czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez madam jamar 21 sie 2006, 00:36
ta teoria nie do końca opisuje mój problem - to tylko uogolnienie. ty tego dotknąłeś głębiej. tez mam tak, ze na początku jakaś konkretna wada ,,tego kogoś" wcale mi nie przeszkadza - a wręcz przeciwnie: uwazam ją za atrakcyjną - ale potem bardzo szybko mnie to nudzi. nie wiem czy ,,nudzi" jest tu najodpowiedniejszym słowem. przeszkadza mi. i tu się zaczyna problem z ideałem - okazuje się ze mi sie tylko ,,wydawało" ze znalazłam ideał bo tak naprawdę ta osoba nim nie jest. i ja czuje sie zła, oszukana, rozczarowana, mam pretensje do całego świata - a przeciez sama sobie jestem winna (i kiedy sobie to w koncu uświadamiam to zaczyna przechodzic mi to rozczarowanie). okazuje sie, ze po raz kolejny szukałam ,,ducha" (bo ideały przecież nie istnieją). w związku z tym - nastepnym razem jestem ostrożneijsza, wcześniej staram sie sprawdzic czy tym razem trafiłam na ,,ideał". i tu wydaje sie byc niemiła, niedostępna, zimna - bo to etap sprawdzania tej osoby.
to jest chore, zamknięte koło:)
i najlepszą radą jaką ja mogę ci dać to jest to zebys naprawde spróbował to przemyślec - ale moze nie sam - poszukaj sobie terapeuty dobrego
a co do tego przemyśliwania - to czasami bywa zboczeniem:PP
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 sie 2006, 00:12

przez Deunia 21 sie 2006, 13:21
Moniczko też miałam lęk uogólniony. Sądzę że w takiej sytuacji pomogą ci teraz tylko leki. Pobierz je i powinnaś się uspokoić. Im więcej czasu poświęcisz na wyzdrowienie i się uprzesz będzie ci łatwiej. Wiem to z autopsji. Najpierw nic nie robiłam a jak leki zaczęły pomagać to 4 lata żyłam sobie z uśpioną nerwicą i po 2 latach nie brania leków wróciła i dopiero teraz z nią walczę. Codziennie rób coś naprzekór nerwicy i nie możesz odpuszczać, walcz o siebie, a po pewnym czasie nawet nie będziesz pamiętała co tak naprawdę ci było. Mnie bardzo pomaga trening autogenny Schultza i wymyślanie sobie coraz to nowych zajęć. Teraz uczę się jeździć na rolkach. ;)
Monisiu trzymaj się i miej świadomość że nas też to boli.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Lęk o najbliższych.

przez tomal 21 sie 2006, 13:45
Od pewnego czasu męczy lęk o najbliższych. Boję się, że cos im zrobię, że wstanę w nocy, wezmę nóż i... To jest dla mnie okropne, bo ja wiem że czegoś takiego nie zrobie. Na pewien czas mi przeszło, potem wróciło, jeaszcze gorsze, bo teraz myslę, że ja chce to zrobić. Dostaję kołatania serca, strasznego lęku i nie mogę spać. Przeraża mnie to... Czasami już myślę, że jestem jakimś psychopatą. Staram się uspokoić, ale to nic nie daje. Dostaje jakiś okropnych mysli i się boję sam o siebie. Myślę, że mam nerwicę bo miałem te wszystkie objawy(drżenie, duszności), teraz mi sie rzuciło na psychę. Co wy o tym sądzicie??? Bardzo proszę niech ktoś mi odpisze!!!
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Martinka 21 sie 2006, 14:14
Ja jeszcze pare lat temu lubiłam chodzic do kina,moze nie chodziłam zbyt czesto, ale jak juz tam bylam to sie dobrze czułam.Dopiero od roku zauważyłam ze czuje sie niespokojnie w kinie.Juz samo czekanie na film mnie denerwuje,nie moge usiedziec spokojnie,musze cos czytac,chodzic,oglądac.A w sali kinowej przeraza mnie głucha cisza,wytłumione sciany,duzy ekran, mała sala,brak klimatyzacji,zaraz zaczyna mi sie robic duszno jak jej nie ma,wtedy wachluje sie czym popadnie.Nie moge ogladac jakis filmow typu horror,czy mocna sensacja-mimo ze w tv moglabym w domu spokojnie cos takiego obejrzec,ale nie w kinie.W kinie JESLI JUZ to tylko komedie albo i nawet bajki cos ala Superman,czesto tez mi przeszkadza zbyt duze natezenie dźwieku podczas filmu.

