Nerwica a używki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ToMeK 77 16 cze 2007, 14:08
No właśnie tez zauważyłem ze jak mało paliłem tak ze 3 szt na dzień to było raczej dobrze, ale jak zacząłem palić więcej to wczoraj czułem sie okropnie duszności lęki i takie dziwne uczucie jakbym miał zaraz zemdleć.
slitzikin ma racje lepiej to rzucić.
Ja postanawiam wypalic jeszcze te 2 ostatnie papierosy i od poniedziałku rzucam.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
16 maja 2007, 12:52

przez vallkinger 03 sie 2007, 12:49
LDR napisał(a):
Moniczka napisał(a):Mam cisnieniomierz,ale taki na reke-wyszlo 127/83, puls 78 ale czy to prawidlowwskazuje to nie wiem,magnezu nie mam,polknelam potas-a moze czekolady zjesc?Czy cos mi grozi?Czemu tak lece z nog i sie trzese :( Co ja narobilam...


Ja miewałem zwykle niskie ciśnienie, teraz biorę leki na nadciśnienie (bo mam prawdopodobnie od newicy). Biorę już takie małe dawki, żeby tylko nie kołatało serce. Zwykle teraz mam ciśnienie 115/70, tętno 70. Wczoraj była u mnie bardzo wazna dla mnie osoba i siedziałem dosyć długo, przy niej zawsze mi ręce drętwieją mimo iż nie czuje stresu świadomie. Jak ją odprowadziłem i wróciłem do domu to czułem straszne walenie serca i słabo się czułem przez dłuższy czas i przy takich lękach mam zwykle ciśnienie tak właśnie podwyższone jak Twoje razem z tentnem (127/80 tentno 78). Można powiedzieć, że prawie takie same, bo jest jakaś granica tolerancji w ciśnieniomierzach elektronicznych. Moim zdaniem to poprostu podświadomy lęk/stres, ja własnie tak miewam. Jeśli serce wali to wcale nie musi być wysokie ciśnienie, czasem miewałem uczucie mocnego bicia serca przy niskich ciśnieniach. Nie wiem czemu ale kołatanie często mam przy ciśnieniu dolnym około 80 lub wyżej :? Najlepiej się czuje jak mam 68-75. Co do mrowienia kończyn u mnie to standard przy silnym lęku którego świadomie jakoś nie odczuwam.

A tak na marginesie... kofeina aż taka straszna przy nerwicy? Przed tym jak nerwica po mnie nagle przyszła waliłem kawe ostro (taką sypaną). Często w nocy piłem.


jaki lek bierzesz i jakie ciśnienie miałeś wcześniej
1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Avatar użytkownika
przez Jovita 03 sie 2007, 13:14
Moniczka napisał(a):Czemu tak lece z nog i sie trzese Co ja narobilam...

Trzeslas sie tak od serca. Nie ma sie czym martwic kofeina w takich ilosciach nie zabija, ale wyplukuje magnez z organizmu i dlatego moga powstawac tez z tego powodu takie drgawki!!! po czyms na uspokojenie na pewno przejdzie a i racja trzeba wtedy pic bardzo duzo wody i zapodawac magnez!! Nerwica lękowa i kawa to bardzo złe połaczenie!!

agapla napisał(a):Ja tam powiem szczerze nie za bardzo mogę pić zieloną herbate bo tez się kiepsko po niej czuję

to zalezy jak jest parzona, jezeli jest cierpka i gorzka to pobudza a u osob z nerwica lękowa to niewskazanea jesli nie to relaksuje, najlepiej pic zielona herbate rano.Zielona herbata jest mocniejsza i bardziej pobudza niz kawa!!!!!!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 04 sie 2007, 13:44
wiem wiem ,ale ostatno moja mama zaczeła pic zieloną z dodatkami np miętą ,cytryną itp .Ja tez spróbowałam i nawet było ok .Jovita jak myślisz taka herbatka jest ok? Chcę sie przekonać do zielonej bo słyszałam że jest dobra na spalanie tłuszczu,co o tym sadzisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 sie 2007, 14:43
Zielona herbatka jest ok ;) nie ma co sie przejmowac ze serducho zacznie po niej walic jak szalone. oczywiscie tak jest dobra podkreca metabolizm :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:46 pm ]
herbata zielona ma wlasciwosci termogeniczne ale bardzo male i mozna pic takich filizanek kilka razy dziennie. Ale zawiera przeciwutleniacze które eliminuja wolne rodniki :D
bez obaw mozesz pic herbatke zielona na pewno dlugie stosowanie pomoze!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 sie 2007, 23:46
tak herbata zielona ma specyficzny zsmak i zapach gdyz czuc troszki trawa.. ale ma tyle dobroczynnych wlasciwosci ze na prawde jest super! ja sie przyzwyczailam do jej smaku i zapchu i zwyklej herbaty sie juz nie napije po prostu mi nie samkuje. Ale jesli ktos ma duzy opor to oczywiscie do niczego nie zmuszam.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 sie 2007, 23:55
dżejem napisał(a):A polecisz jakąś konkretną markę?

