czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Strach przed "nowym"

Avatar użytkownika
przez morrena 10 sty 2007, 20:27
Z gory przepraszam, jesli ten watek nie nadaje sie do tematu, nie bardzo wiedzialam gdzie to podpasowac...
Od jakiegos czasu pojawiaja sie u mnie stany lekowe, nasilone zwlaszcza wtedy, gdy widuje sie z moim chlopakiem. Wiem, ze to moze wydawac sie smieszne i banalne, ale tak naprawde dla mnie jest duzym problemem ;/ poniewaz zalezy mi na nim, i nie chce, zeby cos takiego stanelo miedzy nami.
Chce sie z nim widywac, kocham go i czuje sie dobrze, ale jednoczesnie odczuwam dziwny niepokoj... i to zaczyna mnie przerastac. Nie moge sie skupic na nauce, najchjetniej nie wysciubialabym nosa spod koldry, nie widziala nikogo, nie myslala...
W tym roku matura, duzo zmian przede mna... po raz pierwszy tez jestem naprawde zakochana... Czy moze to byc spowodowane lekiem przed nieznanym? I jak najlepiej sie z tym uporac? Boje sie, ze sama nie dam sobie rady...
Pozdrawiam, i prosze o rady.
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

jak pomoc nerwicy?

przez bonia 10 sty 2007, 20:50
witam od pewnego czasu czytam na forum jak pomóc sobie w nerwicy lękowej.Bardzo mi pomagaja rady ktore udzielacie .mam problem łapja mnie ataki kiedy ma wychodzic z domu ,załatwic sprawy .Pracuje na zlecenie musze w danej godzinie wyjsc a ja sie boje czy nie złapie mnie atak,Boję się wychodzić sama bo np.zemdleje.prosze o pomoc
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 sty 2007, 19:59
Lokalizacja
człuchów

Avatar użytkownika
przez ewa125 10 sty 2007, 22:28
bonia jedyna rade jaka moge ci dac to nie rezygnuj z wychodzenia i rob wszystko to, co bys robila jakby nie bylo nerwicy. znam dobrze takie ataki ale jak nie bedziesz sie sama nakrecac, tzn myslec - o jezu juz sie zaczynam zle czuc, zaraz bedzie tragedia itd itd, to po prostu przez chwile zakreci ci sie w glowie, poczujesz sie zle ale to zaraz minie. nie boj sie ze zemdlejesz bo z nami nerwicowcami to jest tak ze my tylko myslimy ze zaraz zemdlejemy ale tak naprawde nie mdlejemy i nic nam sie nie dzieje, to tylko nasza wyobraznia. nie mozesz dac nerwicy decydowac o tym czy wyjdziesz z domu czy nie bo to ty musisz nad nia panowac a nie ona nad toba, a jak wystapi atak to wystapi , zaraz minie i na pewno nie zemdlejesz ani nie umrzesz ani nic ci sie nie stanie. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez BOGDANKA 11 sty 2007, 12:18
Moja Droga! Podejrzewam, ze tak naprawde nie chodzi u Ciebie o negatywne emocje co do Twojego chłopaka. To może być swoista obawa-lęk, bo kiedys w jego towarzystwie poczułas sie zle i to zostało w pewnym sensie "zarejestrowane"przez Twój umysl.Wiem to, bo osobiscie znam podobne przypadki. A poza tym wydaje mi się, ze jestes bardzo zestresowana (jak większość młodych, ambitnych i bardzo wrażliwych ludzi) i Twoje lęki są wytworem emocjonalnej nadwrażliwości. Moge polecic Ci wygadanie sie i wizyte u specjalisty- musisz sobie poukładac wszystko i nabrac dystansu. Twoje problemy nie są "kosmiczne", ale bardzo normalne. Musisz sobie pomoc i uzmyslowic sobie, ze pomoc jest potrzebna, bo często brak nam obiektywnego spojrzenia na nasze sprawy (co u nerwicowców jest nadwyraz NORMALNE). Serdecznie Cię pozdrawiam!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
29 gru 2006, 15:46

