Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 06 cze 2013, 19:41
Ja jestem teraz bardzo happy, bo znalazłam w sieci olbrzymią książkę na temat drżenia psychogennego. A więc takie naprawdę istnieje:) Heh, dobrze się upewnić:D

Pamiętam jak na zajęciach psychiatra nam mówił, że nerwicowe choroby to są takie do których ciężko coś konkretnego przypasować. Niby myśli się o jakiejś chorobie, a jednak coś jest inaczej niż klasycznie. I wielorakie dolegliwości. Raz brzuch, raz głowa, raz zaburzenia czucia. Za chwilę nic, za pół roku coś innego. I że to jest właśnie nerwica:) No ja tak mam i to trzyma mnie przy życiu, bo jest jakaś nadzieja. A najbardziej mnie złości jak tam w tym głupim mózgu mi echo woła: "A może jednak jestem chora...". Łeh :)



O super..:D uspokoję się znów..
No i co do tej spokojności..był0 dobrze już dłyższy czas poza oczywiście paniką przed SM żadnych ataków i chyba za dobrze.. bo dziś rano wstałam normalni, wzięłam leki zaczęłam robić obiadek a tu nagle czje, że zgniata mi mózg, robi mi się duszno..wyszlam na balkon się przewietrzyć..gówno -,-..mierzę ciśnienie normalne jak na mnie czyli 107/70 puls 60 baaa nawet wysokie bo zwykle mam jeszcze niższe..ale duszności ucisk głowy i na oczy nie ustaje, zaczyna się kręcić w głowie../cenzura/ -,- kładę się na łózku nogi w górę ..mówie sobie ogarnij się ta dzi*ka znów chce Cię zajść myśli, ze tego nie znasz..a już tak było..aha ale już tak mnie wzięło, że nie chciało przejść..więc pozostaje ostateczny ratunek = Afobam..i co jak ręką odjął..
zła byłam ale z drugiej strony świadoma tego, że to jednak napad lękowy..chociaż ciut inny niż zwykle.. :)

-- 06 cze 2013, 19:48 --

No i ja sobie wymyśliłam, że pewnie mam HIV. i przez 3 lata nie zrobiłam testu, bo tak okropnie się bałam. Oczywiście nie miałam HIV. Ale od tej pory tak jakoś lubię wmawiać sobie różne choróbska:)



to mi się zaczęła sama hipochondra dość niedawno bo z pół rokyu temu i właśnie od paniki przed hiv..normalnię to było moje natręctwo..a potem jak zaczęłm naprawdę mieć objawy somatyczne to zaczęly się nowe podejrzenia.. -,-

-- 06 cze 2013, 19:51 --

jovana80 napisał(a):
A czy wy też z wielkim niedowierzaniem przyjmujecie wieści, ze wyniki są ok, i że nic nie ma, chociaz tak bolało... dla mnie to niepojęte, by tak realnie wmówić sobie dolegliwość...


ja też nigdy w nic nie wierzę..nawet teraz jak mi moja neurolog kazała się uspokoić i że rezonans robimy tylko żeby zakończyć badania neurologiczne..to ja się do tej pory zastanawiam,że cos napewno wykrwyła chociaż powiedziała mi "nie to żebym coś wykryła, ale tym badaniem zakonczymy wszelkie badania"..a ja oczysicie głowię się nad słowamy "nie żebym coś wykryła.." brzmią dziwnie xD i oczywiście się ciągle zastanawiam ..haha
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agulk11 06 cze 2013, 23:29
julkaapril napisał(a):
ja też nigdy w nic nie wierzę..nawet teraz jak mi moja neurolog kazała się uspokoić i że rezonans robimy tylko żeby zakończyć badania neurologiczne..to ja się do tej pory zastanawiam,że cos napewno wykrwyła chociaż powiedziała mi "nie to żebym coś wykryła, ale tym badaniem zakonczymy wszelkie badania"..a ja oczysicie głowię się nad słowamy "nie żebym coś wykryła.." brzmią dziwnie xD i oczywiście się ciągle zastanawiam ..haha


Kobieta chciała Cię uspokoić a nie zdawała sobie sprawy, że będzie na odwrót. Ja też zapamiętałam tylko słowa, że jak mi nie przejdzie to wyśle mnie do neurologa:D no i ten neurolog mi chodzi po głowie cały czas.

