czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Re: lęk przed pobiciem

przez icodalejztym 10 sie 2008, 20:01
pomyślę nad tym, chociaż nigdy mnie do tego nie ciągnęło. Po prostu nic co z walkami, bijatykami itd. mnie nie pociągało...

dobija mnie też to, że całe osiedle nawija o jednej z sytuacji, która m.in. mnie dotyczyła. Docinki, głupie uśmiechy itd naprawdę wkurzają. Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa :/ Rozchodzi się o to, że była gruba akcja i parę osób podobno dostało w ryj co jest nie prawdą i m.in. ja. Ludzie z osiedla nie wiedzą jak to było a cały czas coś słyszę, a najgorsze jest to, że ja ich znam tylko z widzenia a nie mam odwagi podejść do grupki 20 paro latków i powiedzieć co i jak.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sie 2008, 22:49

Re: lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 10 sie 2008, 20:56
to zrób jakąś inną zadymę, żeby zmienili "obiekt westchnień" :P nie no, żartuje;) nic sobie z tego nie rób, w końcu ludzie przestaną gadać, a za miesiąc wogóle już o tym zapomną;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: lęk przed pobiciem

przez cadarxx 10 sie 2008, 21:45
koshmar napisał(a):hehe no to idz na siłownie :) lub sztuke walki czy samoobrony...
albo noś ze sobą gaz na allegro mozna kupić - po piersze działa w ten sposób, ze w jakis tam sposob obezwladnia po drugie sie troche szokuje/napastnik jest zaskoczony :) wiem bo widziałem takie sytuacje.

nie chódz też jak łajza, bądz pewny siebie idz pewnymi krokami i sie nie garb :))) to działa. Ale tez nie cfaniakuj,nie bujaj sie czy coś... :)

Nie reaguj na zaczepki olewaj, jak cos zacznie sie dziać to w nogi bo tam gdzie ludzi kupa i herkules dupa, a sam nikt cie nie zaczepi zawsze takie sytuacje zdazają sie gdzie jest jakas grupka osób 2,3 lub wiecej, też żadko sie zdaza zeby za tobą pobiegli chyba ze im cos zrobiłeś lub powiedziałeś.

Ja mam to samo co ty zacząłem chodzić na siłownie, u mnie w miescie dużo koksów, wkur... mnie jak idzie taki ulicą i widać to jak czuje sie silniejszy niz ty i ma cie za leszcza... Nabiorzesz troche na masie mięsniowej to inaczej ludzie na ciebie patrzą, budzi sie jakis tam respekt nawet w podswiadomosci, to sa rzeczy ktore widać gołym okiem, nie zadna analiza...


W 100% popieram ten post. Dodam tylko, że same sztuki walki niewiele dają pod względem bezpeiczeństwa jak się nie ma odpowiedniej masy ciała, dlatego np. kobiety trenujące sztuki walki ważące po trochę ponad 50 kg niech nie liczą na cuda, że się obronią przed dobrze zbudowanym facetem.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez gabriel 10 sie 2008, 22:48
cadarxx napisał(a):
koshmar napisał(a):hehe no to idz na siłownie :) lub sztuke walki czy samoobrony...
albo noś ze sobą gaz na allegro mozna kupić - po piersze działa w ten sposób, ze w jakis tam sposob obezwladnia po drugie sie troche szokuje/napastnik jest zaskoczony :) wiem bo widziałem takie sytuacje.

nie chódz też jak łajza, bądz pewny siebie idz pewnymi krokami i sie nie garb :))) to działa. Ale tez nie cfaniakuj,nie bujaj sie czy coś... :)

Nie reaguj na zaczepki olewaj, jak cos zacznie sie dziać to w nogi bo tam gdzie ludzi kupa i herkules dupa, a sam nikt cie nie zaczepi zawsze takie sytuacje zdazają sie gdzie jest jakas grupka osób 2,3 lub wiecej, też żadko sie zdaza zeby za tobą pobiegli chyba ze im cos zrobiłeś lub powiedziałeś.