Avatar użytkownika
przez morrena 11 sty 2007, 20:30
Droga Bogdanko ;) dziekuje bardzo... z ta nadwrazliwoscia faktycznie sie zgadza... hehh. Staram sie bardzo i wierze ze sobie poradze ;] rozmawialam troche z bliskimi mi ludzmi i musze przyznac, ze dzisiaj czuje sie juz lepiej... mopze to wszystko jest mi potrzebne, zeby dojrzec do pewnych spraw, poukladac troszke lepiej zwiazek :) tak czy inaczej, mam wiecej optymizmu. Jeszcze raz dzieki :) :smile:
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

przez Aga1 11 sty 2007, 21:28
Pisalam dopiero co ze zaczynam psychoterapie , ktora miala trwac ponad pol roku. No i stalo sie dowiedzialam sie niedawno ze jest mi ona juz niepotrzebna. Odstawiam lek. Po 14 latach robie co chce i kiedy chce.Jezdze autobusami, spacaruje i nawet zaczelam prace. Wszystko jest mozliwe jezeli bardzo sie tego pragnie. Pozdrawiam :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez arek177 14 sty 2007, 00:51
NERWICA JEST CHOROBA KTORA BARDZO ALE TO BARDZO NIE LUBI ZMIAN , CZLOWIEK CHORY NA NERWICE ZAZWYCZAJ SCHOWAL BY SIE POD KOLDRE I TAM LEZAL ALE TU WLASNIE TRZEBA TO PRZELAMYWAC.
PROPONUJE JAK KOLEZANKA WYZEJ POJSC NA TERAPIE DO PSYCHOLOGA ALE PAMIETAJ ZE PO TAKIEJ TERAPI TO WSZYSTKO ZALEZY OD CIEBIE MUSISZ DALEJ POPRACOWAC SAMA NAD SOBA.
AHA I PAMIETAJ ZE IDAC DO PSYCHOLOGA NIE LICZ NA JAKIES MAGICZNE PORADY KTORE OD RAZU CIE WYLECZA ZAPAMIETAJ "WSZYSTKO ZALEZY OD CIEBIE" PONIEWAZ TO WSZYSTKO JEST W ŚRODKU W TOBIE!!!
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
27 mar 2006, 23:00
Lokalizacja
lubuskie

Lęk przed homoseksualizmem. Orientacja seksualna.

przez tomal 17 sty 2007, 18:08
Czy mozna sobie wmówic i bać się na przykład, że jest się innej orientacji?

U mnie doszło do tego, że na samo słowo "homo" czyje jak coś mi w środku chodzi. Chyba dostałem na tym punkcie nerwicy, bo gdy widze jakiegos chłopaka to mnie przeszywa jakiś impuls, nie podniecenia, ale taki dziwny. Przed pójściem spać dostaje rożnych mysli, czasami o takiej tematyce, że nie moge spać, dostaje uderzeń gorąca, poce się, ...koszmar.

Przepraszam za tematyke postu, mam nadzieje, że nikogo nie uraziłem, a wstyd mi o tym komus powiedziec.
Miałem rózne "schizy" wiekszośc podobnych jakie wy piszecie. jwstem raczej osoba niesmiała, nigdy nie zwracałem na te rzeczy uwagi, ale od pewnego czasu troche sie tym bardziej zająłem i o...

Niech ktos mi powie czy to może tak być, czy się tym nie przejmować i żć dalej?



*tytuł edyt.atrucha
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez lula 17 sty 2007, 20:38
Trudno stwierdzić czy to nerwicowe czy nie.
Widzę to tak, że możesz być homoseksualny, ale nie chcesz taki być lub tego zaakceptować, albo nie jesteś, ale pojawiły się u Ciebie myśli kompulsywne.
Oczywiście nasza psychika jest bardzo skomplikowana i trudno jest coś w ten sposób opisywać.
Ja mam podobnie, chociaż tematyka trochę nie ta: czasami zdarza mi się myśleć, że chętnie bym komuś plunęłą w twarz (najczęściej w sytuacjach b. przyjaznych i przyjemnych i w stosunku do ludzi, których bardzo lubię). Skłąniam się bardziej ku podejrzeniu, że to myśli kompulsywne, a nie manifestacja mojego prawdziwego ja. Ale kto wie co się czai w mojej chorej głowie??:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
15 sty 2007, 22:47
Lokalizacja
skądinąd

