czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

przez Marcin1983 19 lis 2005, 02:56
No więc tak:kościól(stoje przewaznie na koncu,ale chodze

zawsze),autobus(jak jest duzo ludzi,czasem zdarzalo mi sie wczesniej wysiadac o jeden przystanek przez to,w czasie zimy jest

ok :) )wszelkie szkoly czy urzedy(oj ciezkie cierpienie bylo z tym zwiazane...)hipermarkety(glownie kolejki),czasem tez

wyjscie do kogos z rodziny,takze troche lęk przed spotkaniem kogos znajomego na ulicy czy w sklepie,to moze tyle...w kazdym

razie ciezko jest z tym walczyc...bywa roznie...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
04 paź 2005, 19:47

przez Gość 19 lis 2005, 11:40
Ja tez od dluzszego czasu nie chodze do Kosciola i boje sie

ze bedzie coraz trudniej, a tak w ogole to mam problemy z wychodzeniem z domu ale postanowilam sie przelamac i od 2 dni

wychodze wieczorem na krotkie spacerki- jest to dla mnie duzym wyzwaniem ale mam nadzieje ze sie nie poddam.Poza tym unikam

hipermarketow i miejsc gdzie jest duzo ludzi i gdzie np trzeba stac w kolejce!Nie mam cierpliwosci do takich miesjc!Acha - co

robic zeby nie myslec w czasie wyjscia ze cos mi sie stanie- no i zeby w ogole nie zadreczac sie takimi myslami?Bo jak

zaczynam o tym myslec od razu zaczyna mi sie cos dziac i boje sie ze nie dojde do domu- a zdarzylo mi sie juz pare razy

siedziec na lawce bo tak oslalblam!Prosze o porady!
Gość
Offline

przez Gość 19 lis 2005, 11:40
Ja tez od dluzszego czasu nie chodze do Kosciola i boje sie

ze bedzie coraz trudniej, a tak w ogole to mam problemy z wychodzeniem z domu ale postanowilam sie przelamac i od 2 dni

wychodze wieczorem na krotkie spacerki- jest to dla mnie duzym wyzwaniem ale mam nadzieje ze sie nie poddam.Poza tym unikam

hipermarketow i miejsc gdzie jest duzo ludzi i gdzie np trzeba stac w kolejce!Nie mam cierpliwosci do takich miesjc!Acha - co

robic zeby nie myslec w czasie wyjscia ze cos mi sie stanie- no i zeby w ogole nie zadreczac sie takimi myslami?Bo jak

zaczynam o tym myslec od razu zaczyna mi sie cos dziac i boje sie ze nie dojde do domu- a zdarzylo mi sie juz pare razy

siedziec na lawce bo tak oslalblam!Prosze o porady!
Gość
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anonimowy-zalamany 23 lis 2005, 01:05
JA mam problemy z pobytem w szkole... Opuściłem bardzo wiele

zajęć, bo w szkole poprostu odczuwam nagorzej nerwicowe ataki. Nie boje sie za to komunikacji miejskiej. Jedynym wielikm

wyzwaniem dla mnie jest całodzienny pobyt w szkole...
Posty
68
Dołączył(a)
22 lis 2005, 23:45
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez anonimowy-zalamany 23 lis 2005, 14:51
Ja już i tak straciłem najbliższą osobę... Moim największym

na tą chwile lękiem jest to że przez tą chorobę zawalę szkołe... Bałem się swojego czasu guza mózgu ale obawa zniknęła jak

wykluczyłem taką możliwośc u lekarza...
Posty
68
Dołączył(a)
22 lis 2005, 23:45
Lokalizacja
Katowice

moje lęki

przez ona 23 lis 2005, 14:59
ja tak naprawde to boję się ludzi ( na dwór niby

wychodze) ale 2 razy w tygodniu chodzę na kurs angielskiego i jak mam tam iść to zaraz strach mnie ogarnia , bo sie znają tam

wszyscy sie poznali chyba i jak czekam przed lekcjo to wszyscy ze sobą jakoś rozmawiają a ja czuję sie głupio bo stoję samej,