nie raczej nie mam konkretnej marki, bo pijam nawet te tansze dlatego ze zauwazylam ze drozsze niczym sie nie roznia poza tym ze maja inne dodatki. Dobre mozna kupic w sklepie zielarskim z guarana-wtedy mocno pobudza taka herbatka ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Twilight 05 sie 2007, 04:14
Zielona ma z początku dziwny smak, wydaje się ''nijaka'', ale szybko się do mnie przyzwyczaja i zaczyna lubić, w każdym razie ja tak miałem. Co ciekawe, zawsze myślałem w swej naiwności :lol: (ze względu na ten pozorny, słabszy smak) że jest ''lżejsza'' i pijałem swego czasu na wieczór. Co ciekawe, chyba siła sugestii, bo spałem idealnie. (a problemów z ciśnieniem nie mam, wręcz ''idealne'')

Pozdrawiam

Ps.

dżejem napisał(a):Ale wróćmy do kawy...
vegge napisał:
kawa/cofeina to narkotyk, zalegalizowany jak papierosy/nikotyna

Przy nieodpowienim nastawieniu można się uzależnić praktycznie od wszystkiego.


Masz rację, uzależnienie psychiczne - ale faktem jest, że te dwa (jak i wiele innych) mogą uzależniać chemicznie, o nikotynie nie trzeba pisać, a no a kawa... Groźnym uzależnieniem bym tego nie nazwał, jeśli ktoś chce rzucać kawę, to trzyma go raczej psychika ;) Ale fakt, że np od marihuany różni nikotynę (w uproszczeniu) tylko moc, a pewne rodzaje legalnego fajkowego ziela są o wiele bardziej niebezpieczne, niż ''trawka''.

Tak przy okazji, całkiem legalnie można przywieźć do Polski (i wielu innych krajów) pewne roślinki z Ameryki południowej, przy których niesławna amfetamina to pikuś, jeśli chodzi o uzależnienie, a efektem ''psychicznym'' przewyższają nawet najbardziej (z ''popularnych'' narkotyków) uzależniającą heroinę - po pierwszy ''wyssaniu'' soków (bo tak się je przyjmuje) ludzie robią najdziwniejsze rzeczy, włącznie z próbami odgryzienia sobie ręki.

Tak naprawdę, co jest uznane za narkotyk, a co nie, bardziej decyduje, czy czerpie z tego kasę mafia, czy nie ;) Ale odbiegłem od tematu.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 sie 2007, 13:12
a czy amfetamina moze doprowadzic do powaznych uszkodzen w mozgu lub innych..? ja kiedys bralam ale krotko i tylko pare razy po prostu bunt mlodzienczy i glupoty , popisy przed znajomymi.. czesto potem poprawialam marihuana i kompletny odlot do tego popijalam cola a to juz zabojstwo.. ale robilam tak a na drugi dzien totalne zwloki!!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez agapla 05 sie 2007, 18:37
Najlepiej nie używać żadnych uzywek ,gwarantowany szybszy powrót do zdrowia !!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 07:53
Polina napisał(a):A uzależnić się można nawet od zupy pomidorowej Wink


Ale tu mówisz o uzależnieniu psychicznym, psychicznie można sie uzależnić od wszystkiego, włącznie ze szklanką wody Albo monitorem, przed którym siedzisz. A mi chodzi o uzależnienie chemiczne, od substancji, uzależnienie całego organizmu. To są dwa całkiem różne rodzaje uzależnień - psychicznie uzależnisz się tylko sama, a chemicznie może Cię uzależnić ktoś, podając np. wbrew Twojej woli heroinę. Zupą pomidorową mógłby Cię karmić przez rurkę jak gęś 100 lat, ale nie uzależniłabyś się, raczej wręcz przeciwnie, znienawidziła pomidorówkę (i ''karmiciela" ;) )

Polina napisał(a):Nieprawda. Nikotyna nie robi Ci z mózgu sitka. Kofeina tak samo.


