Co z nami nerwicowcami bedzie na starość ??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 11 maja 2007, 11:32
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 23:12 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 maja 2007, 14:36
agapla napisał(a):moze ktoś sie przyłączy?

Pewnie. Prawdę mówiąc, to po ostatnich urodzinach u kumpla włączył mi się lęk przed alkoholem. Polubiałem soczki :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gusia 12 maja 2007, 01:53
Eee a dlaczego drinki z palemką niet?


Taak ,jak najbardziej ,,,ale nie w pełnym słońcu :lol:
didado1 napisał(a):nie wiem po co się mam jeszcze zamęczac myślami co będzie ze mną na starośc


Dlatego się śmieję ,,,bo nawet niewiem czy dożyję :lol: planów niesnuję
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez GRACJA 12 maja 2007, 01:59
Jak będziemu już starzy to będziemy tacy już zmęczeni życiem że nie będzie się nam chciało nawet denerwować . Podobno ludzie na starość łagodnieją, są pogodniejsi, bardziej zadowoleni. Życie zwalnia swój bieg to i nerwy wyciszają się, Będziemy jak te aniołki.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Tygryska 12 maja 2007, 12:55
GRACJA napisał(a):Podobno ludzie na starość łagodnieją, są pogodniejsi, bardziej zadowoleni. Życie zwalnia swój bieg to i nerwy wyciszają się.


Patrząc na moje babcie niestety muszę się z tą tezą niezgodzić ;) Niektóre wredne cechy charakteru na starość się nasilają :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 maja 2007, 14:05
GRACJA do końca się z tym nie zgodzę. Często różne choróbska, reumatyzm i inne dolegliwości potrafią tak dać człowiekowi w kość, że robi się czasem niezbyt miły. Wiem to po mojej babci, która bywa całkiem inną osobą, gdy jej zdrowie dopisuje, a całkiem inną, gdy jest z tym zdrowiem gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 12 maja 2007, 16:09
A ja mam cichą nadzieję,że nie dożyję starości.Ale znając mojego pecha...
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez GRACJA 13 maja 2007, 00:28
Ja tak tylko ogólnie i że podobno a Wy zaraz tak pesymistycznie. Na starość to my wszyscy będziemy już wyleczeni z nerwicy. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Tygryska 13 maja 2007, 12:15
Pewnie że wyleczeni :D ja nie przyjmuje innej opcji a na naszej starczej wredocie ucierpi raczej otoczenie anie my ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez Dąbrówka 14 maja 2007, 10:48
a ja wam powiem, że my na starośc będziemy się cieszyli życiem i nie mysleli o chorobach i śmierci. Obserwuję krąg starszych ludzi w moim otoczeniu łącznie z moimi dziadkami - moja babcia też jako niemal 80 letnia staruszka przeszła depresję ale jakoś się pozbierała i teraz ani myśli wybierać się na tamten świat, podróżuje i ciągle mi mówi abym myślałam pozytywnie, bo i tak śmierć jest nieuchronna to po co o niej myśleć .
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do