Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 17 gru 2013, 23:06
Ja dzis wpadlam w panikę nie potrafie sie uspokoić i przestac plakac...mysle ze mam taka gdzieś w glowie albo w oku i stad te mroczki przed oczami i inne dolegliwosci ;( masakra jutro mam okulistę;(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 18 gru 2013, 09:35
Angie <tuli>
Ja nie moge przestać myśleć o tym chłoniaku, obudziłam sie i czuje ze mam te kule pod uchem/za żuchwą i az z nerwów latam cała. Mozliwe ze tak to sobie podusiłam ze opuchlo albo cos ;/:(? bo non stop tam grzebie i ciagle to miejsce cerwone jest ;/ <nienormalna i bezradna>
Milego dnia :*
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 18 gru 2013, 11:27
Za uchem tez mam takie kule wiec spokojnie...
Ja dzis mam wizyte u okulisty... Ciagle jestem w panice boje sie ze to jakis rak:( Juz nie umie dac sobie rady,,,caly dzien tylko o tym mysle;(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 18 gru 2013, 13:36
Ja znowu naczytałam się o raku szyjki macicy i HPV. te historie III grupy cytologii i wymrażań czy jakichś tam innych zabiegów były przerażające. Dostałam ataku paniki przed komputerem.

NIECH MNIE KTOŚ POCIESZY BO JA ZWARIUJĘ!
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 18 gru 2013, 17:24
fuzzystone , a masz zła cytologie ? ja robie co pol roku i zawsze mam IB albo IA a mama jest po wycieicu i mięśniaku macicy. Dzisiaj na uczelni przedostatni dzień przed swietami i z kolegami sobie wypilam, wmawialam sobie chyba bole poalkoholowe ze storny chloniaka bo po 3 kieliszku jest ok, poza uczuciem ciezkosci w szyi, mam nadzieje ze to tlyko autosugestia. Och jak bardzo mam nadzieję :(.!
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 18 gru 2013, 19:00
nie wiem jaką mam teraz, bo w lutym lekarka twierdziła, że wszystko wygląda ok. Ale dzisiaj kliknęłam w jakiś artykuł o raku szyjki macicy i HPV i tam było pełno koszmarnych historii. Weszłam na forum na Kafeterii a tam laski jakieś masakryczne historie o wycinaniach i innych cudach.

Czuję się fatalnie, strach mnie paraliżuje. Jutro zmuszę się żeby pójść prywatnie. Nie wiem, jak przeżyję oczekiwanie na wynik. Przypominam sobie wszystkie swoje dolegliwości i wszystkie objawy mi pasują, zwłaszcza bóle pleców (krzyż). Jestem pewna, że mam najbardziej onkogenne formy wirusa HPV.

Czuję się fatalnie, mam doła i chce mi się ryczeć.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 18 gru 2013, 19:36
Ja ciągle placze nie potrafie sie uspokoić...:( z oczami ok...ale te mroczki ciągle są...w piątek idę do psychiatry który tez jest neurologiem i zobaczymy tylko gdzie tam piątek zaraz zwariuje;(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 18 gru 2013, 23:12
fuzzy, ja akurat schizy o raku narzadów rodnych kobiecych nie mam, chociaz mama miała mięsniaka wycinanego. Mam cytologie co pol roku IA albo IB nie wiem czym to sie roznic ale chyba nie ma znaczenia skoro ejst I. mnie plecy tez bola, a mam dyskopatie s2. kręgu lędzwiowo krzyzowego, mnie tylko brzuch boli z lewej storny az do pachwiny i biodra i kolana + bark + ten guz za uchem i powieksozne wezły w pachwinie :(.
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 19 gru 2013, 09:14
Matko ja już jestem prawie przekonana ze to guz q glowie !!! A terminy na RM dopiero na przyszly rok na styczen.... Bo te objawy szumy w uszach i mroczki przed oczami...to pewnie to...
