Nerwica i pory roku (objawy meteopatyczne)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez nitka 13 mar 2007, 16:45
ojej, tez czuję się okropnie kiedy jest upał. Kocham słóńce, dodaje mi energii, zimą wpadam w dołki. Ale kiedy robi sie gorąco nie mam na nic sił. Czuje sie jak staruszka bo wykańcza mnie spacer po mieście. pierwsze ataki miałam własnie latem i wtedy trafiłam do szpitala. Własnie dlatego myślałam, że to krążenie, serce, bo gorąc, słabo, duszno, źle, a tak czekałam na lato z nadzieją że wtedy poczuję się lepiej....
U mnie wysoka temperatura zdecydowanie nasila ataki i ogólnie czuję się gorzej. (chyba żze oglądam słoneczko z cienia albo zza okna;) )
Słyszałam jednak, że to może być wynikiem szukania powodów do nie wychodzenia z domu. Mam agorafobię i prawdopodobnie mój wewnętrzny potwór ubzdurał sobie, że jak mi powie że źle mi w lato to będę siedziała w domu i będzie miał spokój ;) ani mi się sni ;) już zaczynam restaurować mój rower ;)
Pozdrawiam i zapraszam na spacerki!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:46 pm ]
no właśnie Piotrek ma rację, to może być dla nas kolejny powód do nakręcania się i ucieczki przed światem zewnętrznym. Nie można się temu poddawać.
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 mar 2007, 16:59
U mnie nie ma nic takiego. Ale może jesteś pobudzona tą wiosenną pogodą i może stąd nawroty?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez atrucha 14 mar 2007, 22:46
Medycyna nie definiuje terminu 'przesilenie wiosenne'. Wielu z nas doświadcza jednak na przełomie zimy i wiosny szeregu nieprzyjemnych objawów. Odczuwamy zmęczenie, znużenie, apatię, brak koncentracji, wzmożoną senność lub przeciwnie, trudności z zasypianiem. Tłumaczymy to wieloma czynnikami. W zimie organizm otrzymuje małą dawkę promieni słonecznych, dieta uboga jest w witaminy i mikroelementy, mróz i szybko zapadający zmierzch nie sprzyjają długim spacerom. Wraz z nadejściem wiosny zmienia się ciśnienie atmosferyczne i skład powietrza, a głównie jego wilgotność. To właśnie te zmiany mogą być odpowiedzialne za część naszych dolegliwości.


Qrcze..Wszyscy skarżą się ostatnio na kiepskie samopoczucie. Pogodę mamy iście wiosenną (słonko, kwiatki, ptaszki ;) ) a mimo tego jakoś trudno dostrzec optymistycznie nastawionych do świata ludzi. Sama chodzę znużona i zmęczona. Zmęczenie bardziej psychiczne..Dziś wróciłam z pracy i mimo nawału obowiązków MUSIAŁAM położyć się. Spałam jak kamień 2h :?
A teraz ciśnie mi się na usta sztandarowe pytanko "TEZ TAK MACIE..?" :lol:
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 mar 2007, 22:49
Ja co prawda dzisiaj nie spałem po południu, ale teraz już padam całkiem. Jeszcze obejrzę sobie serial i idę spać bo nie wytrzymam ;) jeżeli chodzi o nastawienie, to wiosna nastraja mnie pozytywnie, ale to zmęczenie nie daje za wygraną. Chociaż ja w sumie też :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez elfka88 21 mar 2007, 12:43
Ja zimą fatalnie się czuje i poczatek wiosny
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:27
Lokalizacja
Wlkp

nerwica a upały!!!

przez nitka 21 maja 2007, 01:18

Wazne pytanie, proszę o odpowiedzi!

Jak czujecie się kiedy jest ciepło, gorąco, duszno??
Jak czujecie sie latem?
Czy ataki nasilają się u Was w upalne dni?
Czy kiedy jest gorąco macie inne samopoczucie? Jakie?


A pytanie dlatego, że zbliża sie lato i bywa już gorąco ;) Z jednej strony "nareszcie"!!! ;) a z drugiej "niestety znowu". Niestety dla mnie bo w moim przypadku latem czuję się słabsza, częściej mam ataki, zawroty głowy, drętwienie ciała no i jestem drażliwa.
W ogóle pierwsze ataki miałam właśnie latem.
Zastanawiam się dlaczego, gdzieś już widziałam, że ktoś też tak ma. Jednak chciałabym sprawdzić ile osób? I dlaczego?
Wyczytalam też gdzieś, że złe samopoczucie podczas upalnych dni moze byc "wymówką" dla nie wychodzzenia z domu (agorafobia)
Co o tym sądzicie? Jak jest u Was?
Dzięki za odpowiedzi!!
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

