Pomozcie mi wyjsc z domu !

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Mona75 10 lip 2007, 22:36
Jednym słowem rozkręcasz się, jest coraz lepiej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez NnNn 12 lip 2007, 08:17
Kolejny dzien kolejny poranek kolejne lzy i kolejny lek i ciagle to pytanie do Boga kiedy to sie skonczy kiedy bedzie dzien w ktorym obudze sie zdrowy w ktorym na nowo odkryje sens zycia znow jak dawniej wyjde z domu bez sniadania nie bede sie rozgladal na boki tylko pojde przed sibie nie zwazajac na to co mnie boli i jak jest mi zle bez ciaglego pytania jak dlugo jeszcze bez zastanawiania sie kiedy umre jak dlugo jeszcze zostalo mi tego ziemskiego zycia :cry: NnNn to facet ktorego mozna podziwiac z ktorego mozna brac przyklad NnNn to silny gosc facet ktory musi sobie cos udawadniac to gosc ktory po 2 miesiacach od wyjscia z domu idzie do pracy to facet wrecz nie wiarygodny wrecz nie prawdziwe jest to bo ja tak dlugo cierpie i nie potrafie wyjsc z domu a tu prosze facet znalazl zloty srodek uzdrowil go internet absurd ! bzdura totalna ! nigdy w to nie uwierze :idea: Moze nie musisz nie uzdrowil mnie internet pomogl mi w sytuacji kiedy bylem juz zdesperowany kiedy nie myslalem rozsadnie kiedy bylem juz zmeczonym dotychczasowym zyciem kiedy juz rodzina sie odwrocila wykorzystalem was i to forum by pomoc sobie samemu bylem z tego dumny chcialem i zrobilem terapia chcialem i zrobilem praca chcialem i zrobilem ale czas zlozyc bron chyba :cry: To byla nie przemyslana decyzja z mojej strony bylem tym nabuzowany myslalem ze tak ma byc ze poradze sobie ale czas stanac przed soba i wami i powiedziec sobie To gowno jest nie wyleczalne z tego nie mozna wyjsc mozna przez chwile o tym zapomnie jedynie :cry: mam zaraz poraz kolejny wyjsc do tej pracy znow cierpiec jak inni maja satysfakcje z tego co robia jak inni zartuja a ciebie boli jak inni sie smieja i umawiaja na vodke w niedziele a ty myslisz ze bedzie czas polezec w lozku jak inni zamawiaja zarcie z baru a ty patrzysz bo bedziesz miec problemy jelitowe jak inni maja sile nic ich nie boli smieja sie zartuja a ty mroczki zawroty uczucie ze zemdlejesz K..a mam tego DOSC :!: nie da sie jestem jednym wielkim przegranym :cry: przepraszam jesli was zawiodlem musze zrezygnowac to jest ponad moje sily ponad mnie ponad moj umysl :cry: nie wiem czy mozna z tego wyjsc kiedy kolwiek zaczynam myslec ze ludzie ktorzy mowia ze maja to zasoba to ludzie ktorzy sami sie oszukuja i daja nam glupia na dzieje na lepsze jutro :cry: Dobra NnNn cioto wytrzyj lzy bekso i idz do pracy ty glupi frajerze bez uzyteczny wysoki dragu kobieto w skorze faceta nieudaczniku nie nawidze cie tak bardzo ze chetnie bym cie zabil :cry: ku..a ku...a k...a mac nie nawidze sie :cry:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 lip 2007, 10:54
NnNn słuchaj... ty chyba trochę za szybki jesteś. Cierpliwości - i tak do tego momentu zrobiłeś postęp w nadspodziewanym tempie. Nie marnuj tego co osiągnąłeś... Powoli, a wyjdziesz z tego.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dąbrówka 12 lip 2007, 12:03
NnNn, nie możesz tak mówić - TO NIE TWOJA WINA, że masz nerwicę. Nie wiem może pomoże ci fakt, że ja też byłam już wrakiem człowieka, też była we mnie złość, żal, zwątpienie......myslałam o śmierci, gdyby nie dzieci nie wiem czy bym starała się pracować nad sobą aby było lepiej. Mam dzieci i dla nich musiałam ponad ludzkimi siłami jakoś egzystować dzień po dniu nierozumiana przez bliskich, lekarzy....nikogo, tylko dzieci podchodziły do mnie zakłądały mi rączki na szyję, całowały i mówiły jak bardzo mnie kochają. To dawało mi sił. A ty? No cóż, nie możesz się poddać, wiem że walka jest trudna ale życie jest ciekawe, jest tyle pięknych miejsc i chwil dla których warto żyć, więc staraj się walczyć z tą paskudą nerwicą. Nie pozwól aby ona wygrywała, po każdym upadku próbuj sie podnieść i próbować walczyć dalej, miej wiarę że kiedyś się uda! Ja prawie wyszłam choć mam okresy, kiedy objawy nerwicy atakują ostro ale zawsze staram się zrozumieć ten proces (to jest chyba sedno sprawy - zrozumienie iststi nerwicy i jej objawów) i nie poddawać się, popłaczę sobie, pożalę się ale wiem że chcę żyć dalej.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez Mona75 15 lip 2007, 00:35
NnNn jak sytuacja sie rozwija? Dawno nie pisałeś i martwię się o Ciebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez just_girl 17 lip 2007, 16:31
Może to głupie co piszę i większość normalnych nie będzie wiedziała o co biega,ale ja ciągne do wakacji tylko dlatego bo tobie się udało NnNn,wiem że dni bywają do dupy i że czasem masakra wstać z łóżka i iść do pracy jak ból przebija cie z kazdej strony,mam to samo,dzisiaj mialam jakies koszmary ,jak wstalam to nie moglam oddychać i bolało mnie wszystko,ale wstałam bo musiałam posprzątać i zrobić pranie,obiad,już mi lepiej,ważne żeby się napędzać,niedługo jadę na wakacje do wloch samochodem z chlopakiem,na bank bede miala rewolucje,dusznosci,brak snu itp,ale wiem ze jak dojadę nad morze to zniknie choroba w 90%,dlatego nie moge sie doczekać,jak tak mam,daleko od domu choroba mnie nie dosiega.
