czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 10:14
Nie czuje takiego lęku przed wyjściem z domu, ale przed ludźmi, samochodami, tym, że ktoś mnie szpieguje, wyskoczy na mnie z nożem, jakiś samochód mnie stuknie czy ktoś porwie..Współczuje Wam :( , ale musicie pokonać ten lęk, w domu popada się w skrajność, człowiek zaczyna wariować...
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez monika27 07 lut 2007, 23:59
Ja napoczątku choroby chcialam tylko przebywać sama samotność mnie uspakajała a teraz po miesiącu boje się zostać sama,przeprowadziłam się nawet do moich rodziców.Niewiem kiedy to wszystko się skończy mam tego już dość.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 sty 2007, 16:39
Lokalizacja
myszkow

przez musli 08 lut 2007, 16:49
Wiaterku, rowniez i ja bylam krytykowana. Poczawszy od lat dorastania ("trudnego wieku") po dzien dzisiejszy-niestety :/ Bylam (i jestem :( ) krytykowana przez "bliskich". Nigdy nie bylam wystarczajaco "dobra" w tym co robie, w oczach moich bliskich. Krytykowano mnie i porownywano z kims "lepszym" (heh) ode mnie na kazdym kroku. Jako nastoletnia osoba zastanawialam sie-faktycznie, moze "oni" maja racje. W mojej glowie powstal metlik co doprowadzilo mnie do zanizenia wlasnych wartosci. Nigdy nie ujawnialam swoich pomyslow, mysli na dany temat w obawie, ze zostane skrytykowana, malo tego, sama o sobie myslalam-"masz dziwne i glupie poglady". Dzis, niestety rowniez jestem krytykowana i nie zawsze potrafie sie przed tym obronic. Rozmyslam i zastanawiam sie czy faktycznie jestem "taka lub taka" jak postrzegaja mnie moi bliscy. Jednak znacznie lepiej obchodze sie z krytyka od czasu kiedy zaczelam uczeszczac na terapie w porownaniu z okresem dorastania.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
31 sty 2007, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 lut 2007, 17:03
Widzę że na tym forum jest pełno osób z niskim poczuciem wartości. Mnie też to gnębi

Margaret napisał(a):Terapeuta i tak nie może odwalić za nas tej roboty. To nasza żmudna praca. Straciliśmy swoje poczucie wartości to musimy starać się je odbudować,

I to właśnie popieram. Terapeuta może dać nam wskazówki (których już na tym poście jest pełno dzięki wszystkim osobom na tym poście).

W sumie dopiszę jeszcze coś do ostatniego postu. Należy olewać nie krytykę, ale upierdliwych krytykantów. W ten sposób nie będziemy się dołować, nie zamkniemy się na ludzi, no i pozostaniemy samokrytyczni w zdrowym tego słowa znaczeniu. No bo ktoś nas wprowadził w to poczucie braku samoakceptacji, i nierzadko dołuje dalej (czasem to rodzina, sąsiedztwo itp itd od których nie można się w inny sposób uwolnić).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez czarnykot 08 lut 2007, 18:25
Oj !!!!Ja trochę przewrotnie - obrócę kota ogonem.To ja zawsze krytykowałem innych, chciałem żeby robili idealnie, najlepiej, najszybciej itd.Nawet się nie zorientowałem jak sam zacząłem bać się krytyki, czy dobrze pracuję, czy jestem odpowiednio atrakcyjny fizycznie i intelektualnie....Skończyło się nerwica lękową z którą żyję sobie pod jednym dachem od 3 lat :cry:
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Róża 08 lut 2007, 19:20
Czyli-broń obosieczna :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez wiatr 09 lut 2007, 11:36
Witam Wszystkich. Jak już nieraz wspominałam z uwagą czytam posty. Mam potem mozliwość przemyślenia i zastanowienia się co dalej.
Jak również nie będę się powtarzać, ja tylko piszę i z nikim nie rozmawiam na dręczące mnie pytania w realu. Więc tu wiem że mogę. Sory, jeśli ktoś nie rozumie co mam na myśli ( również na inych postach jest wyjaśnienie mojej postawy) I wydaje mi się, że

Róża napisał(a):ja sobie nie za bardzo radzę


Róża napisał(a):problemy wzięły się właśnie od ciągłego krytykowania mnie przez najbliższe osoby,bez jakiejkolwiek próby zrozumienia i akceptacji.Chyba nie przyszłam na świat w odpowiedniej chwili


Ania1987 napisał(a):chciałam być najlepsza we wszystkim



vaness :) napisał(a):zuważyłam, że tak w cale nie jest!


