Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alive5 30 cze 2013, 23:53
Ponieważ w moim najgorszym okresie ciało dawało mi się bardzo we znaki, hipochondria i mnie nie ominęła. Zespół jelita drażliwego. Zapalenie mięśnia (po tym jak przez pół dnia nie mogłam ruszyć ręką z bólu - źle usnęłam). Raki wszelkiego rodzaju. Od guza mózgu, piersi, po jelito grube,do szyjki macicy. Ten ostatni to w ogóle miałam na 100% ponieważ zawsze mam "przygody" z tamtymi częściami ciała (nadżerki i takie tam) więc jak mogę nie mieć raka? Jest na bank.

Przeszło zupełnie gdy uświadomiłam sobie że wszelkie przykre objawy fizyczne to wyłącznie wina nerwicy.
Nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tomkeue 01 lip 2013, 20:26
Pralinka, Fuzzystone
mam DOKLADNIE to samo... co do joty te same objawy i strach przed SM...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
31 maja 2013, 16:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 01 lip 2013, 22:50
pralinka1 napisał(a):Ciągle nerwowo staram się poruszać dłonią i np. ją zginać bo mam takie dziwne uczucie jakby nie swojej ręki - lęk, że za chwilę stracę w niej władze. Podobnie bywało z nogami, gdy dopadało mnie to dziwne uczucie ze strachu na granicy paniki starałam się ruszać stopami, żeby mieć pewność, że mam nad nimi władze i mogę nimi ruszać. To okropne .



MAM DOKŁADNIE TAK SAMO. I resztki rozsądku, które posiadam, podpowiadają mi że obydwie mamy nerwicę lękową w wydaniu hipochondrycznym.

Mnie nachodziły dzisiaj porąbane myśli o białaczce i śmierci (kiedy siedziałam w metrze). Potem nagle wsiadła kobieta w wieku mojej mamy, która usiadała naprzeciwko mnie i zaczęła płakać w chusteczkę. Było widać, że jest zdołowana na maksa - ja się na nią patrzyłam i zaczęłam odczuwać wyrzuty sumienia (bo ona pewnie ma prawdziwe problemy, a nie jakieś wydumane tak jak ja) i samopoczucie nieco mi się poprawiło - te koszmarne myśli o śmierci rozpłynęły się jak mgła. Dlatego zdaję sobie sprawę, ze to moja psychika siada...
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 02 lip 2013, 07:54
Hej!
U mnie na razie spokój, wiem, ze na pewno pozorny, ale mam tyle zajęć, ze nie sposób myśleć o czymś innym. Jeraha jeśli chodzi o trening, to zaczęłam od orbitreka, musze podnieść kondycję, żeby zacząć biegać, no i z mężem chodzimy na tenisa, fajna rozrywka, myślałam też o zumbie, to ostatnio bardzo modne. Mam nadzieję, ze nie nakręcisz się czerniakiem i nie zepsujesz sobie wakacji. W sieci teraz będzie o tym sporo, wiec się uzbrój i walcz z głupimi myślami. Na szczęście, jeszcze nie miałam SM! Tfu tfu, bo wszystko przede mną!!! Pralinko wczoraj jak leżałam poczułam, ze drętwieją mi stopy ale szybko wzięlam się za coś, żeby o tym nie myśleć, bo wiem, ze u mnie to sprawa szybka, mogło ci czegoś brakowac, na przykład magnezu, on szybko leci w dół kiedy człowiek jest w ciagłym napięciu i stresie. Zacznij brać magnez z wit.B6, koniecznie! Reszte niestety sobie dośpiewałaś :-( W ciągu ostatnich kilku miesiecy miałam kilka różnych i realnych bóli, które sobie wmówiłam, więc wiem co pisze. Ty sama również o tym wiesz podświadomie, bo w innym wypadku nie pisałabyś na tym forum. Anka co do plamień, to ja miałam tak zimą, w dwóch cyklach miesiaczka mi się sporo spóźniała i plamiłam lekko przez kilka dni. U gin okazało się, ze ginekologicznie wszystko gra i doktor stwierdziła, ze to za mało progesteronu. Dostałam luteinę i po jednorazowym wzięciu wszystko sie unormowało. Pisałam już, ze mierzę temperaturę. Nie wiem czy to dzięku temu, ale uspokoiłam się jak widzę wykres, nie boję się opóźnień i anomalii bo widze, ze wg temperatur mam owulacje i piękne spadki i skoki temp, oraz stałą fazę lutealną. Na pewno nie jest to nic złego. Mózg moze sobie wmówić wszystko. Jestes pod stałą opieką ginekologa
więc nic się tam nie dzieje.

