czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez daablenart 10 sty 2006, 17:44
niechce tu filozofować bo ponoć schizo tak maja a ja sie tej choroby boję ale jednak myslę że trzeba czasu , uporu ,wytrwałości i wiary w to że się uda z tego wyjść. I niemysleć tyle
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez cicha woda 10 sty 2006, 19:21
Blokada przed seksem... też przez to przechodziłam, teraz jest na szczęście lepiej. Miałam taki etap w swoim życiu kiedy byłam ciągle spięta, zdenerwowana i nie potrafiłam odczuwać przyjemności. Ten lęk jest zdecydowanie związany z nerwicą. Od kiedy zaczęłam się leczyć jest poprawa, nie jest super ale już czuję się dużo lepiej.
Kate80 daj szansę lekarzowi, ja też na początku strasznie się bałam zadzwonić do poradni.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

zdrowi ludzie też się boją

Avatar użytkownika
przez bibi 15 sty 2006, 10:32
Jak byłam chora to również się bałam , pająków, burzy, zmiany ,ludzi, pracy, szkoły, nauczycieli,matury, przyszłości.....reagowałam tak samo, poceniem , kołataniem serca, bulami brzucha, mdłosciami......lęk zawsze jest taki sam.......pisze to bo, teraz też się tego boję, lek przed tym jest taki sam jak wczesniej, tylko ze mi jest go gorzej zniesć, jestem wrażliwsza na te bodźce które organizm wysyła --bojac się.
1) Poza tym idę na łatwizne -bo biorę leki które mnie uspokajają, uciekam od konfrontacji z lękiem, jestem tchurzem.
2) jeszcze jedno spostrzeżenie-> jako osoba zdrowa nie wiem czy zrobiłabym wiele rzeczy, które zrobiłam teraz naprawdę! Leki powoduja ,że jestem bardziej odważna ale ciągle bym chciała więcej dokonac czegos więcej , ciągle się boję ale też ciągle pokonuję niektóre zapory i prę naprzód. więcej osiągnęlam żyjac z lękiem niż bez niego...
wiem ,że zaprzeczam sobie ale te zdania są prawdziwe. analizowałam je ,chcac coś zmienić ale po co skoro tak własnie u mnie jest

a jak jest u was??
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Olka 15 sty 2006, 14:02
Zdrowi ludzie tez sie boją.......no jasne ze tak. Jaks dawka lęku jest potrzebna i mobilizująca.......najgorzej tylko jak tego lęku jest za duzo. Co innego gdy ktos odczuwa treme, a co innego gdy ktos czuje paraliżujący lęk!!!!
Ale wiesz Bibi człowiek pokonując swoje lęki może zajść duzo dalej niz był przed chorobą- tak to fakt:)))))))) a czasem to ponywanie lęków staje sie tak przyjemne, ze zaczynamy uwielbiac te sytuacje ktorych kiedys sie tak strasznie balismy:))))
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 sty 2006, 14:26
Dla mnie pokonywanie kolejnych lęków to wielka radość z życia. Cieszę się z rzeczy które zdrowi ludzie uważają za normalne.
Czy zdrowi ludzie też się boją? Napewno, choć nie do tego stopnia co my. Każdy ma w sobie ukryte lęki, które odczuwa w różny sposób. Dla niektórych są one dużym problemem, inni potrafią je szybko pokonać.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez reirei 15 sty 2006, 16:36
Oczywiście, że wszyscy się boją :!: :!: :!: Czytałem o tym, że odkryto panikę nawet u roślin :!:
Jednak u ludzi ;) różnica miedzy zdrowymi i chorymi polega tak jakby na charakterze tego strachu. Ja pamiętam siebie kiedy byłem jeszcze zdrowy. Strach pojawiał się, owszem nawet silny, bóle brzucha i te sprawy, ale znikał. Np przed jakimś egzaminem - oczywiśćie 7dme poty przed wejściem, ale po wejściu wszystko się normowało i tyle, wyłączałem się jakby i skupiałem na tym po co tam jestem. Teraz strach mną rządzi, u mnie na tym polega różnica. Jestem za bardzo świadomy tego do czego on jest zdolny. Czasem nawet nie zdąża się pojawić, a ja już o nim myśle, ja chyba nawet sam go w sobie wywołuje :roll: Nieświadomość to błogosławieństwo!!
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

damy rade

przez kinga 15 sty 2006, 20:09
wiecie co ja mam takie przemyslenia, kazdego dnia sie boimy ze zaatakuje nas ta pier_____ nerwica, i cos sie stanie strasznego ale kazdego dnia wiemy ze juz tyle razy atakowala i nic sie nie stalo,

czyli im duzej chorujemy tym bardziej wiemy ze nic sie nie stanie bo tym wieksze mamy doswiadczenie ze nic sie nie stalo np przez 5 miesiecy choroby, moze waqrto by blo zebysmy sobie tak wymyslali rozne pozytywne strony tego ze mamy nerwice
i jeszcze jedno mi sie nasuwa jakby nie bylo codzinnie zblizamy sie do wyzdrowienia a nawet jesli nie to kazdego dnia mamy o jeden dzien tego syfu mniej, jezeli mam chorowac 4 miesiace to kazdegoi dnia zblizam sie do konca choroby a przeciesz nie mozemy miec nerwicy bnon stop, bo w koncu sie nz nia oswoimy i zniknie to takie moje przemyslenia czekam na wiecej
a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sty 2006, 23:03