[ Dodano: Pon Sie 21, 2006 2:20 pm ]
Ostatnio podczas powrotu z wakacji spanikowałam na lotnisku,byłam juz po wszystkich odprawach,niby spokój i czekanie tylko 1 godzinki aby wsiąść na poklad samolotu. Dorwalo mnie szybsze bicie serca,jakies uciski w głowie,ogolny niepokój, rozdraznienie, roztrzęsienie, do tego lęk przed lotem.Objawy wzmagaly sie wlasnie przez to bo widzialam duzy obiekt-bylam wewnatrz lotniska-duzego budynku,duzo ludzi, hałas, za wielką szybą masa wielkich samolotów.Czulam sie strasznie,myslalam juz ze nie wroce do domu samolotem ktory na mnie czekał pół godziny z powodu reanimacji mnie przez slużby medyczne lotniska.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 sie 2006, 10:58

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 21 sie 2006, 14:30
Przerabiałem to 3 lata temu, więc mogę ci odpowiedzieć z własnego doświadczenia. Byłem u cioci, wracałem do domu i nagle w autobusie. Bam. Natrętne myśli, że zrobię coś mojej rodzinie. Przyszedłem do domu i nie mogłem o tym przestać myśleć. Byłem w sklepie, zacząłem się cieszyć, że kupiłem sobie np. nowe spodnie i bam - myśl - czemu się cieszysz, jak zrobisz krzywdę xxxx. I smutek, depresja, myśli że jestem nienormalny. Wiesz jak najlepiej sobie z tym radzić. Powiedz o swoich obawach, tym o których masz takie myśli. Np. mamie. I najlepiej, żeby ten ktoś odpowiedział ci np. : ty jesteś tylko sam. My jesteśmy dwoje. Gdyby coś, to ojciec cię zdzieli patelnią, obwiniemy cię sznurem i odwieziemy cię do czubków. To działa najlepiej. A najlepiej gdybyś sam zaczął z tym walczyć. Kiedy masz takie myśli, to sobie mów : a jak zrobię krzywdę np. mamie, to kto mi będzie wysyłał paczki do pierdla? To działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez neurosis78 21 sie 2006, 16:27
Często miewałm takie myślenie.Włączała się we mnie jakaś dziwna agresja i "chęć" zrobienia krzywdy bliskim osobom np we śnie.Tylko że u mnie było to chyba spowodowane tym,że byłam przez nich nierozumiana i nieakceptowana jako osoba...Teraz to minęło, ale włączył mi sie objaw przedziwnego spokoju i uległości.Tak zle i tak niedobrze.Po prostu i jedno i drugie zachowanie wydaje mi się nienaturalne i niemoje.Moim zdaniem powinieneś po prostu odrzucać od siebie te myśli.Jesteś na tyle świadomy tego co dzieje sie w Twojej głowie,że nie powinno się stac nic złego.No a jeżeli zauważysz,że jednak nie dajesz rady,że te myśli Cie pochłąniają to najelpiej pogadać o tym z lekarzem.Pozdrawiam :smile:
"Lęk przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie..."
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
20 sie 2006, 20:24
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

przez tomal 21 sie 2006, 21:21
Najgorsze jest to, że ogarnia mnie przerażenie na samą myśl, że o tym myslę. Nigdy mi się to nie zdarzało. To chyba jest lęk tylko mam nadzieję, bo czuję ucisk w głowie i te objawy somatyczne podobne. Czy to jest normalne przy nerwicy i zdenerwowaniu. Strasznie się boję, że to może mną zawładnąć, że pewnego razu poprostu wezmę coś i...
Co powinieniem zrobić??? Może ktoś miał podobny przypadek???
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Strach przed wyjazdem ze swojego miasta

przez Baniak79 23 sie 2006, 18:39
A mój problem wygląda tak, że nie mogę wyjechac ze swojego miasta. Nie chodzi tu o wyjazd na tydzien czy nawet dwa. Myśl o przeprowadzeniu się do innego miasta na stałe powoduje u mnie panike.Czy może ktoś podobnie czuje?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
24 lip 2006, 11:57
Lokalizacja
Puławy

przez zyzio1963 23 sie 2006, 20:06
Doskonale cię rozumiem!Mamy identyczne objawy.Ja z mojej ukochanej Łodzi nie wyjeżdżam od 15 lat. :( :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 sie 2006, 19:57