-- 02 lip 2013, 07:07 --

Ludzie, jedno wam powiem, wiem że to takie trucie trochę, ale sprawdziłam na sobie i wiem, ze najlepszym lekarstwem jest zajęcie się czymś. Sto razy tu pisałam o tym i wiem sama jak cieżko jest sie czasem zwlec z wyra, zwłaszcza jak dopadnie nas to uczucie beznadziei, strach, że paraliżuje wszystko, ale warto naprawdę, dla siebie, dla rodziny, ruszyć się, zmusić i pójść na spacer, pobiegać, popływać, cokolwiek co spowoduje, ze zmęczymy ciało. Gwarantuję, ze nie będzie tam czasu na myślenie o rakach, SM itp. Pewnie, ze potem myśli wracają, ale coraz rzadziej, coraz słabsze... Pomyślcie o tym, to nic nie kosztuje, a trzeba sie jakoś ratować.
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 02 lip 2013, 11:39
jovana ciesze sie ze u Ciebie lepiej.
Moje plamienia sie skonczyły, trwały 4 dni z czego dwa to były bardzo, bardzo skąpe i zauważałam je tylko 2 razy na dzień. Okres powinnam dostac jutro.
Przez jakis czas był spokój z pieprzykami a dzisiaj znowu mnie dorwało. Oczywiście myśle o czerniaku. Zapisałam sie do dermatologa ale dopiero na 23 lipca bo wczesniej nie ma terminów. Nie chciałam juz chodzic po lekarzach, chciałam zapomniec o znamionach i czerniaku ale od jakiegos czasu robi mi sie na powiekach jakies uczulenie i niewiem jak sie tego pozbyc. A jak juz bede to pokaże tez pieprzyki. Prosze boga zebym nie musiała niczego wycinac i znowu przechodzic przez to piekło ( oczekiwanie na wynik).
Od 15 lipca mój mąż ma urlop i chcieliśmy jakos fajnie spędzic sobie razem czas. Boje sie ze bede miec ten czas zmarnowany bo bede sie ciągle martwic tą wizytą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 03 lip 2013, 10:22
Jovana ciesze się ze sie trzymiesz:) To prawda, zajęcie dobrze robi na chore myśli:) ja codziennie chodze na bardzo długie ok 10 km spacery i 3 razy w tyg staram sie biegac. Orbitreka tez mam ale jak jest taka ładna pogoda to jakos szkoda mi czasu :) na zumbe chodzilam w tamtym roku i całkiem fajnie można poskakac ale szybko sie nudzi:)
staram sie nie myslec o pieprzykach... ale... znalazłam cos innego... cos całkiem realnego.. jak wiecie mam niedoczynnosc tarczycy, BRAK miesiączki, problemy z wagą i (niegdy jakos nie zwracałam na to uwagi) zbiera mię tłuszczyk na karku.. wczoraj jak popatrzyłam w lustro z boku to jakos rzuciło mi się to w oczy.. i nazywa się to UWAGA - bawoli kark. nie mam tego dużego ale jest i nie ciekawie wygląda. Pytając dr google natknęłam się na zespół cuschinga, którego objawem są: "bawoli kark", otyłość szczególnie brzuch, twarz..., hirsutyzm, brak miesiączki i niedoczynność tarczycy!!! (lekarka mi kiedyś powiedziała, że ona nie wie skąd moja niedoczynność bo wyniki są ok a niedoczynnność jak byk) i to by się zgadzało!!
Kochane jestem w 98% pewna że mnie to dotyczy!! Powiem szczerze jestem całe życie na diecie, ruszam się, licze kalorie a waga idzie w góre i to nie jest normalne!! NIe mowiac o innzch rzeczach ktore nie jedna z was wprawilyby w takie kompleksy ze nie akceptowalybyscie siebie :why: :why: i co teram mam zrobic :why:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 06 lip 2013, 09:04
Zrobiłam dzisiaj test ciążowy i wyszedł pozytywnie!!! Mam 36 dc. Troche sie martwie bo miałam plamienia i brzuch mnie boli tak jak przed okresem. Wizyte u ginekologa
mam w poniedziałek. Mam nadzieje ze wszystko jest wporządku. Byłam dzisiaj pobrac krew na bete bo nie moge uwierzyc. Oczywiście juz sie zdążyłam naczytac o ciążach pozamacicznych,torbielach, poronieniach i innych bzdetach. Eh ale mam stresa. Mąż powiedział ze mi internet odłączy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez słonko1 06 lip 2013, 09:45
anka00, Witam,na poczatku ciazy tez.mialam plamienie,urodzilam cudowna coreczke,ktora dzisiaj ma 14 lat,zycze Ci powodzenia,wiem jakie to szvzescie zobaczyc dlugooczekiwany pozytywny wynik :)
słonko1
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kite 06 lip 2013, 09:51
prawie 2 miesiące temu zmarł na raka mój ojciec. jest to 'enty' śmiertelny nowotwór w rodzinie. za każdym razem jak mnie coś boli, świruję że to rak. najgorzej z głową i brzuchem..
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez tineczka 07 lip 2013, 01:18
No ja już walczę ze swoją nerwicą kilka ładnych lat. W przeciągu czterech lat "chorowałam" na:

