyszło inaczej, nie udało się...... :roll: Takie mam teraz ciężkie chwile a taki Gavril mnie jeszcze obraża, no nie no naprawde ja już nie moge.... :cry:
ESTER
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 24 sie 2008, 22:05
Nparwde ciekawe,tyle siedzneia na forum i ani slowa o potencjanym raku, badnaiach,dopiero teraz kiedy argumentow zabraklo aby bronic swoje 'growniarskjiego' zachowania.oczkeujes zpocieszneia?uzalanie sie nad soba przeciez nic nie daje.Ale spoko,na tle twoich lzawych wypowiedzi wyjde na potwora,bo tak ma byc ,prawda?jechac po ludziach za to ze maja problemy a pozniej pisac o swoich.I jeszcz eten zly gavril cie obraza..sama i przypsialas role tego zlego w watku ,czarnego charakteru a teraz ci sie to nie podoba.
"Tak sobie teraz pomyślałam , że to chyba jakaś kara boska za to , ze kiedyś miałam te myśli "s"" udajesz filomatke teraz czy co ?
Pisz eteraz pwoaznie jesli chcesz pisa co swoich problemach toz aloz watek nt temat i bedzie spokoj, daje ci slowo ze nie ebde sie udzielac i przezucajac strony slowa 'gowniatra' nie napotkasz
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 24 sie 2008, 22:06
Ester, trzymam kciuki :) ja w wieku 18 lat mialam wycinane guzy z piersi, tez strachu sie najadlam... naszczescie wszystko bylo okej..
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 sie 2008, 22:09
Ester. Współczuje Ci czekania.

Ale może powinienem powiedzieć, że właśnie Garvil Ci pomaga. Bo przecież daje ci w d... a jak sama piszesz to pomaga na fobie. Sorry - ale co chwila piszesz coś innego. Ja to odbieram jako efekt jakichś zaburzeń. Każdy z nas coś ma. Tym bardziej staraj się czytać to co wysyłasz zanim to wyślesz. Nie feruj innym terapii nie wiedząc dokładnie co jest i nie przygnębiaj. Jak widzisz Tobie to szkodzi. Może innym nawet bardziej w Twoim wykonaniu? Wychodzisz z założenia, że Twoje problemy są ważne a inni to niech lepiej ze swoimi "jakimiś" problemami się nawet nie wypowiadają. A najlepiej jak by mocniej dostali w d. To coś nie tak tu jest. Lepiej nie bierz się za leczenie innych bo skutki mogą być opłakane. A potem będzie Cię bolało sumienie. Sorry za ostre słowa. Ale popatrz - skoro wszyscy coś krytykują - (nawet Ty bezwiednie) to coś w tym musi raczej być? Nie jestem fanem teorii miliona much i g. jako najlepszego w takim razie - ale warto się nad tym zastanowić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 22:09
Wiesz co Gavril ja nie potrzebuje litości, może wsparcia to napewno by mi się teraz przydało.Ale Ty tego nie jesteś niestety w stanie zrozumieć.

"Brzydze sie graniem na litosic innych.Ester mowi to wszytsko teraz ,ciekawe dlaczgeo nie wczesniej.Daj juz spokoj,teraz na dodatek konfrontacja 'kto ma gorzje' czy moze ktos zamkna cten watek ?"

Odniosłam wrażenie , że nie wierzysz w to co napisałam.Ja nie mam w zwyczaju obnosić się ze swoimi troskami i dlatego o tym nie pisałam wcześniej , tak jakoś ze mnie teraz to wyszło....
Nie o to chodzi żeby się prześcigac w tym kto ma gorzej,dla każdego jego problem jest trudny,ja to rozumiem.Mam dać już spokój? Bo Twoje zawsze musi być na wierzchu?
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 sie 2008, 22:14
Dla jednych łatwiejszy dla innych trudniejszy. Każdy w jakiś tam sposób boi się o swoje życie i zdrowie. No prawie każdy. Niektórzy jednak popadają przy tym w fobie. I wtedy te same problemy są trudniejsze. Trudniejsze potrafią być nawet wyimaginowane problemy. Postaraj się to zrozumieć.

Obnoszenie się z problemami to nie to samo co hipchondria.

Tak czy inaczej oby wyszło, że jest ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 24 sie 2008, 22:19
Nie jestem wstanie zrozumiec hipokryzji i hiporytek.Dziwisz sie ze nie wierze ?po tym wszystkim trudno mi uwierzyc w jakokolwiek twoja intecje,tak zmienialas zdania.opinie.
Zaloz nowy temat i tobie bedzie wygodniej i im.
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 22:38
namiestniku ja nie mam żadnych fobii !!!! To jest mój realny problem, naprawdę może się okazać , ze jestem śmiertelnie chora !!! Wyszedł mi guz w usg i te wyniki badań mają dać odp.czy jest on łagodny czy złośliwy !


