Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kakunia 123 03 kwi 2014, 17:06
Ja np. siedzę i ruszam nerwowo nogami wiecie noga na nogę i hustam tak....albo cały czas musze coś z palcami robić itp..nie wiem czemu...no i macam węzły znowu calusieńki czas...Teraz mnie te drżenia masakrycznie męczą więc ciągle chodze bo jak chodzę to ich tak nie mam....byle by czymś głowę zająć. CO do tego żółknięcia to dziwne to ;/
All we need is faith
Faith is all we nee
d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
03 lut 2014, 20:12
Lokalizacja
Nott's

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 03 kwi 2014, 17:06
Dziewczyny, a doświadczyłyście kiedyś takiego dziwnego wrażenia znalezienia się na krawędzi, na granicy wytrzymałości psychicznej?
Macie tak, że przestraszacie się czegoś bardziej niż do tej pory? Np. drzwi nagle głośno chlapną albo pies zaszczeka jak wściekły?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 03 kwi 2014, 17:32
evvelinka, ja raz mialam tak, ze pilam sobie herbate, a nagle zadzownil dzownek do drzwi - i nie wiem dlaczego, ale tak sie przestraszylam, ze cala herbate wylalam, tak mi sie reka zatrzesla :D

Ale nie raz mialam tak, ze juz balam sie, ze jestem w takim stanie, wykonczenia psychicznego, ze bede miala zalamanie totalne, i nie bede w stanie w ogole funkcjonowac, jedynie do szpitala, zeby naćpali prochami i w jakis kaftan wlozyli. I myslalam juz nie raz, ze nie poradze sobie dalej w zyciu. Ale... zawsze potem bylo lepiej, i przychodzily lepsze dni. Wiec teraz nawet jak sie czuje tak, ze nie jestem w stanie robic nic i tez zaczynam sie bac, ze to juz granica wytrzymalosci mojej, to sobie przypominam, ze to tylko moja glowa tak mysli i czuje, a niedlugo bedzie na pewno lepiej.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ellwe 03 kwi 2014, 17:38
evvelinka, ja mam tak samo, ale po pewnym czasie przechodzi tak jak mówi nerwa. Miałam tak jakieś dwa tygdnie temu, byłam całkowicie załamana i planowałam sama jechać to Gniezna, żeby mnie zamkneli w szpitalu albo zgłosić się na jakiś oddział psychiatryczny, ale kilka dni obiorę leki i robi się lepiej przynajmniej na jakiś czas. Teraz nawet mniej siedzę na forum, bo nie mam takiej potrzeby i czuję sie w miarę ok. Ciekawe tylko jak długo??? :roll:
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 03 kwi 2014, 17:50
evvelinka napisał(a): Jednak wiele razy trafiłam z badaniami... wymyśliłam sobie po objawach

Ja tak właśnie miałam z boreliozą - sama ją sobie zdiagnozowałam. Na szczęście w czasie, kiedy ciągle "marudziłam", że czuję się źle <a jeszcze nie było wiadomo, co mi jest> lekarze nie patrzyli na mnie jakoś dziwnie ;) W sumie to nawet jestem pod wrażeniem <pozytywnym>, że przy stwierdzonej boreliozie oni drążą dalej - nawet do hematologa mnie już wysłali <a obraz krwi mam idealny>. Ciągle mi powtarzają, że chcą mieć pewność, że to nic więcej, że jestem taka młoda.
Co do chlamydii - polecam ją zrobić Western Blottem <piekielnie drogie, ale dokładne>. Ja robiłam tylko w klasie IgA.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 03 kwi 2014, 18:04
Wiecie co... jestem taka rozdarta wewnetrznie troche :) że tak powiem.

Z jednej strony czuje sie fatalnie, i naprawde ciezko wyobrazic mi, zeby tak ludzie sie czuli praktycznie non stop. Ze to nie jest zycie, tylko ciagla meczarnia, bo a to to, a to tamto - ciagle coś. A przeciez normalni ludzie, zyja, pracuja, bawia sie. Nawet jak im coś dolega, to jest jakas tam drobna czesc ich zycia. A moim , mam wrazenie, owladnął ten ciagly kiepski stan.