*bóle w rejonie klatki piersiowej (zawał serca)
*bóle głowy (liczne guzy, tętniaki, udary mózgu, zapalenie opon mózgowych, wylew, jakieś śmiertelne zapalenie od zęba..)
*bóle kończyn (liczne nowotwory rąk, nóg, zakrzepice, paraliże)
*bóle w rejonie brzucha (szeroko rozwinięte nowotwory żołądka, dwunastnicy, jelita, nerek, wątroby, trzustki, ponadto wrzody na żołądku oraz dwunastnicy, no i wisienka na torcie - krwawienia wewnętrzne)

Obecnie jestem po kilkugodzinnej wizycie w szpitalu (złapał mnie paraliż rąk - całkowite odrętwienie i wygięcie ich w "szpic") gdzie lekarz zdiagnozował u mnie anizokorię oka. Nie mam co liczyć na tomograf lub rezonans, bo miałam robione pół roku temu. Jestem zatem aktualnie na ponownym etapie guza/tętniaka mózgu, ewentualnie raka płuc.. Cóż.. najgorsze jest przeżywanie tych objawów wmówionych sobie chorób..

No i oczywiście należy zaznaczyć, że niejednokrotnie dzwoniłam sama na pogotowie, że umieram.. oO
"Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią."
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lip 2013, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Piotrowicz 07 lip 2013, 08:29
Lekarze stwierdzili napady psychogenne oraz zaburzenia dysocjacyjne, na co zalecili psychoterapie i konsultacje z psychiatrą. Psycholog i psychiatra nie potwierdzili i nie stwierdzili depresji, problemów konwersacyjnych, jednak jakoby na życzenie neurologów został mi przepisany lek sulpiryd. Po miesiącu brania leku nie odczuwam żadnych zmian w nastroju, a drgania się nasiliły. Czy ktoś z Państwa stosował sulpiryd na problemy psychogenne? Jak długo trzeba brać lek, by było widać jakieś działanie? Moja dawka leku to 200mg dziennie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 lip 2013, 07:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez KolorowaKredka 07 lip 2013, 12:51
Cześć :)
Teraz już wiem, że to prawidłowy wątek dla mnie.
Tyle, że moja nerwica hipochondryczna ma podłoże w prawdziwej chorobie - pokonałam raka szyjki macicy.
Kilka tygodni temu znaleźli mi guza na wątrobie i w sumie jestem w trakcie diagnostyki.
Nie zmienia to jednak faktu, że jak mnie cokolwiek boli to zaraz jest tragedia, guz, rak, śmierć.
Straszne to.
Zauważyłam jedno - im bardziej się w siebie wsłuchuję tym jest gorzej.
Tak jak ktoś napisał wyżej, należy się czymś zająć i uwolnić głowę od głupich myśli... ;)

