Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Konrad 10 gru 2005, 01:14
Hehe ale zobaczcie - pomimo tego, że w nerwicy objawy są tak

diametralnie różne, to choroby każdy sobie wymyśla prawie te same. Każdy wybiera coś z mózgiem (udar, guz, rak tfu nie mowię

już nic więcej hehe ), z sercem lub z psychiką (schizofrenia). Hahahaa tak jakby to było śmieszne co? :) No ale śmieję się bo

ja mam to samo i tak samo jak WY panicznie się boję (czasami). Dzisiaj mam spokojniejszy dzień więc mogę się ponabijać sam z

siebie i z mi podobnych :) Czemu nie wymyślamy że mamy np. grzybicę stóp albo próchnicę? :lol: Powiem Wam dlaczego - bo to

by nie było dla nas drastyczne i przerażające :) Lepiej masakrować się gorszymi chorobami żeby mieć się czego bać :)
Konrad
Offline

przez Gość 10 gru 2005, 02:32
hehehe ja mam inne choroby od was,hihihi...dziś też mam dobry

humor.ja sobie kiedyś wymiśliłam ,ze mam raka węzłow chłonnych.teraz mysle,z mam coś z płucami.upierdliwe to bardzo

,popieram
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 12:25
jak mam złe dni to ciągle myślę chorobie serca. te narwobóle

mnie dobijają. chociaż juz się ich nie boje. jezelu chodzi o hipochondrię to jestem osobą która wmówi sobie wszystko.

dlatego nie mogę czytac żadnych ulotek, składu leków, skutków ubocznych. poprostu już wtedy albo nie zażyję tego leku , albo

jak już zażyłam to odczuwam wszystko. nie wiem co zawiera mój lek i jakie są skutki uboczne. napewno już jestem

uzalezniona
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 10 gru 2005, 13:19
To ja sie też dołoze do tematu.Rak mózgu,żołądka.Choroby

serca tez nie sa mi obce.Lęk przed psychopadztwem,przed chorobą psychiczna czyli "zwariowaniem".Troche sie tego nazbierało.A

i mała ciekawostka;kiedys bałem sie choroby wrzodowej żołądka.No i wykrakałem.Mam wrzody na dwunastnicy :( .Zdjagnozowane!!!

I co ciekawe,juz sie nie boję tych "wrzodów" tylko "gdy sie odzywaja" staram sie je jak najszybciej"uciszyć".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Gość 10 gru 2005, 19:20
Lek przed choroba psychiczna. Przeczytalem pare ksiazek na

ten temat i teraz uwaznie obserwuje swoje emocje i boje rozpadu osobowosci. Najstraszniejszy jest lek, ze zwariuje i zrobie

komus krzywde (jestem pacyfista, wiec cholernie mnie to przeraza). Do tego, odkad przeczytalem o matrixie, czasem przydarza

mi sie cos jakby depersonalizacja:)

Super, nie?:)

Ale zyje zupelnie normalnie - pokonalem nerwice dawno temu,

teraz glownie podryguje (ta nerwica). Uprawiam duzo sportu, a kiedys jak znajde czas i kase, zatre te nerwice

zupelnie.

O ile to nie jest cos powazniejszego, oczywiscie. No bo dlaczego niby mialbym byc dobrze zdiagnozowany?

Lekarze przeciez sie myla;)
I tak w kolko.

Pozdrawiam wszystkich
Gość
Offline

przez nerwus wielki 11 gru 2005, 16:47
pamiętam to. Kiedy się zaczęło miałem problemy z kwasami

żółądkowymi, lekarz chciał szukać u mnie wrzodów. Mineło. Potem z kolei powiedzieli mi że serce za szybko bije, czego w ogóle

nie czułem. I co? I wtedy DOPIERO zaczeło mi walić. Potem przez kolejne dni kłuło mnie w paru miejscach, bóle w klatce,

problem z oddychaniem itd. Wyobrażałem sobie chyba wszystkie możliwe choroby. Stwierdziłem, że myslę o tym za dużo i

powiedziałem sobie, że co będzie to będzie a wszystkie objawy mam w czterech literach. Dzisiaj nic z tego nie zostało,

czasami mam gorszy dzień.
nerwus wielki
Offline

Avatar użytkownika
przez Fermina 12 gru 2005, 23:03
Ja na począku wmawiałam sobie guza mózgu. Dzisiaj, podobnie

jak Ty Marlow boję się schizofrenii, ale jakoś coraz mniej. Schizofrenia i nerwica to dwa zupełnie odmienne przypadki... Cały

czas to sobie powtarzam i może w końcu wbiję to sobie na stałe do tej mojej głowy ;)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez KOREK 12 gru 2005, 23:12
Schizofrenia...no tak oczywiście,że podejrzewałem że sie u

mnie rozwija.A po przeczytaniu kilku ksiazek na jej temat/i po dopasowaniu objawów do siebie-czasami troche na siłe/byłem juz

prawie pewien,że na nia choruje.A pozniej te obawy powoli zanikły......czego i wam życzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez marlow 12 gru 2005, 23:42
W piątek byłem u psychiatry,który powiedział mi że na 100%

nie mam schizofreni i spytał czy chce,żeby mi to dał na piśmie,żebym powiesił to sobie na ścianie :)
A przypomniałem

sobie,że w wakacje gdy chodziłem ze znajomymi do lasu na ognisko,cholernie bałem się kleszczy i chorób które

przenoszą(zapalenie opon mózgowych)
Teraz mam "wkrętke",że jak byłem dzieckiem to napewno miałem ADHD :lol: Jeszcze mam

pewnie kilka tysięcy chorób "do przerobienia" :)
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez Nonenow 13 gru 2005, 10:26
Marlow, ja sie zaczynam zastanawiac czy nie cierpie na

rozdwojenie jazni - i czy Ty nie jestes moim drugim 'ja':D:D

Bo moglbym sie podpisac rowno pod wszystkim co

piszesz:) A z tym ADHD to juz mi szczeka opadla - to MOJE najnowsze odkrycie!

Pozdrawiam
Nonenow
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 13 gru 2005, 11:47
MOJA córka miała ADHD a wyciszała sie przy puzlach . nie

czytałam o tym bo to wykryto u niej po fakcie.

jezeli chodzi o ADHD pomyślałam sobie chyba mają to że ludzie którzy

usilnie wywołują w domu awantury o byle bzdurę, którzy nie potrafią zorganizowac sobie czasu jak mają wolne, nie wiedzą co ze

sobą zrobić gdy jest urlop .Tacy pracocholicy , którzy nauczyli się żyć z pewną dawką adrenaliny i jak ona im opada to ją

sztucznie podnoszą. ludzie wywodzący się z rodzin dysfunkcyjnych, często to mają.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 13 gru 2005, 11:49
oczywiście nie twierdzę że macie takie rodziny!!

przepraszam!! mówię ogólnie
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Magda-27 13 gru 2005, 14:14
Ale my wszyscy jesteśmy zakręceni :D Ja też ciągle myśle że

mam jakieś straszne choróbska, ale badania zawsze mam w porzadku :!: Ostatnio mój brat stwierdził że chyba mi całkiem odwala

i niedługo zacznę chodzić w garnku na głowie z obawy przed ufoludkami chcącymi wejść mi do mózgu. Nieźle to sobie wymyślił,

ale jeszcze nie jest ze mną tak tragicznie :D :D :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez marlow 13 gru 2005, 14:46
ja garnka na głowe nie włoże,bo od jakiegoś czasu mam

skłonności do klaustrofobi :) Windy i autobusy roxxx
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do