Ja mam to samo co ty zacząłem chodzić na siłownie, u mnie w miescie dużo koksów, wkur... mnie jak idzie taki ulicą i widać to jak czuje sie silniejszy niz ty i ma cie za leszcza... Nabiorzesz troche na masie mięsniowej to inaczej ludzie na ciebie patrzą, budzi sie jakis tam respekt nawet w podswiadomosci, to sa rzeczy ktore widać gołym okiem, nie zadna analiza...


W 100% popieram ten post. Dodam tylko, że same sztuki walki niewiele dają pod względem bezpeiczeństwa jak się nie ma odpowiedniej masy ciała, dlatego np. kobiety trenujące sztuki walki ważące po trochę ponad 50 kg niech nie liczą na cuda, że się obronią przed dobrze zbudowanym facetem.

Bzdura. Jeżeli kobietka wymierzy cios w odpowiednie miejsce to ma duże szanse wyjść cało z opresji. Sam jestem dosyć dobrze zbudowany(nie żaden kulturysta) i gdybym dostał w jajka albo prosto w ząbki to bym się mocno zdziwił(dochodzi element zaskoczenia). Gorzej jeżeli taka kobitka zechciałaby się ze mną siłować... Z drugiej jednak strony: kto przy w miarę zdrowych zmysłach atakuje kobietę? Musiałby być to jakiś gwałciciel albo "napadaszczyk". Innej możliwości nie widzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: lęk przed pobiciem

przez raven 10 sie 2008, 23:28
Wiem coś o tym, też miałem takie sytuacje po których później sie bałem chodzić po ulicy. Po tym jak raz zostałem napadnięty przez grupke czterech osób (nic mi sie wtedy nie stało, straciłem tylko kase) to przed każdym wyjściem z domu waliło mi serce. Po jakimś czasie przejdzie Ci ten strach, ja po dwóch tygodniach już latałem po dworzu prawie że bez tego strachu;)
Koledzy i koleżanki dobrze radzą;), trzeba troche poćwiczyć, nie koniecznie na siłowni. W domu też można uzyskać niezłe efekty. Ja po drugim takim zdarzeniu kiedy dostałem już wtedy w ryj, postanowiłem zastosować odpowiednią dietę na przybranie masy i zacząłem ćwiczyć. Byłem też na paru lekcjach kickboxingu. Efekty ogólnie były takie że zacząłem być bardziej pewny siebie i zyskałem sporo masy mięśni. Raz nawet idąc ulicą zrobiłem taki eksperyment że szedłem wprost na jakiegoś kolesia bez zamiaru schodzenia mu z drogi i to on oczywiście zszedł mi z drogi:)
Teraz niestety znów zaniedbałem cwiczenia i dość mocno schudłem:/ Czasem mam przez to takie wrażenie bezradności. Próbuje ciągle wracać do cwiczeń ale ostatnio ciągle walcze sam ze sobą i nie mam już na to sił... Może powinienem znów dostać żeby coś sie we mnie ruszyło :P
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: lęk przed pobiciem

przez cadarxx 11 sie 2008, 00:12
gabriel napisał(a):Bzdura. Jeżeli kobietka wymierzy cios w odpowiednie miejsce to ma duże szanse wyjść cało z opresji. Sam jestem dosyć dobrze zbudowany(nie żaden kulturysta) i gdybym dostał w jajka albo prosto w ząbki to bym się mocno zdziwił(dochodzi element zaskoczenia).


