Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez smutna82 22 lut 2014, 13:32
Dlugo akceptowalas?
miesiąc,dwa?rok?
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 22 lut 2014, 13:59
Ja mysle, ze z ta dlugoscią akceptowania to zalezy od osoby... roznie to moze byc.
Kurde ja jak juz tez zaakceptowalam ataki paniki, to jakos przestalam sie ich bac - wiedzialam, ze jak przyjda to beda i miną i tyle. I jak tak zaczelam myslec, to nagle - zniknely... :-/ I teraz w zamian mam oslabienie (chyba).

Kurde a sluchajcie, bo nie daje mi spokoju troche, ze od rana mam zmeczenie, oslabienie i sennosc. Ale czesto tez, mimo takiego dnia, nagle wieczorem mam duzo energii. Chyba to znaczy, ze to "tylko" psychiczne, nie? Bo gdyby bylo zmeczenie od jakiejs choroby, to wieczorem powinno byc jeszcze gorzej (po calym dniu) i po takiej sennosci za dnia, powinnam padac na ryj i zasypiac. A ja wlasnie wieczorem sie rozbudzam i spac nie moge.

Bo niby wiem, ze od depresji itp. takie zmeczenie to norma. I wlasnie tak probuje to potwierdzic, ze to tylko psychika. Mimo zmeczenia jestem w stanie pocwiczyc troche, pochodzic itd. (tylko ciezko sie zmobilizowac i caly czas czuje w rekach i nogach tą niemoc). Ale przy normalnym zmeczeniu czlowiek chyba jak zaczyna cos robic, to po prostu nie daje rady bo nie ma sił?

ehhh dodatkowo jakas derealke chyba troche podlapalam, bo takie nieogarniecie mam w oczach. W sumie zawsze jak mi sie to zaczyna, to trwa z tydzien dwa i przechodzi... ale nie lubieeee!!!

-- 22 lut 2014, 13:01 --

Teraz chce zrobic tak, ze zaakceptowac to oslabienei i mimo odczuwania tlumaczyc sobie, ze to psychiczne i "robic swoje". Nie myslec, - jestem oslabiona, musze sie polozyc. Tylko wiecie, normalnie starac sie funkcjonowac i olewac to oslabienie.
(w piatek od rana mialam, a jak w sumie poszlam do pracy i sie zajelam czyms, to nagle minelo)
Tylko wkurza mnie, ze co chwile przychodzi jednak mysl - a moze to nie psychika tylko naprawde jestem ciezko chora.. i co - zmuszam sie mimo choroby do aktywnosci zamiast lezec i sie nie przemeczac! :roll:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 22 lut 2014, 14:13
Najdłużej endometriozę. Lata nie mogłam sobie darować, że nie jestem zdrowa. Ta choroba najbardziej mnie zniszczyła. Byłam sobie beztroska, miałam tyle planów, układało mi się w życiu miłosnym i na studiach, a potem nagle jak obuchem w łeb stałam się dla lekarzy ciekawym przypadkiem. Często płakałam, że mnie to spotkało, ale teraz jakoś się z tym oswoiłam. Hashimoto długo się bałam, nie wiedziałam jak to będzie, ale jak już się dowiedziałam to zaakceptowałam w 2 miesiące. A zaburzenia lękowe... hm... długo mnie oszukiwały i nie wiem czy do teraz nie oszukują. Ja miałam podejrzenia nerwicy już od pierwszego ataku, bo akurat jak go miałam siedziałam przed kompem i czytałam jak wygląda taki atak :) Co nie zmienia faktu, że był straszny. Ludzie piszą, że pierwszy jest najgorszy, dla mnie nie. Najgorszy miałam ze 2-3 dni później i właściwie była to seria ataków.. trwały całą noc i cały dzień z przerwami. Niedługo potem miewałam je codziennie po kilka lub co drugi dzień i nie spałam 2 tygodnie. Ale na początku kiedy drętwiała mi któraś strona ciała albo serce waliło jak przy zawale można było znaleźć jakieś prawidłowości w tym i rzeczywiście przypisać nerwicy. Potem moje ataki wyglądały nietypowo.. nie tak jak ludzie opisują, że serce im wali, trzęsą się itp. ja po prostu w pewnym momencie zaczynałam się masakrycznie źle czuć.. robiło mi się słabo, zbierało na wymioty, a przy tym nie miałam dużo większego ciśnienia i pulsu, leżałam sobie spokojnie. To mnie przez jakiś czas myliło. Potem moja nerwica zaczęła wymyślać coraz to dziwniejsze rzeczy i po prostu tłumaczyłam sobie to tak, że jeśli poczuję coś nietypowego tzn., że to nerwica. Miałam wrażenie jakbym walczyła sama ze sobą, bo chciało mnie coś przestraszyć, ale żeby to naprawdę zrobić musiało to być coś czego jeszcze nie było i czego nie znałam i to też nie zawsze, ale zwykle tylko wtedy najbardziej panikowałam. Może skończyły się pomysły. Teraz mam tak, że objawy ucisku głowy, duszności, zawroty też się pojawiają, ale znam to wszystko i nie boję się tego po prostu. Przeczekuję aż przejdzie albo zaczynam się czymś innym zajmować. Zostało mi jeszcze zaakceptowanie problemów z chodzeniem, najgorzej jak całą drogę dobrze mi się idzie, a w drodze powrotnej niedaleko domu zdarza mi się uczucie, że zaraz upadnę i myślę, że albo naprawdę jestem na coś chora albo coś źle robię jeśli to nerwicowe, bo innymi rzeczami się nie przejmuję, a to mnie nadal męczy. Wierzę, że i na to znajdę jakiś sposób. Póki co traktuję to po prostu jako chorobę, że jestem chora i nie mogę chodzić i inni ludzie muszą mi to wybaczyć.