Na zajęciach psychiatra mówił, że należy się wystrzegać zlecania badań hipochondrykom, bo to im wcale nie pomoże, a tylko utwierdzi w poczuciu choroby:D No i masz babo placek:D
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 cze 2013, 13:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 06 cze 2013, 23:50
Kobieta chciała Cię uspokoić a nie zdawała sobie sprawy, że będzie na odwrót. Ja też zapamiętałam tylko słowa, że jak mi nie przejdzie to wyśle mnie do neurologa:D no i ten neurolog mi chodzi po głowie cały czas.

Na zajęciach psychiatra mówił, że należy się wystrzegać zlecania badań hipochondrykom, bo to im wcale nie pomoże, a tylko utwierdzi w poczuciu choroby:D No i masz babo placek:D



no dokładnie!! a najlepsze jest to, że ona wie o mojej nerwicy xD ogólnie bardzo fajna babka ale te słowa źle zabrzmiały xD
no i racja też z badaniami..z jednej strony się cieszę, że dostałam skiero ale z drugiej panikuje bo o nie nie prosiłam xD
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Autumn 07 cze 2013, 01:04
agulk11 napisał(a):
jovana80 napisał(a):A czy wy też z wielkim niedowierzaniem przyjmujecie wieści, ze wyniki są ok, i że nic nie ma, chociaz tak bolało... dla mnie to niepojęte, by tak realnie wmówić sobie dolegliwość...


No ja tak mam:) Jak mi jedne wyniki wychodzą dobrze, to już myślę jakie zrobić następne... Kiedyś po jednych badaniach miałam z miesiąc spokoju zanim dopadły mnie lęki. Ale teraz to już będąc w jeden dzień u jednego lekarza mam takie wątpliwości, że biegłabym do następnego zaraz na drugi dzień. No wiadomo, że nie mogę, bo bym zbankrutowała:D oczywiście nie mogę przez ubezpieczenie, bo tam są kolejki, a ja jak sobie coś umyślę to chcę wiedzieć już!:)

Ja na twoim miejscu bym powiedziała o tym, że Cię boli skoro już tam będziesz. I tak tam pewnie nic nie masz złego :)

-- 06 cze 2013, 17:52 --

Ja jestem teraz bardzo happy, bo znalazłam w sieci olbrzymią książkę na temat drżenia psychogennego. A więc takie naprawdę istnieje:) Heh, dobrze się upewnić:D

Pamiętam jak na zajęciach psychiatra nam mówił, że nerwicowe choroby to są takie do których ciężko coś konkretnego przypasować. Niby myśli się o jakiejś chorobie, a jednak coś jest inaczej niż klasycznie. I wielorakie dolegliwości. Raz brzuch, raz głowa, raz zaburzenia czucia. Za chwilę nic, za pół roku coś innego. I że to jest właśnie nerwica:) No ja tak mam i to trzyma mnie przy życiu, bo jest jakaś nadzieja. A najbardziej mnie złości jak tam w tym głupim mózgu mi echo woła: "A może jednak jestem chora...". Łeh :)


Tyle osób takich jak ja :) Jeszcze niecały rok temu chodziłam po lekarzach non stop. W końcu jak wydałam grube setki złotych na wizyty, badania i leki i za każdym razem wychodziło dobrze, to się poddałam i przestałam łazić. Pamiętam jak byłam przekonana że mam OPChP bo mnie tak strasznie kłuło i sciskało w płucach przez parę tygodni codziennie, tak strasznie żałowałam że palę papierosy od 2 lat, potem jak się zbadałam i okazało się że nic mi nie jest, w dodatku pielęgniarki mnie wyśmiały że w tym wieku i po tak krótkim czasie palenia to nic mi nie grozi to nagle przestało boleć dosłownie jak wychodziłam z gabinetu prawie że XD A to był tak realny ból i tak przewlekły nie mogłam uwierzyć że to tylko mój mózg wymyślił. Tak samo było ze strasznymi bólami serca kilka tyg też aż w końcu same przeszły. Teraz się męczę z uczuciem duszenia w gardle, nie ma go non stop ale dosyć często mniejsze lub większe, czasem nieznośne i Afobam leci ostro bo już sobie roję że mi puchnie gardło i się uduszę. Ostatnio wzywałam karetkę pierwszy raz od roku bo byłam pewna że się duszę a lekarze mnie opie*dolili od góry do dołu za niepotrzebne wzywanie karetki bo wydolność oddechową miałam 99%... mało nie zapłaciłam 750zł kary. Chyba już nigdy nie wezmę karetki, nie wiem czy to dobrze czy źle :P
Escitil 10mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
03 lip 2012, 20:35
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Autumn 07 cze 2013, 01:05
agulk11 napisał(a):
jovana80 napisał(a):A czy wy też z wielkim niedowierzaniem przyjmujecie wieści, ze wyniki są ok, i że nic nie ma, chociaz tak bolało... dla mnie to niepojęte, by tak realnie wmówić sobie dolegliwość...