Mocno byś się zdziwił i co dalej? Tylko byś się rozzłościł. Cios od kobiety na pewno by Cię nie znokautował, bo nawet jakbyś nic nie robił i poprosił kobietę, aby Ci z całej siły przywaliła, to co by Ci mogła zrobić? Najwyżej by Ci wargę rozwaliła lub nos rozkwasiła(o złamaniu nosa konkretnie zbudowanemu lub choćby przeciętnemu facetowi drobna kobietka może raczej tylko pomarzyć), a to przecież nie oznacza nokautu. Za to jak facet porządnie przylutuje kobiecie, to zniszczenia będą ogromne. W przypadku lekkich facetów jest trochę inaczej, bo ci jak coś długo trenują, to mogą krzywdę zrobić, ale cudów bym się też nie spodziewał.
Życie to nie film, gdzie drobne kobietki lub malutcy mężczyźni okładają olbrzymów. Jeden cios cięższej o ponad 20 kg osoby i może być niewesoło.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez Coltrane 11 sie 2008, 01:30
Słuchajcie. Sprawa nie dotyczy hipotetycznej dziewczynki tylko młodego chłopaka, który ma konkretny problem. Rady o zwiększaniu tężyzny i kondycji są tu jak najbardziej na miejscu, bo to mu poprawi samopoczucie i pewność siebie.
Poza tym:
"Ludzie z osiedla nie wiedzą jak to było a cały czas coś słyszę, a najgorsze jest to, że ja ich znam tylko z widzenia a nie mam odwagi podejść do grupki 20 paro latków i powiedzieć co i jak."
To może weź czarny sprej i napisz na murze, co o tym myślisz. Tylko weź ze sobą brata, bo jak cię złapie policja to będziesz musiał pokryć koszta renowacji muru. To nie jest łatwe, ale wykonalne ;)
Albo ich olej i zajmij się czymś konstruktywnym, chyba że zależy ci na ich towarzystwie i dobrej opinii wśród nich. Z tego, co piszesz, żyją oni plotkami z osiedla, więc może po prostu jakieś inne towarzystwo sobie znajdziesz?
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: lęk przed pobiciem

przez icodalejztym 11 sie 2008, 12:16
towarzystwo mam ok. Osiedle jest duże, nie znam większości ludzi w tym tych gostków, o których napisałem . Znam ich tylko z widzenia. To jest straszne jak wszyscy się na ciebie patrzą wytykają palcem i śmieją się jakbyś był najgorszym pośmiewiskiem. Do tego dochodzi myśl o tym, że osoby, które chciały nakopać wrócą i zrobią poprawkę. Ja tych ludzi nie znam, ale mam wrażenie, że inni na osiedlu, z którymi ja się nie zdaje znają ich dobrze.

Nie chce mi się wierzyć, że karate i inne sztuki walki coś mi pomogą. Nie mam do takich rzeczy smykałki to raz, a dwa nie stanę się karateką w kilka dni. Szczególnie teraz, kiedy mam cały czas uczucie, że ktoś się na mnie czai.

Najbardziej bym chciał żeby było normalnie jak dawniej. Normalnie przechodząc przez ulice nikt nie zwraca na ciebie większej uwagi... nie wiem jak długo ludzie będą żyli tą sensacją :( to najbardziej mnie dobija. Ludzie piszą, mówią - nie przejmuj się opinią innych. Ja się przejmuje. Szczególnie, że widzę tych ludzi kilka razy dziennie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sie 2008, 22:49

Re: lęk przed pobiciem

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 11 sie 2008, 13:01
nie przejmuj się tak, bo to Cię wykończy, musisz się czymś zająć, wiadomo że sztuki walki nie opanujesz w kilka dni, ale jak chodzisz na treningi to po pewnym czasie da się zauważyć, ze np. masz większy refleks, albo lepiej się koncentrujesz itp. a jak ci to nie odpowiada, to chociaż idź pobiegać albo na rower:) bo się na śmierć zadręczysz;) wiem ze Ci trudno, ale "co Cię nie zabije to Cię wzmocni";)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: lęk przed pobiciem

przez icodalejztym 12 sie 2008, 20:09
dzięki za miłe słowa :)