Mylisz się, są osoby, które dostają odjazdu i po nikotynie, a są takie, na które marihuana niemal nie działa i nie ma to nic wspólnego z częstym używaniem i uodpornieniem. Tak przy okazji, papierosy to najgorsza jakościowo nikotyna, taki przemielony, ostateczny szajs, wręcz odpadki - ciężko to przyrównać do najgorszych fast-foodów, bo to była by dla nich obraza. To ma tylko uzależniać, a efekt ''pozytywny'' jest znikomy. Lepszej jakości, markowe fajkowe ziele naprawdę daje ''kopa'' umysłowego (wielu nazywa to ''rozjaśnieniem'' ;) ) i oczywiście również w pewien sposób uzależnia - dlatego nikt nie pali fajki 15 razy dziennie, za to paczkę petów można spokojnie.

Odróżnienie co jest narkotykiem a co używką jest całkowicie sztuczne. Wielu ludzi hoduje w ogródkach i dodaje np. do herbaty takie rzeczy, (Datura, np.) że amfetamina wysiada, ale jeśli robią to rozważnie, wiedzą jak, nie uzależniają się i czerpią z tego tylko pozytywy - to dobrze, zielsko może też pomagać. (jak zielona herbata) Ale może też szkodzić, wszystko kwestia świadomości. Robienie z środków roślinnych ''czarnej bestii'' tylko wspiera syndrom "owocu zakazanego'' i przyciąga do nich młodych, niedoświadczonych ludzi.

Pozdrawiam

Ps.

Z ciekawostek - popularne LSD praktycznie nie uzależnia chemicznie, (Jak wyliczono, średnio 0.00114 potencjału uzależnieniowego, jaki wykazują zwykłe papierosy) za to oczywiście powoduje halucynacje i ''jazdy'', od których można się uzależnić psychicznie. Poza tym, nie wiadomo, jakie ''wizje'' dotkną zażywającego. Jest wpisane na listę narkotyków, chociaż chemicznie nic trwałego z organizmem nie robi (co nie oznacza, że nie może być groźne)
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 10:32
Polina napisał(a):Jeszcze w życiu nie spotkałam osoby, której podawano by heroinę "wbrew woli" Psychicznie uzależnia cię substancja zawarta np. w papierosach a nie "sam" się uzależniasz.


Widać, że nie interesujesz sie kryminologią - organizacje przestępcze dość często uzależniały porwane osoby wstrzykiwaniem heroiny.

Na dodatek, wciąż mylisz pojęcia. Psychicznie nie uzależnia Cię żadna substancja! Psychicznie uzależniasz się sama od czego chcesz, chociażby od wspomnianej pomidorowej. Albo od hazardu, albo od gier internetowych. Chemicznie uzależnia Cię substancja, tj. organizm reaguje źle na brak efektów chemicznych, które ona powoduje. Skąd w ogóle posiadasz informacje, które piszesz? Nie zrozum mnie źle, to nie jest atak, ale rozróżnienie chemicznego i psychicznego uzależnienia to w sumie podstawa samego ''interesowania'' się tym, nie wspominając o terapiach itd.

Polina napisał(a):to nieprawda, nikt nie ma odjazdu po papierosach


Po raz koleiny pytam o źródło takich przekonań. "A ja Ci mówię że ma", są znane przypadki osób, na które nikotyna działa szczególnie mocno, a substancje zawarte w marihuanie akurat nie - efekt, papierosy działają na nie mocniej niż trawka. Oczywiście, nie jest to reguła, ale tak bywa.

Polina napisał(a):Ja nie widzę żadnego efektu pozytywnego. W żadnych używkach.


Dobre wino? (nie nowina, że świetnie działa na serce i krążenie) Zielona herbata? Widzę, że pokutuję mnóstwo mitów dotyczących podziału na używki i nie używki... To tylko podział prawny, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. To nie postulat, tylko fakt.

