Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy ktoś z was też też tak żałuje straconych lat?

przez Tomek 04 kwi 2007, 19:52
Witajcie!
Chciał bym się podzielić a na początku zapytać czy ktoś z Was też tak bardzo żałuje tych straconych chwil. Wiecie o co mi chodzi - wszyscy się bawią a my w kącie, inni flirtują, podrywają dziewczyny a my się boimy odezwać, nie mówiąc o zaczepianiu, inni się uczą w ostatniej chwili a my cały dzień nie możemy się zmusić - skoncentrować do nauki itp.
Czy ktoś też tak bardzo tego żałuje jak ja? Chciał bym to teraz trochę nadrobić ale nie wszystko się da a poczucie straty najlepszych lat jest nie do wytrzymania zwłaszcza jeżeli się ma partnera który miał całkiem fajne rozrywkowe lata młodości. Ciągle jej zazdroszczę ale nie mogę nic z tym zrobić. Co z tego że terapia działa jak czuję się jak ci ludzie z filmu "Przebudzenie". Napiszcie co o tym myślicie.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez Róża 04 kwi 2007, 19:58
Tomku,jeśli chodzi o partnera,to mój miał też niewesołą przeszłość.Na szczęście jest o niebo odporniejszy ode mnie psychicznie.No cóż,szkoda tych lat,ale czy ten żal coś pomoże?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 kwi 2007, 20:01
Boję się, że żałować będę.

ale nie całej młodości, ojj.. nie...

Każdy żałuje, nawet ja czasami, że w szkole podstawowej mogłam pobawić się z chłopakami w Dragon Balla.:D

Tomek- chwila się ciesz. Odpuść, niektórzy żałują innych etapów życia. Teraz bierz garściami, wiem, że proste mi tak mówić, ale co innego zrobisz, przecież już jesteś tu-na-miejscu-szczęśliwy (o ile piszesz) a to Ci jedynie szczęście zmonci. tej, może się jeszcze nie wyszalałeś? :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez rusałka 04 kwi 2007, 21:54
ja też wiele lat straciłam przez to paskudztwo, pewnie byłabym teraz kimś innym; ale nie ma co rozpamiętywać przeszłości, liczy sie przyszłość!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
23 mar 2007, 19:03

przez justys 05 kwi 2007, 09:40
ja moze czasem zaluje ale takie rozpamietywanie do niczego nie prowadzi tylko sie doluje a po co mi to,przeciez i tak juz tego nie zmienie.Teraz staram sie zyc chwila :D
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 mar 2007, 15:57
Lokalizacja
czestochowa

przez Tomek 05 kwi 2007, 11:07
Tak, można powiedzieć że się nie wyszalałem (nienawidzę tego wyrażenia). Problem w tym że nie potrafię teraz "brać garściami" i cieszyć się z tego co mam właśnie przez tą przeszłość. Chciał bym dostać jakiegoś zaniku pamięci albo coś takiego i wyobrażać sobie że napewno kiedyś świetnie się bawiłem. Nie chodzi mi nawet o to żeby zapomnieć złe żeczy bo złe przeżycia nie są dla mnie tak niszczące jak brak dobrych - chciał bym tak jak inni móc powspominać różne fajne momenty ze swojego życia a było ich tak mało. Terapia dużo zmieniła w moim życiu ale to jest coś z czym nadal sobie nie radzę. A w dodatku moja dziewczyna twierdzi że ona się już wyszalała i nie bardzo jej się chce gdzieś wychodzić a ja ją kocham i planujemy całe życie. I co ja mam zrobić? Powiedzieć słuchaj kochanie, musimy się rozstać bo ja się muszę wyszaleć i jest to jedyny powód rozstania. Bez sensu.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez GRACJA 05 kwi 2007, 12:26
No tak człowiek żałuje straconych lat. Wyszłam za mąż za niewłaściwego człowieka. Rozwód. Od czternastu lat jestem sama. Nie związałam się z nikim.Byłam przez 7 lat z mężczyzną który mnie zdradzał. Rozstałam się z nim, odszedł do tej drugiej. No i co mam myśleć - stracone lata. Trzeba nad tym przejść do porządku dziennego. Trudno tak widocznie musiało być. Nie moge tego ciągle rozpamiętywać bo to nie prowadzi do niczego dobrego. Nakręcałam się tylko i wpadałam w coraz większe dołki.
Nie chce już czuć się źle. Pogodziłam się z tym co było. Były wzloty i upadki. Takie jest życie. Najważniejsze żeby teraz było dobrze. Trzeba dbać o to co jest tu i teraz. Przeszłość trzeba od siebie odsunąć. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez maiev 05 kwi 2007, 12:46
ja to czasem zaczynam tak żałować, że tracę wszelką chęć do życia. I tak już tyle zmarnowałam.....Strasznie żałuję przeszłości bo chyba wszystko zrobiłam źle. Szkoda że dopiero teraz się o tym dowiedziałam. :? A to że nie będę myśleć o niej nic nie da. Niestety przeszłość rzutuje na teraźniejszość. Za błędy się płaci. :x
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 05 kwi 2007, 15:47
Tomek,a czy nie możesz powiedzieć tego wszystkiego swojej dziewczynie?Może pomogłaby ci właśnie "się wyszaleć"Na pewno ma znajomych,moglibyscie porobić jakieś imprezy,jakieś wypady.Ja dopiero z mężem poznałam smak takiego dobrego,fajnego szalenia.Zwariowane imprezy,nieprzemyślane wypady,zabawy,imprezy :lol: ,wygłupy.Naprawdę to są moje najwspanialsze wspomnienia z przeszłości.I z przyjemnością nieraz do nich wracamy :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Pisioo 05 kwi 2007, 19:20
Ja nie żałuję te wszytkie "stracone lata" doprowadziły mnie do wysłania posta na forum "fobia społeczna, nerwica lękowa" na gazecie, dzięki któremu spotkałem swoją narzeczoną :D A drugiej takiej kobiety na pewno bym nie znalazł. :D
Where the fear has gone
there will be nothing.
Only I will remain.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