"Sorry - ale co chwila piszesz coś innego. Ja to odbieram jako efekt jakichś zaburzeń. Każdy z nas coś ma. Tym bardziej staraj się czytać to co wysyłasz zanim to wyślesz. Nie feruj innym terapii nie wiedząc dokładnie co jest i nie przygnębiaj. Jak widzisz Tobie to szkodzi. Może innym nawet bardziej w Twoim wykonaniu?"

Nie zauważyłam żebym co chwila pisała coś innego.To pewnie Ty czytasz nie uważnie moje posty. "Jak widzisz Tobie to szkodzi" Co mi szkodzi? Wyjaśnij mi może.Jak narazie nikt mi tutaj nie oferował żadnej terapii i przygnębiona waszymi postami też się nie czuje wcale więc nie wiem o co Ci chodzi.
Nie ja nie uważam , ze inni maja mniej wazne problemy, poprostu wtedy, już zresztą o tym pisałam wcześniej, poniosły mnie emocje co jest normalne i się może zdarzyć każdemu.Nie ranią mnie Twoje ostre słowa, ja się nie boje krytyki, potrafię wyciągać wnioski z różnych doświadczeń,szybko uczę się na błędach do których potrafię się przyznać, nie popadam tak szybko w zwątpienie czy frustrację,tego się nie obawiaj.
Co do Gavrila to ja nie widze tego żeby on mi dawał w du.....pe a zresztą ja już własnie teraz porządnie dostałam od życia i momentalnie przeszły mi wszelkie myśli "s" i tym podobne.
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 sie 2008, 22:51
ESTER napisał(a):namiestnik myśle , ze gdybyś teraz był na moim miejscu to nie byłby dla Ciebie mały pikuś.


To jest właśnie ten problem na który zwracałem Twoją uwagę. Dla Ciebie Filomatki problem to pikuś. Moje czekanie na wynik badania też pewno tak? A Twoje już nie. Uwierz, że Filomatka mogła przeżywać to jeszcze gorzej niż Ty.

Ten wynik ma wykluczyć albo potwierdzić raka.Nie wiem czy mnie rozumiesz ,czy Ty też to przeżywałeś,ale chyba nie bo to jest problem ogromny dla każdego człowieka, to jest poprostu naturalne, dla nikogo to nie byłaby błahostka , nawet dla Ciebie.Uwierz mi.


Dla nikogo nie byłaby to błahostka. Ale dla niektórych większy problem dla innych mniejszy. Też mi w to uwierz.

Ja niedawno miałem wycinaną zmianę nowotworową (tak to się fachowo nazywa). I miałem badanie czy cały został wycięty i czy był złośliwy. To, że był wiedziałem już przed operacją. Wiem jak to jest. Jak rozumiem Ty jeszcze nie wiesz czy w ogóle masz raka. A nie jesteś na etapie wycięcia i badania czy złośliwy, czy miał przerzuty. Ale nie stopniujmy. To zresztą jak pamiętam nie ma akurat znaczenia na co się czeka. Zawsze trochę jak czekanie na wyrok.

Ty uwierz mi, że taka fobia przed hiv może boleć duuuuużo bardziej niż czekanie na to czy się miało zwykły nowotwór czy złośliwy. To wiem bo sam przeszedłem. A z tego co widzę to Filomatka ma przed tym duuuużo większy problem.

Jedno jest prawdziwe NASZE PROBLEMY ZAWSZE WYDAJĄ NAM SIĘ NAJWIĘKSZE!

Twój lęk jest uzasadniony. Choć może nie - nie przytaczasz szczegółów.

Może by nie dramatyzować dodam, że to miałem tylko na nodze - czyli niby nie takie ważne dla życia. Choć po zezłośliwieniu też nie żyje się zbyt wiele miesięcy. No i że mi ogólnie ostatnio dość obojętne czy ja będę żył czy nie.

Ja na swoje wyniki czekałem 3 tygodnie.


namiestniku ja nie mam żadnych fobii !!!! To jest mój realny problem, naprawdę może się okazać , ze jestem śmiertelnie chora !!! Wyszedł mi guz w usg i te wyniki badań mają dać odp.czy jest on łagodny czy złośliwy !


Dopiero teraz widzę. No to masz identyczną sytuacją jak ja kiedyś. Wierz mi, że problem czy mam hiv był duuuużo poważniejszy dla mnie.

Po 1. To, że problemy Filomatki są fobią nie znaczy, że są mniejsze. Wręcz bym uważał, że dla niej to większe.

Po 2. Dla Filomatki fobia to jej REALNY problem.

