Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 17 sie 2008, 23:18
Filomatka, aidsfobia wydaje sie tak samo straszna jak kancerobofia(moje)..jestem ciekawa kto w ogole zapoczatkowal lęk przed tym.. :shock: :shock: :shock:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 17 sie 2008, 23:47
hehehe, ja tu teraz nie mam czasu mysleć o hivie, na niego się tak od razu nie umiera :D ale brzmi strasznie ten hiv, strasznie się kojarzy :twisted: ja mam tu teraz bliższe zmartwienia i objawy :shock: Hiv może więć poczekać :D
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 17 sie 2008, 23:48
Media i w ogóle. U mnie chyba początkiem było zbytnie zainteresowanie chorobami, potem przyporządkowałam dziwne fakty temu, że mogę mieć aids. Nie jestem w grupie ryzyka. Nie byłam narkomanką, moje życie sexualne też wcale nie wskazuje na to że mogłabym mieć hiv. Opatrzyłam facetowi rękę, obryzgał mnie krwią, ale to nie wystarczy. Nie mogę iść jednak na testy. Wtedy psychiatryk murowany :(
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 18 sie 2008, 00:11
U mnie to media zdecydowanie, nigdy nie pomyslałam o tym, ze mogę mieć hiv, puki nie obejrzałam jakiegos programu o ludziach co go mają. I to tacy zwykli ludzie, którzy przypadkiem sie dowiedzieli że są nosicielami. Ludzie, którzy np tylko raz mieli przygodny kontakt seksualny, albo nawet nie przygodny, tylko ich partner miał przygodny. Normalnie nogi suię wtedy pode mną ugieły i się wystraszyłam , ze też go mam. Ja nie jestem w grupie ryzyka, ale ja jak to ja totalna paranoiczka musiałam się nakręcić bo jakby inaczej. Czasami mi lęk przechodził czasami powracał, a czasami jak za dużo o tym myślałam to dostawałam takich ataków paniki, że aż się cała trzęsłam. Później nagłosili w telewizji , ze przez samo całowanie też się można zarazić i znyowu panika. Lęk był strasznie silny na tyle ze sobie wmawaiał i byłam pewna ,zę go mam , ze nie byłam w stanie zrobić badań bo sie bałam za bardzo. Ogólnie teraz to lęk przed hivem nie jest u mnie już taki duży, czasami tylko jak cos usłysze w telewizji to się potarafię znów nakręcać. ale z drugiej strony myslę sobie, ze tylu ludzi go nie ma, to czemu ja mam mieć. Tyle moich koleżanek w trakcie ciązy mialy robione na niego badania bo teraz w ciązy są obowiązkowe i nie mają to raczej w sumie też nie mam (one miały różnych partnerów i wogóle).
Tak to wszystko przed media. (Niestety wiele nerwów przez nie straciłam, gdyby nie te media to pewnie bym sobie nigdy żadnego hiva nie wkręciła ;)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 18 sie 2008, 00:15
W ciąży robi się badania na hiv przymusowo? :( Jak będę to chyba poronię ze stresu nie może tak być :cry:
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 18 sie 2008, 00:27
Nom, teraz tak, na pewno sa obowiązkowe, (wiem, ponieważ miałam obsesję na tym punkcie, wieć sie wywiedziałam) Jeszcze ok 6 lat temu jak sie było w ciązy to sie pytali czy robic badania na hiv. A teraz nawet nikt się nie pyta, tylko sa że tak powiem w pakiecie. Nalezą do standartu, nikt się nie pyta tylko robią. Wszystkie moje znajome co ostanio byly w ciązy a było ich sporo to miały robione badania na hiv. Chyba to z tego wynika, ze coraz więcej osób to ma i zeby nie zarazić dziecka :shock: :shock: :shock:
Ja Ci powiem , ze wtedy jak czułam przed nim taki straszny lęk to bałam się strasznie ciązy tak strasznie , ze sobie tego nie wyobrażasz, bo bałam się ż e mnie zbadaja i wyjdzie mi że mam tego hiva. I ciągle miałam przed oczami, taką sielnkę i w ogóle wszystkich zadowolonych , ze będzie dziecko, a tu raptem ta straszna wiadomość co wszystko zepsuje i jak ja to wszystkim powiem... Normalnie takie jazdy miałam. Dalej Trochę sie boję, ze jak kiedyś będe w ciązy i będe wiedziec , ze mi zrobią na to badanie to lęk wróci i poronie ze strachu :roll:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 sie 2008, 02:14
Słuchajcie - czasami nawet jak to tylko fobia to lepiej podciąć jej skrzydła wynikami badań. Nie trzeba mieć ze sobą dokumentów ani nic. Badamy anonimowo i już...

Wiem - czekanie na wynik jest stresujące - ale jaka ulga potem... WARTO!