raz nawet miałam nieprzyjemno tam sytuacje stałam sobie i jakiś bachor co obok miał lekcje popchnał jakiegoś dzieciaka na

mnie, nieźle się wkurzyłam wtedy :)ale jak mam isc tam do tej szkoly to biore tabletki:)Najbardziej się boję ludzi, różnych

sutuacji np. jak mam iść samej wieczorem np. do sklepu :)wydaję mi się że zaraz mnie ktoś zaatakuje albo niemiło

zaczepi...
ona
Offline

przez beata 23 lis 2005, 15:05
ja się szkoły boję , nauczycieli nie ale raczej moich

ruwieśników, bo za bardzo mnie nie akceptują mego zachowania chyba.Na szczeście do końca roku mam indywidualne ale puźniej

nie wiem co bedzie.Zdaję sobie sprawe ze puzniej bede musiała iść do szkoły...
beata
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 lis 2005, 18:09
Witam!!!
Beata, wydaje mi się że prawda nie jest az taka

straszna. Po prostu wyolbrzymiasz niektóre fakty. Ale nie martw sie to normalne przy nerwicy. Mi na początku, gdy

przechodziłem w jakims zatłoczonym miejscu i ktoś się zaśmiał, wydawało się że śmieje się ze mnie, mimo iż tak nie było. Może

powinnaś podejsć do "rówieśników" i coś zagadać. Może stojac w koncie i nic sie nie odzywajac tworzysz w okół siebie taką

aure, ze inni własnie tak Cie postrzegają i nieakceptują...... Spróbuj zmienić taktykę, staw temu czoło. Jak

myślisz?
Pozdrawiam optymistycznie!!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 lis 2005, 18:14
Może powinnaś zaprzyjażnić się z tymi osobami z kursu? Może

coś zagadać, w końcu co stracisz? Zyskać możesz o wiele więcej. Jeżeli chodzi o to "pchnięcie jakiegoś dziciaka", to moze

osoba pchająca chciała zwrócić twoją uwagę, a Ty źle to odebrałaś. U nas w szkole tak sie robiło dla zartu, a nie zeby kogoś

wkurzyć...... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lis 2005, 09:34
ja się boje bólu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to koszmarne

uczucie!!! wystarczy że podniosę coś i zaboli mnie w plecach a juz skupiam się na tym bólu i odczówam lęk. poza tym boję się

brać leki przeciwbólowe hihi . boję się burzy!!! spadku ciśnienia. kłutni!!!! oj lękliwa jestem :(
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lis 2005, 09:42
muszę się dołączyc bo są nowe wątki a one przez pocztę nie są

sygnalizowane . kościół , autobus, buś , czasami samochód, kino ( w połowie super filmu wyszłam buuuu!!, ale i tak mało co z

niego pamiętałam) , kościół !!! czasem dom, praca ( w supermarkecie), wszędzie tam gdzie stoję ( siedzę ) bezczynnie i nic

nie robię oprócz wsłuchiwania się w siebie.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

:(

Avatar użytkownika
przez anonimowy-zalamany 24 lis 2005, 10:15
bibi, dokladnie... ja pamietam moja przygode w

supermarkecie :/ ledwo co i bym w szpitalu wyladował :D
Posty
68
Dołączył(a)
22 lis 2005, 23:45
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez cicha woda 28 lis 2005, 12:28
Dlaczego w szpitalu? Co się Tobie wtedy stało? Ja miałam

kilka "przygód" w supermarkecie ale po paru minutach wszystko przeszło.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez marlow 28 lis 2005, 13:28
Ja nienawidze jezdzic metrem(jestem z wawy) W metrze sa

specyficzne wagony,że jak jest tłok to praktycznie się stoi twarzą do drugiej osoby,mnie to wkurza.Najlepiej jak stoje przy

drzwiach i patrze się w szybe(niestety nie ma ładnych widoków tylko ciemne tunele:).A jak jest wolne miejsce to siadam i gram

na komórce.Nie jest to lęk ale nie nawidze tego.Tych ludzkich spojżeń.Supermarkety równiez nie są spoko:)
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do