Co do wszelkich wrzodów to nie stres je powoduje tylko helicobacterie,test kosztuje w aptece 30zl i w 2 minuty powie kazdemu czy bedzie mial wrzody czy nie,70% ludzi ma te bakterie,niektórzy chorują ,a ja ich nie mam (na szczescie)Leczenie też jest krotkie antybiotykiem (to tak z nowinek medycyny)
NnNn wiem,że życie jest do dupy w takim stanie ale wal do roboty,za zarobione pieniądze zabierz rodzinke na weekend z daleka od domu,to relaksuje i nie bój się wyjść bo to strach nakręca chorobę.
Ja sobie teraz wmawiam,jak się wywale na ulicy to trudno, jest lato i sie nie pobrudze hehe,wstane i doczołgam sie do domu i jakos nie padam
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
02 maja 2007, 10:26

Avatar użytkownika
przez NnNn 17 lip 2007, 21:06
Nie wiem zbytnio co napisac ale ok cos poskrobie :cry: TO NAJWIEKSZA WALKA JAKA TOCZE W ZYCIU :!: samo wyjscie bylo moim wstydem dzis walcze aby sie nie wstydzic przed innymi :cry: cos sie dzieje cos czuje ze cos sie stanie LĘk LĘk i raz jeszcze strach :cry: moj osobisty wewnetrzy strach ukrywany przed innymi :cry: powrocily dusznosci i inne dolegliowsci jestem zmeczony wypalony i bezsilny i nawet nie mam sily pisac wam o tym jak wielki NnNn przegrywa ale jeszcze w walce :cry: pytam siebie jedynie jak dlugo jeszcze :?: Upaly mnie tak nie mecza jak sama praca ciezka fizyczna i wcale nie pozwala mi zapomniec co i gdzie mnie boli no moze czasami :cry: Jest mi juz wszystko obojetne slucham wlasnie Samuela Barber i muzyke z filmu Pluton czasami na przemian z Grzesiem i jak na brackiej pada deszcz :( Trzymajcie sie do uslyszenia

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:20 am ]
Znow dzien z zapytaniem jak dlugo potrwa ten stan dusznosci :?: widze ze nie ustepuje pod zadnym pozorem przezuty sa widoczne z jednego na drugie skonczy sie glowa i zawroty zaczyna brzuch a pozniej znow oddech i tak w kolko cos musi byc :cry: nie moze byc pieprzonego dnia bez dolegliowsci nie moze byc normalnie musze czuc sie zle i gorzej od innych musze myslec o tym zaprzatac sobie glowe co mi jest itd nie moze byc tak jak u innych poranek jesli spioch to kawusia i do dzialania nie nie moze tak byc bylo by za prosto :cry: Musi cos dolegac gdzies gniesc cos bolec kazdego dnia najgorszy jest ten wdech mecze sie potwornie mam wrazenie ze zaraz sie udusze sapie bardzo i wrecz glosno do tego lato i upaly w sierpniu wlasnie wszystko sie zaczelo wlasnie w lecie :( mam dosc jednym slowem .Pozdrawiam wszystkich pracujacych z nerwica czy depra i chyle czola jednym slowem prze....bane :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:21 am ]