na rowerze jeżdżę, gram w tenisa, ale wszystko tak od niechcenia. Zawsze łaziłem po dworze całymi dniami i nocami. Teraz boję się wyjść z domu, bo mam wrażenie, że wszyscy mnie wytykają palcem i chcą ulać w ... Straszne uczucie. Dziwnie też jest mi o tym pisać, żalić się itd. Nie miałem nigdy takich problemów. Zawsze łaziłem bez żadnych obaw. Myślałem tak, że każdy ma swoje towarzystwo, znajomych i nie widziałem powodu, dla którego ktoś miałby chęć pobić drugiego. Teraz mi się wszystko zmieniło, odwidziało. Po prostu nie mogę o tym przestać myśleć. Pierwszy miesiąc wakacji był dla mnie udany, ale z drugiej strony bardzo traumatyczny. Miałem parę sytuacji, w których mogłem stracić zęby, a może i nawet życie. Od tej pory nie mogę znaleźć dla siebie miejsca... nigdzie... dosłownie nigdzie :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sie 2008, 22:49

Re: lęk przed pobiciem

przez icodalejztym 13 sie 2008, 11:09
kurczę, słuchajcie, jest chyba coraz gorzej ze mną. W życiu nie miałem czegoś tak potwornego!

Budzę się około 6 rano i mam wrażenie, że nie mogę oddychać! Ciężko mi się łapało oddech itd. Cały byłem rozdygotany. Straszne! Usiadłem do komputera coś porobiłem posłuchałem sobie muzyki i około 7 poszedłem spać. Obudziłem się niedawno cały spocony, a śnił mi się jakiś dziwny sen. Coś tam pamiętam ale nie do końca... Teraz cały czas czuje niepokój.. jakby lęk nie potrafię tego opisać.. Zdołowanie? Kompletnie nic mi się nie chcę...

Proszę, napiszcie czy jestem w stanie sam sobie jakoś pomóc. Świruje chyba :/
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sie 2008, 22:49

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 16 sie 2008, 18:54
DJJED87 nie martw sie.
ja tez mialam takie jazdy ze balam sie ze nie rozumiem co ktos mowi, tego co czytam.
zaczelam sie wiec wpatrywac w to co mowie ale nie warto.
lepiej to poprostu olej.
nie masz sie co bac bo to minie- to faza przejsciowa:-)
pozdrawiam cieplutko.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 17 sie 2008, 12:43
Angel-She faze z myślami z horroru potrafię mieć do dzisiaj-ale już czasami.
Im bardziej nie chcesz myśleć o tym tym bardziej myślisz więc jest sposób-Ty wiesz że nie zrobisz nikomu krzywdy więc poprostu niezważaj na to co przychodzi Ci do głowy.
Pomyśl że niech się dzieje co chce a daję Ci gwarancje że nie zrobisz nic nikomu-możesz być spokojna i wiesz zastanów się czy nie czujesz złości do tych osób. Pomyśl co byłow przeszłości i skojarz fakty czy nie tłumiłaś emocji złości w sobie przez lata.
Jeśli sama nie dajesz sobie z tym rady to idź do psychoterapeuty nie psychologa bo i tak Ci nie pomoże.
Pozdrawiam gorąco.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez aldara.35 17 sie 2008, 18:12
Czytam i coraz bardziej zadziwia mnie ,,nasza choroba,,
Na nerwice choruje juz 10 lat ale nigdy nie balam sie ze zachoruje na jakąś chorobe psychiczną czy wyląduje ,,pod kluczem,,Mysle sobie ze to jest tak,mechanizm jest zawsze taki sam,jedni boją sie shizofrenii inni raka (jak ja) a jeszcze inni czegos innego.To tylko lęk i przybiera rozne formy i boimy sie roznych chorob.Ciekawi mnie tylko dlaczego jedni raka inni schizofrenii.To chyba wynika z tego czego czlowiek najbardziej sie gdzies tam w srodku boi.
Wiem jedno ,jak zwariujemy to nie bedziemy juz o tym wiedziec :lol: :)
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do