czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez Nonenow 06 wrz 2006, 22:11
Z tego co czytalem, to objawy chorob psychicznych musza byc obecne gdy osoba jest w pelni obudzona. Sensacje przedsenne (glosy, metlik w glowie itp) podobno dotykaja bardzo wielu zdrowych ludzi, szczegolnie przy przemeczeniu. W ciezkiej depresji podobno tez mozna sie czegos takiego nabawic.

To co moim niefachowym zdaniem jest tu niepokojace, to to ze sie boisz, ze naczytales sie o schizofrenii i ze ja sobie wkrecasz. Mi to wyglada ewentualnie na nerwice. Dobrze by bylo, gdybys jednak pogadal z lekarzem albo psychologiem.

Spokojnie, nie jestes maszyna. Cos sie w Tobie ciagle psuje, szwankuje ale i naprawia:)

[ Dodano: Sro Wrz 06, 2006 9:18 pm ]
Aneks - znalazlem pare linkow (ktorymi zwykle staram sie popierac to, co pisze). Tu cytat z angielskiej Wikipedii:

"Hypnagogic hallucinations and hypnopompic hallucinations are considered normal phenomena. Hypnagogic hallucinations can occur as one is falling asleep and hypnopompic hallucinations occur when one is waking up."

czyli (luzne tlumaczenie)

"Hipnagogiczne i hipnopompiczne (:smile: ?) halucynacje postrzegane sa jako normalne zjawiska. Halucynacje hipnagogiczne moga wystapic przy zasypianiu, zas hipnopompiczne przy budzeniu sie."

zrodlo- http://en.wikipedia.org/wiki/Hallucination

Nie wiem, czy sam miewam takie rzeczy, ale od paru (zdrowych) osob wiem ze im sie zdarza. Troche pech gdy przydarza sie to nerwicowcowi, nie? Zaraz sobie cos wymysli.

Niemniej, lepiej miec informacje z pierwszej reki, czyli od dobrego lekarza.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez F 06 wrz 2006, 23:22
Ja właśnie szukam odpowiedzi na pytanie "dlaczego mam lęki" jest to trudne , mysle ze jakas terapia ew. psycholog by pomogł. Ostatnio zauważyłem że mam lęki poza domem na otwartej przestrzeni. Towarzyszą temu dziwne wrażenia wzrokowe. Wszystko jest dla mnie pełne niepokoju, jakby każdy szczegół był dla mnie jakimś zagrożeniem. W domu jak sobie poleżę z zamkniętymi oczami to mija , ale czesto tylko na jakiś czas. Zastanawiam się jak wygląda taka terapia na te lęki. Kiedys jeszcze zanim pojawiły się lęki psycholog chciał żebym chodzil do takiej grupy terapeutycznej, zaczalem brac leki i sie poprawilo wiec nie bylem tam ani razu. Ostatnio spartolilem sprawe, po alkoholu zaczal pojawiac sie dziwny niepokoj, a pozniej te lęki. Okropnie sie załatwiłem ... :( na własne życzenie :( :( :?

Pozdrawim wszystkich
F
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 23:36

przez AnnaR 06 wrz 2006, 23:37
Nonenow, jestem pod wrażeniem aneksów.zawsze wspierasz się fachowym zdaniem?jestem świeżynką na foeum więc jeszcze nie znam ludzi i ich stylów.Co do jednego masz rację, jak nerwusek się o czymś dowie, jakiejś nowej potencjalnej chorobie to niewiele trzeba aby sie jej u siebie doszukał. :) stąd też myslę, ze takie dzielenie się objawami to z jednej strony pomaga ale też może nakręcać nieco...
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nonenow 07 wrz 2006, 00:15
AnnoR, staram sie dowiedziec ile moge i nigdy nie mowic niczego bez poparcia. Nie umiem inaczej. Ale to troche utrudnia zycie, bo nie potrafie tez w nic uwierzyc, jesli sie nie przekonam. Jesli idzie o czytanie o chorobach to jest tak ze troche mnie to przeraza a troche fascynuje. I troche sie nakrecam, a troche jednak uspokajam (bo nieznany diabel jest gorszy od znanego, a poza tym zaczynam podejrzewac ze jestem zupelnie zdrowy:) ).

