Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 12 maja 2013, 15:29
bili88
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..? dzisiaj, 12:25 

Od: dzisiaj, 12:08
Posty: 3
witam
Jestem tutaj nowy mam 25lat i rzekomo choruję na hipochondrię.
Moje objawy to: codzienne poranne biegunki, bardzo często silne zaciskanie zębów i bóle w stawie żuchwowo skroniowym, bóle lewej ręki, bardzo silne bóle głowy w okolicach czoła głównie, ciągłe uczucie gorąca, silne pocenie się. Przechodziłem wiele badan morfologia wielokrotnie, gastroskopia, usg jamy brzusznej wieloktrotnie, usg szyji wielokrotnie, badanie kału na krew utajoną, rtg kregosłupa, usg jąder, próby wątrobowe, do tego dochodzą regularne wizyty u lekarza rodzinnego i u lekarzy specjalistów. Nie wierzę lekarzom którzy mówią że nic mi nie jest, jestem przekonany że choruję na nowotwór jelita grubego, albo guza mózgu luz nowotwór trzustki, myślę że choroba może być już na tyle zaawansowana że mam rozległe przerzuty. Chodzę do psychiatry i biorę leki wcześniej prefaxine teraz paroxetine ale uważam że to kompletnie nie ma sensu bo wszyscy mi wmawiają że mam nerwicę a nikt nie chce mi dać skierowania np na kolonoskopię. Obecny stan występuje od pół roku, byłem u psychologa ale uważam że to kompletnie nie ma sensu. Pogodziłem się z tym że powoli umieram i nikt mi już nie pomoże, chodzę do spowiedzi żeby być gotowym na śmierć. Moje pytanie brzmi: czy uważacie że to co się ze mną dzieje może siedzieć w głowie?? tzn czy to co wszyscy mi wmawiają może być chociaż w części prawdą?? proszę o pomoc



Oczywiście, że to może siedzieć w głowie. Ja również miałam robione mnóstwo badań poczynając od morfologii usg dno oka przez gastroskopie i tomografie głowy. Zwiedzilam mnóstwo lekarzy..raz w tygodniu potrafiłam być u lekarza rodzinnego bądź na pogotowiu. U psychiatry leczę się dopiero drugi miesiąc co wizytę jest lepiej..ale w gorsze dni mam chwile zwątpienia i wrażenie oszustwa..że się nikt nie zna. Na ostatniej wizycie u mojego psychiatry (świetnego zresztą) podalam mu nowe objawy. Wytłumaczył mi, że jesli nauczę się zwalczać jedne mówiąc sobie, że to lęk (nauczyłam się rozpoznawać napady i po prostu czekać aż miną) to mogą pojawiać się nowe. Mianowicie nerwica jest podstępna BARDZO! Jeśli uwierzysz w jedne wyniki badań to mogą wystąpić nowe dolegliwości..lęk przybiera inne objawy. Tak mi wytlumaczył to mój lekarz. Zaczęłam to rozważać. I faktycznie kiedy nie zwracam uwagi na poszczególne objawy..one maleją i w końcu znikają..potem znów się pojawiają..ale wiem już, że mogę je zwalczyć! Nie poddawaj się..ta choroba wymaga od nas ciężkiej walki z samym sobą ale możemy wygrać! Ja również biorę leki..i chodź wolalabym nie wiem, że jeszcze nie jestem na tyle silna żeby zwalczać chorobę bez nich! Trzymam kciuki DASZ RADE!
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 13 maja 2013, 14:20
Słuchajcie przeanalizowałam swój ostatni rok zycia i doszłam do wniosku ze nie było jednego tygodnia zebym sie czyms mocno nie stresowała, denerwowała! I ja sie dziwie ze nie zaszłam w ciąże? Najpierw nerwica ( która trwała dłuzej niz rok) czyli wyszukiwanie chorób, paniczny strach o zdrowie i zycie, potem choroba i smierc tesciowej, w miedzyczasie stresy związane z tesciem i teraz mega nerwy przez niego. Ciągle jakis stres i to bardzo silny. Teraz wpadam w dołki i czesto jest mi smutno. Postanowiłam sie wziąć za siebie!!! Nie moge wiecznie zyc w taki sposób. Stwierdzilismy z mężem ze mamy tescia w dupie i nie zamierzamy sie z nim spotykac. Musimy wreszcie zając sie sobą, naszym małżeństwem. Nawet seksu ostatnio było bardzo mało co zaczelismy nadrabiac :D
Problem w tym ze przez wiekszosc dnia siedze sama i często wracaja mysli o ciąży, o tesciowej i o innych przykrych rzeczach. Macie moze ludziska jakies sposoby na poprawe humoru i wziecie sie w garsc? ja np czytam sobie dowcipy w necie albo gotuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 13 maja 2013, 14:28
Mi pomaga bardzo wysiłek fizyczny i głośna muzyka..no i oczywiście terapia polączona z lekami :)
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 13 maja 2013, 20:49
a ja po 2 mc spokoju znowu zaczynam miec leki:(( tym razem o czerniaka:( juz zapisalam sie do dermatologa na przyszly tydzien:( błagam napiszcie czy powinnam sie stresowac czy ten pieprzyk moze byc czyms groznym :(( znowu boje sie ze umre w młodym wieku :why: :why:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 13 maja 2013, 20:55
możesz napisać jak wygląda trochę się znam na tym :) a umrzeć napewno nie umrzesz !
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 13 maja 2013, 22:14
niestety nie pamietam czy jest od zawsze:( ma 5 mm srednicy, w ksztalcie rombu, z jednej strony ciemniejszy braz i moze bardziej wypukly:((

