czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez nikey21 12 kwi 2007, 22:05
hej raven. Mam dokładnie tak samo jak ty....Czasam zadaje sobie pytanie czy ja bede kiedys tak żyć jak moje koleżanki... bardzo bym chciala ale ten pieprzony lęk mi nie pozwala. Zastanawiam się czy można się z tego wyleczyc:( Ja narazie będe probowac z psychologiem, chcociaż nie wiem czy sie uda:( .Najgorsze że nie wiem skąd to się wszystko wzięło.....:( Raven ja i tak gdzies w głębi wierze że się nam uda, że pokonamy te głupie lęki. Do tej pory myślałam że tylko ja tak mam:( Wokol mnie większośc koleżanek ma chłopaków, są zaręczone lub są nawet żonami......a ja nawet nie potrafie sobie tego wyobrazić:(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sie 2006, 23:39

Avatar użytkownika
przez piotrus 12 kwi 2007, 22:43
Psychoterapia grupowa na pewno Ci pomoże, byłem na takiej i polecam:)
I dostałem właśnie ponownie skierowanie...
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez JiggaWoman 12 kwi 2007, 23:31
Ja też już byłam i bardzo mi pomogła, wiele zrozumiałam, ale przy większym stresie znowu wróciły lęki. Teraz też bym mogła iść, ale chcę wyjechać. Z jednej strony potrzebuję jakiejś zmiany i wyrwania się z tego środowiska, ale boję się co czeka mnie z dala od domu. Sama nie wiem.. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lip 2006, 14:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 12 kwi 2007, 23:42
sama na grupówke wskoczę i terapię rodzinną :D
choziać nie jest tak źle, ale..


wiem co czujesz. miałam tak, a że nie lubię nazwy fobiaspołczna- to jest silny lęk, że nie spełnisz swoich oczekiwań w towarzystwie <tak jak planowałaś przed wyjściem>, że sfrustrujesz się, że zaszkodzisz sobie, że zdobedziesz dowód na to, że nie umiesz już wywierać wpływu na ludzi, dobrze się z nimi bawić i uważać za nieodłączny element. Każda pierdoła przyprawia o frustracje- w domu źle, poza domem- jeszcze gorzej.

aha- przy zmianie leków mi to dokuczało jak cholera, ale nie wiesz kiedy będzie lepszy dzień- kiedy się załamywałam już.. minął zaledwie tydzień. nagle impreza ze znajomymi <chujowa> ale wielka. m\mimo, że nie byla mi pomyślna, to potem stopniowo zaczęłam po mału łapać z tego radochę- i nie było tak trudno.

nie rób na razie nic na siłę. zniechęcisz się, kiedy przymusem wyjdziesz dokąś zlapiesz może jakiś pozytyw i zechcesz go mnożyć.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Lęk przęd mówieniem

przez Marshal 13 kwi 2007, 00:56
Witam mam na imię Łukasz.Moje problemy z nerwicą zaczeły się w pierwszej klasie liceum(W gimnazjium jeszcze było ok).Otóż problemem który wywoływał lęk była moja mowa.Jestem osoba jąkającą się zacinam się co któreś słowo i ciężko mi je wypowiedzieć.


W pierwszej klasie liceum przyszedł czas na przedstawianie się łapałem duże bloki nie mogłem wypowiedzieć słowa a klasa przy każdej wypowiedzi robiła sobie świetną zabawe od tamtego czasu zablokowalem się i nie rozmawialem z nikim :( Każde wystąpienie przed klasą było wielkim skupiskiem nerwów,serce waliło mi jak dzwon i nie mogłem nic wypowiedziec. Zawaliłem pierwszy rok liceum choć byłem zawsze dobrym uczniem.

U rodziców nie miałem żadnego zrozumienia wyzywali mnie ze nie chce się uczyc ojciec ciąglnie mnie pozniżał a moja nerwica wciąż stawała się większa i przerodziła się w depresje.

Odszyłem się całkowicie od świata nie mogłem wyjsc do sklepu bo bałem się mówić nie mogłem zalatwić żadnej sprawy choć tak mocno chciałem.To wszystko strasznie mnie bolało i najgorsze co mogło być to ,to że nikt mnie nie rozumiał i zostałem z tym wszystkim sam jak palec.

Zawaliłem dwa lata liceum nie wychodziło mi nic w domu tylko ciągle płakałem i męczyłem się z depresją która mnie powoli wykańczała.

Obecnie ucze się wieczorowo mam dziewczyne i biore lekarstwa.Na początku brałem bioxetin który bardzo mi pomógł otworzyłem się na ludzi i poczułem jak wygląda prawdziwe życie ;)) Lecz niestety musiałem ten lek odstawić bo bardzo od niego chudłem.Lekarz przepisał mi Velafax który mi nie pomógł.Obecnie biore seroxat i po 16 dniach czuje się okropnie.Nie moge podnieść się z łózka rano i caly dzien zlewają mnie zimne poty.Wieczorem jest lepiej ale co z tego...

