Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Zalękniona21 05 kwi 2013, 21:44
chciałabym potrafić w to uwierzyć, lecz niestety jest to chyba zbyt trudne dla mnie
ciągle czuję chorobę, śmierć w pobliżu, to mnie przerasta
ale marudzę...
pewnie macie mnie dość, tak samo jak ja mam dość samej siebie
20 mg parogen
0,5 mg zomiren SR
30 mg mirtagen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
29 gru 2012, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Cassidy 05 kwi 2013, 21:49
Nikt tu nie ma nikogo dość, jesteśmy tu po to, aby wspierać się w trudnych chwilach, bo przeżywamy podobne, czasem nawet takie same sytuacje. Zalękniona21, wiem, że to bardzo trudne, dla mnie też niejednokrotnie ciężko myśleć o czym innym niż o tych choróbskach... Trzymam za Ciebie kciuki, na pewno przyjdzie lepszy czas! :great:
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Zalękniona21 05 kwi 2013, 21:54
Dziękuję! :)
Mam nadzieję, że tak właśnie będzie...

a Ty jak sobie radzisz obecnie?
20 mg parogen
0,5 mg zomiren SR
30 mg mirtagen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
29 gru 2012, 18:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Cassidy 05 kwi 2013, 21:59
Aktualnie jestem na dawce 75mg wenlafaksyny (Efevelon SR) i jest dobrze. To najlepszy lek dla mnie jaki brałam.
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez KonradGorak 05 kwi 2013, 22:01
Zalękniona21 napisał(a):Ciągle je mam i już mi alpro nie pomaga ta dawka, którą biorę, czuję się strasznie i wkręcam sobie, że rzeczywiście coś mi jest, bo alpro nie pomaga. wtedy myślę "na pewno coś ci jest" i szukam dalej
Kiedy ten koszmar się skończy?????
ja już nie wyrabiam, nie chcę tak żyć
dziś ból głowy, mdłości... eh :( napisałam w wątku o alprazolamie, nie chce mi się powtarzać... :(