-- 13 maja 2013, 22:15 --

jutro moge dodac zdj:((
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 13 maja 2013, 22:22
napewno możesz przestać panikować..znamię warto pokazać dermatologowi ale tylko po to żeby ocenił czy warto usunąć czy zostawić i obserwować :) zapewniam nie masz wiekszych powodow do obaw :) czerniaka nie masz napewno! ;)
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 14 maja 2013, 09:59
A czy piepzrzyk moze pojawić sie od tak takiej wielkości??;((( mam coraz bardziej czzarne wizje;((
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 14 maja 2013, 12:36
Jeraha daj spokój z tym czerniakiem, ja miałam powody do obaw bo u mnie w ciagu pół roku wyrosło paskudztwo guzkowate, z czerwoną obwódką, czarne na czubku, z jakimiś jeszcze kolorami przy podstawie, klasyczny czernak, a okazał się naczyniakiem... Głowa do góry, jedyny plus, ze zapisała się do lekarza, jest taki, ze przynajmniej uspokoi Twoje myśli, ale lepiej już potem nie czytaj o tym, bo ja po jednej wizycie wyczytałam, ze dermatolog gówno się zna i potrzebny onkolog i o błędach lekarskich itp.itd. ale prawda jest taka, ze dermatolog z dermatoskopem jest w stanie odróznić znamię melanocytowe od tego nie, jeśli nawet skieruje cię na wycięcie, to też bez obaw, bo to profilaktyka, ale am łape uciąć, że powie by tylko obserwować i wszystko!

Anka ja jak zawsze polecam Ci sport, ale jesli jak pisałaś, masz kłopoty z kondycją, to oglądaj sobie coś wesołego. Ja często zasysam sobie jakieś seriale komediowe na chomiku lub z torrentów i oglądam do upadłego, ostatnio jak miałam schizę na jakiegoś raka, tylko nie pamiętam juuż jakiego, to oglądałam sobie komedie romantyczne, nawet po kilka dziennie :-D