No ja tak mam:) Jak mi jedne wyniki wychodzą dobrze, to już myślę jakie zrobić następne... Kiedyś po jednych badaniach miałam z miesiąc spokoju zanim dopadły mnie lęki. Ale teraz to już będąc w jeden dzień u jednego lekarza mam takie wątpliwości, że biegłabym do następnego zaraz na drugi dzień. No wiadomo, że nie mogę, bo bym zbankrutowała:D oczywiście nie mogę przez ubezpieczenie, bo tam są kolejki, a ja jak sobie coś umyślę to chcę wiedzieć już!:)

Ja na twoim miejscu bym powiedziała o tym, że Cię boli skoro już tam będziesz. I tak tam pewnie nic nie masz złego :)

-- 06 cze 2013, 17:52 --

Ja jestem teraz bardzo happy, bo znalazłam w sieci olbrzymią książkę na temat drżenia psychogennego. A więc takie naprawdę istnieje:) Heh, dobrze się upewnić:D

Pamiętam jak na zajęciach psychiatra nam mówił, że nerwicowe choroby to są takie do których ciężko coś konkretnego przypasować. Niby myśli się o jakiejś chorobie, a jednak coś jest inaczej niż klasycznie. I wielorakie dolegliwości. Raz brzuch, raz głowa, raz zaburzenia czucia. Za chwilę nic, za pół roku coś innego. I że to jest właśnie nerwica:) No ja tak mam i to trzyma mnie przy życiu, bo jest jakaś nadzieja. A najbardziej mnie złości jak tam w tym głupim mózgu mi echo woła: "A może jednak jestem chora...". Łeh :)


Tyle osób takich jak ja :) Jeszcze niecały rok temu chodziłam po lekarzach non stop. W końcu jak wydałam grube setki złotych na wizyty, badania i leki i za każdym razem wychodziło dobrze, to się poddałam i przestałam łazić. Pamiętam jak byłam przekonana że mam OPChP bo mnie tak strasznie kłuło i sciskało w płucach przez parę tygodni codziennie, tak strasznie żałowałam że palę papierosy od 2 lat, potem jak się zbadałam i okazało się że nic mi nie jest, w dodatku pielęgniarki mnie wyśmiały że w tym wieku i po tak krótkim czasie palenia to nic mi nie grozi to nagle przestało boleć dosłownie jak wychodziłam z gabinetu prawie że XD A to był tak realny ból i tak przewlekły nie mogłam uwierzyć że to tylko mój mózg wymyślił. Tak samo było ze strasznymi bólami serca kilka tyg też aż w końcu same przeszły. Teraz się męczę z uczuciem duszenia w gardle, nie ma go non stop ale dosyć często mniejsze lub większe, czasem nieznośne i Afobam leci ostro bo już sobie roję że mi puchnie gardło i się uduszę. Ostatnio wzywałam karetkę pierwszy raz od roku bo byłam pewna że się duszę a lekarze mnie opie*dolili od góry do dołu za niepotrzebne wzywanie karetki bo wydolność oddechową miałam 99%... mało nie zapłaciłam 750zł kary. Chyba już nigdy nie wezmę karetki, nie wiem czy to dobrze czy źle :P
Escitil 10mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
03 lip 2012, 20:35
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 07 cze 2013, 10:26
hehehe oj to chyba taka nasza domena, ze zwracamy uwagę na kazde słówko, skrzywienie brwi itp... Ja zawsze bacznie obserwuję lekarza, by wyczytać prawdziwą diagnozę, a jak usłyszę, zwrot PRAWDOPODOBNIE, NIE SĄDZĘ, PEWNIE NIC, to od razu myślę "aha!czyli możliwe, ze coś mi jest!". Ja nie mogę z tym dziwnym rozpieraniem w odbycie, czuję jakby ciągle parło mnie na stolec, wiem, ze podobny objaw daje choroba psychogenna ale też i endometrioza...5 m-cy temu miałam usg, czy myślicie, że na usg dopochwowym byłoby widać, ze mam endometriozę...Jest nas wielu i widzimy chorobe psychiczna u kogos drugiego kto zachowuje sie indentycznie jak my. Agulka mi tez pomogla troche Twoja wypowiedz odnosnie tego co psychiatra mowil wam na wykladach. Mysle sobie caly czas, ze za duzo mam roznych dolegliwosci na jedna i tylko jedna chorobe, ale przeciez nie znam sie na medycynie i moze te objawy wskazuja na cos, tylko ja o tym nie wiem...dzis ginekolog, zalozylam sobie, ze wypije kawe i zabieram sie za czyszczenie domu, mezowi szczeka opadnie, bo pewnie spodziewa sie, ze zastanie mnie w nieladzie i wielkim stresie, chce raz pokazac mu, ze moge inaczej, bo wiem jak moze byc mu ciezko, a i tak stara sie mi pomagac jak moze. Wizyta na 16 brrrrr!!!!!
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tomkeue 07 cze 2013, 14:05
jovana80 napisał(a):hehehe oj to chyba taka nasza domena, ze zwracamy uwagę na kazde słówko, skrzywienie brwi itp... Ja zawsze bacznie obserwuję lekarza, by wyczytać prawdziwą diagnozę, a jak usłyszę, zwrot PRAWDOPODOBNIE, NIE SĄDZĘ, PEWNIE NIC, to od razu myślę "aha!czyli możliwe, ze coś mi jest!".