Twój organizm pracuje na najwyższych obrotach teraz. Nie ma chwili wytchnienia, to normalne że czujesz się coraz gorzej. Jest coś co chociaż trochę Cie relaksuje? Chociaż na chwilę, żebyś mogła na to spojrzeć z boku i wyciągnąć wnioski.
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Zalękniona21 05 kwi 2013, 22:11
Nie wiem sama, ostatnio nawet na zajęciach na studiach czuję, że umieram, przegięcie po prostu
tak jakbym nie potrafiła żyć bez choroby, ciągle muszę być chora, tak jakby to było częścią mnie
nie dość, że przejmuję się ciągle realnymi chorobami jak np. osteoporoza, to jeszcze setką fikcyjnych
a najgorsze jest to, że te objawy się czuje
sami wiecie jak to jest
20 mg parogen
0,5 mg zomiren SR
30 mg mirtagen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
29 gru 2012, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 kwi 2013, 22:20
Zalękniona21 - prawda,te myśli o chorobach są najgorsze.Btw. też umierałem na studiach z nerwicy.....Pamiętam jak mnie w sercu mocno zabolało z nerwów,myślałem,że mam zawał ...Na szczęście po jakimś czasie przestało boleć,zanim jeszcze nie wpadłem w panikę.Tak samo jak Ty przerabiam różne choroby (nawet nie pamiętam ile już objawów miałem i ile chorób przeszło mi przez głowę)....
Aha,powtórzę to co napisała Cassidy : Wszyscy jesteśmy tutaj po to by się wspierać więc możesz pisać tutaj ile tylko zechcesz,a my postaramy się pomóc i wesprzeć;).
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Zalękniona21 05 kwi 2013, 22:40
Dzięki temu forum wiem ile osób przeżywa to samo co ja...
dziękuję, że mogę się Wam wygadać
ja też miałam już kilkadziesiąt chorób... wypisałam ostatnio na kartce wszystkie, paranoja :(
ale te dolegliwości są najgorsze, bo one są, my je czujemy
to okropne, ale mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie taki dzień, że będziemy szczęśliwi i wolni!
20 mg parogen
0,5 mg zomiren SR
30 mg mirtagen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
29 gru 2012, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 kwi 2013, 23:56
Zalękniona - no pewnie,że nadejdzie :)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 06 kwi 2013, 12:31
Nie mam już siły, właśnie się poryczałam z bezsilności ...
Tak bardzo się staram, codziennie sobie tłumacze, że mi nic nie jest, że to wszystko to tylko złudzenie ale TO ciągle wraca i jest silniejsze ode mnie.
Nie ma dnia, żebym sobie czegoś nie wymysliła, bezustannie jestem skupiona głównie na sobie, na swoim ciele i zawsze sie wczuwam w jakiś konkretny organ. A jeśli coś uda mi się wreszcie wyperswadować ze swojego umysłu natychmiast szukam czegoś nowego. I znajduję ... Za każdym razem też pojawia się lęk, że tym razem to już napewno jest prawdziwe i niebezpieczne.
Naprawdę, się staram - chodzę na psychoterapie ale zamiast lepiej jest wprost przeciwnie. Odkąd dotykamy najbardziej bolesnych spraw wszystko się nasila. Chwilami, gdy po raz kolejny macam jakiś węzeł albo z lusterkiem oglądam się tam gdzie nie powinnam ogarnia mnie przerażenie, że skoro nie potrafie tego przerwać to już musi być ze mną bardzo źle, boję się wtedy, że jestem nienormalna.
Z tego powodu też na psychoterapeutę wybrałam sobie Panią, która z wykształcenia jest psychiatrą ( ale nie praktykuje - zajmuje się tylko psychoterapią ) żeby w porę zauważyła gdy naprawdę oszaleję. Zawsze gdy mowię jej o tym wyszukiwaniu, macaniu czuję ogromny lęk.
Poza tym staram się na sesjach nie poruszać tego tematu troche ze strachu i dlatego, ze Ona mówi, że choroby to temat ZASTĘPCZY, coś w co uciekamy przed prawdziwymi problemami.
Boję się, ze już nigdy z tym nie wygram bo trwa to już za długo. Męczę sie już z 15 lat ... Powoli tracę nadzieję ....
Bardzo chcialabym z Kimś pogadać bo zupełnie brak mi wsparcia w moim najbliższym otoczeniu. Zresztą i tak nikt z poza NAS nie zrozumie. Gdybym była ,, zdrowa,, też bym nie uwierzyła, ze można sobie na własne życzenie całymi latami wymyślać choroby,i jeszcze czuć ich objawy - coś co nie istnieje. Dobrowolnie fundować sobie ból i cierpienie.

-- 06 kwi 2013, 11:34 --

Ludzie proszę piszcie tu więcej bo to jedyne miejsce gdzie nie musze udawać .
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sadi31 06 kwi 2013, 13:15
pralinka1,

hehe
wiesz opisze ci moja historie z atakiem ZAWALU :105:
wiec tak
pewnego dnia tak po poludniu wkrecilem sobie ze na pewno mam zawal serca no bo pale fajki( wtedy palilem)
lek zaczal tak bardzo byc silny ze wo serce rzeczywiscie zaczelo mi walic - wiadomo ze objawy ataku nerwicowego a objawy zawalowe sa identyczne no opriocz tego guigantycznego bolu w klatce - no ale to nieporownywalnie inna bajka

wiec wpadlem rozpanikowany na izbe oddzialu kardio ze mam zawal i koniecznie mi tu dawac respirator - monitor, maske no w ogole caly zespol szpitalny

zebys widziala mine sanitariuszy :mhm: patrzyli na mnie jak na kosmite :papa:

no ale klient nasz pan - polozyli mnie pod ekg tak na wszelki wypadek ( ja mialem wtedy chyba ok 30)

pechc chial ze ekg robila mi lekarka ktora kompletnie spanikowala - i wydalo jej sie ze rzeczywiscie mam zawal - pobiegla wolac karetke a ja zszedlem na dol uwaga - na papierosa :hide:

wyobraz sobie mine sanitariuszy kiedy idac z wozkiem po zawalowca spytali mnie i zobaczyli iz owy zawalowiec stoi sobie na progu i pali fajke

