Wyleczenie bez leków

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wyleczenie bez leków

Avatar użytkownika
przez paula 01 lut 2006, 14:08
Mam pytanko, Czy komus z was udało sie wygrać z nerwicą bez brania leków? Czy komuś pomogła tylko sama terapia? Bo ostatnio mam cięzkie dni i zaczynam sie zastanawiać nad wizta u psychiatry, aby zapisał mi jakies leki, bo juz nie wytrzymuję! :x Zapisałam sie na terapię DDA, bo to przez ten problem cierpie na nerwicę, ale na pierwsze efekty bede musiala jeszcze poczekać. A nie chce tyle czekac , bo teraz jest mi ciężko!
Nie wiem , juz troche w tym pogubilam :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Dana 01 lut 2006, 15:10
Jeśli jest Ci bardzo cięzko, to myślę, że lek jest dobrym wyjściem, by jakoś przetrwać, zanim terapia zacznie działać. Sama właśnie tak zrobiłam, lek biorę dopiero tydzień, a na psychoterpaię wybieram się za tydzień, jak już lek zacznie w pełni działać. 3maj się!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez Tygryska 01 lut 2006, 16:22
Leki nie lecza tylko łgodzą/ niweluja objawy. Mi na poczatku pomogły: dzieki nim mogłam zaczać wychodzić z domu i jakoś skończyc liceum. Jednak po jakims czasie odstawiłam, mimo ze nadal mam bardzo przykre napady lęku. To indywidualna sprawa, jesli nie sa ci bardzo potrzebne to chyba lepiej nie brać. Jeśli brać to równolegle chodząc na terapie.Może pogadaj z psychiatrą/ psychologiem jak on to widzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez paula 01 lut 2006, 17:20
dzieki! to chyba najlepszy pomysl abym pogadala z psychologiem, mam nadzieje ze jakoś wytrzymam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez kate80 01 lut 2006, 23:25
Paula biegnij do psychologa!!! Ja właśnie wróciłam i czuje się znacznie lepiej!!! Nie wiem jak długo będzie trwała moja radość, ale warto spróbować. I samo to, że wygadasz się przed obcą osobą pomoże!!! Pozdrawiam
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
03 sty 2006, 18:56
Lokalizacja
jaworzno

Avatar użytkownika
przez Olka 02 lut 2006, 09:33
hm....ja własciwie sama nie wiem czy mogę sie zaliczyc do grupy osób, ktore poradziły sobie z neriwcą bez leków ( zreszta nie przyklejam sobie jeszcze etykietki - ozdrowienca). Leczenie nerwicy metodą psychioterapi i rożnych spotkań z psychologami trwało u mnie trzy lata, w przeciągu tego czasu przez trzy miesiace brałam lęki ale z powodu nerwicy, ale z powodu poczatków depresji jakie u mnie rozpoznano, po trudnych wydarzeniach w moim zyciu. Ale nie przypisuje lekom żadnej roli w procesie mojego powrotu do zdrowia i bez wachania moge powiedziec, ze sama terapi była dla mnie wystarczajacą metoda w leczeniu nerwicy. Gdyby nie te wydarzenia sprzed roku obyłoby sie z pewnością bez jakiego kolwiek brania leków:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Fermina 02 lut 2006, 12:22
Hmm, brałam leki zamnim trafiłam do psychologa i już po tym fakcie, zgadnijcie kiedy dopiero zaczęły pomagać ;) (dodam, ze to były te same tabletki) Leki pomagają ale NIE leczą (wbrew nazwie) ;)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez cicha woda 02 lut 2006, 12:43
Myślę że w lecznieniu nerwicy leki pomagają ale dużo ważniejsza jest psychoterapia. Niestety nie zawsze da się obyć bez leków.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Walka bez leków

przez somebody 29 kwi 2006, 21:11
Czy jest któs na tym forum komu udało się pokonac nerwice bez zarzywania jakichkolwiek leków. Mnie rok temu udało się ją pokonac bez żadnych "wspomagaczy". Niestety stresy związane ze szkołą spowodowały nawrót choroby:/ Pozdrawiam[/b]
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 kwi 2006, 21:18
tak , mi sie to udalo :)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Amator 29 kwi 2006, 21:21
A ja właśnie z tym walczę i cały czas mam nadzieję...w sumie to mogę powiedzieć,że robię postępy,ale lekko nie jest.

PS: właśnie szkoła wpakowała mnie w te gówniane leki.
"PRZEBUDZENIE" - Najlepsza prawdziwa historia fabularyzowana jaką widziałem
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez somebody 29 kwi 2006, 21:23
Jakim sposobem żes to uczynił jesli mozna wiedziec?? Czy masz pewnosc, że zmienieles się na tyle, ze w przyszlosci ta choroba Cie nie dotknie ponownie?? Mnie się wydawalo ze pokonałem ją zupełnie. Odżyłem pełnią życia. Jednak wystarczyła 1 sesja (zdnana bez problemów) by po niej ponownie pojawiły się objawy nerwicy:/
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 kwi 2006, 21:38
somebody napisał(a):Jakim sposobem żes to uczynił jesli mozna wiedziec??


sposobem rozwoju ducha i swiadomosci, mowiac prosciej trzeba poznac swoj umysl
+ afirmacje afirmacje afirmacje
duzo duzo czytania o psychologii ,filozofii

pewnosci nie mozna miec nigdy bo przyszlosc jest zagadka ,ale mysle ze ja juz jestem za daleko na tej drodze by nerwica do mnie powrocila , poprostu znam ja ze tak powiem jak wlasna kieszen :)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez somebody 29 kwi 2006, 21:48
kochający mnie się również tak wydaje, że poznalem wszelkie objawy. Plusem tego jest to że wszelkie jej nowe objawy nie przerażaja juz mnie. O ile dobrze myśle trzeba zmienic swoje postępowanie i nawyki aby w calości się od niej uwolnic. Sama świadomosc o tym jak ją zwalczyc nie wystarczy niestety.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do