przez Tomek 05 kwi 2007, 22:07
Róża masz absolutną rację i na początku właśnie na to liczyłem ale spotykając się wspólnie z jej przyjaciółmi tylko uświadamiam sobie coraz bardziej jak się różnimy. Od znajomych przypadkiem dowiaduję się różnych rzeczy z jej przeszłości i czuję się wtedy fatalnie, bo dlaczego nie wiem tego od niej. Ona nie ma mi ochoty opowiadać o swojej przeszłości i może ma swoją rację ale ja tego potrzebuję żeby to jakoś przeżyć i już o tym nie myśleć i nie czuć się tak głupio wśród jej znajomych. Sama widzisz że to nie takie proste a co dopiero dla nerwicowca.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

przez rusałka 05 kwi 2007, 22:13
hi, no właśnie Pisioo; nie ma co rozpamiętywać przeszłości!!! ja już dawno dałam sobie z tym spokój tylko niestety ostatnio przeszłość mnie dopadła, ale mam cudownego mężczyznę u swego boku i planujemy sobie świetlaną przyszłość i to jest najważniejsze; innym tez tak radzę; czasami sobie myślę, że mam lepiej niż inni ludzie, którzy nie przeżywają tak głęboko rzeczywistości - nic o niej nie wiedzą; czasami jednak przeklinam to, że za dużo czuję, myślę... łatwiej by mi się żyło, ale co tam - życie tylko jedno i to od nas zależy jak nim pokierujmy, pomimo kłód, które rzuca nam nasza psychika pod nogi; pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
23 mar 2007, 19:03

przez yeti 05 kwi 2007, 22:26
Ja jeszcze zdrowa nie jestem... ale powiem Wam, ze chce sie leczyc bo zycie mi ucieka i nie chce stracic tego co mi pozostalo. Zdarza mi sie zalowac czasu ktory odebrala mi choroba, ale zawsze jakies lepsze wspomnienia mozna odgrzebac :D Ale powiem Wam, ze cholernie zazdroszcze moim rowniesnika (zdrowym) - kiedy patrze na ich zapal do zycia, na to jak banalne sytuacje wzbudzaja w nich radosc i smiech... pozostaje mi wierzyc, ze i mnie kiedys bedzie to bawic i bede miec tak jak oni ochote na rozne glupie rzeczy :)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

Avatar użytkownika
przez ashley 05 kwi 2007, 22:39
No pewnie że żaluję, gdybym mogla cofnąć czas o ladnych parę lat, to w pierwszej kolejności zrobilabym sobie dlugi wyklad na temat tego czego nie powinnam robic, na co nie zwracac uwagi co olac, czego pragne i co jest dla mnie najwazniejsze. Ale cóż czasu nie cofnę, a szkoda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do