Ania1987 napisał(a):trzeba odbudować wiarę w siebie



Margaret napisał(a):To nasza żmudna praca
być może
Margaret napisał(a):Terapeuta

Ania1987 napisał(a):pomoże obiektywnie spojrzeć na sytuację.


vaness :) napisał(a):...nie chodzi o to, aby CIERPIEĆ...
...ale żeby ŻYĆ-mimo cerpienia...


Piotrek napisał(a):nie będziemy się dołować, nie zamkniemy się na ludzi,

No i zadaję sobie pytanie, i co dalej, chyba dzięki wam już wiem muszę pracować nad sobą , wszystkim wybaczyć.
Muszę wam napisać - nauczyłam sie wybaczać jest mi lżej. Nie należę do osób osądzających ( nikt mi nie dał takiego prawa ), gdyż nie chcę by ktoś mnie osądzał.Wiem również nie mogę być bierna ,lecz czynna a czs pokaże swoje. ,, Co posiejesz to zbierzesz "

czarnykot napisał(a):Oj !!!!Ja trochę przewrotnie - obrócę kota ogonem.To ja zawsze krytykowałem innych, chciałem żeby robili idealnie, najlepiej, najszybciej itd.Nawet się nie zorientowałem jak sam zacząłem bać się krytyki, czy dobrze pracuję, czy jestem odpowiednio atrakcyjny fizycznie i intelektualnie....Skończyło się nerwica lękową
Zawsze sądziłam że gdy człowiek sam znajdzie przyczynę swojej dolegliwości to już wie czym ją leczyć . I dlatego nazywam go zawsze WIELKIM . Muszę iść dalej..... a co mnie spotka :roll: ?.........Pozdrawiam cieplutko wszystkich.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Ania1987 09 lut 2007, 12:27
Cieszę się bardzo z Twojego sukcesu, ja też przekonałam się, że właśnie tutaj na tym forum mogę dostać wsparcie i u utwierdziłam się w fakcie, że nie jestem z tym sama, a to już bardzo dużo. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 13:59
Wiaterku, tak trzymaj, postawa 100% dobra, trzeba koniecznie nad sobą pracować, to jest najlepsze i chyba jedyne wyjście.

[ Dodano: Pią Lut 09, 2007 12:59 pm ]
Aniu, wsparcie to pierwszy krok, to da ci siłę, aby potem walczyć z przeciwnościami, no i z tą naszą (wszystkich albo większości forumowiczów) wspólną dolegliwością
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 09 lut 2007, 15:46
Witam kolejny raz. No to pomyślnych wiatrów ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Brain of P 14 lut 2007, 22:36
Wiatr- tylko właśnie najpierw trzeba znaleźć tą przyczyne... Wiem co czujecie, sam przez to przechodzę, tylko nie wiem jak to się do mnie przyczepiło :roll: Jak ktoś mnie skrytykuje to potem to sobie wypominam, zadręczam się, cały czas o tym myślę... nawet pisząc tego posta serce wali mi jak młot, w obawie co powiecie... więc w sumie sam nie wiem po co to piszę... no dobra trochę się uspokoiłem
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 lut 2007, 00:28

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lut 2007, 22:47
Brain of P zadomowisz się na forum i przejdzie... Mój pierwszy post też pisałem z niepewnością czego tu się spodziewać... i jest tutaj świetnie! Nikt Cię tu nie będzie krytykować. Nawet na siłę nie miałbym się jak przyczepić do tego co napisałeś - nawet gdybym chciał i próbował. Także jest ok! Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Brain of P 14 lut 2007, 23:03
PIOTREK- strasznie Ci dziękuję za tą odpowiedź, bo już dochodziło do tego że chciałem skasować swoją wypowiedź (uch, dziwacznie to wyszło, do rymu :smile:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 lut 2007, 00:28

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lut 2007, 23:22
Coś ty taki nieśmiały... pisz kiedy chcesz i ile chcesz, po to jest to forum. A nawet jak palniesz jakąś głupotkę to nikt Cię tu za to nie skarci. Mówiąc krótko - wyluzuj :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do