Wyleczenie bez leków

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez somebody 30 kwi 2006, 20:37
To cieszę się że potrafiłaś się otworzyc. To już połowa skcesu w walce z chorobą. Najtrudniejszy jest właśnie pierwszy krok. Kiedy czlowiek "wywali" z siebie to, co go dręczy to odrazu robi się lżej na duszy. Nerwicę wywołują w nas właśnie te wszystkie nie wpowiedziane problemy.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez Aga1 30 kwi 2006, 21:01
To własnie powiedział mi psycholog. Ja zawsze starałam si e pomóc innym , ale nigdy nie potrafiłam mówić o sobie , co mnie boli jakie mam problemy.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Czy mozna nerwice lekowa moze byc leczona bez udzialu lekow

przez sharn 19 paź 2007, 20:56
Prosze o pomoc i wasze opinie. Czy mozliwe jest leczenie nerwicy bez uzycia farmakologii.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 paź 2007, 20:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kisa 19 paź 2007, 21:19
Tak. Terapia, dobra terapia, która pozwoli pozbyć się przyczyny. Temat rzeka, bo każdy ma inne doświadczenia i inną psychikę. Ale ogólnie chodzi o pozbycie się wewnętrznego lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

Re: Czy mozna nerwice lekowa moze byc leczona bez udzialu le

Avatar użytkownika
przez yoan22 19 paź 2007, 22:11
sharn napisał(a):Prosze o pomoc i wasze opinie. Czy mozliwe jest leczenie nerwicy bez uzycia farmakologii.



Witam,

Zacznę od tego, że nerwicę lękową leczę już łącznie (oczywiście z krótszymi lub dłuższym przerwami) 10 lat. Jadłam już tony tabletek, które pomagały bardziej lub mniej. Ostatnio zakończyłam terapię i myślałam, że nerwica do mnie nie wróci, no i niestety się pomyliłam. nie bawi mnie jedzenie tabletek kolejny rok, dlatego postanowiłam wybrać się do psychoterapeuty. Wcześniej byłam tylko u psychiatrów. A dlaczego poszłam? Przeczytałam jakiś fajny artykuł, który porównał nerwicę do chorege zęba. Tzn, że jak boli Cię ząb, to pewnie możesz jeść tabletek ile wlezie, ale niestety ostatecznie to nie one Ci pomogą, tylko zabieg u dentysty, bo tabletki tylko wstrzymują pewne odczucia - i tyle. Uświadomiłam sobie, że to samo jest z nerwią, jemy te tabletki, jemy, zagłuszamy pewne objawy, ale nie docieramy do sedna problemu. A trzeba pamiętać, że nerwica to choroba duszy, a nie ciała. Aby rozwiązać problem nerwicy trzeba zająć się analizą swojego wnętrza, trzeba poznać swoją osobowość, swoje uczucia itd. Zgłosiłam się do świetnej psychoterapeutki. Niby nic, ale spojrzenie innego człowieka na nasze skrywane problemy, odczucia, potrafią zdziałać cuda. Aktualnie jestem po 6 sesji. Fakt trzeba się otworzyć przed drugą osobą, ale te rzeczy, które usłyszałam o sobie, analiza mojego stanu, moich zachowań, napadów lęków, skąd się biorą zadziwiła mnie. Teraz wiem, że np. mój napad lęku to nic innego jak wołanie o pomoc małej dziewczynki, która we mnie została i potrzebuje opieki. Wiem też dlaczego wydaje mi się ,że serce przestaje bić. Taka wiedza naprawdę niesamowicie pomaga, a w razie napadu lęku pozwala zdecydowanie szybciej radzić sobie z danym objawem. Załuję, że wcześniej nie trafiłam na terapię, wtedy tabletki na pewno zażywałabym zdecydowanie rzadziej. Rozmowa z autorytetem w danej dziedzinie daje niesamowite efekty i przekonanie, że można sobie poradzić!
Jeśli istnieje taka szansa skorzystaj z psychoterapii, nieważne czy płatnej czy bezpłatnej np. w ośrodkach pomocy (adresy znajdziesz na pewno na necie). Spojrzenie specjalisty może zdziałać cuda, ale trzeba być szczerym i zdecydowanym na zupełną otwartość. Pozdrawiam! I życzę powodzenia ;-))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:39
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 19 paź 2007, 23:30
Popieram. Ja wychodzę z nerwicy lękowej bez tabletek, z pomocą terapeuty i idzie mi coraz lepiej. :) Yoan - masz rację. Nerwica to choroba duszy, nie ciala. Tabletki tylko niwelują lęk, ale nie likwidują przyczyny, a tutaj przeciez chodzi o zlikwidowanie ( uświadomienie sobie) przyczyny lęku i wyeliminowanie jej - zmienienie sposobu myslenia :)
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a mężczyznę po tym jak kończy... cokolwiek :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez agapla 19 paź 2007, 23:33
Jak najbardziej tak ja wyszłam z niej bez tabletek ;) tabletki ewentualnie mogą wspierać ale nie wyleczą nawet ostatnio o tym było w tv :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez sharn 19 paź 2007, 23:41
Jak dzialaja leki, ktore braliscie. Psychoterapeuta zalecil i leki i terapie. Czy trudno przejsc przez terapie bez lekow. W poczatkowej fazie ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 paź 2007, 20:29

