Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 15 maja 2013, 10:33
dziewczyny dzieki za dobre słowo, mam nadzieje ze macie racje:) najgorsze jest to, że ja mojego pieprzyka w ogólnie kojarze, a pewnie tam był... mam nadzieje, ze lekarz nie stwierdzi nic niepokojącego :why:
co do piersi, to zachecam was do wykonywania USG raz w roku i badania u ginekologa. Ja mam pełno guzków w piersiach, małych i duzych i lekarz stwierdził mastopatie. ma ją wiele kobiet, jest to nieszkodliwe, ale też utrudnia badanie, ze wzgledu na guzki. Prawdopodobne Anka, że masz to samo co ja.
Zastanawiam się też, jak można wykryć taki gen??

-- 15 maja 2013, 10:37 --

Anka napisz jeszcze prosze czym sie leczysz na PCOS? jakie tabletki bierzesz? mam ten sam problem.
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2013, 10:41
jovana mi sie wydaje ze zawsze miałam takie zgrubienia w miejscu gdzie konczy sie skóra a zaczyna sutek. Wczoraj az sie poryczałam ze złości ze juz sie czułam taka silna a tu dupa... Jestem wściekła sama na siebie. Po jaka cholere dotykałam piersi?! Jeszcze niedawno pisałam ze ja sobie piersi nie badam bo wyczuwam ciągle jakies guzy i potem jest panika i co?... Mało tego zdązyłam sie juz zapisac na usg piersi. Mam jutro na 17:40. Niewiem jeszcze czy pójde. W sumie i tak miałam zrobic usg po wakacjach to zrobie troche szybciej. Ostatnie usg robiłam półtora roku temu i wszystko było ok. Moja mama i siostra zgodnie twierdza ze powinnam to olac, mąz tez ale ja ciągle o tym mysle. Dzisiaj juz jest lepiej niz wczoraj. Ale wczoraj stoczyłam ze soba niezłą walke

-- 15 maja 2013, 09:45 --

jeraha mi mój gin mówił ze usg powinnam robic co 2 lata. Ostatnie badanie piersi przez ginekologa miałam rok temu. Boze niewiem jak ja wytrzymam do jutra do tego usg.
Jesli chodzi o leki to ja biore glucophage bo mam insulinoopornośc i lek na prolaktyne bo była zawysoka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 15 maja 2013, 11:06
idz na usg nic nie zaszkodzi, usg nie powoduje promieniowania wiec jest w ogole nie szkodliwe i czestosc wykonywania go nie wplywa na nasze zdrowie. ja mialam usg w sierpniu i mam zamiar w czerwcu sie wybrac na badanie, zawsze jest stres niestety:( mozesz olac bo raczej nic tam złego nie masz, małe guzki swiadcza o mastopatii, ale wykonac badanie nic ci nie zaszkodzi:)
a interesowałas sie laparoskopią? wycinaja ci fragment jajnika i pobudzaja pechcerzyki do pracy. lekarka mi poleca ten zabieg, ktory jest podobno bardzo skuteczny. powiedziala ze moze mnie prowadzic do ciazy tabletkami albo skieruje na zabieg. poniewaz ja dziecko planuje gdzies dopiero za rok zastanawiam sie nad tym zabiegiem, aby nie chodzic co 3 mc i placic za wizyty lekarzowi. poczytaj o tym. skoro tak długo staracie sie o dziecko, może jest to jakies wyjscie?
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2013, 11:49
Jesli chodzi o laparoskopie to lekarz mi o niej wspominał, ale powiedziałam ze chciałabym jeszcze zaczekac z tak radykalnymi środkami spróbowac innych metod, np stumylacji owulacji lekami. Ja sie panicznie boje narkozy. Jesli chodzi o laparoskopie to faktycznie pomaga zajsc w ciąże ale nie daje żadnej gwarancji a po pół roku podobno wszystko wraca do stanu sprzed zabiegu. W moim przypadku byłaby to laparoskopia diagnostyczna, szukali by jakis zrostów i innego badziewia a przy okzazji pousuwali by cysty na jajnikach. Niestety pół roku po operacji sytuacja wraca do poprzedniego stanu

