Sport

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez too_sensitive 30 gru 2007, 16:27
Ja nie cwicze intensywnie bo nie mam na to sil.Czasem chcialabym cos wiecej ale nie moge bo ten cholerny oddech sprawia ze robi mi sie slabo.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 22:26

przez Amy Lee 30 gru 2007, 19:37
To może lepiej zacząć od ćwiczenia jogi albo jakiegoś innego systemu opartego przede wszystkim na oddychaniu, żeby nauczyć się, jak najlepiej wykorzystywać tlen?
Amy Lee
Offline

przez takitam 09 sty 2008, 15:55
sport bardzo pomaga mi szczegolnie trening silowy po ktorym czuje sie pewnie tylko szkoda ze to uczucie tak krotko trwa, swoja droga najlepsze sa chyba sporty w ktorych widac ciagly postep bo czasem se mysle ze silownia to przeklenstwo bo jak sie juz fajnie nakrecisz ze ci sie wszystko uklada to tu nagle jakis spadek formy nagle zastoj i to juz w ogole zalamuje ... ale coz pasji sie nie wybiera :) pozdrawiam
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Mafju88 11 sty 2008, 20:44
to prawda... silownia bardzo pomaga :) tylko jak to moj przedmowca zaznaczyl skoda jak to co urosnie zaczyna spadac :P no ale nic nie wolno sie poddawac bo wszystko mozna odrobic :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez gonso 11 sty 2008, 23:32
A ja nie uprawiam żadnego sportu,bo go nienawidzę i uważam to za stratę czasu.
gonso
Offline

przez raven 11 sty 2008, 23:38
Ehh, ja postanowiłem sobie że od tego roku zaczne znów ćwiczyć i jakoś nie moge sie zebrać wogóle:/ Musiał bym sporo odrobić, przede wszystkim troche przytyć. Zawsze lubiłem ćwiczenia fizyczne ale teraz nie wiem co jest. Nie mam wogóle motywacji do ćwiczeń, wogóle do czego sie chce zabrać to wydaje mi sie zawsze bez sensu:/
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

przez takitam 15 sty 2008, 12:56
ja tak mialem jak zaczynalem 1 ,2 3 trening 0 checi potem zauwazylem jakis postep i teraz staram sie to podtrzymywac czasem jest tak ze mi sie nie chce machac tym zelastwem bo to bez sensu ale czasem mam tak ze po prostu czuje ze tam moje miejsce ... zeby tylko wywalic to chorobsko ... nerwice :/ znajde wkoncu przyczyne i zaloze jej KO :D hhe
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez liberman 21 sty 2008, 14:45
siema

Uwielbiam sport. Zawsze lubiłem gry zespołowe, ale również jazdę na rowerze, tenis ziemny/stołowy. Trochę pobiegać, ale raczej dla kondycji którą miałem poprawić w tym roku. Niestety pojawiły się problemy...
Teraz nie jestem w stanie wbiec po schodach na 5 piętro, nie mogę bo serce zaczyna walić jak chol***a... mam windę, ale lubię schody dla sportu :) :P
Jedynie spokojne spacery teraz mi pomagają...

Taki stan utrzymuje się od miesiąca. Czy powodem jest kołatanie serca ???
Bałem się choroby serca, ale 18 lat, brak problemów z sercem w rodzinie, EKG nic nie wykazało. Mam nadzieję, że to przejdzie wraz ze stresem i kołataniem
Jakaś masakra... ja chcę na boisko bądź parkiet :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 sty 2008, 12:15

Avatar użytkownika
przez Jovita 21 sty 2008, 16:15
liberman napisał(a):Jakaś masakra... ja chcę na boisko bądź parkiet :/


tona co czekasz?

ja wrocilam do treningow na silowni ale po tak dlugiej przerwie potrzebuje duzo czasu aby powrocic do wczesniejszej formy.. a bylo tak fantastycznie i mam nadzieje ze teraz to znow nie prysnie.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez takitam 21 sty 2008, 17:58
jak nie masz porytego lebka to idz smialo albo szukaj innych przyczyn ja wciaz szukam i sie nie poddam ( nie ma opcji zebym sie z tym pogodzil ze tak powiem ) a co do silki to powroty do formy sa lepsze niz zastoj (stagnacja) :D
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

sport - problem/blokada...

Avatar użytkownika
przez smutny 19 maja 2008, 22:32
Witam

Jest to moj pierwszy post na forum, wiec rownoczesnie chcialbym sie ze wszystkimi serdecznie przywitac.

Mam problem natury psychicznej, dla jednego moze sie to wydawac banalne, dla drugiego moze nie byc problemu, a dla mnie to ogromny cios. Mianowicie trenuje bieganie, dokladniej biegi dlugie i jak wiadomo psychika odgrywa kluczowa role. Od ponad roku mam problem, ze na zawodach nie moge dac z siebie wszystkiego. Jak wiadomo zawsze przychodzi moment, ze jest kryzys, ktory trzeba przetrzymac on mija, a pozniej biegniemy jak uskrzydleni. Ja nie moge przetrwac kryzysu ostatnio caly czas sie lamie, odpuszczam, a co za tym idzie nie walcze, a moje czasy i samopoczucie = dolek. Zawsze podczas kryzysu moja motywacja siega 0 w myslach slysze "odpusc, nie dasz rady". Nie moge sobie z tym poradzic trener mowi mi, ze wkoncu sie przelamie, ale jak wiadomo nadzieja umiera jako ostatnia... Moze ktos spotkal sie z czyms podobnym i moglbym pomoc? Wszystkie odpowiedzi mile widziane.

Pozdrawiam smutny..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 maja 2008, 21:45

Re: sport - problem/blokada...

Avatar użytkownika
przez anonim 19 maja 2008, 22:46
ja trenuje karate i też tak czasem miałem podczas walk już padasz i myślisz sobie nagle, po co się męczyć itp. Teraz się przełamałem, potrzebowałem impulsu. Gdy jestem w czasie kryzysu, myślę o tym, że muszę sobie i innym udowodnić, że mogę to zrobić i pokazać że jestem twardy.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sport

Avatar użytkownika
przez pisanka 20 sty 2012, 00:00
polecam boks :-) mi pomagało dopóki nie zachorowałam na helicobacter i nie dopadły mnie lęki przed wyjściem z domu z powodów problemów żołądkowych, potem antybiotyki.. wiadomo. Teraz wyleczyłam to dziadostwo i zastanawiam się czy nie spróbować wrócić na treningi. ćwiczę codziennie w domu i to mi pomaga. Do tego długie spacery po mieście pomagają się oswoić z otoczeniem i dotleniają organizm. Do tego w towarzystwie (w moim przypadku narzeczonego) poprawiają samopoczucie i odciągają uwagę od tych złych i ciemnych uliczek :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sport

przez Olkmen 23 sty 2012, 18:24
Ja trenuję kickboxing + ćwiczenia siłowo, kondycyjno, wytrzymałościowe w domu wtedy gdy trenuję czuję się tak jakoś inaczej, można powiedzieć wyluzowany bardzo mi pomaga sport w nerwicy, ona nie znika ale zapominam o niej przez pewien czas.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sty 2012, 19:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do