A odkad zaczalem interesowac sie chorobami przekopalem sporo artykulow. Jest masa fachowych anglojezycznych stron i podejrzewam ze zachodnia psychiatria jest sporo przed nasza, tamtejsze spoleczenstwa sa bardziej swiadome a stygmat choroby znacznie mniejszy.
Mnie (jak chyba wszystkich nerwicowcow) 'interesuja' :smile: glownie choroby ciezkiego kalibru, wiec czytam glownie o nich (a szczegolnie o schizofrenii). I tak u nas schizofrenik to niebezpieczny szaleniec a nerwicowiec to slabeusz bez charakteru, na zachodzie podejscie jest juz chyba troche inne. Dla mnie szokiem bylo, gdy dowiedzialem sie np tego ze schizofrenia jest czesto (30%!) zupelnie uleczalna. Przeciez w Polsce stawia sie kreske na czlowieku ktory przeszedl psychoze, a nerwicowca uznaje za niezdolnego do podjecia odpowiedzialnych zadan. To sa brednie, oczywiscie, i traca na tym wszyscy.

Wlasciwie to teraz jak to pisalem, uswiadomilem sobie ze osoby takie jak shadow (ktory pewnie nie spodziewal sie ze tak dobrze pojdzie?) powoduja ze i u nas powoli zaczyna sie chyba cos zmieniac.

Pozdr:)
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez artek28 07 wrz 2006, 00:54
no ja tez tak mam
w ciagu dnia jest nawet ok
ale tak gdzies ok 19 20 21 to juz jest kicha
organizm sie wycisza zaczynam wsluchiwac sie w siebie i sie zaczyna
nawet najmniejsze uklucie i zwykle nerwobole wydaja mi sie mega atakiem
niby zdaje sobie sprawe ae tak na prawde nie zawsze nad tym panuje
" Smutek dzielony jest smutku połowa a radośc dzielona jest radościa podwójną"
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

przez Kama1234 07 wrz 2006, 11:46
No, to u mnie jest raczej odwrotnie:
wieczory są "bezpieczne", cisza i ciemnośc za oknem mnie uspokajają, za to prawie codziennie budze sie w nocy albo gdzies ok. 5 rano i juz nie potrafię zasnać. wtedy pojawia się u mnie paraliżujący lęk przed nadchodzącym dniem i sytuacjami, którym będę musiała stawic czoła. Ale czytałam, że dla depresjii różnych typów "poranne łzy" są symptomatyczne.

Kama
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez problemik 07 wrz 2006, 13:41
A czy we wszystkich szkołach działa nauczanie w domu ucznia chodzi mi o szkoły średnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
24 lip 2006, 22:28

przez kretka 07 wrz 2006, 14:05
"Mam" niemal wszystkie choroby, o których czegoś więcej się dowiem;-) Od trzech dni- krwiak podtwardówkowy:-p Ale co do schizofrenii nie miałabym obaw. W odróżnieniu od nerwicy jest ona zaburzeniem psychotycznym i charakteryzuje się tym, że chory nie zdaje sobie sprawy, że jest chory. Wydaje mi się, że jeśli masz obawy co do swojego zdrowia psychicznego, to raczej nie masz żadnej psychozy:-)
Moję lęki wywołują przede wszystkim doznania z ciała: zawrót lub ból głowy, jakieś ukłucie w klatce piersiowej itp. Najczęściej gdy jestem sama, zwłaszcza poza domem. Paniką napawają mnie też miejsca i sytuacje, z których nie widze możliwości szybko się wydostać (np. ważny wykład, w trakcie którego nie wypada wyjść lub jazda pociągiem)... każdy ma swoje słabe strony...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez AnnaR 07 wrz 2006, 14:52
Nonenow, do diagnozy polecam odwołać się do ogólnie przyjętych norm jednostek chorobowych np. DSM-IV.Jednym z autorytetów psychiatrycznych jest Adam Bilikiewicz - książka "psychiatria", to podręcznik dla studentów :) tam jest wszystko pięknie opisane.jak czytałam to też wiele pasowało do mnie ale mimo to nie czuję, żebym miała coś więcej poza elementami nerwicy lękowej ;) zgadzam się ze stwierdzeniem, że raczej nie masz schizofrenii; wtedy byś nie brał pod uwagę mozliwości, ze jesteś chory.pozdrawiam :) Ania
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