Ale z drugiej strony... zazwyczaj jak ktos sie zle czuje, to po nim to widac (jest blady, slaby itd.) po mnie watpie zeby znajomi w pracy widzieli, ze cos jest nie tak. Po drugie, czasem np. caly dzien jestem zmeczona, oslabiona - a nagle wieczorem dostaje energii i ide sobie na spacer np 3km (ja nie chdoze za duzo, wiec dla mnie to duzo :D ). Albo np. miewalam stany, ze ledwo sie trzymalam na nogach (pare miesiecy temu w samolocie) i balam sie, ze po prostu nie dojade do domu. Ledwo odebralam bagaz, serio, ostatkiem sił. A potem... w pociagu nagle przeszlo, i mimo ze mialam brac taxowke z dworca, to pojechalam autobusem i jeszcze wtargalam 20kg walizke po schodach - i nie bylo problemu.
Albo np. jak zapier...ol w robocie mialam, i duzo rzeczy do ogarniecia to nagle jakos sie lepiej czulam, wracalam wieczorem zmecozna, ale taka zmeczona w pozytywnym sensie.

Wiec to wszystko - z jednej strony mowi mi, ze te rozne dolegliwosci musza byc nerwicowe. Bo jak bylaby powazna choroba, to byloby coraz gorzej, i naprawde nie dalabym rady w koncu funcjonowac, nie miala siły tak realnie. A czesto to wyglada na beznadziejne samopoczucie, ale baardzo subiektywne. A z drugiej ciagle powraca mysl, ze no ale nie mozna sie tak czuc przez nerwy.

No i nie wiem. Takie tam rozterki mam :))))
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Lisa_ 03 kwi 2014, 19:23
nerwa, A wiesz, ja mam dokładnie tak samo. Nie widać po mnie, że coś jest nie tak, dlatego często mama mi zarzucała, że nie sprzątam, że nie pomagam, że przestałam eksperymentować w kuchni i tylko siedzę albo leżę. A ja nie miałam siły. Tylko, że wyglądałam dobrze, jak musiałam gdzieś iść, dawałam radę, z trudem, ale dawałam. No i miałam przebłyski świetnego samopoczucia. Więc wydaje mi się, że nerwica może tak działać... ;)


Mam nową pasję, serial "Śmierć na 1000 sposobów" xD
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 03 kwi 2014, 19:48
Lisa_, ale super! nie znalam tego :) ale juz zaczelam ogladac :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Lisa_ 03 kwi 2014, 19:52
nerwa, Hahahah, można sobie nieźle banię zryć, więc ostrożnie ;d Jeszcze jest takie coś jak "przedziwne rodzaje śmierci" trochę więcej tam tlumaczą ; p

-- 03 kwi 2014, 18:53 --

Piszczel mnie dalej boli... ogólnie strzyka mi byle gdzie dziś xD
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rozczarowana88 03 kwi 2014, 20:11
nerwa napisał(a):Wiecie co... jestem taka rozdarta wewnetrznie troche :) że tak powiem.

Z jednej strony czuje sie fatalnie, i naprawde ciezko wyobrazic mi, zeby tak ludzie sie czuli praktycznie non stop. Ze to nie jest zycie, tylko ciagla meczarnia, bo a to to, a to tamto - ciagle coś. A przeciez normalni ludzie, zyja, pracuja, bawia sie. Nawet jak im coś dolega, to jest jakas tam drobna czesc ich zycia. A moim , mam wrazenie, owladnął ten ciagly kiepski stan.

Ale z drugiej strony... zazwyczaj jak ktos sie zle czuje, to po nim to widac (jest blady, slaby itd.) po mnie watpie zeby znajomi w pracy widzieli, ze cos jest nie tak. Po drugie, czasem np. caly dzien jestem zmeczona, oslabiona - a nagle wieczorem dostaje energii i ide sobie na spacer np 3km (ja nie chdoze za duzo, wiec dla mnie to duzo :D ). Albo np. miewalam stany, ze ledwo sie trzymalam na nogach (pare miesiecy temu w samolocie) i balam sie, ze po prostu nie dojade do domu. Ledwo odebralam bagaz, serio, ostatkiem sił. A potem... w pociagu nagle przeszlo, i mimo ze mialam brac taxowke z dworca, to pojechalam autobusem i jeszcze wtargalam 20kg walizke po schodach - i nie bylo problemu.
Albo np. jak zapier...ol w robocie mialam, i duzo rzeczy do ogarniecia to nagle jakos sie lepiej czulam, wracalam wieczorem zmecozna, ale taka zmeczona w pozytywnym sensie.

Wiec to wszystko - z jednej strony mowi mi, ze te rozne dolegliwosci musza byc nerwicowe. Bo jak bylaby powazna choroba, to byloby coraz gorzej, i naprawde nie dalabym rady w koncu funcjonowac, nie miala siły tak realnie. A czesto to wyglada na beznadziejne samopoczucie, ale baardzo subiektywne. A z drugiej ciagle powraca mysl, ze no ale nie mozna sie tak czuc przez nerwy.

