czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Re: Depresja? nerwica? strach przed śmiercią.

przez mrekoz1 17 sie 2008, 19:07
nie wiem dlaczego się boję, ale to mi rozwala życie, a ja nie mogę przestać o tym myśleć... pojawia się w najrózniejszych momentach.. na codzień jestem co chwilę zamyślony, nie dociera do mnie co się dzieje, nie potrafię się skupić... schudłem już kilka kg, to akurat pozytywne

non-stop jestem skrajnie zdenerwowany, boję się potwornie, nie tego że umrę teraz, tylko nieuchronności śmierci.

o wiele łatwiej zaakceptował bym śmierć spowodowaną wypadkiem, albo czymś innym, ale my mamy świadomość, że niezależnie od nas, znikniemy. nieważne jak ostrożnie i zdrowo byśmy żyli. znikniemy raz na zawszę i nigdy przenigdy się już nie pojawimy. to jest po prostu przerażające :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sie 2008, 19:49

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 17 sie 2008, 19:30
Jeśli masz ochotę zwariować to proszę bardzo.
Ja dowiedziałam się na terapii dlaczego boję się akurat schizy i wiem że dopóki nie pokonam tej obawy z której wynika ten lęk a nie inny to zawsze gdzieś w środku będę się tego bała.
Ty boisz się raka i jakoś go nie masz choć chorujesz już 10 lat więc twój lęk poprostu z czegoś wynika.
Byłaś na terapii kiedykolwiek?
Ja boję się bardzo samotności a ten lęk ma u mnie korzenie już z dzieciństwa a choroba psychiczna kojarzy mi się przede wszzystkim z osamotnieniem i tym że ludzie takie osoby opuszczają więc dlatego właśnie boję się schizy. Odkąd mój tata odszedł w pewnym sensie też mama i mój pierwszy chłopak to teraz będąc z drugim chłopakiem nie opuszcza mnie strach że też odejdzie.
Często też żyję w poczuciu winy że mój tata odszedł bo za to kazali mi się wstydzić dziadkowie- to ja nosiłam tego garba i tego się wstydziłam.
Zawsze też moja babka mówiła że gdzie prawnik zechce być z dziewczyną niebogatą i bez ojca?
Tak właśnie zaniżyła do granic możliwości moje poczucie wartości babcia i stąd te wszystkie lęki-właśnie lęk przed schizą i dopóki siebie nie przestawię z pomocą terapeuty to ten lęk mnie nie opuści choć jest o wiele mniejszy bo cały czas chodzę na terapię.
Wiem jedno-kiedyś będę zdrowa i będę żyć po swojemu, zyskam w swoich oczach wartośc i zacznę siebie kochać a jak zacznę siebie doceniać a nie gnoić to nie przyjdzie mi ani raz myśl że mogłabym sobie coś zrobić bo tych myśli też się boję choć wiem że nie zrobiłabym sobie nic.
Myślę że przede mną jest jeszcze dużo pracy ale zrobiłam już krok na przód i trochę siebie zmieniam wię dlatego mój lęk przed schizą nie jest już taki duży- poawia się w momencie gdy pomyślę że mój chłopak mógłby odejść ode mnie ale zrobię wszystko żeby nie bać się samotności tylko żeby w razie tego móc sobie samemu poradzić.
Łekarz mi powiedział źe osoby z nerwicą to osoby silne psychicznie mające problemy nie z psychiką a z emocjami, które da się wyleczyć zmieniając sposób myślenia ale kosztem bardzo długiego procesu nauki nowych zachowań i nawyków.
A nasze lęki to nawyki nerwicowe którymi bronimy się przed spojrzeniem na siebie takimi jakimi jesteśmy- czyli ludźmi którzy muszą nad sobą pracować by być szczęśliwymi.
A my chcemy być szczęśliwi-więc do roboty forumowicze:-) :D :D :D
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez aldara.35 17 sie 2008, 19:58
To moje ostatnie zdanie bylo zartem! Mialam na mysli to ze jedni boją sie tego inni owego,a powod dla ktorego boimy sie roznych rzeczy jest gdzies gleboko w Nas.I dobrze o tym wiem,tego mi nie musisz tak tlumaczyc :)
Choruje na nerwice 10 lat a od osmiu uczeszczam na terapie.Mysle ze przeszlam sporo i niewiele mnie zaskoczy.
Zycze powodzenia na terapii
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja? nerwica? strach przed śmiercią.