Dokładnie!!!! tak to z nami jest, zawsze chcemy usłyszeć "napewno nic Ci nie dolega!" od lekarza... nie dociera do nas, że Prawdopodobnie nic to prawdopodobnie nic, tlyko myslimy, że napewno coś! :P
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
31 maja 2013, 16:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 07 cze 2013, 16:19
ja jak usłyszałam od Psychiatry, ze wszystko napewno w porządku mimo, ze wześniej powtarzała mi mama..to z gabinetu wyszlam prawie już bez objawów somatycznych..i trwalo to naprawde dlugo..teraz zaczyna coś się znów wkręcać w głowe..ale to przez te dziwne słowa neurolog pewnie xD hahah ..ale jednego mogą nam pozazdrościć.. wyobraźnię mamy potężną! :D
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agulk11 08 cze 2013, 00:21
Autumn napisał(a):Ostatnio wzywałam karetkę pierwszy raz od roku bo byłam pewna że się duszę a lekarze mnie opie*dolili od góry do dołu za niepotrzebne wzywanie karetki bo wydolność oddechową miałam 99%... mało nie zapłaciłam 750zł kary. Chyba już nigdy nie wezmę karetki, nie wiem czy to dobrze czy źle :P


Ja też nieraz dzwoniłam po pogotowie, ale zawsze byłam chyba za mało przekonywująca, bo tylko kazali mi się uspokoić i napić herbatki z melisy:D

jovana80 ---> Jak tam Twoja wizyta u gina?:) Pewnie wszystko dobrze:) A ja Ci powiem, że tez kiedyś przerabiałam endometrioze, byłam przekonana, ze ją mam, poszłam do gina z nastawieniem na skierowanie na operację:D A tu się okazało, że żadnej endometriozy nie ma i w zasadzie nic nie było :D miałam robione USG przezpochwowe i lekarz mówił, że w tym USG wychodzi end. jeśli się ją ma.

Z moim drżeniem dziś nieco lepiej. Łykam sobie Citabax i magnez. I chyba ten magnez działa:D stwierdziłam, że przez ostatni stres pozbawiłam się całkowicie magnezu i moje mięśnie odmówiły posłuszeństwa. Rany, byłam tak słaba, że nie mogłam ustać przy myciu naczyń, nie mogłam utrzymać filiżanki w ręce, a o podparciu się łokciem już nie było mowy.

