Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez Mikro. 13 sie 2013, 00:10
Drabino, świetnie ująłeś w słowach to, co sama czuję. Również straciłam wiele lat na izolację, a teraz mam takie poczucie potwornych zaległości w tym zakresie, których obawiam się, że nie da się już nadrobić...
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
28 lut 2013, 19:45

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez drabina 13 sie 2013, 12:55
Również tego się obawiam. Przede wszystkim nie mamy już tylu lat ile byśmy chcieli. Teraz życie jest inne. Doszły nowe tematy takie jak praca czy samodzielność. Potrzeba wyszalenia się zadziałała jak bomba z opóźnionym zapłonem. Mimo to, myślę że nie będę czuł się do końca spełniony jeżeli nie dane mi będzie przeżyć choćby procenta tego, co chce a do tej pory nie dane mi było.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 sie 2013, 11:37

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez sugarman 13 sie 2013, 18:56
Na pewno ząłuje tych lat które mogłem inaczej przeżyc. Bez lęku depresji. Moje najlepsze lata do unikanie wszystkiego co wesołe dla innych fajne. Unikanie przyjazni zabaw ale tez pracy. spanie spanie wnerwianie sie dołowanie. Ostatnio mi kumpel z pracy opowiadał o swojej młodości to wiem ile straciłem przez moje głupie myślenie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:34
Lokalizacja
świętokrzyskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 13 sie 2013, 19:02
Ja ogólnie staram się niczego nie żałować , mam bardzo dobre wspomnienia mimo nerwicy lękowej , chociaż jest jedna rzecz którą bardzo żałuje , a mianowicie 3 klasa liceum , ominęła mnie studniówka , matura , 18-stki znajomych itp. Trochę to przykre , ale staram się czerpać z zycia jak najwięcej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 13 sie 2013, 19:33
kupmitrumne, skąd taki nick?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 13 sie 2013, 21:46
nieboszczyk - po prostu , pierwszy lepszy przyszedł mi do głowy :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez marimorena 13 sie 2013, 22:18
od prawie roku tracę czas i wiem że będę tego żałować w przyszłości ale nie mam sposobu żeby to zmienić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez edytka1976 13 sie 2013, 22:42
nie zaluje tych lat, poniewaz poprzez mojä chorobe potrafie dostrzegac inne wartosci, docenilam jak bardzo wazna jest rodzina i jej wsparcie,ciesze cie malymi rzeczami, poswiecam czas dla siebie, a kiedys tylko pedzilam...
teraz potrafie sie zatrzymac
Paroksetyna od sierpnia 2011 obecnie 15mg i perazin 12,5 mg doraźnie
25.09.16 odstawienie paroksetyny
27.09 16 10mg citalopram
01.10.16 20mg citalopram
Depresja mieszana.

"Przestań się zamartwiać-zacznij żyć "
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
20 lip 2013, 01:25
Lokalizacja
niemcy

Avatar użytkownika
przez refren 14 sie 2013, 02:08
Tomek napisał(a):Tak, można powiedzieć że się nie wyszalałem (nienawidzę tego wyrażenia). Problem w tym że nie potrafię teraz "brać garściami" i cieszyć się z tego co mam właśnie przez tą przeszłość. Chciał bym dostać jakiegoś zaniku pamięci albo coś takiego i wyobrażać sobie że napewno kiedyś świetnie się bawiłem. Nie chodzi mi nawet o to żeby zapomnieć złe żeczy bo złe przeżycia nie są dla mnie tak niszczące jak brak dobrych - chciał bym tak jak inni móc powspominać różne fajne momenty ze swojego życia a było ich tak mało.


Dobre chwile to nie tylko szaleństwa i imprezy. Nie doświadczyłeś do tej pory rozrywkowego życia i teraz moim znaniem przeceniasz je, naddajesz mu wartości - owszem, to też jest ważne, ale nie na tyle, żeby umniejszać inne rzeczy w życiu i siebie - tylko dlatego, że się nie bawiłeś. Stawiasz swoją dziewczynę i jej znajomych na piedestale dlatego, bo... chodzili na imprezy, a siebie gdzieś poniżej poziomu morza. Dziwne i na pewno nieadekwatne do rzeczywistości.