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 19 gru 2013, 10:04
Angie :* spokojnie. ja sie boje mojej kuli za uchem :( i albo sobie wmawiam albo ja czuje juz jako "ciezkosc" ;/ nie mozna szybciej nigdzie tego RM zrobic
??
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia2377 19 gru 2013, 11:26
Witam wszystkich znerwicowanych. Widzę że nie tylko ja mam problem z wyszukiwaniem chorób. Mnie dręczy paniczny strach przede wszystkim przed czerniakiem i też przed innymi nowotworami.
Od zawsze mam dużo znamion, ale wcześniej aż tak bardzo się nimi nie przejmowałam. Wszystko zaczęło się jakieś 5 lat temu, kiedy to jedno znamię na szyi zaczęło dziwnie wyglądać, musiałam je podrażnić a było to łatwe ponieważ było odstające i drażnione ze względu na umiejscowienie. Poleciałam od razu do dermatologa, a Pani dr zrobiła dziwną minę, pooglądała i stwierdziła ze należy to usunąć. Na koniec wizyty wręczyła mi ulotkę o czerniaku :( Masakra, chyba nie muszę pisać co przeżywałam. Od razu w internet, czytanie, oglądanie zdjęć. Znamię oczywiście usunęłam chirurgicznie, ale zanim były wyniki to oczywiście miałam już wszystkie objawy przerzutów, byłam na usg węzłów chłonnych szyi bo pewnej nocy obudziłam się, zaczęłam się macać i byłam przekonana że są powiększone :) Moja mama miała niezłe piekiełko ze mną przez te 2 tygodnie. Wyniki okazały się w porządku ale długo potem nie mogłam dojść do siebie, usunęłam jeszcze profilaktycznie kilka odstających znamion i później jakoś temat ucichł. W międzyczasie znalazłam miłość swojego życia:) Wszystko ładnie pięknie do czasu kiedy znajomy rodziców wyciął pieprzyka który okazał się czerniakiem :( na szczęście w bardzo wczesnej fazie. No ale ja oczywiście znów się nakręciłam. Umówiłam się na wizytę u mojego onkologa, ale zanim był termin wizyty,zaczęłam oglądać wszystkie znamiona i wszystkie oczywiście wydawały mi się podejrzane. Ostatecznie onkolog zalecił mi żebym usunęła sobie jeszcze 2 znamiona na plecach które odstają. Tak zrobiłam, wyniki w porządku i na tym powinien być koniec. Ale NIE. Jakieś 1,5 m-ca od zabiegu, mama zauważyła że na jednej z blizn wyszły mi jakby 2 takie malutkie pieprzyki, tak na granicy cięcia. No i od nowa schiza. Czytanie w internecie, czarne myśli itd. Najpierw dermatolog bo szybciej, pani dr stwierdza że najprawdopodobniej znamię nie zostało usunięte doszczętnie i pigment znów wychodzi. "Nie wygląda to niepokojąco, ale jeśli panią to niepokoi to proszę udać się do onkologa i usunąć to jeszcze raz". No to jadę do onkologa, usuwam, po zabiegu pytam czy mam się czegoś obawiać, pan dr mówi "proszę się niczym nie martwić". Ale mnie to oczywiście nie uspokaja, jadę do domu, odpalam komputer i czytam, czytam czytam. W pracy czytam, w domu czytam.... Koszmar powraca. Wyniki na pewno będę dopiero po nowym roku więc święta będę miała pełne niepokoju. Oczywiście mój strach nie kończy się na wyciętym znamieniu, bo teraz jeszcze każde inne znamię jest podejrzane. Naoglądałam się zdjęć czerniaka i oglądam tysiąc razy moje znamiona, niektóre są dla mnie ewidentnie podejrzane, a przecież w październiku miałam dermatoskopię,a le to nic, przecież ja wiem lepiej:(
Kiedyś postawiłam sobie diagnozę że mam raka jelita grubego. Ostatecznie doszło do tego, że miałam zrobioną kolonoskopię która nic nie wykryła:) Z racji tego, że moja babcia zmarła na raka żołądka, również i na tym punkcie jestem przewrażliwiona, oczywiście też już miałam schizy że mam raka.Miałam gastroskopię, wykryty helicobacter i refluks, nic poza tym.