tineczka ja bym z tym wkręcaniem sobie objawów była ostrożna, podobno ludzie potrafią w ten sposób sami wywołać sobie choroby.
KolorowaKredka
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez asiq83 07 lip 2013, 21:01
anka00 napisał(a):Zrobiłam dzisiaj test ciążowy i wyszedł pozytywnie!!!
Aniu, ogromne gratulacje! Mimo, że już nie piszę, wpadam co jakiś czas zobaczyć jak się macie. A tu takie wieści. Wiedziałam, że się uda. A jak Ty się czujesz z tą myślą?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2012, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 08 lip 2013, 10:32
Po 1: Anka gratuluje!! :mrgreen:

po 2: musze bo juz nie moge:(( - Mam 24 lata niedoczynnosć tarczycy, hirsutyzm i PCOS ! Mam tez wspaniałego męża, który podoba się kobietom, mógłby mieć nie jedną piękność a wybrał mnie - naprawde nie potrafię tego zrozumieć, patrząc na siebie w lustrze. Wlosy mam wszędzie - na brzuchu, na piersiach, pojedyńcze na klatce piersiowej, piersi prawie w ogóle nie mam, włosy mam też nad pośladkami, na brodzie i wąsik.. cud miód!! Jeżeli chodzi o PCOS to cierpie na wtórny zanik miesiączki, jak chce zeby była musze wywołać ją luteiną, niewiadomo czy będę mogła mieć dzieci:(( oprócz tego pomimo dużej ilości sportu, i ograniczenia kalorii ( ok 1200) waga stoi lub rośnie ( mam sporą nadwagę - wyglądam jak słoń,wieloryb czy co tam jeszcze), patrze na swoje zdjęcia sprzed 5 lat (pomimo ze mialam wtedy tez nadwage, ale nie byłam tak otyła jak teraz) i nie moge uwierzyc ze to ja!! Jestem załamana, bliska depresji. Pamietam siebie jako fajna pewna siebie dziwczynę, inteligentna pełną życia, teraz unikam ludzi, imprez, a w towrzystwie innych "normalnych" ładnych dziewczyn czuje się jak potwór nie dość że owłosiony, bez cycków to jeszcze oblany sadłem jakbym żywiła się mc donaldzie, najbardziej boli to ze pomimo staran, diety, sportu mam 2 gigantyczne opony. nie ubiore latem sukienki, bo bez rajtek chyba bym do krwi obtarła nogi przez ocieranie ich o siebie i odrastajace twarde włosiska!! Błagam, jak ktoś nie wie co to znaczy niech się nie wypowiada! to jest straszne! niejedna osoba w moim przypadku mialaby depresje lub popelnila samobojstwo. W swiecie mediów i kreowanych ideałów nie ma miejsca dla mnie. Jestem zalamana!
Jedziemy nad morze, a ja nie wiem jak pokaze sie na plazy...moze wystrasze wszystkich i bedzie cala plaza tylko dla nas? :roll:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 31 gości

Przeskocz do