Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 27 cze 2013, 10:53
Nożżżż kurwica mnie zaraz jakaś strzeli, zadzwoniłam do gin i w poniedziałek w ramach gwarancji mogę powtórzyć badanie.... Przecież juz 3 raz robię, pierwszy raz zbity wymaz, potem normalne badanie, znów nie do konca miarodajne, za każdym razem czekać, to już szczyt! Mam dość :-(
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 27 cze 2013, 11:45
jovana -ja mi wyszła kiedys III grupa cytologi.... nie był to koniec świata wiec jak masz 2 nie masz sie co martwic, powtorz badanie dal swietego spokoju ale nie nakrecaj sie,
ja mialam 3 grupe jak sie potem okazalo dostałam nadżerki i opryszczki zapisała mi tabletki juz od paru lat ( na szczescie ) jest zawsze 2:))
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 27 cze 2013, 11:49
jovana to dobrze ze wynik jest ok,ale ja bym na twoim miejscu nie robiła wiecej cytologi w tym labolatorium tylko gdzieindziej skoro oni tam ciągle jakies dziwne rzeczy wyprawiają. A pytałąs ginekologa czy musisz robic to badanie jeszcze raz? Czy traktowac ten wynik jako normalny i prawidłowy?
To juz jest troche przesada. Albo zbity wymaz albo niewiadomo co jeszcze.Z tego co wyczytałam to po prostu cytologia była pobrana w nieumiejętny sposób.Ja bym zapytała ginekologa co dalej z tym wynikiem. Wogule znając mnie to zrobiłabym pewnie awanture. Ile razy mozna robic to samo badanie?! Żarty sobie robią czy co?! Ja jak robie cytologie to nigdy żadnych problemów nie miałam, na wynik czekałam tydzien.

-- 27 cze 2013, 10:50 --

A jeśli chodzi o leki toniestety czasem przy silnej depresji są niestety niezbędne. Gdyby nie one to cioci mojego męża nie byłoby juz na świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 27 cze 2013, 12:12
Dzięki dziewczyny, ja po prostu jestem już tym zmęczona, dzwoniłam do ginekolog i powiedziała mi, że za delikatnie musiała pobrać i nie zebrało komórek z całego obszaru. Powiedziała, ze w ramach gwarancji mam powtórzyć w poniedziałek. Wynik jest dobry, ale nie miarodajny do końca, bo nie pobrano materiału z kanału szyjki, gdzie może się coś rozwijać choć oczywiście nie musi. Naturalnie wszystko traktuję jako zły omen :-( Jeraha jakbym miała III grupę to nawet nie chcę myśleć co bym zrobiła, nie wiem jak to przetrzymałaś. Anka tydzień oczekiwania na wyniki to jakaś bajka, ja musze czekać minimum 2 tygodnie, w praktyce są to jednak 3 tygodnie albo wiecej. Śmieszne to jest, bo nawet jak jest jakiś stan zapalny w chwili pobrania to po kilku tyg nie ma po nim śladu albo jest mega rozwinięty.
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 27 cze 2013, 13:27
Kurcze co to za ginekolog który nie potrafi cytologi pobrac i naraża pacjentke na dodatkowe stresy? jovana jest mi strasznie przykro ze cie to spotyka bo potrafie sobie wyobrazic co czujesz i jak sie martwisz.
Mi kiedys w cytologi wyszły jakies bakterie tzn infekcja mimo ze nie miałam jeszcze jej objawów. Odrazu poszłam do gin i dostałam czopki.A podejrzewam ze po 3tygodniach to by sie juz nieźle ta infekcja rozwineła