Macie poprostu RÓŻNE problemy.

przygnębiona waszymi postami też się nie czuje


No właśnie to szkodzi Tobie. Inni ci dowalili i to Cię przygnębia. Tak samo jak Ty dowaliłaś Filomatce pisząc o jej problemach "jakieś" i, że powinna dostać kopa w d.

Ja tak wcale nie myślę. Owszem czasami dostanie kopa w d. poprawia. Ale nie zawsze.


O to mi właśnie chodziło. No rozumiem - każdego mogą ponieść emocje. Dlatego zwracaj uwagę co piszesz. Bo uderzając tak w Filomatkę uderzasz w jej prawdziwy problem - to trochę tak jak by ktoś uderzał w twój nowotwór by się zezłośliwił. Ja tego Tobie nie życzę. Pamiętaj też, że po części Twój strach to też fobia. Znakomita większość nowotworów nie jest śmiertelna. A twój lęk... widzisz wydaje się uzasadniony. Ale gdzie postawić granicę? A może lęk Filomatki też? Może zaobserwowała u siebie coś co ją do tego skłoniło? Ta granica jest płynna. I to normalne, że każdy człowiek boi się o swoje zdrowie i życie.

W każdym razie oby się okazało, że jest oki - a Twój lęk o to, że to złośliwy jest nieuzasadniony.

Ale i też oby lęki Filomanki, Kajmanki i każdej innej osoby z forum też okazały się po pierwsze nieuzasadnione, a po drugie by znikneły - przede wszystkim.

Popatrz na to z dobrej strony - jeszcze kilka dni, góra tydzień i skończy się Twój strach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 23:04
gavril princip napisał(a):Nparwde ciekawe,tyle siedzneia na forum i ani slowa o potencjanym raku, badnaiach,dopiero teraz kiedy argumentow zabraklo aby bronic swoje 'growniarskjiego' zachowania.oczkeujes zpocieszneia?uzalanie sie nad soba przeciez nic nie daje.Ale spoko,na tle twoich lzawych wypowiedzi wyjde na potwora,bo tak ma byc ,prawda?jechac po ludziach za to ze maja problemy a pozniej pisac o swoich.I jeszcz eten zly gavril cie obraza..sama i przypsialas role tego zlego w watku ,czarnego charakteru a teraz ci sie to nie podoba.
"Tak sobie teraz pomyślałam , że to chyba jakaś kara boska za to , ze kiedyś miałam te myśli "s"" udajesz filomatke teraz czy co ?
Pisz eteraz pwoaznie jesli chcesz pisa co swoich problemach toz aloz watek nt temat i bedzie spokoj, daje ci slowo ze nie ebde sie udzielac i przezucajac strony slowa 'gowniatra' nie napotkasz


Bo dowiedziałam się o tym dopiero 4 dni temu dlatego dopiero teraz to napisałam, ale żałuje.
A pozatym, no właśnie ,ja się nie użalam nad sobą i nie obnosze ze swoimi troskami dlatego nic o tym nie pisałam wcześniej i pewnie bym nie napisała , ale.... no w sumie to sama nie wiem dlaczego.....
Nie oczekuje pocieszenia bo wiem , ze to i tak nic mi nie pomoże.Teraz to Tylko Bóg mi może pomóc.
Ja nie udaje Filomatki. Nie wierzysz w Boga? Przysięgam , ze jak badania wyjdą ok to już nigdy nie pomyśle sobie , ze chce sie zabić.! Nie załoze wątku bo to bez sensu, nie rozumiem dlaczego miałbyś się nie udzielać, ja Cie nie dyskwalifikuje tylko i wyłacznie dlatego , ze nazwałeś mnie "gówniarą".Zle to odebrałeś, naprawdę.Aha ,ja nie jestem hipokrytką a pozatym to jest forum i tutaj mozemy pozwolić sobie na szczerość więc po co miałabym nią być.
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 23:23
"przygnębiona waszymi postami też się nie czuje"

No właśnie to szkodzi Tobie. Inni ci dowalili i to Cię przygnębia.


Ale ja wyrażnie napisałam , ze mnie to NIE PRZYGNEBIA WCALE ! Więc mi nic nie szkodzi! Nikt mi nie dowalił, o co Ci chodzi?
Co do Filomatki to rozumiem Twój przekaz. Faktycznie nie pomyślałam o tym , ze ona mogła tez przecież cos zauwazyć u siebie.I jej lęk o zdrowie i życie był uzasadniony.Tu się z Tobą zgodzę.
Mam podobną sytuacje jak Ty wcześniej.Ja muszę czekać jeszcze chyba tylko 4 dni.Nie wiem jak to zniosę. A co Ty wtedy robiłeś żeby nie myśleć?
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 24 sie 2008, 23:40
ale żałosny wątek się zrobił :shock: a szkoda...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do