-- 22 lut 2014, 14:18 --

nerwa napisał(a):Kurde a sluchajcie, bo nie daje mi spokoju troche, ze od rana mam zmeczenie, oslabienie i sennosc. Ale czesto tez, mimo takiego dnia, nagle wieczorem mam duzo energii. Chyba to znaczy, ze to "tylko" psychiczne, nie? Bo gdyby bylo zmeczenie od jakiejs choroby, to wieczorem powinno byc jeszcze gorzej (po calym dniu) i po takiej sennosci za dnia, powinnam padac na ryj i zasypiac. A ja wlasnie wieczorem sie rozbudzam i spac nie moge.


Ja od lat przez cały dzień nic nie mogę zrobić, a wieczorem jestem hiperaktywna. Zawsze rzeczy, które rano robiłabym godzinami wieczorem zrobię w godzinę. Zawsze wieczorami uczyłam się do klasówek, kolokwiów i egzaminów, najlepiej wychodzą mi obliczenia, mam najlepsze pomysły itd.
Ostatnio czytałam, że mózg człowieka wbrew pozorom najlepiej pracuje jak jest zmęczony, a nie wyspany.. u mnie to się sprawdza.
Ale ja miałam tak zawsze, jeśli u ciebie to od niedawna to cholera wie. Ja wiem tylko, że nerwica potrafi naprawdę kupę rzeczy wymyślić, ale też nie powinno się wszystkiego na nią zwalać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 22 lut 2014, 14:19
Kurde to jest najgorsze, ze nerwica jest na tyle cwana, ze jak zaakcpetujemy jeden objaw, przyzwyczaimy sie i przestajemy sie bac bo wiemy, ze to "tylko" nerwica, to ona wybiera sobie cos calkowicie nowego - nieznanego nam. I znow sie boimy nie wiemy co to, potem mija kolejny czas (przewaznie dlugi) zanim tego objawy nie ogarniemy, nie przyzwyczaimy sie i zaakceptujemy. I wtedy boooom! cos nowego :roll:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 22 lut 2014, 14:26
U mnie na razie nic nie wymyśla, wystarczająco mnie gnębi z tym chwianiem, bujaniem i ciężkością nóg przy chodzeniu, o ile to nerwica, bo objaw ten mam już z rok cały czas z większym lub mniejszym nasileniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez myszka1984 22 lut 2014, 14:36
ja tez tak mam, najgorzej rano jest zawsze, nigdy nie wiem czy będę miała sile wstać i zacząć dzień :( ale mam dzieci i musze wstać... wieczorem jest zazwyczaj w miare dobrze już...

