Nerwica i pory roku (objawy meteopatyczne)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica kontra Pogoda

Avatar użytkownika
przez midaa 18 mar 2008, 00:37
mermaid napisał(a):
Z wielką radością piszę, że wiosna tuż tuż, a wraz z nią Nasze lepsze samopoczucie :-))).



Nie wiem czy masz do końca racje, też tak myślałam,ale u mnie wydawało sie,że działa to odwrotnie zmina leppiej, wiosna -gorzej.
Wogóle wiosną występuje tzw. przesilenie wiosenne i nie wiem czy każdy czuje się wtedy lepiej, nie sądzę.

Wogóle prawda jest taka,że jak ktoś jest zdrów to i zimą czuje się dobrze.

Ja akurat nie zwalałabym winy, jeśli chodzi o samopoczucie na pogodę, u mnie nie ma to większego znaczenia. :?
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Avatar użytkownika
przez Mikaa 21 mar 2008, 21:21
Ja się zgadzam z Mermaid. Może nie każdy nerwicowiec jest czuły na zmiany pogodowe,. Ja niestety tak przy zmianach pogodowych, niżach a zwłaszcza silnych wiatrach - źle się czuję, tzn mam skłonność do odczuwania lęku, niestety. Przy huraganie Emma czułam się fatalnie. Za to jak jest słonecznie to chce mi się żyć i cieszyć każdą chwilą! 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 mar 2008, 20:58

przez Tarazed 21 mar 2008, 22:57
Fakt, jak jest dobra pogoda, słoneczna to aż chce się żyć, działać. W deszcze mniej. Wszyscy jako ludzie potrzebujemy światła, zwłaszcza chorując. Najgorzej jest jeśli właśnie unikamy kontaktu ze światłem, trzeba wykorzystywać każdą okazję żeby się nim "nacieszyć".
Ale z drugiej strony musze stwierdzić, że właśnie latem mam "zwyczaj" popadać w stany depresyjno-lękowe - w pozostałym okresie jest naturalna wymuszona motywacja do uczenia się, studiowania, pracowania i niepopadania w takie bezsensowne stany
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 22 mar 2008, 00:19
Z autopsji wiem, jak działa ten mechanizm - to Wasza podświadomość ma tutaj decydujące znaczenie a wymawianie się pogodą jest głosem tej podświadomości, że coś robimy niezgodnie ze swoją naturą. Obecność słońca ma wpływ na Naszą aktywność i wielka szkoda, że uzależniamy ją od planety, która za 75 mln lat wsyśnie Naszą planetę i przestanie istnieć ;)
Pstryk
Offline

przez Tarazed 22 mar 2008, 14:17
No nie do końca się z tym zgodze. Wiele osób faktycznie jest podatnych na zmiany pogodowe, chociażby ze wzglęgu na różnice ciśnienia, o których było wyżej. A osoby chorujące, nie ważne na co bo to się tyczy wielu choró, odczuwają te zmiany jako przejściowe wzmocnienie objawów swojej choroby.
A to że jesteśmy uzależnieni od światła Słońca to już w ogóle nie zależy od nas, wiele osób bez niego sobie nie radzi
A co do wsysnięcia: Słońce to nie planeta tylko gwiazdka i wsysnie Ziemie, jeżeli w ogóle, to nie za 75 mln lat tylko za kilka mld, więc możemy spać spokojnie...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

przez mermaid 23 mar 2008, 17:23
Zakładając ten wątek, miałam na myśli zmiany pogodowe o których wspomniał Tarazed. Duże wahania temperatur, ciśnienia atmosferycznego i ich wpływ na nasilenie się objawów nerwicowych.
Ja zauważyłam na swoim przykładzie, że taka bardzo zmienna pogoda żle na mnie wpływa. Mam więcej lękowych myśli i jestem ogólnie pobudzona. Gdy pogoda jest stabilna ja również taka jestem.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 mar 2008, 13:30