Tak przy okazji, wiele substancji używanych w leczeniu psychicznym, pozwalających ''otworzyć'' się pacjentowi, albo opanować strach, działa na podobnej zasadzie jak to, co nazywasz używkami. Morfina (narkotyk) to wciąż stosowany środek przeciwbólowy. LSD początkowo miało służyć w psychiatrii, między innymi jako wspomagacz leczenia nerwicy natręctw. (obecnie używa się dużo bezpieczniejszych i skuteczniejszych leków)


Polina napisał(a):Twilight napisał:
Lepszej jakości, markowe fajkowe ziele naprawdę daje ''kopa'' umysłowego

Bez sensu. sorka za porównanie, ale gówno to zawsze gówno, tylko śmierdzące mniej, lub bardziej Laughing Wink


Kolejny mit. W papierosach jest taki szajs, że pozytywnych skutków nie ma prawie w ogóle, za to sztucznie, przez producentów dodawane są mieszanki substancji, które mają tylko silnie uzależniać. Ku rozpaczy koncernów tytoniowych, potwierdziły to badania niezależnych ośrodków zarówno w USA, jak i w Europie, owe koncerny wytoczyły nawet z tego powodu kilka przegranych przez siebie procesów o odszkodowania za straty. (kilka postępowań jeszcze się bodajże toczy, ale szanse mają niewielkie)

Dobrej jakości ziele fajkowe różni się tym od ziela kiepskiej jakości, czym porządna herbata od najtańszej torebkowanej. Papierosy wychodzą poza te porównanie, bo nie ma na rynku torebkowanej herbaty,która byłaby tak zła jakościowo.

Polina napisał(a):Twilight napisał:
Ale może też szkodzić, wszystko kwestia świadomości.

Nie rozumiem Cię, chyba nigdy nie ćpałeś. Jakiej świadomości? Jak jesteś uzależniony to jedyną rzeczą o jakiej myślisz świadomie jest następna działka.


Świadomość w zażywaniu pewnych substancji, polega właśnie na tym, żeby się od nich NIE uzależnić. Także na wiedzy, czy naprawdę ich zażywanie jest nam do czegokolwiek potrzebne. Tak jak z graniem w gry internetowe - można grac i się dobrze bawić, a można sie od nich uzależnić.

Polina napisał(a):Twilight napisał:
[LSD] za to oczywiście powoduje halucynacje i ''jazdy'', od których można się uzależnić psychicznie

Człowiek nie uzależnia sie "od jazd" tylko od substancji zawartych w narkotyku, które uzależniają psychicznie. Tak samo jest z tytoniem. To nie Ty się uzależniasz od tytoniu, to tytoń Cię uzależnia od siebie Laughing


Ten błąd już wyjaśniałem na początku postu - substancje zawarte w narkotykach uzależniają chemicznie, nie psychicznie. Psychicznie można sie uzależnić od wszystkiego.

Polina napisał(a):Twilight napisał:
[LSD] chociaż chemicznie nic trwałego z organizmem nie robi

I nie musi. Wystarczy, że zeżre ci mózg. Znam wielu ludzi, którzy lubią te klimaty i jarają np. od 20 lat. Żyją w jakimś innym świecie i kompletnie nie można się z nimi dogadać- takie autentyczne "warzywka". A patrz moja matka pali papierosy od 30 lat i jeszcze myśli i nawet nieźle jej wychodzi. Wink


Po pierwsze, jarać to można marihuanę, która uzależnia chemicznie, a LSD o którym pisałem i którego dotyczący cytat wykorzystałaś, a odpowiedziałaś o używkach palonych, się zażywa. (połyka najczęściej w formie pastylek w formie stałej) I nie uzależniają chemicznie, co nie oznacza, że podczas ich trwania halucynacje itp nie są groźne, ale, trzymając się Twojego przykładu, gdyby Twoja mama zażywała od tych 30 lat LSD zamiast papierosów, mogłaby (gdyby nie przesadzała, tj. nie uzależniła sie psychicznie, jak nałogowi gracze) myśleć tak samo jasno, albo nawet jaśniej, bo papierosy uzależniają chemicznie, a LSD nie.

Polina napisał(a):Reasumując- dla mnie wszelkie używki- tytoń, narkotyki twarde czy miękkie to GÓWNO i nie ma znaczenia czy lepszej jakości, czy gorszej- co za róznica, czy palisz Mocne, czy Alsbo, kolumbijkę, czy samosiejkę. A skoro je ktoś sklasyfikował tak, a nie inaczej, to widac miał ku temu powody.

