czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez snaefridur 26 lis 2006, 13:58
gusia napisał(a):mężuś bezpodstawnie zazdrosny Confused


Nie ma się co przejmować,oni już chyba po prostu tak mają :lol: .
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez gusia 26 lis 2006, 14:02
snaefridur napisał(a):Nie ma się co przejmować,oni już chyba po prostu tak mają

Tak,ONI...........ech... :? Tylko to bardzo męczące ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Crystalia 27 lis 2006, 16:10
Szczęśliwi, co mieszkają w dużych miastach, tam nie ma problemu ze znalezieniem kogoś, kto poprowadzi terapię poznawczo-behawioralną w mniejszych miejscowościach jest z tym kłopot :(
Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 maja 2006, 14:09
Lokalizacja
dobre pytanie!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Fermin 27 lis 2006, 20:31
Moim zdaniem sami możemy zastosować sobie taką terapię a najlepiej z osobą nam bliską która będzie nam tłumaczyć, że nie mamy czego się obawiać, trzeba się oswajać z lękiem i robić coś w stylu małych kroków.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lis 2006, 20:34

Avatar użytkownika
przez emiflo 27 lis 2006, 20:36
teoretycznie tak, ale lepiej sie pracuje z "obcym" , bo on nie ocenia.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lis 2006, 23:39
Moim zdaniem sami możemy zastosować sobie taką terapię a najlepiej z osobą nam bliską która będzie nam tłumaczyć, że nie mamy czego się obawiać, trzeba się oswajać z lękiem i robić coś w stylu małych kroków.

Można też to sobie samemu wytłumaczyć. Ja nie byłem u psychologa ani psychoterapeuty, staram się to zwalczyć na własną rękę i na razie jest lepiej niż było.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Crystalia 28 lis 2006, 10:00
No ja w zasadzie też próbuję sama z pomocą moich bliskich, ale oni nie są przeszkoleni i nie zawsze wiedzą jak mają ze mną postępować, żeby osiągnąc jak najlepsze efekty. Pomocą dla nas są właśnie takie książki jak "Mój lęk. Mój koszmar"

[ Dodano: Wto Lis 28, 2006 10:36 am ]
jeśliby ktoś chciał to "Mój lęk. Mój koszmar" można zamówić na http://www.kdc.pl/ za 14.90 zł (Promocja. Łap okazję ;) )
Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 maja 2006, 14:09
Lokalizacja
dobre pytanie!

przez Fermin 28 lis 2006, 14:02
Piotrek napisał(a):Można też to sobie samemu wytłumaczyć. Ja nie byłem u psychologa ani psychoterapeuty, staram się to zwalczyć na własną rękę i na razie jest lepiej niż było.


To gratuluję niestety u mnie było takie nasilenie lęków i ataków paniki, że nie byłem w stanie sobie sam poradzić. Z tego co się dowiedziałem od psychiatry i psychoterapełty to lęk to jest tylko efektem tego co się zbierało przez parę lat, szczególnie w naszym dzieciństwie. I pytając psychiatrę jakie jest prawdopodobieństwo ponownego wystąpienia lęków bez psychoterapii powiedział, że niemal stu procentowe. A co do konfrontacji to ja się wystawiam na próby czyli ustalam, że gdzieś pójdę lub coś będę robił to choćby nie wiem co się działo to sprostam temu zadaniu. Jutro będę miał konfrontację z jednym z najstarszych moich lęków który siedzi we mnie już ponad 2 lata i powiedziałem sobie, że czas zacząć się z nim oswajać. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, w czasie psychoterapi możę dojść do nawrotów leków lub ich nasilenia, ale to jest normalne i nie przejmować się tym :!: A i zapomniałbym mi powiedzieli dużo basenu i ćwiczeń.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lis 2006, 20:34

przez kukubara 28 lis 2006, 15:03
Tak basen..dla tych co sie nigdy nie topili..ja moge tylko w ..saunie troszke posiedziec..i to nie za dlugo bo ..kosci zostana ;)
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez Fermin 28 lis 2006, 15:25
Rozumiem, że basen wywołuje w tobie lęk ponieważ kiedyś, się topiłeś no to nic innego jak konfrontacja ;) . Ja sam jeszcze nie byłem na basenie, ponieważ jest to miejsce zamknięte i jest dużo ludzi, ale już niedługo zaczynam konfrontację :smile: . W domu pompki, przysiady, rowerek, rozciąganie itd. tak żeby z godzinę konkretnie poćwiczyć i wymęczyć ciało. Ostatni tydzień trochę się rozleniwiłem, ale dziś zacznę znów.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lis 2006, 20:34

przez kukubara 28 lis 2006, 15:37
Wiesz co...ja chyba tez zaczne cwiczyc..kiedys duzo tanczylam..bylam taka fajna rozciagnieta ;) ..Fermin ja jestem..dziewczynka..hihihi.. ;)
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez Fermin 28 lis 2006, 15:47
Ok przepraszam, ale tu nie ma znaczków kto jest jakiej płci :smile: . Ćwieczenia to podstawa czy masz lęki czy nie, człowiek powinien ćwiczyć 3x w tygodniu po około 30minut dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Mój psychiatra do mnie powiedział "rowy kopać" ;) .Ja mam pracę typu "siedzącego" także ... i jak przyjdę do domu zjem i usiądę to już mi się niechce nic robić, ale będę przeganiał tego lenia co siedzi we mnie mam nadzieję, że mi się uda :smile: .
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lis 2006, 20:34

przez żubrek 28 lis 2006, 19:53
ja też mam podobne objawy, gdy chce coś powiedzieć, ściska mnie w gardle tak ze nie moge nic wykrztusić, jednak dzieje sie to gdy sie na tym skoncentruje :x DZIWNE Macie jakies pomysły jak to zwalczyć ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 paź 2006, 21:52
Lokalizacja
Zamośc

Avatar użytkownika
przez maiev 04 gru 2006, 03:34
Kościól, hipermarket, kino, obcy dom, pociąg (a tak kiedys lubiłam podróże pociągiem właśnie) i pewnie jeszcze coś, ale lepiej nad tym nie myślę
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do