No i nie wiem. Takie tam rozterki mam :))))


DOKŁADNIE, PODPISUJĘ SIĘ POD TYM WSZYSTKIM OBIEMA RĘKAMI. Ja właśnie wróciłam z roweru- przejechałam jakieś 25 km ;). Koncówkę drogi wracałam w ulewie. I co? Nagle nic mnie nie boli, aż dziwne, ze mam tyle siły. A gdy czuję się źle (np. zaledwie parę dni temu) to nie chce wychodzić z domu, mam wrażenie, że zaraz się po prostu przewróce, rozpadnę na kawałeczki. Niby wiem, ze te dolegliwości są nerwicowe, ale z drugiej strony...i zaczyna się analizowanie, dzielenie włosa na czworo i w końcu już nawet nie wierze racjonalnemu myśleniu.

-- 03 kwi 2014, 19:15 --

marta80, mam identycznie ze swędzeniem. To nasila się właśnie keidy mam takie nerwowe okresy. Że jakby przelewam to na ciało. Aż, słuchaj mam strupy na łydkach np. To samo ręce. Najgorzej jak niby się chcę na czymś skupiam, ale jednocześnie ta czynność nie zajmuje mnie w 100% (tak jak mówisz- oglądanie tv, u mnie to też czytanie ksiażki itp.).

Ellwe, Też już myślałam, że to koniec. Że już nie ma wyjścia, że ten stan przebił wszystkie poprzednie. Ale po chwili totalnego 'nie wiem, co mam robić, paraliżuje mnie strach' jakoś dawałam radę i ogarniałam wszystko i były piękne chwile. Czasem dopada mnie taki lęk, że nastepnym razem to się 'nie wywinę' i 'to' zepsuje mi całe życie, że nic nie uda mi się ossiągnąć przez swoje 'porycia'.

No, to się rozgadałam :D
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
27 mar 2014, 20:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 03 kwi 2014, 20:24
rozczarowana88, Lisa_, dziewczyny fajnie, ze tez tak to odbieracie, bo to jednak daje nadzieje, ze jednak prawda z tym podlzoem nerwicowym :)

Ja czesto mam tez tak, ze nie chce mi sie isc na spacer, nie mam sily, oslabienie w rekach, nogach itd. I mysle sobie.. no dobra, to tylo wyjde przed blok, zeby sie powietrza swiezego nawdychac i wroce. I praktycznie zawsze jak wyjde i zaczne isc, to nagle juz lepiej sie czuje i moge chodzic (mimo, ze na poczatku wydaje mi sie, ze nie dam rady tyle przejsc).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Lisa_ 03 kwi 2014, 20:44
nerwa, Bo to się tak z nami bawi, za wszelką cenę próbuje przekonać nas do tego, że jesteśmy słabsze, niż faktycznie jesteśmy... Dlatego to choroba, którą trzeba pokonywać każdego dnia, wychodząc z domu, walcząc z własnymi słabościami. Za nic się nie poddawać, choćby nie wiem co ;)
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 03 kwi 2014, 20:52
Lisa_, dokladnie. I wiesz co, ja jak kiedys mialam akcje z sercem, tego sie balam, to ciagle kołatanie mialam itd. Ale potem jakos sie ogarnelam, duzo o tym poczytalam i juz sie nie balam. To serce odpiscilo. I teraz czuje, ze zlapalo na tkaie oslabienie itd. Bo tego nie jestem w stanie "okiełznac" :) Ale tez czytalam, nerwcia mysli, ze da nam poczucie slabosci, to nas zatrzyma. Ale jak mimo wszystko bedziemy starac sie cos robic, mimo slabosci, to zobaczy organizm, ze to jest zludne uczucie, bo czujemy sie tak, ale jestesmy w stanie robic to czy tamto, wiec cos tu nie gra. I wtedy powinno to zmeczenie przesjc.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 03 kwi 2014, 20:55
hejo, wróciłam do mamusi i pisze do was dziewczynki z cieplego juz lozeczka <3 i z kotem w nogach....
Ja mam tak, w domu czuje sie zle... ide na zajecia do moich kolegow i kolezanek i nagle nic mnie nie boli;/ ;/;/;///.....
Ja tylko sie zbadam jeszcze na bolerioze i toczeń. i koniec. w dupje mam. bo co wiecej mam zrobic ? graczki nie mam, aptetyt mam, nie trace na wadze nie ehstem zolta zielona , nie srma pod siebie, nie wale glowa w slup nic juz nie wymysle wiecej.
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do