Avatar użytkownika
przez Mikaa 23 mar 2008, 21:58
Tarazed ja też dobrze czuję się jak muszę rano wstać do pracy i tam jestem tak zajęta że zapominam o wszystkim, zaś jak mam dni wolne jeszcze w dodatku nie zorganizowane to nie za dobrze się czuję (trochę parodia bo właśnie powinnam odpoczywać w wolny dzień a nie stresować się! a może te stresy dopiero w wolny dzień wyłażą z człowieka...., niewiem?!)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 mar 2008, 20:58

przez Tarazed 26 mar 2008, 16:19
No właśnie o to w tym chodzi! Kiedy nie mamy na niego czasu (w dosłownym tego słowa znaczeniu), stres nie przyjdzie. Po prostu nie dopuszczamy go. Mając wolne, urlop etc., zwłaszcza spędzając go bez towarzystwa innych osób, zaczynamy mysleć, analizować, grzebać w tym że tak w sumie jak by tak się dobrze przyjrzeć to się źle czujemy (oczywiście przesadzam nieco w tym ostatnim). Tak bardziej na serio mozna podsumowac że obowiązki są wrogiem stresu
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

nerwica wiosna?

przez agusia1812 26 mar 2008, 18:48
witam wszystkich ktorzy tez maja problem z nerwica nieszczesna!czy zauwazyliscie ze nerwica u kogos z was teraz kiedy zaczyna sie wiosna sie nasilila?bo ja mialam kilka miesiecy spokoju z tym dziadostwem a od poczatku marca znow mnie atakuje zle myslenie,zle samopoczucie strach znow przed wyjsciem z domu sama ze gdzies cos mi sie stanie,,,,,boze to chore ale rano budze sie i nie potrafie dluzej spokojnie spac jestem roztrzesiona poce sie i drza mi rece niewiem co robic tak sie boje tego nawrotu ze masakra bo przeszlam juz pieklo i boje sie ze znow sie zaczyna,skacze mi cisnienie nieraz zle sie czuje bardzo z tego powodu i teraz mi to siedzi w glowie boje sie kolejnego skoku pomocyyyyyyyyyyy
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 mar 2008, 18:21

przez Pstryk 26 mar 2008, 18:53
Tarazed napisał(a):A co do wsysnięcia: Słońce to nie planeta tylko gwiazdka i wsysnie Ziemie, jeżeli w ogóle, to nie za 75 mln lat tylko za kilka mld, więc możemy spać spokojnie...


Moje info n/t astrologi są szczątkowe mimo wszystko uważam, że najwięcej i tak zależy od Nas samych :lol:
Pstryk
Offline

przez Tarazed 26 mar 2008, 19:14
Co prawda to są dywagacje nie na temat ale - to co pisałem wcześniej, dotyczy astronomii a nie astrologii. T osą dwie ZUPEŁNIE różne rzeczy. A myślałem że ludzie je rozróżniają... :)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

Re: nerwica wiosna?

przez Amy Lee 26 mar 2008, 19:20
agusia1812 napisał(a):czy zauwazyliscie ze nerwica u kogos z was teraz kiedy zaczyna sie wiosna sie nasilila?

Wydaje mi się, że neurotycy często źle reagują na zmiany pór roku.

Wiosna jest dziwna, niby "ładna", "wesoła" pora roku (tak mówią nam od dziecka), ale częste zmiany pogody, skoki ciśnienia i na emocje też jakoś wpływa.
Może to banalnie zabrzmi, ale witaminy i pozytywne myślenie pomagają się trochę do niej ustosunkować.
Amy Lee
Offline

przez Pstryk 26 mar 2008, 19:29
Heh, masz rację, jestem tylko blondynką :lol:
A pisząc, że najwięcej zależy od Nas samych miałam na myśli psychologię ;) W każdym razie, nawiązując do Twojej wcześniejszej wypowiedzi dotyczących mniejszych predyspozycji na zamartwianie się, gdy się ma zajęcie, podobnie jest z uzależnianiem samopoczucia od pogody, mimo iż tematy mogą wydawać się nie pokrewne. A cały problem polega na tym, że w wolnej, nie zorganizowanej chwili nie potrafimy zająć się sobą. Heh, no to mam zajęcie dla siebie na najbliższą wolną, niezorganizowaną chwilkę - poczytać o astrologii :mrgreen: Przynajmniej nie będę miała poczucia, że zmarnowałam ten czas i nie będę szukała przyczyn (wymówek aby nic nie robić) w pogodzie....
Pstryk
Offline

przez motylcio 26 mar 2008, 20:23
Witajcie, dobry temat! Ja też mam ostatnio gorsze dni... i tak, jak mówisz, zaczęło się od marca.. niby dzisiaj padał śnieg i jest zimno na dworz, ale ja czuję już smrud tej wiosny... nie lubię takich długi wieczorów, jestem strasznie rozkojarzona gdy patrzę na zachody słońca, czy też jasne niebo wieczorem.. nie potrafię opisać co czuje, ale to koszmar.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 maja 2007, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 11 gości

Przeskocz do