Arachnofobia, helmintofobia itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez jojo 04 sty 2008, 23:22
Nie wiem, czy to pomoże dziewczynie, ale mogę opowiedzieć jak przestałam sie bać pająków. Panicznie bałam się nawet małych niewinnych korsarzy wiszących u mnie w łazience. Poszłam na wystawę tarantuli i teraz patrzę - łe taki pajączek. Może ją oswój trochę z robalami, ale tak delikatnie bardzo. A jakie to były robale?

Bo jak bardzo duże to przede wszystkim trzeba zadbać o dobre zabezpieczenia, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 14:48

Avatar użytkownika
przez K. 04 sty 2008, 23:38
Nie dziwię się jej :roll:
Jakbym sama spała też bym - nie tyle co się bała - a obrzydzenie by mnie brało..
Na samą myśl mnie ciarki przechodzą .. ;)

Wydaje mi się, że u niej jest podobnie. To nic, że te robaki nic jej nie zrobią, ona je widzi i czuje jakby po niej chodziły - to już nasza kochana wyobraźnia działa :roll:

Dlatego na Twoim miejscu pokazałabym, że np. jakąś trutkę zostawiasz na te robaki czy coś ..
Jednak najpierw upewnij się, że nie wrócą ;)
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez phobos80 05 sty 2008, 02:05
te robaki mialy z 6 cm a maja nawet do 14 cm, wiec trudno bedzie znalesc wieksze:P :P
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 sty 2008, 21:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez czarnykot 07 sty 2008, 14:16
A może weźcie kota ze schroniska - może nie być czarny- załatwicie 3 rzeczy.
1. Towarzystwo - wzrost poczucia bezpieczeństwa.
2. Kot załatwi robaki jak je zobaczy nie popuści!
3. Prywatny ochraniarz .Kot uspakaja a jednocześnie to on przejmuje obowiązki ochrony i jest w tym bardzo profesjonalny.
Polecam bardzo poważnie ( sam mam 2 czarne koty).
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Zahn 07 sty 2008, 17:29
Wyobraźnia potrafi zszokować... pamiętam jak dziś pewną sytuację, której osobiście doświadczyłem. Kiedyś zobaczyłem, jak osy wlatują mi na strych. Więc trzeba coś z tym zrobić... na początek najlepszy jest zwiad. Otwieram drzwi na strych, a tu wieeelgachne gniazdo przyczepione na drzwiach. Wydawało mi się prze olbrzymie... tak mnie zatkało, że niewiele myśląc odwróciłem się na pięcie i zszedłem na dół. Strach tak mnie sparaliżował, że nawet nie potrafiłem się bać... po prostu (na pozór spokojnie) odszedłem. Gniazdo wydawało mi się prze, ale to przeogromne, a pewnie było takie sobie. Musiałem coś z tym zrobić (no wiecie sąsiedzi patrzyli, a ja bądź, co bądź facet jestem). Ubrałem się jak na Grunwald i jakoś się pozbyłem tego problemu... ręce i nogi trzęsły mi się ze strachu.... na szczęście niewiele widziałem przez bandaż zabezpieczający twarz.
Co mogę poradzić?... trzeba zmierzyć się z lękiem... u mnie zadziałało... no tak, w tym prrzypadku ;) Nie wiem, na ile jest to możliwe (i na ile mój pomysł jest mądry)... ale może warto by było wypożyczyć jednego takiego robaczka od poprzedniego właściciela i pozwolić dziewczynie na pewien kontakt z lękiem... w granicach rozsądku oczywiście. Albo zabrać ją do sklepu zoologicznego.. jak przez szybę poogląda sobie takie zwierzątka, to może nabierze do tego jakiegoś dystansu.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez eva79 24 sty 2008, 15:10
pajakow balam sie od zawsze.Koszmar z dziecinstwa-pewien dzdzysty poranek.Ja na wsi u babci.Na pajeczynach osiadla rosa.Bylo ich tysiace,miliony.Do tamtej pory nie zdawalam sobie sprawy,ze tego jest az tyle.Babcia ciagnela mnie za reke i próbowala pokazac,ze to nie jest straszne.Ja sie darlam na caly glos.
Potem zawswze jak zobaczylam w pokoju pajaka to kogos budzilam by go zabil.
Ubiegle lato-jestem u tesciow.Siedzimy naogrodku na hustawce.Cudnie,goraco.Widze pajaka na hustawce.Prosze meza by go zabil.Maz nie zdazyl.Tesc wzial go w rece i zaczal ddo mnie z tym isc by mnie "przekonac".Dostalam strasznej histerii.Nie moglam sie wyciszyc.Ze tez ludzie nie rozumieja ze my sobie tego strachu nie wymyslamy.Że to jest irracjonalne ale jest w nas.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Pomocy! Lek przed pająkami!

