Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 16 sie 2013, 18:55
polnormalny a co ma wygląd do bycia szczęśliwym ? Opakowanie nie jest ważne liczy się to co ma się w środku tylko i wyłącznie , uroda przemija a charakter zostaje , może warto się przełamać ? w związku jest tylko ważna miłość do drugiej osoby i zaufanie więc dużo nie trzeba :)
kompleksy też ma każdy nie warto się nimi aż tak przejmować Ty je widzisz inni ich nie dostrzegają :) głowa do góry panowie !

agusiaww - zgadzam się z Tobą w 100% Mając wszystko myślę , że każdy widziałby tylko Siebie .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10271
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez byle kto 17 sie 2013, 19:18
Ja też żałuję wszystkiego od 16roku życia aż do zeszłego roku, oprócz mojej kochanej córki.
Mam partnera który jest kilka lat młodszy ode mnie i nie mogę już słuchać jego opowieści o życiu bo wszystkiego mu zazdroszczę. On jest szczęśliwy a ja zkwaszona,smutna,zła. Ale mogę mieć pretensje do siebie,że nie umiałam myśleć racjonalnie i wszystko robiłam pochopnie bez pomyślunku.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 sie 2013, 17:21

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez adrianoos966 05 lis 2013, 23:06
Niesamowicie, kosmicznie! żałuje tych lat, choć dopiero mam prawie 18 lat większość dzieciństwa miałem do d... ale pamiętam wiele wspaniałych chwil a stresu jakoś nie pamiętam prawie ale została po nim spuźcizna, obecne rozwalenie psychiczne. Zauważyłem że cieszę się jak dziecko z niektórych chwilach, z jakiegoś filmu, ze zrobienia sobie herbaty, z każde wolnej chwili. Że mogę sobie zagrać w zajebiste gry(nie takie byle jakie tylko rozbudowane, fabularne z własnym rozwiniętym światem gdzie wszystko logicznie się składa, nic nie powstało "bo zrobili programiści" Gothice, Crysisy bardzo lubię) Ale o straconych latach nie myślę bo powiesiłbym się na lampie we własnym pokoju jeszcze dziś. Patrzę w przyszłośc i mówię "będzie lepiej"
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 06 lis 2013, 00:02
No właśnie, tak nie dawno pomyślałem, że poziom dostępu do kultury jest o wiele większy niż kiedyś, w dużej mierze dzięki rozwojowi elektroniki. Kiedyś ktoś marzył o drugim 512Kb pamięci do jakiego prostego komputera z dawnych czasów, a teraz ma kombajn mocy, którym nie mogło się jeszcze niedawno poszczyć samo NASA. Gdyby pokazać postęp który mamy komuś sprzed 100 lat uznał by to życie za wielce fascynujące, jak z fantastycznej opowieści. No i czemu się nie cieszymy, że jesteśmy bohaterami Sci-Fi?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 08 lis 2013, 03:28
czegu tutaj żałować, przecież cały czas coś sie dzieje... A przeciez moznaby pojechać na wakacje i zlamac sobie kregosłup przy nukorwaniu. Wtedy to już bylby naprawdę żal.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7731
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez rotten soul 08 lis 2013, 04:29
wieslawpas,
czegu tutaj żałować, przecież cały czas coś sie dzieje...

Co ma piernik do wiatraka? To że "coś" się dzieje, to znaczy, że mam bezrefleksyjnie podchodzić do tego co już miało miejsce, albo powinno mieć a nie miało?
Też nie staram się namiętnie rozdrapywać ran, albo nie batożyć się tym żałowaniem straconych lat, ale niestety, nie mogę nic na to poradzić, że te myśli ciągle wracają. Nie wyczyszczę sobie pamięci, mogę jedynie starać się stworzyć sobie lepsze życie niż kiedyś, korzystać w końcu z niego i tak nim pokierować, żeby mi dało jakieś lepsze (w ogóle jakieś) wspomnienia od tych co do tej pory przechowuję w głowie.

A przeciez moznaby pojechać na wakacje i zlamac sobie kregosłup przy nukorwaniu. Wtedy to już bylby naprawdę żal.

Ale dałeś przykład. Tylko skoku do wody powodującego paraliż (albo wydarzenia o podobny kalibrze) można w życiu żałować? Proszę Cię :? .

Napiszę jeszcze na koniec, że zawsze denerwuje mnie bardzo jak ludzie mówią o swoim dotychczasowym życiu, że niczego nie żałują. Straszne obłuda i poczucie nieomylności bije z takich osób. Ego mają wyjebane w kosmos normalnie, nic dziwnego, że nie mają sobie nic do zarzucenia. No chyba, że to zwykli kłamcy i mówią to dla pozy.
rotten soul
Offline

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 lis 2013, 13:24
no trochę szkoda tylu lat, teraz znam swój problem, dopiero w tym roku poznałem i mogę go rozwiązać wcześniej szukałem po omacku.
te zwariowane lata - czasy licealne, studenckie...przeszły mi na niszczeniu siebie i porażkach.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez PJT 09 lis 2013, 13:29
żałuje jak cholera 7 lat straconych na jebaną wegetację.
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 lis 2013, 13:39
ja jestem ciekawy, czy gdy ktoś był zaburzony od wczesnych lat życia i było to głównie związane z jakąś nieprawidłowością mózgową którą wyleczy w wieku kilkudziesięciu lat, to tak jakby traci ciągłość życia, wszystko co w przeszłości jakoś wiąże się z zaburzeniem...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 09 lis 2013, 14:18
Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat? dobry wątek, pewno że tak, ale co zrobić, nawalać się za to nie ma sensu
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 lis 2013, 14:38
nerwosol-men, no nie ma sensu nawet o tym myśleć, ale wiele sytuacji przypomina o tym :]
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 09 lis 2013, 22:23
jetodik napisał(a):nerwosol-men, no nie ma sensu nawet o tym myśleć, ale wiele sytuacji przypomina o tym :]


Wiem, ile to celów i planów się odkładało itd szkoda gadać :)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez kokos7 09 lis 2013, 22:28
Mogę powiedzieć że straciłem kilka lat, ale cóż takie jest życie.
Obecnie mam 29, przepadły te lata młodzieńczych fantazji, imprez, miłości, szaleństwa.
Zycie towarzyskie prowadze od ok pol roku, a tu juz wazne decyzje trzeba podejmowac, zona? dzieci? kredyt? a gdzie te mlodziencze szalenstwa.....już dziewczyny takie poważne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez tomek83 08 gru 2013, 13:49
Ja żałuję, mocno. Beztroskim gówniarzem raczej bym nie był (i tego nie żałuję), ale brak lęków i zaburzeń pozwoliłby mi przeżyć zupełnie inną młodość. Ostatnio skłaniam się też ku poglądowi, że chyba lepiej byłoby się o tym wszystkim już nigdy nie dowiedzieć i fartem sobie ułożyć życie z całymi tymi zaburzeniami, niż zostać poddanym nagłemu uświadomieniu i nieumiejętnie prowadzonej terapii zakończonej większą nerwicą.

Nie, nie da się nadrobić tego co minęło. Można nabyć umiejętności których się zawczasu nie wykształciło, ale człowiek nie przeżyje drugi raz np okresu dorastania czy beztroskiej młodości. Na wszystkie rzeczy w życiu jest pewien właściwy czas.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
27 sty 2013, 15:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do