-- 15 maja 2013, 11:23 --

cholera ale sie boje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 15 maja 2013, 12:30
Anka szybka jesteś, podziwiam za odwagę! Ja ani razu nie miałam na USG, chociaż w miarę regularnie się badam to żaden lekarz mi tego nie proponował, a wręcz usłyszałam, ze zaleca sie raz w roku robić usg ale po 35 roku życia, wiec tego się trzymałam. Nie wyobrażam sobie tego badania, myślę, ze wtedy coś wyjdzie, dostanę skierowanie na biopsję i nawet jeśli nie będzie to ten skorupiak to najem się nerwów w oczekiwaniu na wynik, masakra jak dla mnie... Boli mnie teraz z tyłu szyi, jak skręcę nią mocno to czuje uwieranie i zastanawia mnie wciaż czy to tylko sztywne mięśnie, czy węzeł, ale nie czuję nic, cholera, nawet nie wiem czy tam są węzły :-( Kiedyś chyba Anka ty pisałaś, ze lekarz powiedział Ci iż węzły powiększone są wyczuwalne bez żadnych wątpliwości. Ja musze wymacywać głęboko i do bólu by wyczuć jakieś kuleczki i same zwoje węzłów, które wydaję mi się sprężyste... Tak się pocieszam :-/
Być może to tylko od niewygodnej poduszki, ale ja nie umiem myśleć racjonalnie, u mnie zawsze musi wyjść najgorsze. Słuchajcie, a czy pocieszajace jest, że w mojej rodzinie nie ma zachorowań na raka piersi? Czy ma to aż tak duży wpływ? Ja wiem, ze taki gen można zbadać, ale sporo to kosztuje...

Anka w twoim przypadku intuicja podpowiada mi, ze nie ma sensu laparoskopia, dla tego, ze u ciebie wychodzi to z głowy, widzisz czy nie miałam racji pisząc ci, ze czułam w tobie ciszę przed burzą? No i wyszło, ze dużo pracy przed tobą jeszcze, bo głupi artykuł namieszał ci w głowie, a takich jak mnóstwo w sieci. Dla przykładu gdy miałam fazę na czerniaka to wszędzie słyszałam o czerniaku i traktowałam to jako zły omen dla mnie. Ostatnio na fb krążył instruktaż do przesyłania o tym jak sobie radzic w trakcie udaru serca i ja oczywiście pomyślałam, ze moze nie był to przypadek, ze ja akurat to dostałam, że może mi własnie się przyda i natrychmiast poczułam ciężar na piersi, ale ze zajmuje mnie teraz bardziej temat raka, to sprawa zeszła na dalszy plan.

Jeraha my wiemy jak to jest z pieprzykami, dużo się naczytałyśmy i co przeżyłyśmy to nasze, w podobnym czasie zaczęłyśmy z Anką pisać na tym forum i kochana my miałyśmy podejrzane pieprzyki i nas mężowie, którzy musieli biegać tysiac razy po dermatologach. To tak sie nie dzieje, czerniak jest stosunkowo rzadki i z tego co czytałam to hipochondrykom on raczej nie grozi, bo my badamy wszystko i ciagle :-) Jestem o Ciebie naprawdę spokojna, czego nie mogę powiedzieć o sobie!!!!
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 15 maja 2013, 12:55
Dzieki jovana, takie słowa podbudowują:) mam nadzieje ze masz racje:)
anka mam nadzieje ze wam sie wkoncu uda z dzidziusiem, a guzkami sie nie martw bo ja tez mam ich mnostwo w piersiach, taka nasza urodaa. masz regularne miesiaczki? bo ja moge nie mies @ przez pół roku i to mnie najbardziej martwi, chciałabym go jakos unormowac, ale nie tabletkami anty:((
mnie zasmuca kampania policzmy sie - doluje mnie liczba osob chorych na raka,, to jest straszne :why: :why:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2013, 12:56
jovana to nie jest odwaga. ja juz poprostu nie moge wytrzymac ze stresu i chce jak najszybciej usłyszec ze jest ok. Miałam robic i tak usg za 3 miesiące wiec zrobie teraz.
jovana miałas racje niestety. Jestem sama na siebie wściekła. Wieczorem sie pomodliłam i było mi lżej, teraz tez powoli ta panika ustepuje i zaczynają pojawiac sie mysli w stylu ''co ja sobie znowu za głupoty wymyslam?'' mam nadzieje ze do jutra mi przejda całkiem te czarne wizje i na usg pójde sobie na luzie. W mojej rodzinie tez nie było przypadków raka. Moi wszyscy dziadkowie zyja i mają sie dobrze pomimo słusznego wieku (od 78-85 lat).
jovana jest mi tak cholernie przykro bo wiem ze byc moze sama jestem sobie winna ze tej ciąży nie ma. Teraz miałam takie stresy przez tescia i te zgrubienia ze ten cykl moge sobie z cała pewnością odpuścic bo w takim stresie to ja napewno w ciąże nie zajde. jestem zła na siebie przez to wszystko. Ale przynajmniej nie mam złudzen i nie bedzie rozczarowania jak za 3 tygodnie dostane okres :?