A u mnie raz lepiej, raz gorzej, boli mnie już wszystko po lewej stronie, z tyłu szyi, pod rzuchwą, czuje wszedzie uwieranie i macam węzły, nie czuję prawie nic, ale boli, moze rzeczywiście to psychika, na szyi nwet koszulka mnie uwiera i przeszkadza, czuję się opuchnięta i obolała, ale gdy zaczne macać to nic tam nie ma... Czy możliwe by nie wyczuć powiększonych węzłów? Nie chce mi się już szukać w google, bo na pewno znajdę jakieś info, ze ktoś nic nie czuł, a okazało sie, ze wezły na maxa powiększone... W tym miesiącu chyba z @ też będzie kłopot, powinnam już dostać za kilka dni, a wg temperatur nie mam jeszcze fazy lutealnej... ehhh życie... daję sobie jednak codziennie kopa w dupę i staram sie mieć dobry nastrój, teraz właśnie relaksuję się oglądając "usta, usta" na tvn player heh :-p
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 14 maja 2013, 14:49
Dziekuje wam za wasze rady. napewno skorzystam
Ja mam teraz kolejny problem. Brakuje nam pieniędzy. W tym miesiącu złozyło sie kilka niespodziewanych i spodziewanych wydatków. Normalnie jak na złość i na ta chwile mam w portfelu 50 zl :? Bede musiała pozyczyc kase albo od siostry albo od rodziców bo do wypłaty męża jeszcze z 10 dni :?
Zaczyna mnie to coraz bardziej wkurzac. Ja poprostu musze znalesc jakąś prace bo bedzie cienko. Siedze ciągle na różnych portalach z ofertami , wysyłam cv i nic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julkaapril 14 maja 2013, 18:14
Też jestem zdania, że dermatolog każe Ci znamię obserwować
jovana80
ma też rację żebyś póki co zajęła się jakimś wysiłkiem fizycznym albo pooglądaj komedie. Nie wiem czy pocieszająco ale dodam jeszcze, że też poszkuję pracy i póki co jej nie ma ale znajdziemy ją zobaczysz w końcu musimy! A póki co warto skupić się na czymś co nas prowadzi do innego celu..dlatego ja się tak zaangażowałam w bieganie i inne ćwiczenia..widzę zmianę w ciele i od razu lepiej się czuję. Też miewam takie fatalne dni uwierz..Hipochondria jestr okropna..silniejsza od nas samych..ale powolutku róbmy małe kroczki..będzie dobrze! Jesteśmy przebadane! Nic nam nie jest! Na pocieszenie dodam, że mój doktorek mi powiedział, że zazwyczaj tacy ludzie żyją spokojnie do 80-90 lat.. Czyli boimy się niepotrzebnie :D Sama muszę to sobie powtarzać często.. no a teraz do roboty! pomysł na siebie..jakąś nową małą pasję i do dzieła! :D
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Zegarmistrz 14 maja 2013, 19:40
Witam wszystkich forumowiczów.
Dzisiaj po raz kolejny życiu zamiast robić coś produktywnego wyszukiwałam objawy w internecie... Gdyby za każdym razem rzeczywiście spełniał się najczarniejszy scenariusz, miałabym kilka nowotworów, cukrzycę i dziesiątki innych chorób, i to jeszcze przed dwudziestką. Sama sobie mówię, że to mało prawdopodobne, ale zaraz potem myślę "a co jeśli". A potem myślę o moich planach na przyszłość, których zapewne nie uda mi się spełnić, bo umrę młodo przez zbyt późną diagnozę. W moim przypadku nie ma mowy o pielgrzymkach od lekarza od lekarza, bo po pierwsze koszmarnie się ich boję, a po drugie oznaczałoby to przeprawę z moimi nadopiekuńczymi rodzicami.
Ledwo przekonam siebie, że dany objaw nie jest aż taki poważny, to zaraz ujawnia się następny, z jakiegoś kompletnie innego rodzaju i prowadzący do kolejnej choroby. Póki co to zamiast cieszyć się czymkolwiek siedzę i płaczę, że umrę.
Aż do dzisiaj nie myślałam, że mogę mieć z tym jakiś problem na podłożu psychicznym, ale sama nie wiem.
Chyba tylko zaśmiecam forum, bo do żadnego lekarza i tak nie pójdę dopóki się nie usamodzielnię.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 maja 2013, 19:31

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2013, 09:09
No i sie posypałam. Jest mi normalnie wstyd jak cholera. Wczoraj wieczorem przeczytałam na onecie artykuł o angelinie która miała jakis tam gen raka i profilaktycznie usunęła obie piersi. I zaczęłam macac swoje. Dziewczyny czy wy tez macie takie zgrubienia nad sutkami, przy sutkach? Wyczuwam takie jakby guziczki pod powierzchnia brodawek. Z jednej strony są bardziej wyczuwalne z drugiej mniej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 15 maja 2013, 09:52
Anka przybij piątkę. Jak wiesz, ja od kilku tygodni świruję z piersiami, macam, badam itp. Staram się trzymać w ryzach, a tu wczoraj ta informacja o angelinie i od razu potraktowałam to jako dziwny zbieg okoliczności :-( Ja mam takie zgrubienia kochana i przecież sama mi tlumaczyłaś, ze to naturalne, wiec musisz sobie to również powiedzieć... Moja mama powiedziała mi, ze guzek złośliwy w piersi jest nie do przeoczenia przy takim badaniu. Błagam Cię nie macaj się, bo od tego zaczna boleć cię piersi, a potem zaczniesz macać węzły pachowe i to się nie skończy tak jak u mnie. Ja raz jak badam to nie mam nic, choć robię to długo innym razem coś wyczuję, a za chwilę tego nie ma... Musisz się jakoś wziać w garść, bo szkoda popadać w nową paranoję.
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do