Nie wiedziałem, że w ciąży obowiązkowo na hiv robią. To nic złego przecież - wręcz przeciwnie. Robią też wiele innych badań.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 18 sie 2008, 10:44
Jak dostanę wynik minus, to będę robiła test jeszcze z 20 razy. Taka jestem - potem będę bała się chodzić do lekarzy, a na końcu sobie uroję, że schowali przede mną wyniki badań i nie chcą mi powiedzieć, bo widzieli że jestem wariatką :cry:
Nie potrafię narazić się na taki stres. Gdy nic mi nie jest wiem, że nie mam Hiv. Kiedy będę czekać znowu dostanę urojeń. Nie :cry: potrafię.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez lolalka 18 sie 2008, 12:03
Co wy na to
przez ostatni miesiąc byłam pewna że jestem o krok od zawału ewentualnie wylewu po rajdach u kardiologa i internisty uspokoiłam się i tydzień nic mi nie było.Potem jak bym podświadomie czegoś u siebie szukała i tak tydzień temu małe ukłucie w głowie dziś już jest guzem - zaczęło się pojawiac co dzień w róznych miejscach po jej lewej stronie - poczytałam trochę fachowe strony i od razu pojawiły się zawroty głowy .Teraz już jestem pewna że to coś strasznego.TK i rezonans jeszcze przede mną boję się że moja rodzina tego już nie zniesie po ostatnich jazdach z sercem stwierdzili że pomoga mi najlepiej mnie ignorując - a ja się boję że teraz to napewno coś strasznego
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2008, 19:12

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez lolalka 18 sie 2008, 12:05
wiecie co jest mi już nawet głupio iśc do mojego lekarza po skierowanie.....i tak latam tam cały czas on mnie już dobrze zna i zna moje jazdy
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2008, 19:12

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 sie 2008, 13:07
Filomatka napisał(a):Jak dostanę wynik minus


To znaczy, że absolutnie nie masz o ile nie zaraziłaś się w ostatnich kilku miesiącach. Nie ma sensu wtedy powtarzać.


Jak dostaniesz wynik plus no to niestety wiadomo. A czasami może się zdarzyć wynik - taki niepełny minus - i wtedy trzeba powtarzać badanie w jakiś tam specjalny sposób (też za friko, też anonimowo) by mieć pewność, że nie.

Nic przed Tobą, nie schowają. Nic nie będą wiedzieć o Tobie - to jest w pełni anonimowe.

No ale Ty się znasz najlepiej na sobie więc wiesz co lepiej ci zrobi. Może ew. skonsultuj z psychologiem. Ja jak się bałem, że mam to sobie zrobiłem. Przyznam, że czekanie na wynik było (delikatnie mówiąc) niemiłe. A czekanie tam na miejscu to już jak na ścięcie głowy. Wszyscy tam tak się stresowali - to chyba normalne. Za to otrzymanie wyniku było naprawdę rozluźniające. Mi to baaaardzo pomogło.


lolalka - to są chyba typowe objawy nerwobólów. Tak naprawdę nigdy nie wiemy dokładnie co w nas siedzi. TK jak to coś małego to nie wykryje. Rezonans strasznie drogi nie wiem czy przekonasz lekarzy. Na TK (kilka tys zł) może tak - ale jedno i drugie powiem Ci, że wykaże, że wszystko jest ok i już.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 18 sie 2008, 13:31
Rozmawiałam z moim chłopakiem, on mówi, że nigdy nie byłam w grupie ryzyka. Ale aidsfobia to kolejna do mojej kolekcji strachów :cry: Nie mogę zrobić testu, bo znam siebie, zacznie się chodzenie po lekarzach i pytanie ludzi na ulicy czy nie widzą wirusa...
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez lolalka 18 sie 2008, 13:42
dzięki namiestnik sama nie wiem w sobotę było ok nawet zapomniałam o tych uciskach wczoraj i dzis znów masakra .... ale wiem że patrza na mnie jak na idiotkę w przychodni , boję się wychodzi z domu , boje się wszystkiego ciagle m słabo , cały cza wydaje mi się że mdleje
zwariuję......!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2008, 19:12

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alus222 18 sie 2008, 15:10
Współczuję Ci lolaka, czasami mam identycznie jak Ty. :roll: Popadam wtedy w panike , boje się , że dany objaw to nir tylko zwykły ból, który czasami się zdarza, ale że to coś strasznego. Akcje z głową też już przerobiłam. Nerolog powiedział, ze te kłucie w głowie to bóle naczyniowe i ze one są poprostu od stresu, od napięcia. Dał mi proszki rozszerzające naczynia, czyli tzw zapobiegające bólom. Ja oczywiście wpadłam w złość , ze ja mam tu takie straszne objawy a on mi daje tylko proszki zapobiegające bólom głowy. Wiele nie myśląc stwierdziałam więc, ze to pajac i zapisałam się do innego neurologa na wizytę. PO czym sie okazało, ze ten mnie jeszcze bardziej zlekceważył od tego pierwszego. Byłam załamana, bo tez mi dał tylko jakieś proszki, a ja się bałam, ze umrę od tych bóli. Więc wybrałam się na własny koszt na tomografię, bo Ci neurolodzy mnie nie przekonywali. Po czym tomografia nic nie wykazała, nawet nie trzeba było mi kontrastu podawać. ( A ja jadąc na nią byłam pewna, zę z moimi objawami to mi coś tam strasznego wykryją, już wyobrażałam sobie siebie w szpitalu, ciężko schorowana i w ogóle, a tu wszystko dobrze :smile: ) Już nawet nie chce mówić ale powiem, ze po dniach spokoju zaczęłam sobie wmawiać ,zę tomografia mogła coś przeoczyć i że powinnam sobie rezonans zrobić :shock: Naczytałam się gdzieś że jest znacznie dokładniejszy i tomografia nie zawsze wszystko wykazuje. Ale później sobie odpuścialam. Chyba dlatego , ze się doszukałam nowych objawów zupełnie nie z głową związanych. Także głowa do góry, to pewnie tylko bóle naczyniowe ;)
Obecnie jestem na etapie bóli brzucha, coś mnie ciągle kłuje i zakłówa przy pępku, mam jakiś nabrzmiały, znowu się boję :roll:

Adaś a Ty żyjesz, jak tam z gorączką?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 cze 2008, 22:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do