Nałóg to nałóg-na początku palisz mało, potem widzisz, że troszkę wiecej, ale myślisz, że się kontrolujesz. A potem niewiadomo skąd i kiedy nadchodzi taki moment, że już musisz. I już jesteś uzależniony. Jedni są na to bardziej podatni, inni mniej. A granica poniędzy "sporadycznym używaniem" a "uzależnieniem" jest cienka jak pajęcza nić.


Oczywiście, możesz mieć taki pogląd i nikt Ci tego nie zabroni, ba, szkody z tego powodu nie odniesiesz. Co nie oznacza, że takie sa fakty, bo zwyczajnie nie są.

Mnóstwo jest jeszcze rzeczy do odmitologizowania, jeśli chodzi o wpływ środków zewnętrznych, zwanych używkami, na człowieka. Ktoś kto je sklasyfikował miał powody - jeden problem, w niemal każdym państwie narkotykiem "oficjalnie" jest nieco co innego :lol: Jako narkotyki klasyfikowane są te substancje, z których nielegalnej produkcji i dystrybucji czerpią zyski organizacje przestępcze, jednocześnie dążąc do maksymalnego uzależnienia jak największej liczby osób. Koncerny tytoniowe spełniają sporo z tych warunków, ale nikt nie zakaże palenia papierosów TYLKO z powodów obyczajowych, a nie przesłanek merytorycznych, podobnie jest zresztą z alkoholem (uzależniającym dużo silniej niż marihuana, dla przykładu)

A podejście, które prezentujesz pod koniec cytatu, to niestety powielany od lat błąd, który skłania ludzi z czystej przekory (''sprawdzę się, nie, ja się nie uzależnię") do niekontrolowanego stosowanie używek NIE z powodu prawdziwych korzyści, jakie mogą dać a... Właśnie z przekory. To coś jak obyczajowy zwyczaj, że panowie idą się urżnąć, jak im coś nie poszło w miłości. Alkohol i substancje w nim zawarte nie mają w tym nic wspólnego, ale istnieje ''społeczny czynnik''.

Pozdrawiam

Ps.

Jovita napisał(a):a czy amfetamina moze doprowadzic do powaznych uszkodzen w mozgu lub innych..? ja kiedys bralam ale krotko i tylko pare razy po prostu bunt mlodzienczy i glupoty , popisy przed znajomymi.. czesto potem poprawialam marihuana i kompletny odlot do tego popijalam cola a to juz zabojstwo.. ale robilam tak a na drugi dzien totalne zwloki!!!


Sorki Jovita, kompletnie uciekła mi odpowiedź na Twoje pytanie, wybacz. Więc pisze, z opóźnieniem :smile:

Owszem, amfetamina, jak każda substancja ''oddziałująca'' może doprowadzić do poważnych uszkodzeń, jeśli nieodpowiednio zażywana. A na pewno nieodpowiedni jest sposób, skład, oraz dawki, (samej substancji czynnej) które zażywa się, przyjmując ''dealowaną'' amfetaminę.

Sam efekt pobudzający amfetaminy może być oczywiście pozytywny - specjalne mieszanki ją zażywające posiadają i zażywają czasem osoby podróżujące w trudne rejony, (podróżnicy, himalaiści, Ci drudzy często miast tego, lub łącząc, w krytycznych sytuacjach wstrzykują sobie adrenalinę, ze względu na efekt rozgrzewający) oraz żołnierze specjalnych jednostek - chodzi o efekt pobudzenia, pozwalający (zażywając odpowiednio przygotowane dawki) funkcjonować w miarę normalnie wiele dób, ze skutkami, które organizm jest w stanie później zregenerować. Oczywiście, ma to szkodliwe działanie, ale dużo mniejsze, niż mogłoby zaszkodzić padnięcie ze zmęczenia ;)

Nie ma to, rzecz jasna, nic wspólnego ze studentami, którzy jadą na dealowanej, nieodpowiednio przygotowanej amfie podczas sesji - na dodatek, nie regenerując odpowiednio organizmu po. Ci wyniszczają się, że o uzależnieniach chemicznych nie wspomnę.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez vampirek82 06 sie 2007, 10:50
wracajac do zielonej herbatki polecam lipton "zielona orientalna" i "zielona mietowa" sa pyszne!!!!!!! a jasminowa tez uwielbiam :)
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 06 sie 2007, 11:07
dzieki twilight!
jaśminowej jeszcze nie pilam :shock: pewnie dobra. A z opuncja pijalam i tez pyszniutka :D
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do