wiesz gdyby nakrecic video - rylo by sie pol swiata

oczywiscie zadnego zawalu nie bylo - wyniki badan mialem super

a skad sie u mnie wzielo trakie cus
ano przypomnialem sobie ze kiedys gdzies wyczytalem ze zawal mlodych ludzi jest bardzo ciezki no i ze ktos tam mial zawal jak mial 25 lat - zapomnialem tylko o tym ze zawal to nie pryszcz ze wyskakuje nagle z niczego i ze nie doczytalem a tamten czlowiek mlody jak sie pozniej okazalo mial po prostu bardzo powazna wade serca a ja podswiadomie zaczalem sie nakrecac ze skoro tamten byl przed 30 i ja jestem przed 30 czyli ja tez pewnie zaraz dostane zawalu

to sie nazywa - falszywa analogia

wiec kochana spokojnie

oza tym istnieje cos takiego jak syndrom studenta medycyny - czlowiek czytajac ksiazke o chorobach od rau wszystie objawy znajduje u siebie - to jest powszechne zjawisko calkiem normalne - natomiast my nerwicowcy przezywamy je mega wyolbrzymione

wiec kochana no stress
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 07 kwi 2013, 11:08
jestem pewna raka kości w udzie...(boli mnie bez przerwy, nawet w nocy:(wybieram sie na rezonans tej kości i już widzę "wyrok"tak się boję, że to najgorsze....modle się każdego dnia różańcem i koronką do Miłosierdzia Bożego, biorę leki na depresję i uspokajające, ale narazie nie wwidzę żadnej poprawy.Ciągle myślę o tej kości co w niej siedzi, dlaczego mnie boli tak, że nawet nie mogę nogi podnieść do góry(od 3 miesięcy), a pierwszy atak ostrego bolu miałam rok temu..Myśli o przerzutach do kości z ukrytego nowotworu są silniejsze niż racjonalne myślenie.Już widzę diagnozę, poszukiwanie źródła który dał przerzut...Jejku, mam dziś gości, a nie potrafię się nawet nimi zając, bo ciągle o tym myślę...co będzie jak mnie zabraknie z dziećmi, stracą mamę, takie kochane maluszki tak mnie potrzebują a ja mogę być chora na śmiertelną chorobę kości....martwię się, bliskich już tym nie obarczam, noszę to w moim sercu, proszę pomódlcie się w mojej intencji aby to nie było to najgorsze....podczas świąt tata skłądał mi życzenia"mniej raków", tak wiec każdy o mnie ma zdanie że jestem chora na tym punkcie...
ja już nie potrafię być inna i nawet tabletki mi w tym nie pomogą, jak się okaze ze to przerzuty na kości, to niewiem jak zareaguję...
mam identyczne objawy jak w historiach wielu osób które miały przerzuty na kości.
Przepraszam za to pisanie, ale muszę to wyrzucić z siebie
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 kwi 2013, 19:13
Paulag24 jak byś miała raka kości,to nie tylko udo by bolało,poza tym sama napisałaś,że pierwszy atak ostrego bólu miałaś rok temu,a wiadomo,że rak to choroba dosyć szybko postępująca więc gdyby to był rak,to raczej już byś o tym wiedziała z powodu innych objawów.Nie żebym lekceważył to co czujesz,bo sam wiem jak to jest podejrzewać u siebie rak,znam ten lęk przed badaniami....Nie zakładaj najgorszego Paula. Zrób sobie ten rezonans - będziesz wiedziała dlaczego ta noga boli(powodów może być mnóstwo - nie takich poważnych jak rak). Kiedy masz ten rezonans?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 08 kwi 2013, 20:39
Witam. Ja na szczęście nie ma narazie czasu na myslenie o chorobach. Chodze na kurs organizowany przez urząd pracy. Sam kurs to taki troche pic na wode. Chodzi w nim o aktywne poszukiwanie pracy itp wiec wiele informacji to ja z niego nie wyniose, ale musze chodzic zeby miec status osoby bezrobotnej i ubezpieczenie. Pozytywne jest to ze jest tam sporo fajnych ludzi, rozmawiamy, żartujemy.

Co u was? jovana, perla ?

Widze ze pojawiły sie nowe osoby na forum. Trzymam za was kciuki kochani zeby wszystko było dobrze, zebyscie odzyskali spokój i radosc zycia. Mi bardzo pomogła terapia u psychologa.
Mam gorsze momenty ale jak narazie dobrze sobie z nimi radze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do