zastanawiam się czy isc na 3 usg, czy mieć to po prostu już w du...ie. Ginekolog mi powiedział ze niema potrzeby, żeby za rok zrobić...zbyt dużo nerwów mnie to kosztuje, jak leze na łózku podczas badania to łzy mi leca same i strasznie się trzęse.
Mój gin powiedział ze ręczy za tą radiolog i w ogóle za ta klinikę, ze sa najlepsi w Krakowie, jak sam twierdzi jeździ tam ze swoją mamą "polsko francuskie centrum medyczne" słyszałyście coś o tym?
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
11 lut 2014, 09:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ellwe 22 lut 2014, 15:39
evvelinka, jestem teraz na etapie diagnozowania endometriozy. Wedlug dwoch lekarzy mam ja na 90% ale tylko laparoskopia moze to potwierdzic, ale moj obecny gin twierdzi, ze moja torbiel, ktora na ostatnim usg jakos dziwnie zniknela :bezradny: byla za mala no i chodze co 3 miesiace na wizyte przerazona co powie mi nan nastepnej i biore hormony. Nie wiem juz co robic, jajnik mnie czesto pobolewa, mam jakies dziwne plamienia i cholernie sie tego boje:/

-- 22 lut 2014, 15:42 --

zastanawiam się czy isc na 3 usg, czy mieć to po prostu już w du...ie. Ginekolog mi powiedział ze niema potrzeby, żeby za rok zrobić...zbyt dużo nerwów mnie to kosztuje, jak leze na łózku podczas badania to łzy mi leca same i strasznie się trzęse.
myszko w ogloe mnie nie dziwi Twoje podejsciem Mowia nam, ze niby powinnysmy zaufac lekarzom, ale jak??? Wszedzie nas bombarduja informacjami i w necie i w TV, ze jakis lekarz cos olal, czego nie wykryl, ze USG to bzdura a lekarze sie nie znaja :why:
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 22 lut 2014, 16:49
Nie bój się. U mnie diagnoza mnie zwaliła z nóg. Miałam ogromną torbiel na jajniku i myśleli, że to nowotwór, bo to był jakiś dziwny twór z licznymi komorami i w ogóle. Nastraszyli mnie, że mi wszystkie narządy wewnętrzne kobiece wytną (macica, jajniki, jajowody) i będę do końca życia brała hormony, bo czeka mnie przedwczesna menopauza. Oczywiście bałam się na razie tylko o swoje życie, że umrę na raka, potem, że nawet jak przeżyję to co to za życie. A to wszystko w wieku 23 lat, gdzie całe życie przede mną. No świat mi się zawalił. Ale przeszłam operację w centrum onkologii, laparoskopowo i w dodatku mimo dużych torbieli nadal mam oba jajniki, prawego tylko trochę przystrzygli. Oczywiście po 2 latach znowu to samo tylko już mniejsze torbiele, ale za to kupa zrostów.. wszystko miałam ze sobą pozrastane i poprzesuwane. Do tego mam niedrożny jajowód, problem hormonalny z hiperandrogenizmem i hashimoto... i wiesz co? pier#@$i mnie to. Nie będę miała dzieci to nie. Nie mam zamiaru się całe życie wszystkiego bać. Ten strach przed chorobą jest o wiele większy niż potem zaakceptowanie nawet najcięższej choroby. Oczywiście najgorzej jest jak znajomi się nas pytają kiedy dzieci albo jak jedziesz z koleżanką autobusem zaczyna z politowaniem mówić o jakiejś bezpłodnej kobiecie twierdząc, że to największe nieszczęście wtedy potrzebuję dnia żeby do siebie dojść. Oczywiście jak mówię lekarzom, że już się pogodziłam z myślą, że nie ma szans to zawsze się dziwią dlaczego mimo iż mówię dokładnie co jest przyczyną. Może i mam szansę na invitro, ale jakoś tak mi lepiej z tą ostatnio nadzieją. I tak mam przeczucie, że nie będzie mi to nigdy dane i wolę się tego trzymać niż potem płakać. Z resztą teraz z moim samopoczuciem i moimi problemami nie wyobrażam sobie nawet próbować.