przez MaRiAnEk 21 maja 2007, 08:10
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:10 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Mona75 21 maja 2007, 08:24
U mnie z nadejściem lata też nasilają się lęki. Boję się że jak będzie gorąco, zemdleję na ulicy. No i spirala się nakręca. Zawsze mam ze sobą wodę mineralną, książkę, a przed wyjściem sprawdzam czy telefon mam naładowany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez NnNn 21 maja 2007, 09:55
Rany :!: no tak proponuje sie zaczac juz martwic latem co bedzie :cry: i jak nie miec depresji :cry: sercowcy sie moga martwic ale nie wy :cry: moja babcia wytrzymuje upaly co ma ile lat i 40 lat na serce chora a wy mlodzi ludzie przestancie wiadomo ze takie cos moze przejsc przez mysl boli mnie serce ciagle a do tego upaly itd ale ..... bez przesady mi juz przeszlo takie myslenie :cry: blokuje sie gdzie indziej ale wy juz sie boicie lata a jest maj dopiero :cry: troche to chore :!: a ja jak wyjde do lata z domu to calymi dniami z bolami serca bede lezal na sloncu a co sie podniose top bedzie mi sie krecilo w glowie jak zwykle ale wniosek prosty do tej pory nie zemdlalem nie upadlem nie zatracilem swiadomosi wiec to tylko lek :!: Milego dnia :!: Pracujecie na powazna depresje jak tak dalej wam pojdzie to spedzicie w domku reszte czasu bo zaczniecie sie bac wyniesc glupich smieci bo na schodach tez mozna upasc :cry: Ludzie zastanowcie sie chcecie przerabiac to co ja wlasnie przerabiam tez tak myslalem jak wy :!: czas to zmienic :!: :!: :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez nitka 21 maja 2007, 13:37
Sprostowanie - temat założyłam nie dla nakręcania sie, ale dla ROZPOZNANIA!!! Jak dotąd żaden lekarz nie pomógł mi i mam ataki latem. I wiem, że sporo osób ma podobnie. Nie wiem dlaczego, cisnienie, nakręcanie, wymówki, czy ciemne okulary i sandały ;)
Jeśli przeprowadzimy rozmowy na ten temat, moze wspolnie dojdziemy do jakichs wniosków.

Więc NnNn, będę wdzięczna jak spuścisz z tonu i zaczniesz czytać ze zrozumieniem. A co do twojego kręcenia się w głowie po dniu spędzonym na słońcu - nie pomyślałeś, że to może być udar słoneczny a nie lęki??
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

przez MaRiAnEk 21 maja 2007, 14:11
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:12 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez NnNn 21 maja 2007, 14:22
PRZEPRASZAM WAS ! :oops: myslalem ze was przestrzege przed stanem w ktorym ja jestem bo tez sie nakrecalem potwornie kiedys :!: chyba sie wyzywam za wlasne niepowodzenia nie bede sie odzywal wiecej jak nie przemysle tego :idea:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 maja 2007, 14:25
Nie wiem jak u was, ale u mnie 30 w cieniu. Nitka udar wynika z długiego przebywania w naprawdę porządnym upale i nie ochładzania się. Rok temu jak byłem na basenie - patelnia, 35-40 stopni (w trakcie tych największych upałów) opalałem się i do wody i znów opalałem, kilka godzin... i wiesz co? nic mi się nie działo. Udar wynika z bardzo silnego przegrzania w okropnym upale. Także to zwykle są same lęki. Sama przecież dobrze o tym wiesz ;) Ogólnie mi dokuczają nagłe silne upały. Jeszcze przedwczoraj było 20 stopni, wczoraj 25, a ile dzisiaj to już napisałem. I niestety ciężko znoszę takie ostre wzrosty temperatury (potem się przyzwyczajam). Dzisiaj wracając z zakupów dostałem duszności, zrobiło mi się słabo i już myślałem, że nie dojdę do domu... a tu patrzę - przede mną idą w moim kierunku 2 (fajne 8) ) koleżanki. Nie chciałem zwracać na siebie uwagi że coś mi jest... No i co? Nagły koniec duszności, poczułem się dobrze i było po wszystkim :lol: . Także te lęki czasem można sobie łatwo wyperswadować :P Mniej się nad tym zastanawiaj - to pomaga :D
PS. Nitka, NnNn - więcej luzu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez snaefridur 21 maja 2007, 23:48
Ja w takie dni czuję,że żyję.Ciepło,słoneczko,mam mnóstwo energii.
Dziś przeszłam pół miasta bez najmniejszego bólu brzucha,kluchy w gardle ect.Powinnam się gdzieś na południu urodzić.Zdecydowanie.
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do