Wyleczenie bez leków

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 kwi 2006, 21:56
somebody napisał(a):Sama świadomosc o tym jak ją zwalczyc nie wystarczy niestety.


nie chodzilo mi o swiadomosc tego jak ja zwalczyc,zeby to zrobic trzeba odnalesc przyczyny w sobie
chodzilo mi o samoswiadomosc ,samopoznanie swoich ograniczen ,tego co naprawde wiezi umysl
napisalem juz o tym w wielu poprzednich postach
pozdrawiam cie
zycze zdrowka :)
Ostatnio edytowano 29 kwi 2006, 22:27 przez kochajacy, łącznie edytowano 1 raz
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez somebody 29 kwi 2006, 22:02
kochający wiem zdążyłem się się z co niektórymi zapoznac. Dzieki zatem nie zrozumiałem Cie. Ja osobiscie uważam, że nikt nie wyleczy nas z tego choróbska o ile sami nie będziemy tego chciec. A że ta choroba ma to do siebie, że odbiera siły do działań to wyjście z niej jest dlatego takie trudne;p Ale wiem że dam rade i tego również życze wszystkim na tym forum
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez kratka 29 kwi 2006, 22:02
cholera, a ja ciągle mam sobie za złe, że zaczęłam brać leki :( nie wiem, czy było mi to potrzebne..bo tera wiem, ze bez nich nie mogę.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez somebody 29 kwi 2006, 22:07
kratka ja nigdy nie zaczynałem brac tych paskudztw pomimo że bywalo ciężko. Przynajmniej mialem potem tę satysfakcję że udalo mi się od tego uwolnic o "własnych siłach". Ale musisz się przełamac. Dopóki bierzesz te leki jestes w stanie (jak wnioskuję) zacząc nad sobą pracowac (psycholog itp.) Rozmowa pomaga bardzo wiele. Po tym jak juz bedziesz sie czuł bardzo dobrze leki nie będą Ci potrzebne
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez kratka 29 kwi 2006, 22:12
własnie ja wyszłam z takiego założenia, nie wiem czy slusznego, że leki pomoga mi przetrwac te najgorsze poczatkowe chwile. mam nadzieję, że potem je odstawie, ajk już psychoterapia zacznie odnosic pozytywne skutki...
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

przez somebody 29 kwi 2006, 22:18
Twoje myslenie jest jak najbardziej rozsądne. Ja jestem z deczka takim masochistą, który lubi znęcac się nad soba hahaha:D:D i dlatego walcze z tym bez środków farmakologicznych. Życze Tobie byś jak najszybciej uwolniła się od tych prochów i od tej paskudnej choroby.Pozdr
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez kratka 29 kwi 2006, 22:22
dziękuje ci somebody, przyda się.
i podziw dla ciebie, ze nie idziesz na łatwizne i walczysz z tym bez leków :)
oby tak dalej i skutecznie.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

przez somebody 29 kwi 2006, 22:27
Dzieki rownież:D To co pomaga mi w dojściu do normalnego funkcjonowania to nieustanne wmawianie sobie swojej wartości. Jeśli zdamy sobie sprawę ze swojej przydatności automatycznie wszystkie lęki miną.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez agapla 29 kwi 2006, 23:18
Ja też walczę bez lekow i jest już całkiem nieźle.Pozdrawiam wszystkich . :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Hollow 30 kwi 2006, 01:18
Jak to bez leków? Po co się męczyć? Spróbować choć trzeba.
-Tak mówię.
A nie biorę. Bez leków żyć się nie chce - po lekarstwach chce się zdychać. Ale wiem, że sam z tego nie wyjdę.
Co mam, /cenzura/, Xanax dożywotnio, czy od razu benzedrynę?

Trucizny!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez didado1 30 kwi 2006, 10:03
co do leków biorę tylko kalms-ik :D :D
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez Faun 30 kwi 2006, 11:40
Ja chodzę wyłącznie na energię słoneczną;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez kochajacy 30 kwi 2006, 12:18
somebody napisał(a):Dzieki zatem nie zrozumiałem Cie. Ja osobiscie uważam, że nikt nie wyleczy nas z tego choróbska o ile sami nie będziemy tego chciec.


a czy ja w ktorymkolwiek ze slow temu zaprzeczylem :?:

przeciez to jest logiczne ze sasiad nie zrobi tego za ciebie ,jak mogloby byc zatem inaczej :?: nie istnieje inna mozliwosc
skoro klopot jest w tobie to tylko ty mozesz go stamstad usunac , nikt nie wejdzie do twojej glowy i nie spowoduje rozwiniecia swiadomosci .
takze nie rozumiem czego nie zrozumiales w tym co napisalem :D
Ostatnio edytowano 30 kwi 2006, 19:29 przez kochajacy, łącznie edytowano 1 raz
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez somebody 30 kwi 2006, 15:18
Faun napisał(a):Ja chodzę wyłącznie na energię słoneczną

No wlasnie sam wiem z doświadczenia, że jak dlużej posiedze na słoneczku to czuje się o wiele lepiej. Ktoś wie może co takiego ma energia sloneczna, że pomaga wychodzic z nerwicy??
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do