przez Nonenow 07 wrz 2006, 15:30
Ja juz wiem o tym:) Zreszta nigdy nie balem sie ze mam schizofrenie, bo nie mialem ani jednego objawu :lol: i nic do mnie nie pasuje. Mialem za to nerwicowego stracha ze na nia zachoruje. Ale dowiedzialem sie od lekarza ze to raczej malo realne. Zeby bylo zabawniej, grozi mi to podobno mniej niz statystycznej osobie... a poza tym jestem juz za stary na takie numery:) Powaznie.
Zreszta nerwicy tez nie mialem zbyt powaznej (w porownaniu do tego co czasem tu czytam to prawie nic mi sie nie dzialo). Psychiatria interesuje sie juz nie tylko nerwicowo, ale i dlatego ze jest fascynujaca :smile: .

Co do Bilikiewicza, to mam stare wydanie 'Psychiatrii' i uwazam ze to trudna ksiazka. Tzn ciezko sie ja czyta, i nie daje zadnej nadziei choremu. Moze nowe wydania sa inne. Podobno Kepinski pisal bardziej 'humanistycznie', ale jeszcze nie siegnalem, bo teraz zaczynam chyba szukac dobrych popularnych ksiazek o dzialaniu mozgu i neurologii. Mozesz moze polecic jakies tytuly?
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez mm 07 wrz 2006, 21:05
Sen była przez wiele lat najważniejszym elementem mojego życia.Jak ta Scarlet O'Hara kładąc się spać z jakimś problemem myślałam sobie:Pomyślę o tym jutro.I to działało doskonale przez wiele lat.Sen był jak oczyszczenie.
Obecnie lęki dopadają mnie cześciej w nocy.O ile biore leki to nie.
Nie wiem czy ktoś z was ma cos podobnego.Odkąd miałam pierwszy atak paniki nie zasypiam i wydaje mi się że nie śpię na plecach.ZAwsze musze zasypiać na boku lub brzuchu.Jeśli zasypiam na plecach,dosłownie zaraz po przyśnięciu mam wrażenie jakby coś wciągało mnie w dół.Generalnie brakuje mi tchu i budzę się przerażona.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

przez AnnaR 07 wrz 2006, 22:17
Nonenow, nie znam się na neurologii.Z bilikiewiczem oraz z chorymi psychicznie zetknęłam się na studiach i od tego momentu przeszła mi zdecydowanie fascynacja tematem.Jesli chodzi o ksiązki to mogę ci polecić "sprawiedliwość owiec" Leonie Swann :lol: - poniekąd też o psychice, ale owiec. :mrgreen: a tak na poważnie, jak coś będziesz potrzebował z literatury to ewentualnie mam się gdzie i u kogo zorientować w temacie, oczywiście nie od zaraz. co do Kępińskiego, to natknęłam się na jego stare książki; myślę, ze jak już, to szperaj w nowych wydaniach.jeśli interesuje cię temat narcyzmu społecznego to mogę ci udostepnić swoją pracę mgr :), gdzieś się chyba zachowała na płytce.pozdrawiam serdecznie.Ania
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

przez limba 08 wrz 2006, 14:12
problemik,nie sądzisz,że jak zaczniesz uczyc się w domu ,odsuniesz się od ludzi,będzie Ci trudniej pokonać tą nerwicę??Tej chorobie nigdy nie mozna ulec!!!!
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez problemik 08 wrz 2006, 15:17
limba napisał(a):problemik,nie sądzisz,że jak zaczniesz uczyc się w domu ,odsuniesz się od ludzi,będzie Ci trudniej pokonać tą nerwicę??Tej chorobie nigdy nie mozna ulec!!!!
Też fakt :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
24 lip 2006, 22:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do