Mam nadzieję, że u Was wszystko ok:) Dobrej nocki :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 cze 2013, 13:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 08 cze 2013, 01:38
Powiem Ci, że ja na początku też miałamm mefga oslabienie mięśni i ciągle wpiepszałam magnez..aż po pewnym czasie włąsnnie zaczęły mi się mega trząśc ręce..i raz zapomniałam wziąć magnez..i mniej się trzęsły i stwierdziłam, że chyba przegiełam z b6 i odkąd nie biore magnezu+b6 to mi się już tak nie trzęsą łapy więc i suplementacją trzeba uważać xD ja już głupieje co dla mnie dobre xD
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agulk11 08 cze 2013, 10:56
No oczywiście, że nie można przesadzać:) Ale magnez w tych tabletkach bardzo słabo się wchłania, a bez wit. B6 to już prawie wogóle.
Ale mi pomogło, to znaczy, że trafiłam w przyczynę:)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 cze 2013, 13:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 08 cze 2013, 11:16
jestem po wizycie, no i woadomo z jakim efektem - choćbym drążyła, to nic doktor nie znalazła, powiedziała, ze jestem jak nowa, szyjka piękna i czysta, ale zrobiłam cytologię. w środku też wszystko ok, jajniki, macica, nie wiem już o co chodzi. to nie tak, ze ja się uparłam na chorobę, ale denerwuje mnie to dziwne uczucie w okolicy wzgórka łonowego. Agulka jako, ze z racji studiów, znasz się na tych sprawach najlepiej tutaj, to mam pytanie do ciebie - czy możliwe, ze przy zapaleniu pęcherza badź cewki badania ogólne moczy wychodzą dobrze?
Codziennie mam uczucie parcia na mocz, ale w pobliżu łechtaczki nie cewki, wiem, ze przy zapaleniu pęcherza tak może byc, ze ból umiejscawia się przy łechtaczce, mam złudne wrażenie, że ciagle chce mi się siku, a badania ogólne moczy wyszły idealnie... Nie wiem gdzie mam szukać problemu, może rzeczywiście w glowie, bo najbardziej doskwiera mi to pod koniec dnia... Wyczytałam w sieci, ze ból łechtaczki może oznaczać raka sromu, ale mnie nie boli przy dotyku, tylko to dziwne parcie... na razie uznałam, ze musze dać na wstrzymanie, bo nie bardzo wiem co powinnam i gdzie się teraz udać. moze samo przejdzie, a jak nie, to wole nie myśleć
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez bili88 08 cze 2013, 14:02
witam
Od ostatniego mojego wpisu minęło trochę czasu, i dużo się zmieniło. Mialem rtg kregoslupa szyjnego w którym wyszly zwyrodnienia kręgosłupa i dużo różnych dolegliwości mogło z tego pochodzić, miałem jeszcze wyciętą zmianę barwnikową która według mnie byla czerniakiem. Po przyjmowaniu przez ok 2 miesiące paroksetyny przyszły pierwsze efekty działania leku, zacząłem czuć się coraz lepiej a nawet wierzyć że może nie umrę w najbliższym czasie. Po wizytach u różnych psychiatrów i psychologów(łącznie 5 lekarzy) i stwierdzeniu przez nich że moja choroba wymaga chociaż małej chęci wyzdrowienia i wiary że wogóle jestem chory na hipochondrię postanowiłem odstawić leki i moją własną silną wolą i wiarą pokonać chorobę.
Jutro mija miesiąc od całkowitego odstawienia leków oczywiście występują objawy odstawienia ale jakoś narazie jestem na tyle silny że radzę sobie z tym chociaż miałem już kilka momentów słabości i szukania objawów w internecie np nowotworu jelita grubego a ostatnio szyji czy nawet sutka. Bardzo chcę móc radzić sobie z tym co się ze mną dzieje i często sobie tłumaczę że jeżeli miałbym raka to już by się coś pogorszyło ale i internet i telewizja aż huczą o badaniach i nowotworach.
Ostatnie dwa tygodnie to duży postęp w walce z chorobą ale męczą mnie objawy których nie potrafię sobie wytłumaczyć a konkretnie silne bóle głowy i uczucie ciężkiej głowy, pogorszenie widzenia, bóle brzucha ustępujące po wyprużnieniu i co dla mnie najbardziej niepokojące zwęzone stolce, dodam że te objawy pojawiły się gdzy trochę bardziej zacząłem przejmować się sobą i jeszcze innymi problemami a potem dalszy ciąg wyglądał tak jak u większości z was czyli pewnie psychiatra, leki itp.
Lekarze twierdzą że to to książkowa nerwica hipochondryczna z zespołem drażliwego jelita grubego a w połączeniu z moją wrażliwą psychiką efekty są takie że moje ciało imituje masę różnych chorób.
Narazie wszystkie badania które robiłem wychodziły w porządku, przygotowuje się do kolonoskopii chociaż wszyscy twierdzą że jest niepotrzebna ale oczywiście lekarzom nie wierzę, ostatnio znowu była wizyta u urologa i pewność o raku jądra. W domu mam juz aptekę, mam wszytskie leki dostępne bez recepty, wagę, ciśnieniomierz, termometry, glukometr oczywiście wszystko bardzo często używane.
Niestety jeszcze zdarzają się ataki myśli takich jak np. "a jeśli faktycznie ma raka i wszyscy się mylą a ja umieram" albo " mam raka i muszę się pogodzić że niedługo umrę a nikt mi nie wierzy i mi nie pomoże". Każdy ból brzucha, głowy, czegokolwiek doprowadza mnie do myśli o śmierci.
Jak myślicie czy moje objawy mogą mieć podłoże w głowie?? Czy psychika może aż tak wpływać na ciało że mam gorszy wzrok czy problemy z jelitami?? Czy powinienem szukać dalej przyczyn tego co się ze mną dzieje czy może dać sobie spokój i pogodzić się z tym wszystkim??
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2013, 12:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agulk11 08 cze 2013, 17:19
jovana80 napisał(a): Agulka jako, ze z racji studiów, znasz się na tych sprawach najlepiej tutaj, to mam pytanie do ciebie - czy możliwe, ze przy zapaleniu pęcherza badź cewki badania ogólne moczy wychodzą dobrze?


