czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez gusia 05 lut 2007, 00:47
Witaj Moniko :P
Może tu coś znajdziesz ;)

http://www.forum.nerwica.com/samolot-vt ... +samolotem

Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez nitka 05 lut 2007, 03:15
MONIKO!!!
Nie bój się !!! nie mam pamięci do liczb, ale zapewniam Cię , że większe prawdopodobieństwo wypadku jest na drodze niż w powietrzu ;) zebysmy tylko nie zaczęli bac się samochodow!!
hehe pamiętam kiedy pierwszy raz musiałam lecieć samolotem ;)
bałam się tak samo jak Ty....wszelkie wersje spadania, usterek przychodiły mi do głowy ;)
wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mam nerwicę, ale objawy już były (bieganie po lekarzach ataki itp)
kiedy zobaczylam startujacy samolot przez szybę prawie zemdlalam polecialam do lazienki i zwymiotowalam ;)
ale wiesz? teraz uwielbiam latac samolotem!! to prawdziwa frajda ;) kiedy silniki ruszaja, adrenalinka się podnosi...i juz nie mozesz się doczekac kiedy ta machina sie poderwie!! a potem piękne widoki, ziemia, pola, morze...mhmhmh
Spróbuj potraktować lot samolotem jak wizytę w wesołym miasteczku ;) a moze to polubisz? w samolocie poczytaj sobie instrukcje postepowania w razie awarii, zeby czuc sie pewniej. wez dobrą ksiązke, muzykę zeby zając sie czyms podczas lotu. aaa i zawsze mozesz wypic drinka na pokladzie ;) to zlagodzi strach ;)
pozdrawiam i zycze przyjemnego lotu!!
bedzie dobrze! a dokąd lecisz ? ;)
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Lęk przed krytyką.

przez wiatr 06 lut 2007, 12:47
Witam. Zwracam się z prośbą do wszystkich ,którym temat nie jest obcy w życiu codziennym. Jeśli posiadacie ten lęk to jak sobie radzicie. Bo ja sobie zupełnie nie radzę.
Przeszukiwałam wszystkie tematy by na niego natrafić. Nieudało mi się. A jeśli gdzieś go pominęlam to sory.
Wszystkich pozdrawiam.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 06 lut 2007, 13:11
Witaj wiaterku,ja sobie nie za bardzo radzę :( Chyba nie będę umiała ci pomóc,ale trafnie poruszyłaś ten temat.Moje problemy wzięły się właśnie od ciągłego krytykowania mnie przez najbliższe osoby,bez jakiejkolwiek próby zrozumienia i akceptacji.Chyba nie przyszłam na świat w odpowiedniej chwili i dlatego byłam ogólnie "be".Teraz udaję,że mi wisi wszelka krytyka,ale wcale tak nie jest,bardzo boli nadal :cry:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez wiatr 06 lut 2007, 13:26
Witaj Różo. Ano wlaśnie........ ,,Od ciąglego krytykowania " mnie. I co najgorsze im częściej mnie krytykowano , pod każdym względem . Doslownie. Acha..Co najgorsze tak zadbali o mnie bym nigdy a to nigdy nie zapomniala gdzie jest moje miejsce. Tak się pogubiłam w moim życiu że nie potrafię coenić kiedy robię ,mówię , piszę itd dobrze.No i udalo im się. Uwierzylam. I dziś są tego skutki. Nie potrafię ,, odkręcić tego dziadoskiego słoika " by wyjść na wolność. Nawet glupi telefon gdy dzwoni boję się go odebrać, bo moje myśli mi ciągle przypominają że zapewne coś zepsulam. To jest silniejsze odemnie. Nawet by umieścić ten temat wiele mnie kosztowało nerwów . Ale dziś chcę z tym walczyć lecz nie wiem jak.Wierzę glęboko że to forum mi i być może i innym pomoże. Wiem też że niemogę o to pytać kogokolwiek :oops: Nie mam zaufania. Dawno je straciłam Pozdrawiam gorąco.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Margaret 06 lut 2007, 13:28
Krytyka coś znajomego...Nie mam sprawdzonych sposobów, ja jedynie próbuję się bronić albo uciekam od niej. Ludzie uwielbiają krytykować słabszych. Takie słowa bardzo bolą, dotykają, czasami bywają bezpodstawne. Zapytasz się: a dlaczego tak uważasz? Usłyszysz odpowiedź: Bo tak uważam, taka jesteś. Bez żadnych argumentów, wyjaśnień :( Wyznaję jedna tezę, chamstwo należy zwalczać chamstwem!
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Ania1987 06 lut 2007, 13:34
Bardzo dobry temat!!! Świetnie, że go poruszyłaś, niestety ja też nie za bardzo sobie z tym radzę, a wręcz przeciwnie to mój słaby punkt. Zawsze bardzo ciężko znosiłam krytykę, chciałam być najlepsza we wszystkim i nie znosiłam jak ktoś mi przycinał skrzydła (do tej pory reaguję bardzo agresywnie). Ale wydaje mi się, że przyjmowanie krytyki jest chyba dla wszystkich nawet zupełnie zdrowych ludzi bardzo ciężkie, przecież nikt nie lubi słyszeć o sobie nie pozytywnych opinii(chyba, że kogoś to motywuje do działania) Nie pozostaje mi nic innego jak dołączyć do was i czekać aż ktoś opisze jak sobie z tym radzi. Pozdrawiam