przez celineczka3 20 paź 2007, 08:37
Ja przeszłam przez kilka terapii i z całą świadomością powiem że jeżeli nerwica jest bardzo mocno nasilona to w początkowym etapie terapii leki to wielka pomoc.Bez leków łatwo popaść w zniechęcenie wynikające z tego że terapia to nie zwykła rozmowa ale rozmowa która otwiera i leczy. Ale na to potrzeba czasu. Czasami jest bardzo ciężko >>człowiek zaczyna się konfronotować z bardzo ciężkimi wspomnieniami i powiem szczerze w moim przypadku gdyby nie leki już dawno bym zwiała z tych terapii. Ale tego nie zrobiłam bo leki pomagaja mimo wszystko spojrzeć z dystansem na pewne rzeczy co później okazuje się być błogosławieństwem.Warto dodać że aby wyniki psychoterapii były wymierne doświadczony lekarz zacznie odstawiać leki na jakiś czas przed końcem terapii. Wtedy okaże się jaka praca została juz zrobiona a co jeszcze trzeba poprawić.Myśle że są ludzie którzy mają zacięcie by uczestniczyć w terapii bez leków, ale mnie się wydaje że jest to niepotrzebne cierpienie którego można sobie rozsądnie oszczedzić.ŻYCZE POWODZENIA:):):)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 20 paź 2007, 09:53
nerwica lekowa nie jest trudna do wyleczenia , praktycznie jest uleczalna i mozna to zrobic bez lekow tylko trzeba silnej woli i pomocy psychoterapeuty.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 20 paź 2007, 10:07
Celineczka, ja leczę poprzez terapię bez udziału leków. Fakt, że czasami boli jak cholera, ale wychodzę z założenia, że co cię nie zabije, to cię wzmocni :) Poza tym, uważam, że leki tylko tłumią prawdziwe emocje, więc wolę to od razu przerobić na "żywca". :)
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a mężczyznę po tym jak kończy... cokolwiek :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przez celineczka3 20 paź 2007, 11:22
W takim razie Aniolku 76 gratuluje siły i samozaparcia:):):)U mnie takie rozwiązanie nie było możliwe ze względu na bardzo nasilone objawy somatyczne:silne zawroty głowy, zaburzenia rytmu serca, bezsenność, problemy z ciśnieniem krwii. W najgorszym etapie choroby nie
byłam w stanie ustać na własnych nogach. W takim stanie człowiek nie ma siły na nic a zwłaszcza na psychoterapie i rozgrzebywanie swojej przeszłości, tym bardziej że pamiętam z tego czasu tylko tyle że cały czas płakałam i nie bylo ze mną zbyt dużego kontaktu. W moim przypadku leki to była konieczność ale gdybym miała wybór to wolałabym ich nie brać i o własnych siłach zmierzyć się ze swoimi problemami....wiem tylko jedno z lekami czy bez nerwice lękową da się pokonać i tego sie trzymajmy:):):):)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:23 am ]
przepraszm za pomyłkę ...mój post był do Aniolka_74:):):)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 20 paź 2007, 11:28
Spoko Celineczka :) ja też właśnie zaraz po jego odejściu miałam takie 4 dni, kiedy musialam brać non stop relanium, bo inaczej nie dałoby rady. Na szczęście mam to już za soba, chociaż nie ukrywam, że jestem na siebie zła, że je wzięłam.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a mężczyznę po tym jak kończy... cokolwiek :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przez Mafju88 23 mar 2008, 16:17
na mnie niestety zadne leki nie dzialaja wiec musze sie zadowolic sama psychoterapia, ktora powoli zaczyna dzialac (chyba... przynajmniej odnosze takie wrazenie) a pozatym od poczatku choroby mialem nastawienie tylko i wylacznie na psychoterapie. I tak postepuje 3majcie kciuki za mnie ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do