przez Gothix 11 lis 2010, 01:03
witam! mam pewien problem, choc w sumie nie ja a moja siostra, lecz to bardziej mnie chyba irytuje niz ja. otoz chodzi o to ze ona codziennie (tak kazdego dnia) przez godzine przed snem sprawdza caly swoj pokoj(KAZDY zakamarek) czy aby nie ma tam pajakow. tyle ze ona to juz robi dobre 1,5 roku i nawet jesli sie do niej cos mowi, to ona i tak i tak ciagle "sprawdza". jest to dosyc dziwne, ok moge zrozumiec ze mozna sie bac pajakow, ale ze takie cos? moze to jakis inny problem? macie pomysly? bo to jest naprawdę dziwne i nikt w rodzinie nie wie jak jej pomoc.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 lis 2010, 00:57

Re: Pomocy! Lek przed pająkami!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lis 2010, 01:29
Arachnofobia.

Teoretycznie przyczyny tego lęku mogą być różnorodne.

Fobia może być nabyta poprzez warunkowanie klasyczne - gdy dana osoba kojarzy pająka z niebezpieczeństwem. Na przykład jako dziecko mogła być straszona pająkami, zamknięta w szafie, gdzie był pająk lub widziała paniczne reakcje swoich rodziców na pająka. Takie wyjaśnienie oferują teorie behawiorystyczne.
Teorie psychologiczne akcentujące znaczenie nieświadomości w ludzkim życiu postulują istnienie kilku mechanizmów powstawania reakcji fobicznych na widok pająka:
Fobia jest wynikiem przeniesienia agresji. Jeśli pająk spostrzegany jest przez daną osobę jako agresywne zwierzę, które może znienacka pokąsać, to widoczna jest tu projekcja (przypisanie) własnej wypartej agresji pająkowi. Własna agresja budzi lęk, dlatego pająk budzi lęk.
Możliwe jest, że pająk spostrzegany jest przez daną osobę raczej jako brudny, kosmaty i wstrętny, co może oznaczać projekcję własnych analnych skłonności pająkowi.
Możliwe także, że pająk spostrzegany jest jako aktywny, niezależny i dominujący, agresywny samiec, co sugeruje pojawienie się przeżyć z etapu edypalnego w spostrzeganiu pająka.
W psychologii ewolucyjnej akcentuje się przystosowawczą rolę arachnofobii. Lęk przed pająkami i innymi jadowitymi stawonogami był przystosowawczy z punktu widzenia przetrwania organizmów, toteż postawa taka jest związana z naszym repertuarem genowym i jest bardzo łatwo uaktywniana w codziennym życiu. Ludzie różnią się oczywiście skłonnością do reagowania lękiem, dlatego tak wyraźne są różnice indywidualne w lęku przed pająkami.
Jednym ze sposobów opanowania arachnofobii jest desensytyzacja i wygaszanie reakcji. Terapia taka polega na stopniowym konfrontowaniu pacjenta z przedmiotem jego lęku. Może to następować gwałtownie, gdy pacjent jest od razu konfrontowany z tym, co budzi najsilniejszy lęk, przykładowo wielkim włochatym pająkiem, którego kładzie się mu np. na twarz (terapia implozywna). Odwrażliwianie może następować także stopniowo.

Także polecam udanie się do dobrego fachowca.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Pomocy! Lek przed pająkami!

przez Gothix 11 lis 2010, 23:45
dzieki, za nakreslenie calej sytuacji. bardzo pomocne, na pewno wizyta u fachowca jest obowiazkowa.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 lis 2010, 00:57

Re: Pomocy! Lek przed pająkami!

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 12 lis 2010, 14:38
Ja jako miłośnik zoologii wiem ,że jest w Polsce kilka gatunków pająków o mocnym jadzie . Są to topik Argyroneta aquatica i kolczak zbrojny Cheiracanthium punctorium
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Arachnofobia, helmintofobia itp.

