Pomozcie mi wyjsc z domu !

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Róża 23 maja 2007, 19:04
NnNn :D -trzymaj się mocno.Ta terapia grupowa to bardzo dobry pomysł.Nie rezygnuj.My na pewno aż tak ci nie pomożemy jak fachowcy.Ale dajemy ci coś,czego oni nie potrafią-osobiste zaangażowanie w twoją sprawę i siłę własnego doświadczenia.Niech ten lekarz nie będzie taki dowciapny ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez NnNn 23 maja 2007, 19:13
Roza dziekuje a ten psychoterapeuta juz ma pewnie chroste na jezyku :lol: wiecz ale nie wiem czemu czuje sie coraz silniejszy i mam wiare ze sobie sam z tym poradze tylko te objawy somatyczne daja mi teraz znac o sobie troszke tyle ze je zlewam i pytanie czy starczy mi sil :?:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez Róża 23 maja 2007, 19:44
Na pewno sam możesz sobie bardzo wiele pomóc,ale-właśnie może nie starczyć ci sił.Dlatego nie rezygnuj z fachowej pomocy.No,jestem pod wrażeniem,świetnie sobie radzisz,pozdrawiam cię cieplutko. :P
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 23 maja 2007, 21:35
Czesc, no widzisz ile masz sily! Z terapi lepiej nie rezygnuj . Sam stwierdzisz za kilka miesiecy ze jednak byla potrzebna. Ale wiadac ze wracasz do zycia i to jest najwazniejsze. Pisz o swoich krokach do przodu lub niepowodzeniach, choc zycze Ci aby tych drugich bylo jak najmniej. Pisanie bardzo pomaga bo wtedy nie dusisz emocji w sobie. Zobaczysz bedzie dobrze. Jak ja po tylu latach niewoli dalam rade to Ty sobie nie poradzisz? Trzymam kciuki i zycze duzo cierpliwosci Twojej zonie , ona Ciebie tez wspiera. Mnie motywowal maz jak mialam chwile slabosci. Tzrymajcie sie kochani. Zobaczycie ze razem dacie rade. :idea:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez a2d2 24 maja 2007, 00:18
Skoro byles w szpitalu to musiales wyjsc z domu ! Gratki ode mnie za walke. Podziwiam bo widze w Tobie wiecej determinacji niz w sobie chyba. A to mysle ze polowa sukcesu. Czekam na raporty chociaż króciutkie co u Ciebie.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Avatar użytkownika
przez Róża 24 maja 2007, 10:21
Kasienka125,to straszne,co piszesz o swojej mamie.Jak mogło do tego dojść,że przez tyle lat nie wychodzi z domu?Musieliście więc we wszystkim ją wyręczać.A lekarz,czy dentysta?Przecież musi się w końcu odważyć.Zacznij ja wyprowadzać koniecznie.Takimi małymi kroczkami,jak wychodziliśmy wszyscy.Bo chyba większość z nas miała ten sam problem.Wiem,że człowiek zależny od nerwicy czuje się w pewnym sensie jak dziecko z autyzmem.Zewnętrzny świat rani go do żywego i to bardzo boleśnie.Trudno to znieść.Ale nie ma innej rady,tylko się z tym bólem zmierzyć.Po pewnym czasie ustępuje.Próbuj i pisz koniecznie,jakie mama robi postępy.Tak sobie pomyslałam-ile osób w wieku powyżej 40-stki,50-tki cierpi na nerwicę i depresję.I cierpią często w strasznej samotności.Dzieci mają już własne życie,brak pracy,często brak przyjaciół,brak motywacji do życia.Do tego zaczyna starzeć się ciało,organizm.Coraz więcej dolegliwości,coraz mniej nadziei.Taki ktoś bardzo rzadko trafia na forum,żeby móc się wygadać.Często wstydzi się swoich problemów,wychodząc z założenia,że jest za stary na takie "fanaberie".Strasznie to smutne.Starsi ludzie muszą być podwójnie silni,żeby z tego wyjść,albo się załamują i czekają już tylko na koniec męki.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez a2d2 24 maja 2007, 11:19
Z całym szacunkiem Róża mnie to przeraża ile ludzi młodych ma już z nerwicą problemy. Za niedługo obawiam sie ze to bedzie zmora calego swiata cos jak epidemia i to jest zatrważajace ze nawet dzieci w wieku 12 lat maja juz problemy z ta chorobą - to jest okropne.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Avatar użytkownika
przez Róża 24 maja 2007, 11:42
a2d2,wiem o tym doskonale.No ja akurat miałam nerwice od dziecka,więc przeszłam z nią sobie pod rękę kawał życia.Znam więc ją z każdego okresu życia.Widzisz,jest tylko taka różnica,że człowiek młody ma duży zasób sił fizycznych w porównaniu z człowiekiem starszym.I mózg też inaczej pracuje.Dlatego młody ma o wiele większe szanse na przyszłość.Ma też o wiele więcej możliwości pomocy.Ale-jakby nie patrzeć,w każdym wieku to zło,z którym trzeba walczyć.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez a2d2 24 maja 2007, 12:26
Oczywiscie masz racje ja tylko zasugerowalem ze dzieje sie na swiecie cos nie dobrego i niedlugo jak tak dalej pojdzie to te mlode pokolenia beda schorowane jeszcze bardziej bo nerwica i depresja widze nabiera coraz wiekszego temapa i zbiera coraz wieksze żniwo. To jest niepokojące strasznie.