Avatar użytkownika
przez grown-up19 17 sty 2007, 20:54
a nawet jeśli okazałoby się, że jesteś homoseksualny, to co? świat się na tym nie kończy, zresztą jaki to problem? ja taki jestem i jakoś żyję, ludzie o mnie wiedzą i daję radę. zresztą tak jak mówię, są rzeczy ważniejsze niż orientacja seksualna. szczerze to powiem Ci, że z mojego punktu widzenia masz natręctwa myślowe, właśnie na temat homoseksualizmu. Niektórzy ludzie na forum też mają takie jazdy, czasami gorsze: np ktoś wyobraża sobie kontakty seksualne z dziećmi. takie upierdliwe i chore obsesje myślowe, które z tego co wynika nie są nigdy realizowane. ja mam natręctwa samobójcze, czasami nawet psychopatyczne, ale jakoś leci, czasami lepiej czasami gorzej ale leci. dobrym sposobem na pozbycie się takiego lęku jest konfrontacja z nim, przynajmniej tak twierdzi mój psycholog. może gdybyś poznał jakiegoś homoseksualistę to zmieniłbyś zdanie, bo uwierz mi, nie każdy pedał przebiera się w damskie ciuszki, pudruje nosek i nosi obcisłe koszulki. zapodam przykład z mojego doświadczenia: w liceum miałem kolegę, który był moim najlepszym kumplem, o wszystkim sobie mówiliśmy itp. Wiedziałem jaki jest jego stosunek do homoseksualizmu i on też panicznie się bał takich ludzi. pewnego razu powiedziałem mu o sobie i co? i nic. wstyd mu było. mówił, że nie tak sobie wyobrażał geja i co chwila pytał czy się czasami na niego gdzieś nie rzucę itp :lol: :lol: :lol: Oswoił się z tą świadomością dosyć szybko i do tej pory spotykamy się często i opowiadamy: ja o swoim chłopaku on o swojej dziewczynie. i jest lux :smile:

PS. I błagam nie sugerujcie się moim avatarem. To tylko moja muzyczna miłość Siobhan Donaghy :smile: Jestem 100% facetem :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Grzybek 17 sty 2007, 21:10
Ja tez mialem cos takiego,ze zastanawialem sie,czy nie jestem 'gejem'...dlugo by opowiadac
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

przez tomal 17 sty 2007, 22:27
trochę zbaczam z tematu, ale przeczytałem gdzies, że na przykład masturbacja i wyobrażanie sobie tego typu kontaktow może spowodowac pewne zboczenie, np takie....przyznam sie byłem uzależniony od masturbacji i miałem takie mysli, ale teraz juz nie mam.....dojrzałem chyba:)

Sorka, że takie rzeczy pisze, ale musze to z siebie wyrzucic, bo nie moge już wytrzymać, a może poprostu jestem przewrażliwiony, bo teraz wszystko sprowadxzam do seksualności, a przecież chyba nie o to chodzi, tylko o miłośc...

Nie kasujcie tego tematu, bo chciałbym żeby ktoś mi poradził co mam zrobic i jak sie zachować!!! Może to olać narazie i poczekac na rozzwoj wydarzeń....plz o pomoc :(
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

przez atrucha 17 sty 2007, 23:17
tomal..wyluzuj :lol: Nie mamy zamiaru usuwać tego tematu bo nie ma w nim nic złego. Każdy ma tu jakiś problem. Piszemy otwarcie o tym. Jeżeli chodzi o temat sexu polecam prześledzić wątki:

http://www.forum.nerwica.com/nerwica-a-seks-vt887.html

http://www.forum.nerwica.com/nerwica-se ... t3395.html

http://www.forum.nerwica.com/troszk-o-s ... light=seks

Pozdrawiam.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez marmarc 17 sty 2007, 23:42
co mam zrobic i jak sie zachować!!!

dobre pytanie....
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do