Wydaje mi się, że brak tej umiejętności pochodzi od małej wiary w siebie, bo przecież, jeśli znalibyśmy swoja wartość to nikt nie byłby w stanie nam niczego wmówić!!!! A przecież KAŻDY jest wartościowy i nikt nie ma prawa nikim gardzić!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Margaret 06 lut 2007, 13:54
Ania masz rację :smile:
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez vaness :) 06 lut 2007, 14:00
Krytyka, skąd ja to znam. Od najmłodzych lat byłam krytykowana, porównywana, posądzana...

I wiecie co? W miarę szybko (po kilkunastu latach ;) ) zuważyłam, że tak w cale nie jest! Że oni się mylili! Może i jest późno na naprawę negatywnych skutków, może nie, ale WARTO PRÓBOWAĆ, naprawdę!!

Trzeba odnaleźć w sobie siłę. Siłę na przyznanie się: tak, może mi się to udać!
Może oni mówili inaczej-ale oni nie są mną, oni są jednostkami patrzącymi na otoczkę, pozory. Oni też mają wady, też im isę wiele rzeczy nie udaje-po prostu to maskują.
Zawsze bedize tak, ze jedni bedą nas krytykowali, inni... chwalili!

Próbować krytykę puszczać mimo uszu (chyba, że to jest ta budująca ;) ).Bo wiedzcie, że każdy z nas jest indywidualnością, jest wyjątkowy... Ma prawo do docenienia samego siebie. Każdy ma swoje wady, owszem. Ale ma dużo, dużo zalet! I trzeba je podkreślać w myślach, w życiu.

Ciężko, wiem... sama z tym walczę. Ale wierzę, zę dam radę!
...nie chodzi o to, aby CIERPIEĆ...
...ale żeby ŻYĆ-mimo cerpienia...

nadzieja nie umiera ostatnia. ona NIGDY nie umiera.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2007, 21:56

Avatar użytkownika
przez Virginia 06 lut 2007, 14:00
Moniko lot do Londynu to tylko ok 1,40 minut. Najgorszy jest start, bo samolot sie rozpedza, zmienia sie cisnienie i wbija w fotel, zamknij oczy i pomysl o czyms innym. Pozniej naprawde jest juz nudno. Ladowanie czesto jest bardzo lagodne.

Anglia jest fajna, traktuj to wszystko jak przygode i bedzie dobrze. Pozdrowienia.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez Ania1987 06 lut 2007, 14:04
Dzięki Margaret, ale stwierdzenie tego to chyba nawet nie połowa sukcesu teraz trzeba odbudować wiarę w siebie zaczynamy od tego, że KAŻDY jest wartościowy, a co dalej?? Jak odbudować wiarę we własne możliwości?? To już chyba rola terapeuty, bo każdy z nas w innym momencie i w innych okolicznościach ją stracił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Margaret 06 lut 2007, 14:14
Terapeuta i tak nie może odwalić za nas tej roboty. To nasza żmudna praca. Straciliśmy swoje poczucie wartości to musimy starać się je odbudować, Niektórzy latami próbują i nie dochodzą do oczekiwanego skutku. Wystarczy jedna błacha rzecz, słowo i wszystko upada. Terapeuta tylko naprowadzi nas na prawidłową drogę, dalej musimy podążać sami ;) Ja właśnie tak myślę....
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Ania1987 06 lut 2007, 14:19
Racja terapeuta nie odwali za nas roboty, ale wskaże nam gdzie zatraciliśmy wiarę w siebie, pomoże obiektywnie spojrzeć na sytuację. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez vaness :) 06 lut 2007, 14:19
Tak, dużo zależy od nas. Ale również od środowoska, od ludzi, którzy na codzień nas "budują" na duchu. Którzy w razie czego zafundowali nam "zimny prysznic", ale w pozytywnym słowa tego znaczeniu oczywiście, gdybysmy zaczęli się zabardzo znów przejmować.

O wiele łatwiej jest mieć przyjaciela, kogoś, kto w nas wierzy, pokaże co dobre a co zle...
...nie chodzi o to, aby CIERPIEĆ...
...ale żeby ŻYĆ-mimo cerpienia...

nadzieja nie umiera ostatnia. ona NIGDY nie umiera.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 lut 2007, 21:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do