czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez lija70 17 gru 2006, 20:52
Monika7 dostałam maila ale nie mogłam wysłać odpowiedzi bo mi WP wróciła nie wiem czemu napisz proszę może na pw ja tez tam będę pisała wiesz jak się ja odbiera :D

[ Dodano: Nie Gru 17, 2006 7:54 pm ]
zapomniałam dopisać podaj mi swojego emaila jak mozesz może tam był błąd pozdrawiam cieplutko :smile:
Myślę, że ludzie są znacznie lepsi, niż są w stanie sobie to wyobrazić w najśmielszych marzeniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
11 gru 2006, 14:03
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Kejsi 17 gru 2006, 22:03
Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi. Myślę, że obecnośc na tym forum także mi wiele pomoże i w końcu będę silna :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 gru 2006, 22:53

przez Deunia 18 gru 2006, 15:20
Napewno ci pomoże - to taka terapia grupowa. Życzę ci samych sukcesów w tej nierównej walce.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ina 18 gru 2006, 23:22
Kejsi, mam podobny problem z zazdrością. Sama się nieraz wstydzę tego co wyprawiam (przeszukiwanie kieszeni to pestka, ja potrafię przeszukać dokładnie jego samochód, miejsce pracy, potrafie jechać rowerem do sklepu gdy mówi ze tam właśnie jedzie itp.) Moja podejrzliwość osiąga monstrualne rozmiary. Męczę jego i siebie. Czuję, że rozwalam ten związek, potem przepraszam go za swe zachowanie(ale chyba to niezbyt szczere z mej strony, bo uważam że mam rację i prawo szukać niewiadomo czego...). On wie, że mam depresję, boje się że mnie takiej nie akceptuje(czuję to), czasem wyzywa mnie od wariatek. I tak juz kilka tygodni... I niby wiem, że nic mi nie brakuje, jestem atrakcyjna(tak mi się wydaje i chcę tak o sobie myśleć!, rozumiesz chyba, czasem tak trzeba...)jednak boję się że w jakimś sensie jestem beznadziejna i boję się, że on mnie zostawi. Staję się zazdrosna i kółko się zamyka.Awantura od nowa.Jak poradzić sobie z zazdrością?
Ina
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 22:30

Na ulicy, w sklepie...

przez Moniczka 19 gru 2006, 12:37
Jak czujecie sie jako lekowcy na ulicy?Nie mowie tutaj o agorafobii w pelnym tego slowa znaczeniu,ale raczej o odczuciach ogolnych,osobistych.Ja np.mam wrazenie,ze ludzie sie na mnie patrza,widza moje zdenerwowanie.Tak bywa jak kogos mijam,albo w autobusie,moze to juz moja parnoja.Tak samo jest w sklepie,szczegolnie w malym osiedlowym.Jak musze wejsc gdzies,gdzie nie ma ludzi to czekam az pojawi sie jakis klient,dopiero wtedy wchodze.Sama miedzy polkami czuje sie nieswojo.Dlatego wole supermarkety.Tam czuje sie anonimowo.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 19 gru 2006, 13:15
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 15:24 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 19 gru 2006, 18:09
Teraz trendy jest agorafobia?
Moniczka a jak ten super lek co po dwóch tabletkach Twoje leki zniknęły... Widzę że nie skutkuje....szkoda....Już myślałem że w końcu się wyleczyłaś..
Teraz czekamy z niecierpliwością na następny Twój post...stawiam na raka...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez wiki86 20 gru 2006, 13:53
ja miałam agorafobie i bałam sie ludzi,autobusów nie mogłam wychodzic z domu:(( leczyłam sie na terapi i pomogło Tobie radze to samo!! Nie mysl o ludziach na ulicy i wierz mi ze oni nie zobacza co sie z Toba dzieje, to tylko wytwór Twojej wyobrazni 3maj sie :smile:
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

przez Moniczka 20 gru 2006, 15:35
Najpierw do Ciebie Dark...Przeczytalam pare twoich postow z poczatkow pobytu na forum i tym bardziej mi przykro,ze teraz sie ze mnie nabijasz.Kazdy z nas ma tutaj inny rodzaj nerwicy i lekow.Moja widocznia przybrala forme roznorodnych strachow przed chorobami psychicznymi i fizycznymi.Nie widze w tym ani nic zabawnego,ani nic nudnego.Jezeli Ciebie to razi,to nie czytaj moich wypowiedzi.
Wiki-jestes z Alwerni?Kolo Krakowa?Piekne tereny...A propos agorafobii to ja jej chyba jednak nie mam,bo leki przed wyjsciem z domu lapia mnie czasami.Czesciej boje sie samotosci,zostania w domu samej.A autobusami uwielbiam jezdzic.Czuje sie w nich bardzo bezpiecznie,gdyz jest masa ludzi i wierze,ze w razie napadu zawsze mi ktos pomoze.Moj lek na zewnatrz wiaze sie raczej z przekonaniem,ze czasem ludzie sie na mnie gapia, no i nie lubie wchodzic do sklepu jak nikogo w nim nie ma.Poplatane,ale tak to jest.
Moniczka
Offline

przez wiki86 20 gru 2006, 22:12
to ja miałam zupełnie odwrotnie
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

przez Black*Lace 22 gru 2006, 15:56
po sklepach chodzic uwielbiam :P nawet nie kupowac tylko ogladac itp, jedyny bol to to ze w moim malym miescie nie ma wielu ciekawych sklepow a do innych miast trzeba przejechac czyms jak wiadomo a tu jest juz problem :oops: ale moze to dlatego ze dotychczas nie mialam zbyt wielu okazji do wyjezdzania poza miasto..kwestia przyzwyczajenia. w sumie to wychodze gdzies tylko wtedy jak mam ochote, czyli nie za czesto. aha..no i nie mam tego uczucia ze ktos sie na mnie gapi czy cos tylko ze caly czas mysle ze wygladam beznadziejnie, brzydko etc :(
Black*Lace
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 22 gru 2006, 16:46
Moniczka też wolę supermarkety i większe miasta od mojej małej mieściny, w której wszyscy się znają i patrza na mnie jak na psycholkę... Kiedyś ucieknę, gdzie pieprz rośnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Kejsi 25 gru 2006, 23:06
Ina, a ja się do tego stopnia boje, że nie miałabym odwagi nawet wziąć jego telefonu do ręki. Jak sprawdza swoją pocztę to ja zamykam oczy, bo tak strasznie się boję , ze mogłabym coś zobaczyć czego wolałabym nie widzieć. Błędne koło. A płacz i histeria z byle powodu to u mnie prawie codziennośc. Jesteśmy ze sobą ponad 1,5 roku znamy się prawie 3 lata, ale czuję, że on może mieć w końcu serdecznie dość. A ile moja droga Ty jesteś z partnerem i od kiedy tak bardzio Cię to męczy? :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 gru 2006, 22:53

panicznie boje sie latac

przez mesha 28 gru 2006, 13:50
Moj problem zaczal sie nim jeszcze wsiadlam do samolotu. W tej chwili dostaje ataku paniki jak tylko zblize sie do tych maszyn. Niestety czesto musze latac, tzn powinnam ale wole spedzic 2 -3 dni w autokarze niz 2 godz w samolocie. Wiem ze to jest tylko w mojej glowie, ale moze ktos sobie z tym jakos poradzil? Moze jakas terapia czy dobra ksiazka? Zaznaczam ze mieszkam w Wielkiej Brytanii wiec moze ktos ma jakies namiary gdzie tam szukac pomocy?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 gru 2006, 13:34
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do