Znow dzien z zapytaniem jak dlugo potrwa ten stan dusznosci :?: widze ze nie ustepuje pod zadnym pozorem przezuty sa widoczne z jednego na drugie skonczy sie glowa i zawroty zaczyna brzuch a pozniej znow oddech i tak w kolko cos musi byc :cry: nie moze byc pieprzonego dnia bez dolegliowsci nie moze byc normalnie musze czuc sie zle i gorzej od innych musze myslec o tym zaprzatac sobie glowe co mi jest itd nie moze byc tak jak u innych poranek jesli spioch to kawusia i do dzialania nie nie moze tak byc bylo by za prosto :cry: Musi cos dolegac gdzies gniesc cos bolec kazdego dnia najgorszy jest ten wdech mecze sie potwornie mam wrazenie ze zaraz sie udusze sapie bardzo i wrecz glosno do tego lato i upaly w sierpniu wlasnie wszystko sie zaczelo wlasnie w lecie :( mam dosc jednym slowem .Pozdrawiam wszystkich pracujacych z nerwica czy depra i chyle czola jednym slowem prze....bane :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:21 am ]
Znow dzien z zapytaniem jak dlugo potrwa ten stan dusznosci :?: widze ze nie ustepuje pod zadnym pozorem przezuty sa widoczne z jednego na drugie skonczy sie glowa i zawroty zaczyna brzuch a pozniej znow oddech i tak w kolko cos musi byc :cry: nie moze byc pieprzonego dnia bez dolegliowsci nie moze byc normalnie musze czuc sie zle i gorzej od innych musze myslec o tym zaprzatac sobie glowe co mi jest itd nie moze byc tak jak u innych poranek jesli spioch to kawusia i do dzialania nie nie moze tak byc bylo by za prosto :cry: Musi cos dolegac gdzies gniesc cos bolec kazdego dnia najgorszy jest ten wdech mecze sie potwornie mam wrazenie ze zaraz sie udusze sapie bardzo i wrecz glosno do tego lato i upaly w sierpniu wlasnie wszystko sie zaczelo wlasnie w lecie :( mam dosc jednym slowem .Pozdrawiam wszystkich pracujacych z nerwica czy depra i chyle czola jednym slowem prze....bane :(
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez just_girl 21 lip 2007, 13:21
Nie tylko ty masz duszności,ja duszę się już od tygodnia i to nawet nie jest efekt stresu,po prostu jest okres gdzie się duszę a potem nagle przestaję miec te objawy,staram się nie myśleć o tym bo wtedy duszę się jeszcze bardziej,jakby to się nakręcało moimi myślami,ratuję się wodą z lodem,czasem podczas upału po deszczu mam wrazenie że się uduszę,wtedy jest najgodzej.Czasem ratuje się papierową torebką i przez nią oddycham,to czasem pomaga choć wydaje się głupie.Bolą mnie nogi i mi puchną od gorąca jak by mi miały odpaść albo mnie boli brzuch rano,takie objawy nie ustępują do puki nie opuszczę domu i nie wyjadę jak najdalej,dom i rodzice powodują u mnie nieuleczalną nerwice,niestety trudno mi na raz zacząć pracę i znależć mieszkanie,pewnie bym odżyła,starzy wysysają ze mnie całą energię.
Każdy ma jakiś ukryty powód choroby i czasem problem jest bardziej lub mniej złożony,na pewno objawy nie miną ,musisz nauczyć się być szczęśliwy i znależć swoje miejsce w tym cholernym świecie,wtedy jest szansa ,że wszystko wróci do normy.Masz obowiązki i rodzinę ,musisz pracować to oczywiste,ale postaraj się też czasem zrobić coś o czym marzysz od dawna,pocieszysz tym własną duszę i będzie ci lżej.
Mi już raz udało się w ciągu paru dni pokonać chorobę ,a zrobił to chłopak ,którego poznałam,który rozumiał o czym mówię i jaki mam problem,który zaakceptował mnie taką jaka jestem,to momentalnie zrzuciło mi kamień z pleców i przestałam się bać i przejmować,a ból ustąpił...........niestety rozstaliśmy się a choroba zaatakowała podwójnie.