Powiem, że w medycynie nie ma nic niemożliwego:) Ale raczej przy zapaleniu pęcherza i cewki w moczu powinny być bakterie i leukocyty. Czasami też mogą być erytrocyty. Jeśli przyszłabyś do lekarza z idealnymi wynikami to każdy by powiedział, że jest ok i nikt by tego nie drążył:) Więc generalizując - nie masz zapalenia pęcherza ani cewki, ani raka sromu:) Częste siusianie może być psychogenne:) Także mówię Ci, naprawdę nie masz się czym przejmować, tym bardziej, że badania masz w porządku.

-- 08 cze 2013, 17:28 --

bili88 napisał(a):Niestety jeszcze zdarzają się ataki myśli takich jak np. "a jeśli faktycznie ma raka i wszyscy się mylą a ja umieram" albo " mam raka i muszę się pogodzić że niedługo umrę a nikt mi nie wierzy i mi nie pomoże". Każdy ból brzucha, głowy, czegokolwiek doprowadza mnie do myśli o śmierci.
Jak myślicie czy moje objawy mogą mieć podłoże w głowie?? Czy psychika może aż tak wpływać na ciało że mam gorszy wzrok czy problemy z jelitami?? Czy powinienem szukać dalej przyczyn tego co się ze mną dzieje czy może dać sobie spokój i pogodzić się z tym wszystkim??


Co do wzroku to nie jestem pewna, raczej nie jest psychogenne. Ale poza poważnymi chorobami pogorszenie wzroku może być spowodowane przemęczeniem, niedoborem wit A czy zespołem suchego oka. Jeśli nadal będzie się to utrzymywać to idź do okulisty, bo może będą Ci potrzebne okulary:) I tyle:)
A co do reszty to jak najbardziej - wszystko można sobie wymyśleć:) Ja ostatnio doszłam do wniosku, że gdybym naprawdę była ciężko chora, to któryś z lekarzy, których odwiedziłam na pewno by to zauważył! Też tak pomyśl, to pomaga. A poza tym to faktycznie tak jest, że zewsząd słychać informacje o raku, badaniach, mnóstwo straszeń ze strony mediów i wogóle. Ale to chyba trochę przesada, w rzeczywistości nie ma tak źle na świecie. Jasne, trzeba się badać:) Ale trzeba zachować zdrowy rozsądek. Jeśli setny lekarz mówi, że jest ok, to raczej jest ok:) Tym bardziej, że badania są dobre. A co do jelit to tak - ból brzucha, biegunka - jak najbardziej psychogenne. Przecież każdy jak się zdenerwuje to boli go brzuch:) Też mam zespół jelita drażliwego i od kiedy w to uwierzyłam, to objawy są bardzo, bardzo sporadyczne:)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 cze 2013, 13:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do