Nie odważyłam się do tej pory iść z tym do psychologa, ale chyba będę musiała, bo zatruję życie sobie i innym. Teraz pozostaje mi czekać na wyniki i starać się za dużo nie myśleć. Dodam że mam 32 lata i jestem znerwicowaną, nadwrażliwa, roztrzęsioną babą, a jeszcze nie tak dawno byłam wesołą, wyluzowaną fajną kobitka cieszącą się z życia:(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 gru 2013, 10:53

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Agnieszka2013 19 gru 2013, 11:58
Mnie hipochondria dopadła w tym roku w lipcu. Zupełnie nie rozumiem dlaczego bo zawsze byłam optymistką i nigdy nie przejmowałam się dolegliwościami a mam już 54 lata. Było to przed rutynową kontrolą u dermatologa. Nagle stwierdziłam że mam podejrzane znamiona i zaczęłam przeglądać internet. Moje przerażenie że mam czerniaka narastało. Po wizycie okazało się, że nie mam żadnych podejrzanych znamion. Potem silna zgaga upewniła mnie że mam raka przełyku, po przeczytaniu jakie są jego objawy naprawdę zaczęłam je mieć. Oczywiście zrobiłam gastroskopię, która wykazała jedynie chorobę refluksową. Następną obsesją po skaleczeniu na wsi był tężec. Znów miałam wstępne objawy i tym razem dopadł mnie nocny atak nerwicy z zaburzeniami rytmu serca i dygotaniem całego ciała. Zapewnienie neurologa, że jestem zdrowa wcale mnie nie uspokoiło. Potem przyszły coroczne kontrolne badania (mammografia, cytologia itd) i następny strach. A tydzień temu zobaczyłam krew na papierze toaletowym i jakieś czerwone plamki w stolcu (skąd mam wiedzieć czy to krew czy nie?) i oczywiście wizyta u proktologa, który stwierdził jedynie powierzchniowe podkrwawiające otarcia naskórka, ale ja oczywiście nie mogę przestać myśleć o raku jelita. Te obsesyjne myśli nie pozwalają mi normalnie żyć. Zamiast cieszyć się nadchodzącymi świętami ciągle w myślach analizuję objawy i pewnie po Nowym Roku polecę na kolonoskopię. Tylko obawiam się, że jak w poprzednich razach nawet jeśli wynik będzie dobry wymyślę sobie coś innego. Czy ktoś może mi doradzić jak z tym walczyć? Jakaś terapia,grupy wsparcia, nie chcę się szpikować chemią, co z tego, że będę spokojniejsza, myśli mi to nie wyłączy.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 19 gru 2013, 13:57
Ja tez w ogóle nie ciesze sie świętami...tylko zamartwiam siebie i bliskich swoimi objawami...
jutro jadę do psychiatry zobaczymy co powie.
ksiezniczka nie wiem nic juz bie wiem jeszcze teraz te swieta,wiec watpie ze za lapie sie na ten rok zobacze co jutro ten pschiatra powie ona tez,jest neurologiem wiec powinna znac die na rzeczy
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 19 gru 2013, 15:10
Angie , bedzie ok :) zobaczysz, mnie denerwują te objawy somatyczne, jakieś bóle żeber, albo bodra, a jak bolą zebra nisko to od razu ze to watroba chłoniak etc etc. tak samo jak sie kaśka o czerniaku wypowiadala internet internet internet....... ;/ gdyby go nie było to człowiek byłby zdrowszy. i Btw. widziałyscie ze pod koniec listopada niby "Ruscy" wynaleźli lek co leczy 40 raków z mleka kobiecego :>? ciekae czemu o tym tak cicho, koncerny farmaceutyczne pewnie z ameryki już dobijaja sie do nich :D
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do