Avatar użytkownika
przez puzzla 24 sie 2006, 15:47
nie wiem bo nawet na myśl mi nie przychodzi by sie wyprowadzić zginęłabym chyba w innym mieście,mam zamiar jechać do mojej przyjaciółki do innego miasta i wciąż myśle jak ja to zrobię(wyjazd 4 dniowy)na samą myśl sie boję,pozdrawiam
KAŻDY INNY WSZYSCY RÓWNI
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sie 2006, 15:14
Lokalizacja
wrocław

przez psycholozkaWtoku 24 sie 2006, 17:50
Ten rodzaj leku znam z wlasnego doswiadczenia....Wiem jakie te mysli sa przytlaczajace,bo walcze z nimi od dziecinstwa.Na szczescie przytrafiaja mi sie w sumie rzadko,a tak siedza gdzies w srodku;]Takie objawy jak ucisk to normalne w nerwicy,wiele jest takich fizycznych objawow...Tez przerazalo mnie,ze ja taka wrazliwa osobka jestem,a moge o takich okropnych rzeczach myslec,ale uporalam sie z tym.....traktuje jako czesc mnie.W ogole to kazdy czlowiek ma takie mysli,w nerwicy maja wieksze natezenie czy czestotliwosc.Dawniej nie dopuszczalam mysli,ze moge do kogoc czuc chocby zlosc,ze to tak nie mozna itp.....a teraz juz wiem,ze odczuwanie negatywnych emocji nie czyni z czlowieka diabla.Tak wiec nie przejmuj sie w ogole,ze takie mysli Cie nachodza.
Raczej Toba nie zawladna.....z madrych ksiazek wiem,ze sie to nie zdarza.Przemocy fizycznej dokonuja psychopaci,a oni zadnego leku nie odczuwaja...no,moze taki,ze zostana przylapani;]A Ty nim nie jestes,swiadczy o tym chocby ow post....
Mnie sie takie leki przydarzaja,jak jestem w stresie dosc dlugo,czuje napiecie psychiczne...po jakims czasie,gdy wracam do rownowagii,mysli te rowniez ida precz....ja wiem,ze one sa gdzies ukryte,ale nie mecza mnie...
Sama opanowuje je w taki sposob,ze wynajduja sobie jakies zajecia,duzo wychodze gdzies z innymi,mecze sie fizycznie,dobre jest tez pomaganie innym (jak zrobisz cos dobrego to nie myslisz o sobie jako o szkodniku spolecznym)
Ja juz doswiadczam tego okresowo przez okolo 13 lat i jeszcze nikomu nic nie zrobilam;]Raz prawie stracilam panowanie nad soba (akurat wtedy lekow nie mialam),ale kontrola wraca,gdy juz sie w takiej sytuacji znajdziesz...wiec nie nalezy sie tego bac....
Takie leki przytrafiaja sie osobom,ktore maja wysoki poziom samokontroli,wiec nie boj nic,nikomu nic nie zrobisz!
Pozdrawiam.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2006, 21:42

przez shadow_no 24 sie 2006, 22:32
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez *soltu 25 sie 2006, 13:27
poponuję zacząć trenować medytację, to bardzo pomaga i uczy jak odrzucać myśli, jak się koncentrowac. A myślę ze w Twoim przypadku to nie zadna choroba tylko głupie mysli ktore Cie nachodza a ty moze sam je przyciągasz.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:14

przez tomal 26 sie 2006, 17:38
Wydaje mi się, że im się o czymś cześciej myśli to to bardziej nas zaczyna przesladować. Mój "opisany" lęk męczy mnie od jakiegoś czasu. Jak cos robie to zapominam o nim a za chwilę mi się przypomni i zaczynam się nad tym zastarazu mam cały scenariusz w głowie. Staram się to zwalczać, ale to nie takie proste, to siedzi w środku, w głowie. No cóż nie jest to miła rzecz ta nerwica, ale trzeba jakoś żyć dalej
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do