czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Re: lęk przed rozmową w cztery oczy

przez Mafju88 13 lip 2008, 11:53
hehe pewnie :D nie martw sie o to tylko probuj rozmawiac i przelamywac sie. Nawet jesli pojdziesz do psychologa i bedziesz to trenowac to i tak kiedys przyjdzie moment ze bedziesz musial sie przelamac ;) nie zawsze moze sie udac szczegolnie na poczatku ale trening czyni mistrza pamietaj o tym :) pozdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: lęk przed rozmową w cztery oczy

przez madzia26 19 lip 2008, 18:00
cześć mam podobnie ale jak zostaje z obcym mężczyzną przy kobietach nie mam lęku....pozdrawiam
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: lęk przed rozmową w cztery oczy

przez marmarc 19 lip 2008, 18:50
ja mogę mieć silny lęk przed rozmową w cztery oczy, przed rozmową w grupie, nawet przed patrzeniem komuś w oczy. Mogę się bać rozmowy telefonicznej... W końcu boisz się wyjść z domu i tragedia na całego. Nie wolno się wycofywać - to jeszcze nie gwarancja sukcesu i tego że lęki się nie nasilą, ale jak się ucieka, to na pewno będzie gorzej.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed udławieniem - problemy z przełykaniem

Avatar użytkownika
przez gorea 19 lip 2008, 20:34
Jeśli ten temat się już pojawił to przepraszam. Szukałam ale nie znalazłam.

Ja wciąż czuję gulę w gardle, mam wrażenie, że gardło mi się kurczy i nie mogę przełykać. Jedzenie muszę dokładnie pogryźć a później powoli przełykać. Piję bardzo drobnymi łyczkami bo wydaje mi się, że więcej nie zmieści mi się gardle. Czasem przełyk blokuje mi się i naprawdę się dławię. Stąd coraz bardziej boję się, że naprawdę się udławię. Nawet gdy nic nie jem i nie piję a łykam ślinę czuję, że mam ściśnięte gardło. Czasem czuję potworną suchość w ustach. Nie ukrywam, że nasila się to w sytuacjach stresowych. Czasem łapie mnie znienacka. Do tego dochodzą silne stany lękowe, kołatanie serca, duszność.
Gdy pojawiło się to u mnie po raz pierwszy wylądowałam w szpitalu, najpierw zwykłym ( zrobiono mi masę badań, ale wyniki były ok) później na oddział psychiatryczny. Tam stwierdzono u mnie nerwicę. Po ok 3 miesiącach wypisali mnie ale to wciąż powraca. Męczę się z tym już 5 lat.

Czy ktoś doświadczył czegoś podobnego? Czy ktoś wie jak się z tym uporać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 lip 2008, 16:22

Re: Lęk przed udławieniem - problemy z przełykaniem

Avatar użytkownika
przez Chiquitita 20 lip 2008, 00:24
ja nie potrafie polykac tabletek - no po prostu nie umiem ... polegam nawet przy tych naprawde malutkich :/ caly czas wydaje mi sie ze gdzies tam utknie czy inne takie i nie ma szans :(
nawet nie wiecie jak mi bylo glupio w szkole czasem (mam tak od kiedy pamietam), jak higienistka daje mi jakas tabletke i wode do popicia a ja nic ... wtedy zawsze udawalam, ze polknelam albo gryzlam ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 maja 2008, 15:47

Re: Lęk przed udławieniem - problemy z przełykaniem

Avatar użytkownika
przez gorea 20 lip 2008, 01:29
tabletki to już w ogóle moja fobia...panicznie boję się ich połykać...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 lip 2008, 16:22

lęk przed mruganiem

przez Krzysieque 20 lip 2008, 11:40
Witam, na tym forum pisze pierwszy raz choć wcześniej często je przeglądałem i na wszystkie pytania znajdowałem odpowiedzi. Mam nerwicę natręctw. Ostatnio jakoś sobie z nią radzę: myśli występują już tylko nieznacznie, inne natręctwa też i pewnie mógłbym normalnie funkcjonować gdyby nie jedna rzecz a mianowicie opór przed mruganiem. Wcześniej drżała mi głowa, miałem wrażenie nerwowego chodzenia itd. ale to wszystko występuje teraz już tylko nieznacznie. Natomiast opór przed mruganiem mam od grudnia zeszłego roku i nijak nie mogę sobie z tym poradzić.
Sprawa polega na tym, że kiedy jestem w domu wszystko jest w porządku. Jednak po wyjściu zaczyna się męczarnia. Kiedy np. jadę autobusem i widzę, że ktoś na mnie patrzy moje oczy tak się zacinają, że nie jestem w stanie mrugnąć. Choćbym nie wiem jak się zmuszał i co robił prędzej się popłaczę niż mrugnę. Jak rozmawiam z kimś twarzą w twarz jest podobnie. Muszę odwracać wzrok, zakrywać oczy rękami itp. Przez to jedno głupie natręctwo całe życie mi się wali. Odmawiam znajomym spotkań, boję się pójść do pracy itd. bo wiem że znowu będzie mnie to męczyć. Próbowałem już wielu rzeczy relaks, sport itp. ale nawet jak widzę że ktoś biegnie naprzeciwko mnie to tak się zacinam że nie mogę mrugnąć dopóki go nie minę. Dzisiaj w kościele zmusiłem się do mrugania, ale wiem że wychodziło mi to pokracznie i musiałem wykorzystać całą swoją energię żeby to zrobić(potem czułem się wykończony). Po powrocie do domu zawsze tak mnie boli głowa i oczy, że zajmuje mi trochę czasu zanim do siebie dojdę. Psychiatra zalecił mi biofeedback, chciał dać też jakiś lek na "s" ale od razu odmówiłem. Teraz się zastanawiam, że może lek by pomógł choć boję się skutków ubocznych. Jest tylko kilka osób przy których mrugam normalnie więc jeszcze się całkowicie nie odizolowałem. Poza tym staram się wychodzić na miasto wbrew wszystkiemu. Mimo to cała moja uwaga skupia się na mruganiu. Pomóżcie ja nie chcę tak dalej żyć, ale nie mogę przestać o tym myśleć!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lip 2008, 10:32