Po ilu dniach ten lek zacznie działać?? Ciągle wierze w to że uda mi się znaleść dobrą pracę i odłożyć pieniądze na terapie jąkania która nie jest tania:)

Mam dziewczynę która kocham i ona stara się mnie zrozumieć.Obecnie żyje tylko dal niej i wszystko co robie,robie z myślą o niej.Nie poddaję się staram się być twardym.Nie wierze juz w moją rodzinę ponieważ nie pomogli mi w tak trudnych chwilach.

Pozdrawiam was wszystkim i wogóle to forum jest spoko.Jesteście bardzo sympatyczni.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 00:40

Avatar użytkownika
przez LDR 13 kwi 2007, 01:15
Walcz, walcz i jeszcze raz walcz, nie unikaj lekowych sytuacji. To Tylko lęki. Wiem, że to bardzo trudne ale żyć trzeba i dlatego trzeba walczyć.

Ja prawdopodobnie przez nerwice kilka tyg nie mogłem chodzić, nie mogłem wstać, balem sie zostawać sam, że cos mi się stanie, zawroty głowy non stp, nawet na leżąco, jak zamykałem oczy w głowie wszystko wirowało, czasem kolega z którym mieszkałem po sąsiedzku mnie pilnował jak wszyscy musieli wyjść. Kolega mówi że wyglądałem wtedy jak smierć na chorągwi. To trzeba przetrwać, walczyć z całych sił.
почтение, тeрпимость... :) PS. Czy na świecie innych ludzi jest mało, że akurat to mnie spotkało?
To moje życie:
Obrazek
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

Avatar użytkownika
przez LDR 13 kwi 2007, 01:25
To good że masz dziewczynę. Ja jak kręciłem z jedną to stopniowo czułem się coraz lepiej, jak z nią byłem to czułem się w miare ok, jak mnie zostawiła to znów problemy i trochę mi zajeło wygrzebanie się, ale nie do końca, nie potrafie być sam a zawsze jestem sam.

Zostaw mi na PW (prywatna wiadomość) Twój numer gg.

Ja się jąkam czasem jak mam coś ważnego do powiedzenia lub jak coś czasem mózg ma obrobić i wypowiedzieć, jak gadam na lajta co mi ślina na język przyniesie albo komuś wrzucam to się nigdy nie jąkam. Ogólnie mam to gdzieś, kilka razy się ktoś ze mnie nabijał o to, na początku bolało troche, ale teraz mam to gdzieś.
почтение, тeрпимость... :) PS. Czy na świecie innych ludzi jest mało, że akurat to mnie spotkało?
To moje życie:
Obrazek
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

przez raven 13 kwi 2007, 09:51
Pamiętam że kiedyś nie miałem tego typu problemów. Wogóle nawet nie myślałem o tym że może przydażyć mi sie coś złego wyjeżdzając gdzieś na wycieczke, nie odczuwałem lęku wychodząc ze znajomymi. Bywałem nawet na obozach ze szkoły, które trwały po 2 tygodnie, i w sumie to cieszyłem sie na wyjazd. Teraz nie wyobrażam sobie abym miał wyjechać na "tak dlugo". Kiedy bylem u znajomych w innym mieście na trzy dni, myslałem tylko o tym żeby być już w domu... Teraz gdy mam iść naprzykład na impreze (bo czasem postanawiam sobie że tym razem pojde ze znajomymi) to sama myśl o tym powoduje już strach... Im bliżej tego zdażenia tym gożej. Zwykle zaczyna robic mi sie nie dobrze, kreci mi sie w głowie, pocą mi sie trzęsą ręce :( Ciężko mi nawet powiedzieć czego dokładnie sie obawiam. Walcze z tym już chyba ponad 3 lata. Mam nadzieje że niedługo uda mi sie z tym wygrać, bo widze że marnuje swoje życie i odcinam sie od ludzi. Mało gdzie wychodze z domu, a gdy już mam gdzie i z kim wyjść to zawsze mam z tym problem...
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 15:26
Łukasz- masz wadę wymowy od urodzenia?

czy może ze strachu?
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 23:31
tak jakbym straciła jakąś głębię w środku, unikalny obraz świata, swoją perspektywę.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 14 kwi 2007, 05:10
taka ciekawostka - niektórzy ludzie wyzwoleni z obozów koncentacyjnych wcale nie chcieli z nich wyjść, to jest 100% prawdziwe, po prostu tak przyzwyczaili się do tej sytuacji, że po wyjściu z obozu czuli się totalnie zagubieni, nie wiedzieli co robić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Mona75 14 kwi 2007, 10:13
Być może nasza psychika tak zaakceptowała ten stan (lęki), że nie potrafimy żyć bez podniesionej adrenaliny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 14 kwi 2007, 12:00
wg mnie to jest nawyk, po pewnym czasie przyzwyczajasz się do tego stanu "jestem chory" i ten nawyk jest dość trudno wykorzenić nawet jak objawy ustąpią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez didado1 14 kwi 2007, 16:13
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 13:53 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do