Avatar użytkownika
przez midaa 18 sie 2008, 10:08
ciężka sprawa, ja mam podobne lęki więc doskonale Cię rozumiem.u mnie było tak,że jak byłam mała miałam chyba z 5 lat to wuja zabrał mnie na pogrzeb i w zasadzie od tego się zaczęło :( potem bałam się,że umrę. przeszło oczywiście, jak to u dziecka,ale potem przez całe życie problem śmierci jakoś mnie dręczył, wszystkie lęki które mam są w zasadzie z tym związane: o tym, że coś komuś zrobię, że coś sobie zrobię, lęki hipochondryczne, że ktoś bliski umrze i wogóle...
teraz w środę ide jeszcze na pogrzeb wuja :(
a moja szefowa raczej nie lubi jak bierzemy wolne i tak to wszystko wygląda :?
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Re: Depresja? nerwica? strach przed śmiercią.

Avatar użytkownika
przez ewa125 18 sie 2008, 11:31
ja sie zawsze balam smierci, wlasnie tego nieistnienia. jak bylam mala czesto budzilam sie w nocy i mowilam mamie ze boje sie smierci a ona na to zebym o tym nie myslala. wtedy sobie to tlumaczylam ze przeciez jestem dzieckiem i jeszcez dlugo ani ja ani nikt mi bliski nie umrze. w dzien bylo juz lepiej, lęki przychodzily w nocy. od kiedy mam nerwice miewam uczucie ze umieram, czuje kruchosc zycia. ludzie umieraja w roznych okolicznosciach, nawet mlodzi, w wypadkach, z powodu chorob. czasami mam wrazenie nieustajacego pędu czasu i zamiast sie cieszyc tym co mam, mam wrazenie ze marnuje zycie (np na chodzenie do pracy) a jest ono takie krotkie i z kazda godzina skraca sie moj czas...
mysle jednak ze strach przed smiercia ma kazdy tylko sie o tym glosno ni e mowi..a szkoda. moze czasami przydalby sie jakis program w tv tego typu zamiast glupawych tancow z gwiazdami itp :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Depresja? nerwica? strach przed śmiercią.

Avatar użytkownika
przez midaa 18 sie 2008, 11:40
ja to nawet jak byłam mała nie wiedzialam jak sobie to tłumaczyć, bo zdarzyło mi się być na pogrzebie dziecka- takiego 5 letnigo właśnie, wtedy też miałam jakoś tak 5 latek, więc jak widziałam jak on tam leży-to się zastanawiałam dlaczego... i potem się zaczęly lęki :? a jeszcze mam taką pracę trochę.... gdzie ludzie czasami ze zgonami noworotków przychodzą i teraz ja -planująca dziecko - znów zaczynami mieć lęki,że coś się temu dziecku stanie, ciągłe przygnębienie, zwariować można :cry:
jest tak,że zawsze we wszystkim się czegoś doszukam,albo czegoś się boję, a już nie chce :!:

ewa123- a z pracą to mam to samo-najpierw sie o nią staram a potem jak już ją dostanę wpadnę w monotonie i się zaczyna,że w zasadzie nic mi ta praca nie daje- bo szczęśliwsza od niej nie jestem-czasami jest dobra bo jak mam dużo pracy to trochę oderwę sie od filozoficznych myśli........... :smile:
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 18 sie 2008, 13:46
A wiesz jak ja się czasami tego wszystkiego boję?
Mimo że miałam tysiące objawów to boję się ich nadal i każdy jeden wiąże się u mnie z lękiem.
Napisz proszczy terapia choć trochę Ci pomogła?
Czy masz problemy ze złością i czy je miałaś napisz cos o swoim leczeniu.
przepraszam ze pisze bez znakow polskich i z malych liter ale klawiatura mi nie dziala za bardzo.
POZDRAWIAM CIEPLUTKO
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 18 sie 2008, 13:48
A wiesz jak ja się czasami tego wszystkiego boję?
Mimo że miałam tysiące objawów to boję się ich nadal i każdy jeden wiąże się u mnie z lękiem.
Napisz proszczy terapia choć trochę Ci pomogła?
Czy masz problemy ze złością i czy je miałaś napisz cos o swoim leczeniu.
przepraszam ze pisze bez znakow polskich i z malych liter ale klawiatura mi nie dziala za bardzo.
POZDRAWIAM CIEPLUTKO
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Magda23 18 sie 2008, 17:27
Tak sobie czytam wasze wypowiedzi i szczególnie zwróciłam moją uwagę wypowiedź lolka, piszesz: "Siedze na łóżku, słucham muzyki i nagle pytam się czym ja sie w ogóle tak jaram, przeciez muzyka jest bezsensu, potem wkręcam dół, uczucie ciągłego napięcia, wraca derealizacja. A było tak dobrze;( Ale nie poddaje sie, zrobie kolejne podejscie 8)[/quote]". Ja tak mam często, że chciałabym się jakoś strasznie wyluzować, nieraz mi się nawet udaje ale później przypominam sobie, że po co się w ogóle czymkolwiek cieszyć skoro jestem w takim strasznym stanie. Moja psychoterapeutka nazywa to, że ja sama siebie za coś chcę ukarać. No bo dlaczego niby mogłabym być szczęśliwa, skoro mam być nieszczęśliwa? Rozumiesz? Czasem żeby poczuć się lepiej trzeba dać sobie na to pozwolenie i nie węszyć w tym żadnych podstępów, dać sobie prawo do super samopoczucia. Bo tak naprawdę każdy człowiek ma lepsze i gorsze dni. Tylko my szczególnie dostrzegamy te złe a kiedy przychodzi lepszy dzień to zamiast korzystać na całego zaczynamy wgłębiać się czy to napewno się lepiej czuję czy to tylko takie wrażenie itp. Ja się właśnie teraz tego uczę, cieszyć się z życia nawet najmniejszymi rzeczami i przyjąć złe myśli jako część mnie. Bo wydaje mi się, że czasem najprostsza droga jest najlepsza, skoro myśli nie da się zwalczyć to może trzeba je zaakceptować? Może poprostu jestem taką osobą, która za dużo myśli i czasem ma strasznie złe dni ale trzeba te dni również przyjąć i zaakceptować od życia, uwierzyć że od złych myśli się nie umiera. A czasem też mam straszne myśli, nieraz chce mi się krzyczeć z bólu psychicznego. Również mam myśli egzystencjalne, czasem wręcz wydaje mi się, że mnie nie ma na świecie. To swego rodzaju obrona przed trudnościami, kiedy pojawia się problem to najłatwiej się schować i być niewidzialnym zamiast stawić mu czoła. Tylko, że problem sam się nie rozwiąże. Świata nie zmienimy pod siebie to my musimy starać się dostosować i pokonywać problemy.
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 lip 2008, 13:14

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez aldara.35 18 sie 2008, 17:48
Witajcie.Slodki Ptysiu,u mnie troszke to inaczej wygląda.Ja mam glownie objawy fizyczne nerwicy.Oczywiscie lęk,zawroty i inne ,,historie,, ale nigdy nie balam sie swoich mysli.Oczywiscie ze boje sie objawow,ale nie dlatego ze one oznaczają jakąs chorobe,tylko dlatego ze tak bardzo zle sie wtedy czuje.I boje sie aby znow nie wystąpily.
Terapia sporo uswiadamia,ale to nie znaczy ze objawy zaraz znikaja.To tak nie dziala.Terapia ,,pokazuje,,nam obszary z ktorymi jest problem,i trzeba zacząc zmieniac swoje zycie,kierując swoje wysilki na te trudne obszary.To jest bardzo cięzka praca,bo przeciez trzeba zacząc zmieniac swoje zycie bedąc jeszcze chorym i mając nadal objawy!!!!Malo tego,gdy wchodzimy na ten ,,trudny teren,,objawy jeszcze sie nasilaja!!!Bo dotykamy trudnych spraw.Koszmar.Ja oczywiscie nadal walcze,choc czasem brak mi sil.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