-- 27 cze 2013, 13:23 --

Dziewczyny a ja sie zastanawiam bo od dwóch dni mam bardzo skąpe plamienia. Okres powinnam dostac za kilka dni. Te plamienia zaczęły sie jakies 7-8 dni po owulacji. Czy to moze byc plamienie implantacyjne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 27 cze 2013, 15:13
Anka a jesteś pewna, że miałas już owulacje? Bo może Ci się przesunęła i jest to plamienie okołoowulacyjne? Oczywiście moze to być również plamienie implantacyjne czego ci z całego serca życzę :-)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 27 cze 2013, 15:46
jovana owulacja była bo miałam typowo płodny śluz w dużych ilościach. Teraz sluz jest gęsty,biały i wogule niepłodny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 27 cze 2013, 19:05
Aniu a bierzesz progesteron?bo może to by tez niedomoga ale nie wiem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 27 cze 2013, 20:10
To moze wcześniej dostaniesz miesiączkę albo nie dostaniesz jej wcale, naprawdę cięzko mi powiedzieć...
A ja postanowiłam, że nie wybieram się na powtórną wizytę do gin, mam już tego dość, chcę normalnie egzystować w wakacje, mąż mi powiedział, ze mam nie iść na jego odpowiedzialność, bo jakby miało coś wyjść to by wyszło. Wyluzowuję wiec z tym, mam nadzieję, ze się uda. W weekend mam trochę imprez, a od poniedziałku wdrażam treningi bo to jedyne co mi pomaga najlepiej na samopoczucie :-)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 29 cze 2013, 12:54
perla nie biore progesteronu. Nigdy nie miałam takich plamien. Trwają juz chyba 4 dzien, są bardzo skąpe, brzuch mnie boli tak jak na okres. Powinnam dostac między poniedziałkiem a środą. Zaczynam panikowac i martwic sie tymi plamieniami. Boje sie ze zaszłam w ciąże i dzieje sie cos złego. Testu nie robie bo jest zbyt wczesnie i moze nie wyjsc wiarygodny. Lekarz tez jeszcze nic nie stwierdzi. Zresztą jest weekend i żaden lekarz mnie nie przyjmie. Moja siostra miała kiedys plamienia i okazało sie ze to zaburzenia hormonalne, moja mama tez takie miała. Mam koleżanke która ma tak przed każdym okresem a hormony ma w normie, wiec moze to nie znaczy nic strasznego. Mam dzisiaj i jutro impreze ale wcale nie mam ochoty isc. Jestem cała w nerwach. Niech to plamienie sie skonczy albo niech dostane ten okres. Plamienie nie pojawia sie cały czas. Zauważam je tylko na papierze toaletowym i np wczoraj było tylko 2 razy w ciągu dnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 29 cze 2013, 15:29
jovana gratuluje:)) a jakie treningi zaczynasz?:)
ja zakończyłam egzaminy i zauważam że moje psychika teraz szuka zajecia, niestety znowu szuka...chorób... staram sie z tym walczyc, juz pare razy natknełam sie na analizowaniu pieprzyka czy jakiegos znamienia w lustrze... dramat... i tak mam od roku 2 mc wolnego 2 mc schizów... tylko nie na wakacje błagam!!:((( własnie przed momentem zauwazyłam że taka jakby wrodzona krostka u mnie na czole urosła????
:why:
ale, nie, nie ide ani do lustra, ani do lekarza...
ide sie napic piwka, w koncu sobota!:)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez badia 29 cze 2013, 20:41
Ja idę na rtg kręgosłupa w poniedziałek, znowu jestem w nerwach, że coś przypadkiem wyjdzie, czego się nie spodziewałam. Teraz to się boję i oczekuje na kolejną wizytę u gina, a mam ją dopiero w połowie lipca. Mam nadzieję, że mięśniak nie urośnie. Cholera z tym wszystkim, odstawiłam leki przeciwpsychotyczne, na rzecz stabilizatora - samopoczucie mam lepszę, ale nie mogę pozbyć się natrętnych myśli. Dziwny to stan, kiedy znowu myślisz o swoim zdrowiu, ale nie świrujesz i nie popadasz w depresje. Nie powiem, że czuje się dobrze,bywało lepiej, czuję lęk, ale nieparaliżujący.

Ponadto zawaliłam sesje, dostałam dopiero w tym tygodniu zwolnienie od początku czerwca, wypisane wstecz, niestety zasada jest tak, że przynosisz tak owe 3dni od terminu egzaminu, więc udało przenieść mi się tylko jeden. Z dwóch przedmiotów mam poprawki. Muszę jeszcze w przeciągu tygodnia zaliczyć ćwiczenia, jak nie zrobię tego, to powtarzam rok. A plan jeszcze w kwietniu przewidywał to, że zdaję wszystko za pierwszym razem i bronię się w lipcu. No cóż, nie wyszło....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 cze 2013, 21:46