Mój mąż wyczytał w necie ze jak sie stara o dziecko to po stosunku powinno sie leżec z uniesionymi biodrami zeby plemnikom było łatwiej dotrzec do szyjki macicy. I co?... Przedwczoraj kazał mi sie kłaść z nogami opartymi na ścianie i z poduszka pod tyłkiem :D Powiedziałam ze nie bede robic takich akrobacji ale nie dawał mi spokoju i musiałam a on mierzył czas z zegarkiem w ręku! Myslałam ze sie posikam ze śmiechu :D

-- 15 maja 2013, 12:00 --

jeraha mnie ta kampania przyprawia o gęsią skórke.
Kochana ja cykle miałam jeszcze rok temu po 70 dni. Odkąd zaczęłam leczenie sytuacja zaczęła sie poprawiac. Moje ostatnie cykle trwały 33,33,30,30,38 z czego mój gin jest bardzo zadowolony. Wszystko zależy co jest przyczyną. U mnie np nie tylko PCO jest problemem. Mam niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc i hiperprolaktynemie czynnościową ( prolaktyna rosnie jak głupia pod wpływem stresu). Kazde z tych zaburzen rozwala cykle. Dopiero jak zaczełam leczyc to wszystko naraz i ustabilizowało sie wszystko to mam cykle takie jakie mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 15 maja 2013, 13:05
Namacałam w koncu o chciałam. Tak dlugo grzebałam, aż w koncu z tyłu szyi namacałam zgrubienie i aż się dziwię, że wcześniej tego nie wyczułam, oczywiście węzeł po tej samej stronie co pierś, pocieszam się, ze moze coś wylazło w końcu z powodu mojego nieustannego uciskania tam. Niestety to zgrubienie nie boli przy dotyku i dodatkowo mnie to martwi :-( Ale nas wszystkie wzięło, co? Zamiast cieszyć się nadchodzącym latem mamy kolejnego świra... Mam doła, bo chyba tym razem bez lekarza się nie obejdzie, a tak strasznie nie chcę znów tego stresu. Wiem, że na USG musiałabym czekać z tydzień, wyjęty z życiorysu :-( Jeraha mnie też ta akcja wpędza w ponury nastrój... :-( Gdzie sie nie obejrzę, to rak, wciąż jakieś artykuły, co powoduje raka, co jeść by uniknąć raka, dla mnie to slowo świeci sie jak żarówka w tekście i zaraz wyłapuje... horror po prostu!!! Wszystko mi juz uwiera i boli :-(

-- 15 maja 2013, 12:07 --

haha :-D Z tymi nogami to boskie, ale czytałam kiedyś, ze to trochę bzdura, niewiele zwiększa to prawdopodbieństwo zajścia w ciązę :-D Ale słodkie, ze mąż się przykłada do tego nie tylko jako dawca nasienia :-D

-- 15 maja 2013, 12:20 --

Na cholerę jasną gmerałam tyle przy tej szyi!!!!
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2013, 13:41
jovana ja kiedys miałam mega schizy z węzłami. Wzięło nas i to niezle. Moze bysmy dupska z domu ruszyły a nie siedzimy sie macamy gdzie popadnie jak opętane. Jakby ktos z boku na nas popatrzył to by pomyślał ze jakies świry :smile:
jovana dobrze cie rozumiem bo dla mnie czekane na jakiekolwiek badanie czy wynik jest czasem wyjętym z życiorysu. Do głowy przychodza najczarniejsze scenariusze, śni mi sie mój własny pogrzeb, budze sie zapłakana- obłęd.
Z tym rakiem i różnymi kampaniami to z jednej strony dobrze ze edukuja społeczeństwo ale z drugiej strony troche z tym przesadzają. Powstaje mnóstwo książek itp i co za tym idzie kasa.
Jak w zeszłym roku byłam u dermatologa i zapytałam czy moge miec czerniaka to babka krzykneła- " matko kochana co to sie dzieje ze co drugi pacjent który do mnie przychodzi pyta o czerniaka?'' W okresie lata wszystkie media o tym trąbią.
jovana ja czytałam kiedys ze węzłów nowotworowych nie trzeba jakos specjalnie wnikliwie wyszukiwac i wymacywac. Ja jak sie pomacam po szyi to tez czuje różne zgrubienia. Jesli cie to tak męczy to faktycznie moze idz do tego lekarza.
Ja mam jeszcze silniejsze leki przez to ze pół roku temu zmarła moja tesciowa na raka płuc. Pamietam jak chorowała, jak cierpiała, pamietam tych wszystkich biednych ludzi w szpitalu, byłam przy jej smierci. To mną wstrząsneło i nasiliło moje lęki.