Trochę Cię rozumiem, bo wydaje mi się, że moje stracone lata powodują, że nie mogę teraz dojrzeć - ciągle chce mi się beztroskiego życia, jakie pasuje studentom - bo w czasie kiedy inni je mieli, ciągle źle się czułam i nawet jeśli coś się działo, to nie sprawiało mi to radości. Ale bardziej mnie boli, że straciłam czas, kiedy inni coś osiągnęli -w nauce i w pracy. "Wyszumienie" jest łatwiej nadrobić i w końcu się nudzi. Jest to w ogóle problem dla mnie, że mam jakieś 8 lat do tyłu jeśli chodzi o rozwój życiowy (kolejne etapy życia) i musiałam zaczynać w punkcie, gdzie zachorowałam - to znaczy mając 28 lat byłam w wielu sprawach na poziomie 20-u i zostało we mnie sporo tej "nierówności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez Miro 14 sie 2013, 02:57
nieboszczyk, kupmitrumne, hehłem :D Nieboszczyk z trumny z peryskopem i Kupmitrumne - łódź :D
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez mark123 14 sie 2013, 05:05
Nie szalałem nigdy, nie miałem na to ochoty. Obecnie czasem mam ochotę, ale jak na razie nie żałuję, że jak dotąd nie szalałem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez constantly_restless 14 sie 2013, 18:59
carlosbueno napisał(a): Ale ludzie którzy zawarli związek małżeński w wieku 20 lat, czy są w bardzo poważnym związku też na to czasem narzekają że się nie wyszaleli bo szybko spadły na nich obowiązki także czasem ciężko powiedzieć co lepsze.


Czy ja wiem czy będąc z kimś na poważnie, czy nawet już po ślubie nie można się wyszaleć? Zależy co ktoś rozumie przez te słowa, bo jeśli chce wyszaleć się z płcią przeciwną to poważny związek czy małżeństwo zdecydowanie w tym przeszkodzą. Ale jeśli ktoś chce po prostu korzystać z życia na swój sposób, spełniać swoje większe i mniejsze marzenia, to czy nie lepiej we dwoje, niż samemu? Przecież ta druga osoba ma dodawać skrzydeł, a nie je podcinać i nas ograniczać. Ważna jest też różnica wieku, bo jeśli jest zbyt duża to wiadomo, że ta "starsza" osoba swoje już przeżyła, wyszalała się i chce się już ustatkować, a nie szaleć dalej.
"It can creep up inside you and consume you. A disease of the mind, it can control you"
Posty
3
Dołączył(a)
11 sie 2013, 23:01

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 sie 2013, 01:19
kupmitrumne, edytka1976, constantly_restless, zgadzam sie z Wami w 100%. Nie żaluje lat bo wiem, że gdyby nie choroba pewnie byłabym gorszym czlowiekiem, dzieki bólowi nauczyłam sie dostrzegac wartosci czlowieka a nie opakowanie. Nie oceniam ksiązki po okladce a doceniam male rzeczy, dla innych które nie sa widoczne.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez Ovija 15 sie 2013, 10:09
Ja żałuję każdego dnia zarówna kiedy nie wiedziałem, że jestem chory jak i okresu kiedy zacząłem się leczyć. Nigdy nie miałem dziewczyny - nawet przelotnie w czasie kiedy inni za przeproszeniem jebali co popadnie i to takie sztuki ze mozg się lasuje. Ja przez moją nerwicę nigdy nie byłem i dalej nie jestem w stanie nawet podjać żadnych działań do poznania kogokolwiek. Teraz nie chcę już nikogo szukać ponieważ zawsze będę czuł się gorszy od innych. Farmakoterapia nic mi nie daje. Najgorsze jest to, że mam nerwicę natręctw czyli myśli które cały czas mi blokują już wszelkie możliwe nawet najprostsze czynności. Daję sobie czas do końca roku. jeżeli żaden lek nie zaskoczy i nie uwolni mnie przed natręctwami i lękami nie mam zamiaru już dłużej tu być i się męczyć. Najbardziej jest mi szkoda moich rodziców... jeszcze mają trochę lat przed sobą ale w obecnej fazie choroby po prostu nie dam rady czekać najpierw na ich śmierć żeby potem móc bez wyrzutów sumienia skończyć z moim gównianym ciałem.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 lip 2013, 17:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do