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 30 cze 2013, 19:18
Witajcie
wciąż uczęszczam na psychoterapie i walcze ... Były momenty lepsze i gorsze ale nawet wtedy gdy wydaje mi się, że jest jakoś lepiej łapie się JEDNAK wciąż na tym, że - zawsze dokucza mi jakaś dolegliwość, która burzy spokój i wzbudza lęk. Staram się wtedy szybko reagować i wykluczać powody lęków. Tak więc jak bolały mnie nogi i bałam się zakrzepicy zrobiłam doppler i PRZESZŁO. Jak odczuwałam dolegliwości kobiece i bałam się liszaja twardzinowego dotąd chodziłam do ginekologa, aż dwukrotnie usłyszałam, że nie jestem na to chora. Przy okazji porobiłam posiewy i przeleczyłam ew. bakterie i PRZESZŁO. Natychmiast wymacałam sobie guzka na karku z tylu głowy - ale znów zadziałałam i po wykonaniu usg uspokoiłam się. Miałam raptem tydzień spokoju i znów jest COŚ !!!
W zeszłą sobotę zaczęła mnie boleć prawa noga, najpierw próbowałam to zlekceważyć ale niestety zaczęłam się nakręcać i wieczorem miałam już prawie atak paniki. Następnego dnia w supermarkecie uczucie jakby nieswoich miękkich nóg, lęk że zaraz coś mi się stanie, że stracę władze w nogach, że upadne - mrowienie jakby sztywnienie stopy, gdy chciałam przymierzyć buty - na koniec ból brzucha i szybki powrót do domu do wc.
Starałam się jakoś wyciszać, ale uczucie z nóg przeszło na prawą dłoń. Takie dziwne uczucie słabości w dłoni, lęk, że coś się stanie z moją ręką. Ciągle mam zimne dłonie i stopy. Dłoń jakby taka nadpobudliwa, jak piszę teraz na klawiaturze cały czas boję się, że ręka przestanie mnie słuchać. Jest jakby sztywna, zimna i może to dziwne określenie - ale odczuwam lęk w dłoniach i nogach. Dodatkowo w środku jestem strasznie spięta i tak jakbym drżała w środku. Strasznie to wszystko nieprzyjemne. Boję się, że dzieje się coś złego, przychodzi mi na myśl stwardnienie ...
W środku jestem jakaś skulona i strasznie spięta, zwłaszcza w ramionach. Nogi i ręce jakby nie moje. Nie wiem co mam z tym zrobić. Za dwa dni wyjeżdżam z mężem i dziećmi na urlop i już panikuję, że tam będzie jeszcze gorzej. Boję się, że cały czas będę się trzęsła ze strachu i mówiła o tym. Że zniszcze wszystkim urlop.
Do tego jeszcze dzisiaj w nocy miałam sen, że jestem w szpitalu po jakichś badaniach i na pytanie kiedy zostanę wypisana do domu - słyszę od lekarza, że mam raka. MASAKRA.
Proszę, czy ktoś miał podobne objawy nerwicy, takie dziwne uczucie w rękach i nogach. Błagam napiszcie czy to może być objaw nerwicy ?????????????????????????

-- 30 cze 2013, 18:23 --

Ciągle nerwowo staram się poruszać dłonią i np. ją zginać bo mam takie dziwne uczucie jakby nie swojej ręki - lęk, że za chwilę stracę w niej władze. Podobnie bywało z nogami, gdy dopadało mnie to dziwne uczucie ze strachu na granicy paniki starałam się ruszać stopami, żeby mieć pewność, że mam nad nimi władze i mogę nimi ruszać. To okropne .
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 30 cze 2013, 22:59
No to jesteśmy dwie - ja od dwóch tygodni wkręcam sobie stwardnienie rozsiane - opisywany w poprzednim poście rak żołądka względnie wpustu minął po 4 dniach i przerodził się w SM. Zawroty głowy, uczucie pływania, potem poszło po kolei, zgodnie z opisywanymi objawami: słabość w nogach, w kolanach, drżenie prawej dłoni i jej słabość, potem mrowienie w dłoniach i stopach, potem w prawej stronie twarzy. Bałam się wyjść z domu, bałam się wsiąść w metro, ciągłe uczucie wewnętrznego niepokoju nasilające się w dużej grupie ludzi. Od dwóch tygodni nie byłam też na treningu, a dawniej latałam na okrągło - stwierdziłam, że jestem tak słaba, że nie dam sobie z niczym rady.


Do tego obsesyjnie pilnuję regularności miesiączek, ponieważ ponoć w zdrowym organizmie cykle są regularne - okres spóźnił mi się o 1 (słownie JEDEN) dzień (zamiast 28 dnia pojawił się 29), a ja umierałam na kanapie przekonana, że z pewnością albo to osłabienie spowodowane rakiem, albo przedwczesna menopauza.

Obsesyjnie pilnuję też ilości wychodzących mi włosów - liczę te, które mi wypadły, jeśli wypadnie mi ich trochę więcej, to jestem przekonana, że mój organizm ledwo ciągnie i że umieram.


Tak naprawdę zdaję sobie sprawę, że jedyne co mi dolega to kręgosłup lędzwiowy i chyba szyjny też a tak naprawdę, to powinnam pójść do psychiatry, bo zachowuję się jak skończona wariatka.

Trzymaj się
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do