przez Dana 16 sty 2006, 17:54
Istnieje rozróznienie na "strach" i "lęk". ZDrwoi ludzi boja się sytuacji,w których zagrożenie jest mniej lub bardziej realne, np. lot samolotem itd... a nerwicowcy odczuwają "lęK' czyli strach bezprzedmiotowy, gdzie nie ma relanego zagrożenia. To chyba główna różnica. A co pokonywania lęków, tak, to jest kurcze frajda, poczucie satysfakcji, wygranej. Chociaż walczymy z jakimiś , tylko dla nas relanymi, wiatrakami, to tę satysfakcję też odczuwamy zwiększoną w dwójnasób:))
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez Patrycja 16 sty 2006, 18:00
reirei napisał(a):Oczywiście, że wszyscy się boją :!: :!: :!: Czytałem o tym, że odkryto panikę nawet u roślin
jeny reirei nie pisz tego,bo umrę z głodu ;) już i tak mięsa wcale nie jem
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez reirei 17 sty 2006, 00:43
Patrycja napisał(a):
reirei napisał(a):Oczywiście, że wszyscy się boją :!: :!: :!: Czytałem o tym, że odkryto panikę nawet u roślin
jeny reirei nie pisz tego,bo umrę z głodu ;) już i tak mięsa wcale nie jem
Ale to podobno podczas pożaru dopiero udało się zauważyć :lol: !!!
A poza tym jak można mięsa nie jeść, nie rozumiem :twisted: :twisted: :twisted: . Przecież to jest sens tego świata ;) My jemy krówki i świnki, a robaki jedzą nas :lol: :lol: :lol:



Ej spokojnie, żartowałem.. odłóżcie te ostre narzędzia!!!
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

STRES I LĘK !!!! LĘK I STRES !!!! i nic więcej....

przez Selene 17 sty 2006, 19:08
Witajcie!! Piszę, ponieważ też mam problem... i to duży. Jestem bardzo znerwicowaną osobą i nie wiem co dalej zrobić. Wydaje mi się, że wiem skąd to wynika. Gdy byłam młodsza przeżyłam kilka śmierci moich najbliższych, między innymi mojego taty. Parę z nich zdarzyło się na moich oczach, co spowodowało, że zrozumiałam jak życie jest kruche. Od tego czasu boję się wszystkiego. Nie potrafię żyć . Wyszłam za mąż, wyprowadziłam się z domu i nadal mam lęk, lęk przed tym żeby nic nie stało się mojej mamie, wciąz do niej dzwonię, bo sama mieszka... już nie wiem co mam robić. Nie potrafię żyć swoim życiem w spokoju... tylko żyję życiem mojej mamy i martwię się o nią. Wciąż mam czarne mysli. Boją się !!! Boję się żyć!!! Wiem, że niszczę siebie i swoich najbliższych. Oni są zmęczeni mną a ja wykończona stresem.... Poza tym mam strasznie stresującą i odpowiedzialną pracę, co powoduje moją nerwowość. Ostatnio mój mąż zauważył, że zgrzytam zębami... to też chyba stres... co ja mam zrobić i gdzie się z tym udać ?? Wszyscy są na mnie źli, ale ja już nie panuję... bo to jest silniejsze ode mnie...
Selene
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
wielkopolska

przez reirei 17 sty 2006, 19:20
Do lekarza oczywiście, nadajesz się na terapię. Poszukaj jakiejś przychodni zdrowia psychicznego w swoim mieście i poproś o wywiad, oni wszystko ci powiedzą i pokierują do odpowiednich lekarzy i własciwe terapię
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez kate80 17 sty 2006, 19:37
Przeczytałam Twój post i nie mogę uwierzyć, że ktoś może mieć aż tak podobną historie do mojej. U mnie stres zaczął się pare lat temu od śmierci mojego kuzyna. Póżniej była babcia a niedawno tata. Wszystkie osoby umarły na moich rękach. Od tej pory stresuje mnie dosłownie wszystko i wszystkiego się boję. A zgrzytanie zębami to już chyba u mnie " normalne", zwłaszcza w nocy. Niestety nie mogę Ci na razie nic na to poradzić. Ale chyba Reirei ma racje, trzeba iśc do lekarza! Ja umówiłam się z psychologiem na 25.01. Pozdrawiam!! Nie jesteś sama!!!!!!
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
03 sty 2006, 18:56
Lokalizacja
jaworzno

Avatar użytkownika
przez cicha woda 17 sty 2006, 23:11
Zdecydowanie powinnaś rozpocząć leczenie, ja zwlekałam z wizytą u psychiatry ale bardzo się cieszę że się w końcu na nią zdecydowałam.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do