Avatar użytkownika
przez deppoholics 02 lip 2011, 13:41
Widze w nocy pająki

Witam. Od roku, mam problem z halucynacjami związanymi z pająkami. I nie są to zwykłe sny. Wszystko to widzę bardzo realistycznie...
Leżąc w łóżku w nocy, widziałam jak duży czarny włochaty pająk spadał mi na głowę. Przestraszyłam się, nakryłam się kołdra i siedziałam tak do rana, nie mając czym oddychać .Nie wystawiłam nawet głowy i nie zaświeciłam światła, bo bałam się, że gdzieś chodzi. ( Zaraz przed snem TEN pająk naprawdę wystraszył mnie w łazience).
Rok temu widziałam jak białe pajączki wychodziły mi z brzucha. Było to nad anem. Pamiętam, że obudziłam się tylko przestraszona i zalana potem, a serce strasznie mocno biło. Po chwili uspokoiłam się. Doszło do mnie, że to tylko zwidy.

Dzisiaj w nocy, po pól rocznej przerwie, było to samo. Tym razem widziałam chudszego brązowego pająka który wspinał mi się po kołdrze. Szybko go strzepnęłam, wyskoczyłam z łóżka, zapaliłam światło. Byłam przerażona i cała zalana potem. Bałam się nawet schylić po kapcia, by go zabić. Po otrzepaniu kołdry i sprawdzeniu podłogi, dopiero doszło do mnie, że znowu miałam omamy... Bałam się zasnąć ponownie, bo w dalszym ciągu myślałam, że gdzieś on jest. Poszłam spać do mamy. Ponowne zaśnięcie okazało się trudniejsze niż przypuszczałam. W głowie ciągle przewijały mi się 'te' obrazy z pająkiem. Próbowałam zająć myśli czymś przyjemnym. Nie pomogło. W dodatku zrobiło mi się nie dobrze na żołądku i chciało mi się zwymiotować. Ale poszłam do kuchni, wypiłam melisę, posiedziałam, później położyłam się i zasnęłam. Teraz mogę opowiadać o tym spokojnie. Ale to co czułam w nocy, jest nie do opisania - strach, panika, lęk, przerażenie.
Nie wiem co mam robić. Proszę o pomoc. Boję się kolejnych nocy, że znowu będzie to samo.
Zaznaczam, że wcześniej nie bałam się pająków. Jako dziecko brałam robaki do rąk. Tylko od jakiegoś czau, strasznie boję się tych 'dużych' pająków. Małych nie.

Powiem, jeszcze, że mam częste zmiany nastroju. Okresowe depresje. I jestem osoba bardzo nerwową. Ostatnio też więcej śpię.
I, że kiedyś byłam już u psychiatry z powodu ubzduranej ciąży.
Ostatnio edytowano 03 lip 2011, 00:41 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:38

Arachnofobia, helmintofobia itp

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 lip 2011, 00:42
deppoholics, Polecam psychoterapię w związku z Twoimi objawami. Przeczytaj sobie powyższe posty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Arachnofobia, helmintofobia itp

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 02 gru 2011, 17:22
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Arachnofobia, helmintofobia itp

przez KarolinaK 11 lip 2012, 21:30
ja boję się pająków odkąd sięgam pamięcią. na widok pająka w domu reaguję zawsze tak samo: od razu jestem zlana potem, trzęsą mi się ręce, serce szybko bije, ciężko łapię oddech.
Kiedy byłam młodsza uciekałam do rodziców, piszczałam i płakałam żeby go zabili. nigdy bym go nie dotknęła ręką. na samą myśl, że pająk może po mnie chodzić wracają wszystkie objawy.

Pająki śnią mi się średnio raz w tygodniu-wtedy budzę się cała mokra, chowam się pod kołdrę i zatykam każdą dziurę wokół.
Jeśli zabijam pająka w pokoju to później przetrzepuję wszystko naokoło czy czasem jego bracia nie są w pobliżu :P

Teraz próbuję sama sobie jakoś z tym radzić-tak jak ktoś tu już opisywał-ja również oglądam ściany przy każdym wejściu do sypialni. Kiedy coś mnie łaskocze na skórze(czasem włosek itp.) od razu mam odruch strzepywania tego "czegoś" w obawie, że mógłby być to pająk.
Kiedyś, jeśli musiałam sama je zabijać, w ekspresowym tempie ubierałam się po uszy, nawet na ręce zakładałam długie skarpetki, bo myśl o zetknięciu się z nim mnie paraliżuje, dopiero tak ubrana mogłam jakoś z nim walczyć.
Teraz, w okresie letnim kiedy jest ich najwięcej zawsze w pokoju mam odkurzacz - polecam dobry sposób łapania :P później oczywiście zawsze zatykam wylot hehe
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 lip 2012, 20:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do