Samotność...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez bibi 17 sty 2006, 01:03
to pisz....może chodź troszke ci ulży...
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez drań 17 sty 2006, 01:03
bibi napisał(a):tez się czuję samotna.... :cry:


To jesteśmy we dwoje :)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez bibi 17 sty 2006, 01:06
samotnośc we dwoje....jest i taka. tylko ze moja niedługo się zmieni...bo brat wróci . a u ciebie? nauczysz się ( jeżeli jeszcze nie umiesz) z nią żyć?? czy tez ci minie ?
lepiej się prześpij . jutro świat będzie lepszy
Ostatnio edytowano 17 sty 2006, 01:10 przez bibi, łącznie edytowano 1 raz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez drań 17 sty 2006, 01:07
Jestem zdołowany ale ide spać(szkoła :evil:) z myślą, że jutro będzie lepiej...
Dobrej nocy Wam życzę
Pa
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez drań 17 sty 2006, 01:10
bibi napisał(a):samotnośc we dwoje....jest i taka. tylko ze moja niedługo się zmieni...bo brat wróci . a u ciebie? nauczysz się ( jeżeli jeszcze nie umiesz) z nią żyć?? czy tez ci minie ?


Wiesz ja chyba już się nauczyłem z tym żyć.Teraz coś mi naszło żeby się z tym podzielic.Ale koniec mazania się.Jutro szkoła :evil:
Trzymaj się bibi dobrej nocy
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez reirei 17 sty 2006, 01:46
drań napisał(a):
bibi napisał(a):samotnośc we dwoje....jest i taka. tylko ze moja niedługo się zmieni...bo brat wróci . a u ciebie? nauczysz się ( jeżeli jeszcze nie umiesz) z nią żyć?? czy tez ci minie ?


Wiesz ja chyba już się nauczyłem z tym żyć.Teraz coś mi naszło żeby się z tym podzielic.Ale koniec mazania się.Jutro szkoła :evil:
Trzymaj się bibi dobrej nocy
No co ty ziomal? Jest nieźle! Macie kontakt telefoniczny, to nie tak mało. Nie wiem jak często rozmawiacie, ale myśle, że nie masz czym się martwić, ani do czego przyzwyczajać! Oni na pewno wszyscy na ciebie czekają. Powodzenia w szkole, bedzie dobrze ;)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Olka 17 sty 2006, 11:32
"Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie........"

Drań........ w nowej klasie wszyscy czuja sie podobnie jak Ty, poczekaj jescze troche zobaczysz jak sie rozkręcicie!!!!! Nie musisz sie uczyc zyc z ta samotnoscia, rob wszystko by tak nie było. Przeciez Ty tez mozesz pierwszy wyciagnac reke, zgadac z kims, zaproponowac jakies wspolne wyjscie........sposobów jest mnóstwo!!!
Trzymaj sie:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Patrycja 17 sty 2006, 17:00
Drań! ja jak miałam dołka i pisałam tu na forum to też miałam uczucie,że piszę bzdury i takie nieważne rzeczy. A teraz jak czytam co piszesz i że określasz to jako bzdury to az się oburzyłam :D To nie są żadne bzdury! tęsknota to wykańczające uczucie,ale kiedyś przeczytałam taki cytat. "Czasem trzeba zrobic parę kroków w tył i oddalić się od obrazu,aby w całości zobaczyć jego piękno" Trzym się!
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez drań 17 sty 2006, 19:47
Dzięki za Wasze dobre słowa :)
Własnie wróciłem ze szkoły i zaczynam moderować hihi...:)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Re: Samotność&nerwica - czy są tu jacyś nerwicowcy singl

Avatar użytkownika
przez innge 21 sty 2006, 19:16
Saturn napisał(a):Moi drodzy, jak to jest: czy nerwica, a raczej walka z nią jest łatwiejsza, bądź czy wydaje się tym, którzy są sami, że bylaby łatwiejsza, z kimś? Nie mam na mysli rodziców czy rodzine (których wsparcie jest niezwykle cenne), lecz tak ważną, jeśli nie najważniejszą część ludzkiego życia jaką jest miłość swej drugiej połowy? Co o tym myślicie? Jak uczucie (lub raczej jego ewentualny bądź rzeczywisty brak) wpływa na walkę z nerwicą? Czy brak tego akurat rodzaju uczucia może być jednym z czynników przyśpieszających zaburzenia nerwowe, depresje czy inne stany emocjonalne klasy b?


po za wsparciem we wszystkich waznych i najwazniejszych aspektach zycia, warto docenic tez to, ze ... w trudnych momentach jest komu wyjsc po bulki i mleko...

i ja to doceniam jak hell!!!!!!!
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

przez marlow 22 sty 2006, 18:11
co do tej samotności to jest czasami bardzo ciężko...ale ostatnio dla mnie pojawiła się iskierka nadziei...pewna kochaniutka osóbka,która mam nadzieje, że odwzajemni moje uczucia...czas pokaże...trzeba byc dobrej myśli...
P.S Więc narazie proszę mnie nie podrywać i nie robić mętlika w głowie... :twisted: :lol: :D :) :P
...Kto by mnie chciał podrywać...hehe... :lol:
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez reirei 22 sty 2006, 23:40
marlow napisał(a):...Kto by mnie chciał podrywać...hehe... :lol:
Marlow, pokazałeś brzuszek a teraz wkręcasz, że nikt cie nie bedzie podrywał :lol: :lol: :lol: Ja jestem pierwszy :twisted: :twisted: :twisted:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Czy wy tez czujecie sie samotni i odrzuceni w swoim cierpien

przez newgirl 12 kwi 2006, 20:17
pisze do was dzis bo jest mi bardzo smutno wciaz siedze samotnie w domu nikt nieprzyjdzie do mnie aby pogadac sprawdzic co u mnie , a najwyzej tak jak dzi kolezanka odezwala sie na gg rozmawialysmy 5 min normalny "smiech"a na koniec dodala ze musi konczyc bo musoi zadzwonic do swojego chlopaka tak jakby on jej mial uciec, jest mi przykro z tego powodu bo przez jej faceta przestalysmy sie spotykac. Teraz niemam nikogo faceta ktorego kochalam i kocham niewidujemy sie i z tego powodu tez jest mi przykro, zreszta niebede sie rozpisywac. czy wy tez tak macie .jak sobie radzicie z samotnoscia np gdy macie ochote z kims gdzies wyjsc lub pogadac.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 sty 2006, 14:19

Avatar użytkownika
przez dzasti13 12 kwi 2006, 20:24
newgirl!
WItam cie na FOrum sloneczko!
Niemartw sie niejests sama taka jest nas tu troche wiec sie niesmoc prosze , mnie tak samo nieraz dopadaly napady smutku , przygnebienia ,a le powiem ci ze nauczylam sie nieprzejmowac sie tym moze jak nikt do ciebie niewychodzi to ty zacznij wychodzic , do znajomych gdzies na spacer sie przejdz niesiedz w domu i sie niesmuc!ZAjmij sie czyms co lubisz , znajdz sobie jekies zajecie niewiem, a jk masz ochote poklikac ,a nieraz jestem to chetnie slurze gg 9850251 , dzisiaj spadam prasowac ,ale jak bede to napewno napisze do ciebie!Pozdrawiam! ;) ;) ;) :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia, Baidu [Spider] i 46 gości

Przeskocz do