Samotność...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Makcia 15 paź 2006, 00:21
Ok God's mówisz i masz:)..teraz jest troche późno więc musisz poczekać do rana...około południa będziesz sie delektował moim "mielońcem":)..No tak z tą miłością lepiej poczekać bo "słabo wypieczony kąsek" może utknąć w gardle:))..[b]Gusiu[/b] dzięki za tą iskierke ..a jutro na pewno będzie lepsze bo już nie samotne..prawda?:))
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez gusia 15 paź 2006, 15:15
Makciu,piękny avaterek :P
[b]God's...sugestywna powiadasz?

Mam coś jeszcze
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Makcia 15 paź 2006, 15:55
Hej:) Gusia bardzo wymowny tekst. Dzięki:) a awatarek Ci sie podoba? namęczyłam sie troszke aby go tu zamieścić ..uff..udało sie:)...Pozdrawiam Cie serdecznie.... God's a ty co odsypiasz wczorajszy dzień??:) Nic Cie nie słychać ani nie widać..nie śpij szkoda dnia;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 15 paź 2006, 18:18
Makciu, jakaś impreza jest, że Ty tak umalowana ? ;) No no no ...jak miło popatrzeć :mrgreen:
Gusiu "Różem słowa pisane"... i to jakie ! Dobre na motto każdego dnia.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Makcia 15 paź 2006, 18:44
Hej:) God's ja sie tak nie maluje to tylko "podrasowanie";)...a impreza no.. no... może i byłaby wskazana na lepsze samopoczucie?:)..na razie jednak skupie sie na forum to dla mnie najlepsza "rozrywka":)...pozdrawiam was serdecznie..[b]
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez ~Maja 19 paź 2006, 17:47
... Rzeczywiście spóźniam się z powitaniem, bo aż 11 dni, ale mam nadzieję, że to zostanie mi wybaczone :D
Cześć!
Makcia napisał(a):Ogranicza mnie w każdej sferze mojego życia, okresowo zmienia sie i łagodnieje bywa jednak że nie pozwala mi sie skupić i normalnie żyć.

Tez tak mam... Zdarzają się upadki i wzloty, ale zawsze w końcu jakoś musi się nam poprawić, prawda?
Makcia napisał(a):Chciałabym aby mnie rozumiał...wymagam chyba zbyt wiele...

Nie obwiniaj się, że wymagasz zbyt wiele. To Twój mąż powinien się nad tym zastanawiać.
Ale zdaje mi się, że napewno próbuje Cię zrozumieć, albo tak naprawdę to już to wszystko "ogarnął" . :)
Pozdrawiam !
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez Makcia 19 paź 2006, 20:19
Witaj:) oczywiście że wybaczam Ci te 11 dni spóźnienia ;) w ogóle ciesze sie że napisałaś Maja...dzięki za zainteresowanie się moim problemem. Pozdrawiam Cie serdecznie i do usłyszenia
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez Agathy 25 paź 2006, 21:42
Pozwól że dodam cos od siebie wprawdzie nie mam męża ani dzieci, ale...
Uważam że nie wymagasz zbyt wiele. Masz męża na którego pewnie możesz liczyć i nie wstydź sie tego że widzi on twoje słabostki. Przed osoba którą sie kocha nie powinno sie ukrywać takich rzeczy. Z pewnością może ci on pomóc. I nie bój sie poprosic kogoś o pomoc. Masz do tego prawo, tym bardziej wobec osoby której ty kiedys pomogłaś lub pomagasz. Pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko. Głowa do góry!!
Człowiek docenia uroki codziennego życia,
kiedy budzi się z koszmarnego snu
albo kiedy po raz pierwszy wstaje z łóżka po chorobie.
Dlaczego nie uświadomić sobie tego teraz?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 paź 2006, 18:53

przez Makcia 25 paź 2006, 22:43
Witaj Agathy:)..jeszcze nie dawno dzisiaj sie z Tobą witałam a teraz mam okazje cie "osobiście" spotkać na "moim" poście:)..dzięki;)..Widzisz Agathy..zrozumienie jakiego potrzebuje daje mi głównie to forum. Wiem że powinnam to wsparcie otrzymywać głównie od mojego męza..i do nie dawna tak było..przestał mnie tak nagle rozumieć..nie wiem czy przeraził sie widokiem mnie w tych napadach lęku. Kiedyś tak stwierdził że boi sie wtedy...najbardziej tego że nie ma ze mną kontaktu... w moim "ataku" tak bardzo zamykam sie w swoim świecie...nie potrafi mi pomóc i martwi sie że do niego nie 'wróce". "Uciekam" od wszystkich..bo uznałam iż za dużo moge stracić "ujawianijąc" się z tym jak bardzo jestem nieszczęsliwa. Teraz od kilku dni "dobijam' sie myślą że nikt mnie tu nie lubi:(..ech..to chyba kolejna moja natrętna myśl która ze wszelką cene chce abym poczuła sie znowu źle ..wtedy gdy próbuje właśnie stanąć na nogi. U mnie to wszystko jest jak w kalejdoskopie. Kilka dni jest dobrze..wierze w siebie..następnie pojawia sie "załamka' i wtedy dobijam sie negatywnym myśleniem. Jestem już zmęczona tą walką która tak długo trwa. Gdybym wiedziała jak długo jeszcze..zanim osiągnę sukces..zanim spojrze sobie w oczy i pomyśle "jestem wolna'..wciąż czekam..pozdrawiam Cie serdecznie:)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez gusia 25 paź 2006, 23:01
Makcia napisał(a):Teraz od kilku dni "dobijam' sie myślą że nikt mnie tu nie lubi:

Makciu.......... :cry: co Ty mówisz????????????a ja????????
I (wiem ,nie zaczyna sie zdania od :i")napewno nie tylko ja.
I(hehehhe....wiem ,nie zaczy.......)nie przejmuj się,ja też odnoszę często takie wrażenie ,ale to myślę chyba dlatego bo jest Nas tu naprawdę dużo i często się mijamy.Makciu najważniejsze że jeden drugiemu chce pomóc,podzielic sie własnym doświadczeniem,czasami wysłuchac,doradzic.
Glowa do góry i .........do piątku ;)
Pozdrawiam.gusia :P
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Agathy 26 paź 2006, 00:06
Uważam że Twój mąż mógł się przerazić ale tylko troszeczkę. Sama piszesz że miałaś w nim wsparcie i uważam że masz je nadal. Może Ty masz takie odczucie że nie możesz na niego liczyć! Najlepiej byłoby gdybyś z nim o tym szczerze porozmawiała i wtedy będziesz wiedzieć jak jest. I nie zamykaj się przed ludźmi a juz w szczególności przed Twoim mężem! Popełniasz wtedy błąd bo któż może cie lepiej rozumieć niż on? To z nim powinnaś jak najwięcej rozmawiać o wszystkim, o twoich lękach, obawach itd. I walcz bo masz dla kogo ( mąż i dzieci ). Oni są przecież najważniejsi. Powodzenia i wierze że ci się uda!! ;)
Człowiek docenia uroki codziennego życia,
kiedy budzi się z koszmarnego snu
albo kiedy po raz pierwszy wstaje z łóżka po chorobie.
Dlaczego nie uświadomić sobie tego teraz?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 paź 2006, 18:53

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 26 paź 2006, 07:32
Moi bliscy są daleko od zrozumienia.
Powstał między nami mur, do zburzenia jeszcze daleko.
Narazie akceptuje tolerancje z pełną ingnorancją.
Zaniepokojenie bliskich jest inne od mojej pańki, oni analizuja a ja widze lwa i brak mi czasu na rozmowy bo przecież muszę uciekać?
Mam chwile kiedy ludzie już nie mogą i przestaja chcieć zrozumieć albo też popadaja w ingnorancję.
Jestem wstanie to zrozumieć bo ile można źyć obok pomijając innych, biegnąc przed za do nikad?
Każdego dnia 6 napadów to od godziny poza światem do 12 godzin, troche dużo biorąc pod uwage tępo naszego zmechanizowanego źycia.
Ciekawe jest to że lepiej znam swoją lodówke niż sąsiada obok, chociaż odkurzacz też jest wporzadku ale nie mam z nim tyle kontaktu.
Bez energi elektrycznej tydzień bym wariował po czym biorę sprawy we własne ręce i buduje generator sterowany komputerem z bezprzewodowym dostępem do sieci.
Internet bardziej dzieli czy łączy?
Mamo kocham cię i przytulasek do kamerki?
Mój spiwór musi czuć sie mi najbliższy bo to z nim mam najbliższy kontakt a poduszka powierniczką morza łez?
Życie zdecydowanie polega jedynie na produktywności, czas pozbyć się emocji oddać się reprodukcji selektywnej i zakopać emocje obok czarnobiałej telewizji.
Źal mi ludzi wokół siebie bo mój brak nerwów przysparza im wiele przykrości.
Kochany człowieku bądz tak uprzejmy i zabij mnie teraz, bo widzisz mi brak odwagi i pewnej ręki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

przez Makcia 26 paź 2006, 08:39
Witajcie Kochani. Gusiu wiem że Ty wiesz co o Tobie myśle ;) (piątku nie moge sie już doczekać)...Agathy mój mąz wszystko już wie..dlatego nie chce go "dobijać" tym co już zna. Widze jego bezradność w oczach i strach...że zostanie sam z dwójką maleńkich dzieci a ja wyląduje "tam" gdzie oni nie bedą mogli być ze mną. Mój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem..czasami myśle sobie że nie "zasłużył" na to wszystko. Pytał mnie kiedyś dlaczego wciąz powracam do tego samego "problemu" który już "przerabialiśmy"..i jak ja mam mu wytłumaczyć że to nie "ja" wracam?:(...Coraz częściej widze tą różnice między kimś "zdrowym" a kimś kto miota sie pomiędzy chorobą a "normalnym życiem". Najgorsze jest to że sama nie wiem co mi pomaga w tych moich "napadach" nie słucham nikogo i nawet wtedy gdy on chce mnie przytulić..ja nie chce..bo nie mam czasu:(...wole sie nakręcać dalej nić to przerwać. Dzięki forum odkrywam siebie...mąż powiedział że jest mu przykro tylko dlatego bo on chciałby mi dawać to wsparcie które otrzymuje od was...ale on przecież mnie nie rozumie...wstydze sie siebie za to że nie daje rady...Bedlambloke to co napisałeś jest naprawde ładne..i smutne. Oddaje chyba zarys tego co przechodzi każdy z nas...dziękuje Wam bardzo za zainteresowanie moim "tematem":)..pozdrawiam Was serdecznie..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez Agathy 26 paź 2006, 17:57
Mam nadzieje że nie myślisz o samobójstwie?!
Człowiek docenia uroki codziennego życia,
kiedy budzi się z koszmarnego snu
albo kiedy po raz pierwszy wstaje z łóżka po chorobie.
Dlaczego nie uświadomić sobie tego teraz?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 paź 2006, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do