Nawet gdybyś kiedyś tam gdzieś tam odpukać miała operację to też się nie bój. Nic się nie czuje, narkoza to ciekawe doświadczenie, a ból po operacji jest spokojnie do wytrzymania nawet bez środków, ale środki dają. Mi dali tylko raz, a potem nie chciałam, bo nic nie bolało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ellwe 22 lut 2014, 17:05
Ja sie potrafie pogodzic z tym, jesli rzeczywiscie mam endometrioze. Nie mam specjalnego parcia na dzieci. kocham dzieciaczki ale jesli okaze sie, ze nie bede mogla ich miec to istnieja np. adopcje. Najbardziej martwi mnie biernosc lekarza. Rak temu mialam usg w spitalu polozniczym bo zglosilam sie z bolami, powiedzieli ze to torbiel najprawdopodobniej endometrialna i ze mam sie wybrac do lekarza prowadzacego. Zapytalam czy to nie jest przypadkiem nic nowotworowego i ze sie boje, to oni zamiast powiedziec mi, ze spokojnie itd. powiedzieli, ze jesli chce to mam sobie zrobic dwa takie i takie markery(jeden z nich to Ca-125) Lekarka u ktorej bylam najpierw stwierdzila, ze to na pewno endo i mam isc na laparoskopie nawet nie musze robic markerow, bo ona jest na 100% pewna i zachodzic w ciaze. Leczylam sie hormonami. Poszlam do innego lekarza a on, ze to nie jest torbiel tylko cysta (bo mala) i bedziemy obserwowac a nie od razu operowac i jak organizm sie zachowa po hormonach. Na ostatnim usg ten sam lekarz nic nie widzial. Ale tak jak mowilam, nadal mam bole miednicy, plamieni i czesty bol po tej stronie na ktorej mialam(?) tobiel. Po prostu boje sie, ze lekarz czegos nie zauwazyl, albo nie daj Boze mam jakiegos raka jajnika, bo mam problemy zoladkowe i lekki bol po tej stronie brzucha a to niby wczesny objaw. Moj ginekolog patrzy na mnie jak na idiotke jak mowie o moich dolegliwosciach. w marcu ide do innego, ale mam dzis same czarne mysli i nie potrafie sie od nich uwolnic.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 22 lut 2014, 17:07
Ellwe napisał(a):Mowia nam, ze niby powinnysmy zaufac lekarzom, ale jak??? Wszedzie nas bombarduja informacjami i w necie i w TV, ze jakis lekarz cos olal, czego nie wykryl, ze USG to bzdura a lekarze sie nie znaja :why:


O nie nie, nigdy nie ufajcie lekarzom, zawsze trzeba podchodzić z rezerwą do tego co mówią. Przecież lekarza nie obchodzi jak się czujecie, bo to nie oni się źle czują. Dobrze jest się samemu trochę orientować i konsultować się z innymi specjalistami. Ja w ogóle nie wiem jak można posłusznie się stosować do wszystkich zaleceń każdego lekarza bez zastanowienia, ale może po prostu u wielu już byłam. Kilka miesięcy temu byłam zdesperowana, więc zastosowałam się do diagnozy lekarza, którego polecił mi ktoś z innego forum, że taki niby wspaniały i wysłucha... stwierdził hashimoto i niedoczynność jajników, dał novothyral oraz hormony. Napisałam na forum o jego zaleceniach to ludzie powiedzieli, że się nie zna. A ja głupia pomyślałam e tam co ci ludzie wiedzą. Po tym leku miałam mdłości całe dnie, bolało mnie serce, miałam palpitacje, ataki paniki i nie miałam siły ruszyć ręką. I tak czekałam 2 miesiące, bo tyle się czeka na poprawę wyników. Zrobiłam badania, wyniki miałam jeszcze gorsze niż bez leków. Poszłam do innego endokrynologa i pani się zastanawiała z 10 minut skąd diagnoza o niedoczynności jajników jak tu ewidentnie widać nadmiar testosteronu i głowiła się po co mi novothyral jak powinnam brać euthyrox. Po zmianie leków nie mam już tych objawów. Oczywiście na razie podchodzę z rezerwą, ale jak wszystkie teorie pani doktor się sprawdzą to może uwierzę w lekarzy.