Re: lęk przed mruganiem

Avatar użytkownika
przez midaa 20 lip 2008, 12:38
Z tym mruganiem to masz na pewno natręctwo, wiem co czujesz, bo ja też miałam i miewam je nadal, choć może w trochę mniejszym nasileniu.Prawda jest taka,że im bardziej myślisz o tym,żeby nie mrugać to jeszcze bardziej-MRUGASZ...Wiem,że ciężko jest przestać nie myśleć o tym, skoro to samo do głowy napływa, ale moja rada jest taka,żebyś pozwolił sobie na to- mruganie....i tego jakoś nie chamował, im bardziej starsza się to powstrzymać to to bardziej atakuje.Pozwól sobie na to i nie przejmuj się,że inni to widzą, jeśli nawet to co z tego?
Na pocieszenie powiem ci,że ja mam coś takiego,że jak odczuwam lęki i pojawia się jakiś stres to mrugam jedną powieką.Mam taki tik nerwowy.Coś jak Nicolas Cage w filmie "Naciągacze", tak się dosłownie zachowuje... ;)
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Re: lęk przed rozmową w cztery oczy

przez madzia26 20 lip 2008, 17:53
ze mna to czasami jest tragedia mam male dziecko prosi mnie bysmy poszli na plac zabaw a gdy tylko zobacze ze jest tam duzo ludzi z dziecmi po prostu sie wycofuje,czuje jak by mnie obserwowali jest to strasznie meczace nie umiem z tym sobie poradzic przez to cierpia moi najblizsi bo trzymam ich na uboczu....masakra...ma ktos podobnie?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Lęk przed udławieniem - problemy z przełykaniem

Avatar użytkownika
przez anonimowa 20 lip 2008, 18:12
Hej ja też miałam problemy z połykaniem tabletek :smile: ... no, nadal mam. Nie pamiętam już dlaczego nie mogłam połknąć tabletki, nawet takiej malutkiej jak np. "espumisam" (czy jak się to pisze). Może to spowodowane jest tym, że w przeszłości (miałam wtedy ok. 4 lat) prawie udusiłabym się landrynką. Jak tylko pamiętam gryzłam tabletki, albo wysypywałam zawartość. Od jakiegoś czasu nauczyłam się je połykać, ale i tak czuję po połknięciu jakby mi stanęła w gardle. Poza tym też często miewam uczucie dławienia, jakby mój przełyk był za wąski. Nawet teraz jak to piszę czuję się tak, jakby mnie ktoś lekko dusił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: Lęk przed udławieniem - problemy z przełykaniem

przez madzia26 20 lip 2008, 18:32
czesc mam podobnie z połykaniem tabletek małe to jeszcze połkne ale małe i okrągłe a więkrze i podłużne to gryze na drobniutko,nieraz aż mój mąż się ze mnie smieje przez to ...
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: lęk przed rozmową w cztery oczy

Avatar użytkownika
przez Chiquitita 20 lip 2008, 18:37
ja sie nauczylam ludziom patrzec w oczy. centralnie moge patrzec sie caly czas i nic, bo kiedys to normalnie - sciana, sufit, podloga, sciana :/ a teraz zero lęku, ale oczywiscie nie jest tak rozowo jakby sie moglo wydawac, bo patrzac w te oczy ludziom, zauwazam doslownie prawie u kazdego (wlasnie w oczach), ze wie ze sobie z soba nie radzie, albo ze sie ze mnie smieje, albo ze patrzy na mnie jak na wariatke i juz nie wiem co jeszcze ... ale nadal patrzem jakbym chciala jak najwiecej odczytac z tych spojrzen:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 maja 2008, 15:47

Re: Lęk przed udławieniem - problemy z przełykaniem

Avatar użytkownika
przez gorea 20 lip 2008, 23:20
Jak byłam mała to prawie udusiłam się kanapką.....Może stąd moja fobia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 lip 2008, 16:22

boje sie HIV , igieł ,urojenia ,pomocy...:(

przez dunkan 24 lip 2008, 18:33
witam
mam nerwice natrectw ktora dotyczy wirusa HIV tzn bardziej tego ze boje sie ze sie nim zaraze...ciagle gdy ide ulica i zobacze cos podobnego do igly np cienki patyk to patrze czy to jest igla...to jest fobia...najgorzej jest jak ide sam gdzies , w towarzystwie nie mysle o tym i jest ok. Leczylem sie rok prawie na te fobie i minela , przestalem brac leki i wrocila , czy ktos z WAS ma podobnie i moglby sie podzielic ze mna swoimi doswiadczeniami? jak sobie z tym radzi itd. mam pytanie jeszcze jak ktos moze wie jak dlugo wirus HIV jest np na igle na swiezym powietrzU? czy mozliwe jest wogole takie zarazenie?
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do