Avatar użytkownika
przez Duran84 18 sie 2008, 18:02
Jeśli o mnie chodzi to panicznie boje sie śmierci wszystkich z mojej rodziny oprocz mojej. Znaczy, że zostanę sam na Świecie. I wtedy nawet mi Aniołki nie pomogą ;) :D. I umrę w całkowitej samotności a moje zwłoki zostaną pożarte przez jakieś paskudztwo...
Nie wiem. Może to jest dla Was normalne, ale Ja się boję. Boję się właśnie takich myśli. Że się mogą sprawdzić...
Czy da sie coś na to poradzić :?:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

Avatar użytkownika
przez carlos 18 sie 2008, 19:02
Tyle to ok. Ja wczoraj dostałem dreszczy i serce waliło mi jak porąbane. Wówczas zacząłem panicznie bać się dosłownie wszystkiego. telewizora, światła, braku światła. po prostu horror. Generalnie to panicznie się boje wszystkiego i utrwala mi się w głowie myśl, żę muszę z tym skończyć i jest tylko jedno wyjście.

To jest prawdziwy koszmar.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 19 sie 2008, 22:01
Duran 84 nie bój się bo od myślenia o tym napewno nic Ci się nie stanie.
Ja zapytałam kiedyś mojego terapeutę czy lęk przed schizą może u mnie ją wywołać?
A on nie jest pani bogiem by móc wywołać coś takiego.
W zasadzie ma rację bo ten lęk wypływa z innych problemów, które gdzieś we mnie są.
Więc spokojnie nie martw się.
Pozdrawiam cieplutko.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

lęk przed spaniem po za domem

przez izu 23 sie 2008, 19:49
w lipcu tego roku wyjechałam z rodzicami na mazury. miałam tam pracować społecznie jako ratownik wodny. byłam już w tym miejscu 2 razy. znałam dobrze właścicieli ośrodka wczasowego, tamtejszych ratowników. ale w ty roku coś się zmieniło a konkretnie mówiąc nie mogłam tam jeść, źle się czułam, miałam jakąś blokadę w sobie, nie byłam w stanie pracować. gdy wróciliśmy do domu wszystko wróciło do normy, normalnie jadłam itd., ale zaczęła się u mnie socjofobia. od tego czasu nigdzie NIE wyjeżdżaliśmy (chodzi o wyjazdy z noclegiem). mama chciała abym się odstresowała i pojechała do babci (mieszka jakieś 30 km od mojego domu). pojechaliśmy do babci ok. południa. rodzice i babcia pojechali na imieniny (do kogoś tam), ja zostałam w domu. na towarzystwo nie narzekałam, bo na przeciwko mojej babci mieszkał mój brat cioteczny a obok niego nasza ciocia. ok godz 21 chciałam się połozyć. ale czułam się jakoś dziwnie. źle się czułam. gdy tylko rodzice wrócili powiedziałam, że jadę do domu (miałam tam zostać kilka dni). od kilku dni biorę lek na lęki. dziś sytuacja się powtórzyła. pojechaliśmy do babci, miałam zostać tam z mamą na kilka dni (tata musiał wracać do domu). ja i rodzice pojechaliśmy w gości, byliśmy tam 1,5h. tata miał już wracać, ale znów zaczęłam źle się czuć. jutro jadę z tatą na obiad do mamy i babci, babcia będzie chciała żebym została.
dlaczego boje się nocować po za domem? nie wiem czym to może być spowodowane?! tym wyjazdem na mazury?
izu
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 sie 2008, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do