Jednak chcę podkreślić,że jest mozliwe że nagle nam przejdzie,potrzeba to tego cudu bądz czegoś co sprawi,że będziemy chcieli żyć ,miłości,zrozumienia bądz innej indywidualnej potrzeby,całuski dla wszystkich
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
02 maja 2007, 10:26

Avatar użytkownika
przez NnNn 21 lip 2007, 20:01
Godzina 2:05 spie juz od 23 wybudzam sie nagle patrze na wyswietlacz od cyfry widze jest druga w nocy nabieram glebokiego oddechu staram sie zasnac sni mi sie praca i inne koszmary lekarze przychodnie szpitale jest 4:00 wybudzam sie ponownie nie wiem jaki jest powod zwyczajnie cos mnie wybudza 6:00 kazdego dnia juz nie spie lapie oddech wybudzaja sie dzieci tez wstaja . Zaraz po przebudzeniu zaczyna sie w domu skwar i halas i placz a ja w tym czasie umieram w toalecie w bolu zwiazanym z jelitami i zoladkiem na przemian staram sie zlapac jakis oddech :cry: najczesciej wtedy zona zaczyna mi wyrzucac jaki jestem beznadziejny i nie przydatny w jej zyciu inaczej mowiac "zdrowy inwalida" Gdy wlacze w samotnoscia z problemami gastrycznymi a za drzwiami wc slysze te przerazliwe krzyki i podnoszony glos zony mam ochote uderzyc z cala sila w sciane :cry: wyjsc uderzyc ich dzieci uderzyc zone bo mam wrazenie ze tylko tak im przemowie jak bardzo przeszkadza mi ich zachowanie zwlaszcza jak wychodze do pracy :cry: Myje sie nerwowo pod prysznicem okolo 30 min w kolko i bez ustanku sie mydle po kilka razy (dawniej tego tak nie robilem) :( zawsze dbalem o siebie ale teraz przesadzam :( wsiadam w samochod jade do pracy droga jaka przemierzam to walka z myslami jaki bedzie dzien to ostroznosc co sie zje co wypije :cry: Dotarlem na miejsce srednio wyspany w tym czasie 10 razy uklucie pod lopatka w klatce brak tchu zawroty glowy przelewanie w jelitach bol w prawym boku zoladek wrazenie ze zwymiotuje ale ide do pracy bo ja musze sobie cos udowodnic Ja pie...e jaki ja glupi jestem polowa z was juz dawno byla by w domu a ja jeden sie wystawiam na posmiewisko :cry: Czasami mysle ze prosciej jest umrzec zdecydowanie tak jest latwiej tylko ze to tez nie takie proste moje malozenstwo sie sypie :cry: Dla zony zrobilem tyle rzeczy w rzyciu miedzy innymi dzis wychodzi praca moja i poswiecenie przeplacam to choroba swoja wyszedlem z domu dla niej a ona mowi mi tyle przykrych slow i nie potrafi zrozumiec :( dzieci mnie nie sluchaja zona dobija praca to jest azyl na spokoj ale tam tez nie moge byc wiecznie chodz czasami nie mam ochoty wracac bo po co i komu ale tam znow pakiet podstawowy i szereg innych nie znanych mi dotad dolegliowsci :cry: mysle ze juz nawet was przynudzam tymi swoimi opowiadaniami 3majcie sie do uslyszenia
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez NnNn 21 lip 2007, 20:55
Urodzila dwoje dzieci :!: nic wiecej to ja sie nimi zajmowalem ze nie mam sily ich wychowywac zachowuja sie jak sie zachowuja :cry: NIC :!: Nigdy nie zrobila dla mnie nic :!: Jest materialistka egositka i ba;aganiarzem w dodatku :( szkoda slow
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez Mona75 21 lip 2007, 23:38
Dżejem ma rację, zostaw to wszystko w cholerę na jakiś czas. Wtedy Cię docenią. Znam to z autopsji. Kiedyś wyprowadziłam się z domu. Mój (były) mąż po 3 godz zadzwonił, co ma dzieciom dać jeść i jak włącza się pralkę. Przetrzymałam go tak 4 dni, jak wróciłam przyznał się jaki był głupi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez gusia 21 lip 2007, 23:42
Mona ....podziwiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Mona75 21 lip 2007, 23:53
Było mi ciężko bo dzieciczki były małe no i wyprowadziłam się do mamy kilka ulic dalej, ale już nie mogłam wytrzymać tego wszystkiego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez NnNn 22 lip 2007, 09:54
Dziewczyny dzieki za kazda rade z waszej strony dzis w nocy zamiast spac gotowalem mozg jak zrobic zeby przezyc do takiej glupiej 40-tki jesli to mozliwe jest w moim przypadku :cry: Faktycznie moim jednym z wiekszych problemow jest moje zycie osobiste ktore sobie przyslanialem sam mowiac ze jest jak jest nie jest najgorzej i zwalalem wszystko na siebie i siebie obwinialem ze tak jest :cry: Dzis jestem wrakiem czlowieka :( nie potrafie sobie poradzic z agresja jestem potworem dla wlasnych dzieci brak cierpliwosci brak zrozumienia brak trzezwego myslenia jestem tylko ja moje dolegliowsci i pytanie na co dzis chorujemy ? Nie nawidze swojego zycia tak bardzo jak siebie :!: Czesto marzy mi sie prawdziwa milosc dom w ktorym jest harmownia cisza spokoj zrozumianie nie wieczne narzekanie klotnia i reszta bzdur :cry: Ale ja juz nie mam szans na normalny zwiazek nie dam szczescia juz nikomu nie ja choleryk agresywny powalony znerwicowany psychol :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do