-- 22 lut 2014, 17:14 --

Ellwe napisał(a):Ja sie potrafie pogodzic z tym, jesli rzeczywiscie mam endometrioze. Nie mam specjalnego parcia na dzieci. kocham dzieciaczki ale jesli okaze sie, ze nie bede mogla ich miec to istnieja np. adopcje. Najbardziej martwi mnie biernosc lekarza. Rak temu mialam usg w spitalu polozniczym bo zglosilam sie z bolami, powiedzieli ze to torbiel najprawdopodobniej endometrialna i ze mam sie wybrac do lekarza prowadzacego. Zapytalam czy to nie jest przypadkiem nic nowotworowego i ze sie boje, to oni zamiast powiedziec mi, ze spokojnie itd. powiedzieli, ze jesli chce to mam sobie zrobic dwa takie i takie markery(jeden z nich to Ca-125) Lekarka u ktorej bylam najpierw stwierdzila, ze to na pewno endo i mam isc na laparoskopie nawet nie musze robic markerow, bo ona jest na 100% pewna i zachodzic w ciaze. Leczylam sie hormonami. Poszlam do innego lekarza a on, ze to nie jest torbiel tylko cysta (bo mala) i bedziemy obserwowac a nie od razu operowac i jak organizm sie zachowa po hormonach. Na ostatnim usg ten sam lekarz nic nie widzial. Ale tak jak mowilam, nadal mam bole miednicy, plamieni i czesty bol po tej stronie na ktorej mialam(?) tobiel. Po prostu boje sie, ze lekarz czegos nie zauwazyl, albo nie daj Boze mam jakiegos raka jajnika, bo mam problemy zoladkowe i lekki bol po tej stronie brzucha a to niby wczesny objaw. Moj ginekolog patrzy na mnie jak na idiotke jak mowie o moich dolegliwosciach. w marcu ide do innego, ale mam dzis same czarne mysli i nie potrafie sie od nich uwolnic.


Słuchaj... przy endometriozie bóle to norma, więc się nie bój. Właściwie to jeden z pierwszych objawów tej choroby. A marker ca-125 jest często podwyższony przy endo i nie wiem jak niby ma coś mówić o nowotworze. To żaden nowotwór. Nie czytaj głupot, sama się ich naczytałam i wiem, że objawy są identyczne. Naprawdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez katris 22 lut 2014, 17:14
Hej co ma euthrox do jajników?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
02 paź 2010, 19:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 22 lut 2014, 17:18
Nic, a co ma mieć? Ja mówiłam o hashimoto, że euthyroxem leczę.. może chaotycznie piszę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ellwe 22 lut 2014, 17:25
Dziekuje:) wiem, ze endo moze przybierac najrozniejsze postacie i powodowac rozne objawy a hipohondria to wszystko na pewno poteguje:/ z tego wszystkiego zauazylam ze napisalam RAK temu, zamiast ROK temu :hide:

-- 22 lut 2014, 17:28 --

Wlasnie przypomnialam sobie, ze pol roku temu wmawialam sobie chloniaka:/
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 22 lut 2014, 18:43
Tak samo ja - 1 gin powiedział, ze mam kłykciny, a 4, że nie. I mimo wielu różnych konsultacji nadal jestem w kropce
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do