Zadzwoniłam do mężą i powiedziałam mu ze zapisałam sie na jutro na usg piersi a on na to " i znowu cie bedzie obcy chłop po cyckach macał i jeszcze mu za to zapłacisz'' :D

-- 15 maja 2013, 14:01 --

Dziewczyny juz mi lepiej, zaczynam myslec racjonalnie. Panika minęła. Tak czy inaczej pójde jutro na to usg. Pewnie przed badaniem znowu bedzie mega stres ale dam rade. Mama mnie uspokoiła i powiedziała ze da mi pieniądze na badanie. Kochana jest. Powiedziała ze piersi nie sa idealnie gładkie i ze ona tez ma rózne zgrubienia a nigdy nic jej złego w badanich nie wyszło. A dzisiaj moja mama idzie na mammografie bo u nas w miescie jest taka akcja ze za darmo robia i dostała zaproszenie. I dzie na pełnym luzie. Moze ja tez wezme z niej przykład i przestane sie tak panicznie bac. Niewiem czy mi sie to uda. Dla mnie najgorsze jest to ze jak juz jestem w trakcie usg to sledze wszelkie zmiany w twarzy lekarza. Nie daj boze zeby jakos zmarszczył brwi czy podrapał sie po nosie bo ja odrazu umieram ze strachu ze cos tam wypatrzył
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 15 maja 2013, 22:15
U mnie też lepiej, mój M dziś w delegacji i rodzice zabrali mnie do siebie na kiełbaski z piwkiem, oczywiście podczas tej mini fety żadnego bólu nie czułam, na razie nie wykonuję żadnego ruchu, choć może rzeczywi.ście niegłupie jak zrobię sobie w końcu to usg. Aniu trzymam kciuki za Ciebie, ale nie za to by nie by wszytsko bylo ok, gdyż wiem, że tak jest, ale za to, żebyś do końca wytrwała w spokoju i nie zwariowała, to będzie mały krok do przodu :-)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2013, 22:32
jovana ja byłam dzisiaj u babci bo miała 80 urodziny. Troche sie posmialismy, pożartowalismy, wypiłam troche winka i stres odszedł. Niestety teraz jest gorzej i zaczyna sie trzęsiawka. Boze jak ja bym chciała miec to cholerne badanie juz za sobą, marze by wyjsc z gabinetu i odetchnąc z ulgą. czeka mnie jutro wielki stres, staram sie nastawiac pozytywnie i tłumacze sobie ze nic złego sie nie dzieje, ze to tylko moja psychika. Mam mnóstwo mysli w głowie i mam wrażenie ze mi za chwile mózg eksploduje :?
Niewiem czy mąż zdąży wrócic z pracy zeby isc zemną. Chyba bede musiała isc sama. Szkoda bo on zawsze dodaje mi otuchy, rozsmiesza mnie i ma na mnie dobry wpływ. A najgorsze jest to ze ja ze stresu potrafie zemdlec. Zdarzyło mi sie to kiedys u dentysty :? Ale mam nadzieje ze do tego nie dojdzie. Byleby miec to jak najszybciej za sobą, wrócic do domu i niech znowu bedzie tak fajnie jak 3 dni temu. Juz troche zapomniałam co to znaczy tak silny stres. Aczkolwiek teraz jest inaczej, nie zatracam sie tak bardzo w tej panice jak kiedys, potrafie to troche opanowac, walczyc z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 16 maja 2013, 10:14
anka a o której masz to badanie? Będę trzymała kciuki za Ciebie byś nie zemdlała i bardzo ale to bardzo Cię rozumiem, zazdroszcząc dodatkowo, ze będziesz po badaniu, a ja się chyba nie odważę...
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 16 maja 2013, 10:14
Anka spokojnie, wszystko bedzie dobrze, naprawde nie masz sie czym stresowac:)) odezwij sie po badaniu:) u mnie tez, jezeli chodzi o pieprzyk to ciut lepiej, ale za tydzien poje do dermatologa i pewnie bede przezywac to co ty teraz:((
jovana zrób to usg dla swietego spokoju, nie zaszkodzi, a napewno pomoże:)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 16 maja 2013, 10:39
Bardzo wam dziekuje za wsparcie. Badanie mam dopiero o 17:40. Do tego czasu chyba oszaleje. mam ścisniety żoładek i nie moge nic zjesc. Jak bym mogła to bym poleciała natychmiast zeby zrobic to badanie i miec to wreszcie za sobą. Mam nadzieje ze nie bedzie żadnego opóźnienia bo zwariuje.
Jestem w strasznym stresie, nie mogłam spac i w nocy bardzo zle sie czułam. Czułam scisk w klatce piersiowej i mdłości. Te nerwy mnie wykańczają

-- 16 maja 2013, 09:44 --

Zreszta cholera mam podobne zgrubienia w obu piersiach. Przecierz nie moge miec raka w obu piersiach naraz... Co ja sobie znowu ubzdurałam?!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do