A teraz tak tytułem żartu to chyba pozostaje nam poczekac az nas dopadnie alzheimer i zapomnimy ze mamy nerwice ;)
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Avatar użytkownika
przez NnNn 24 maja 2007, 21:38
Czesc wam przyjaciele :( umieram juz nie mam sily tyle mnie to kosztuje stresu ze dzis glowe chce mi rozsadzic :!: a2d2 wazna rzecz :!: :!: :!: BARDZO WAZNA :!: :!: w jeden dzien przeszly mi te dusznosci :!: nadawalem na tych terapeutow ale nie sa tacy zli :!: wdech to kwesta zajecia mysli czyms innym w momencie kiedy sie pojawia wyciagnij kostke rubiko i zacznij ukladac albo zapalniczke puzzle tak taka mala w ktorej sa puzzle ja juz oddycham normalnie bo odwracam mysli i mam zajecia na terapi wiec nie mam czasu myslec o dusznosci :!: jaki wniosek :?: ze to nasz umysl tym steruje :roll: cwiczenia oddechowe po przebudzeniu przy otwartym oknie i przed zasnieciem (madry sie zrobilem ) :D ale serio cos w tym jest podobno musze sie nauczyc efektu placebo chyba tak sie zwie czyli samemu sie oszukiwac :oops: Do Kasienki 125 tez rycze jak to czytam :cry: ale nie jestem nikim wielkim i nie dokonalem rzeczy nie mozliwych :cry: wyszedlem bo to wasza zasluga i nikogo wiecej a w 99% moja bo chcialem wyjsc ale ..... ja to zrobilem wtedy kiedy jeszcze mozna myslec logicznie :!: 66 dni to jest nic :!: chlopak ktory jest tez na terapi byl w domu 18miesiecy :cry: dostal zalamy po tym jak zwolnila go duza korporacja a on mial kredyt i budowal dom :cry: depresja potworna ! Dzis widze dopiero ta chorobe po sobie i po terapi i mysle o tych wszystkich zamknietych w domach :cry: apropo moja diagnoza to nerwica lekowo depresyjna z napadami leku panicznego stad ta zmiennosc nastroju i te wczesniejsze akcje z izba przyjec itd ( ataki) wiec niby na tym sie skupiamy chodz jak mowi terapeuta pewnie nigdy do konca nie uda mu sie na 100% nikogo zdjagnozowac bo to cholernie trudnie :( wystarczy ze pojawia sie natrectwa i zmiana calej terapi ! gdybym chcial wszystko opisac to braklo by strony :smile: ogolnie nie jest zle tylko meczy mnie to cholernie :!: kazdy mial powiedziec co chce najbardziej na dzien dzisiejszy ze sklepu :!: ja chce nowa komorke i to jest moj obecny cel isc do salonu podpisac umowe ktora sie bedzie konczyc lada dzien :!: i zakaz podpisywania tego przez neta :smile: tebsy wychodza z organizmu potwornie ale nie bede o tym pisal :cry: chemi nie polecam :!: i jeszcze jedno boje sie kazdego nowego dnia bo boje sie ze zabraknie mi sil :!: ale mysle o was kiedy tylko moge :!: niech to moje wyjscie z domu jest lekcja dla innych , motywacja , a z drugiej strony przestroga :cry: wygram ta walke ! Kasienka jak bede bogatszy w wiedze postaram odpisac ci jak mozesz pomoc mamie nawet sie dowiem jak jej pomoc bardzo bym chcial zeby wyszla wiem jaka to satysfakcja :cry: dobra bo sie rozklejam DOBRANOC :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez Róża 25 maja 2007, 09:22
Kasienka125,no jeśli sprawa tak wygląda,to już nie wiem komu bardziej współczuć-twojej mamie,czy tobie.Jednak tobie.Bardzo dobrze,że odeszłaś z domu,to było jedyne rozsądne wyjście z tej sytuacji.Nie obarczaj się winą,nie ma jej w tym absolutnie.Sama nie wiem,czy będziesz w stanie w jakikolwiek sposób pomóc mamie.Ja niestety też miałam ogromne problemy z moją mamą,też miałam przez to zwalone dzieciństwo.Chyba ją kocham,już nie wracam do tego,ale jak to się mówi-można wybaczyć,ale trudno zapomnieć :( Mimo wszystko rodzice powinni być trochę bardziej odpowiedzialni w stosunku do dzieci.Trzymaj się cieplutko i żyj przede wszystkim swoim życiem.

NnNn-trzymam kciuki i jestem pewna,że ci się uda.Oby tak dalej,a niedługo zapomnisz co to jest nerwica :D Powodzenia.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez NnNn 25 maja 2007, 20:14
Kasienka :!: Pytalem o to terapeute :?: 7lat on nie slyszal nigdy o tak dlugim, czasie :? mowi ze to jakis rekord chyba i sprawa jest bardzo trudna :!: ale ty musisz swoja mame traktowac jak dziecko doslownie :!: tzn twoja mama jest chora psychicznie osoba tak jak my ale duzo bardziej tzn tkwi w depresji tak glebokiej ze az ciezko w to uwierzyc ( 7lat) musisz sprobowac dotrzec do niej jak do dziecka na zasadzie wyobrazni :!: ciagle mow jak jest na polu co widzialas co slyszalas o rzeczy ktora ja zainterysuje np nie wiem ze w parku jest cos itd wiesz ja mysle podobnie jak roza wazna jestes ty ale mimo wszystkiego nie rezygnuj wiem jak mi pomogli ludzie z forum sie ogolic i umyc juz nie mowie o wyjsciu z domu :!: kochasz mame i wiem ze chcesz jej pomoc wiec jak mozesz tak jej pomagaj moze ktoregos dnia bedzie chciala wyjsc bo musi chciec sama ona poszkodowana chora na nieuleczalna chorobe na jaka my cierpimy :cry: Powodzenia :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do