czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

Avatar użytkownika
przez katie124 18 maja 2008, 01:05
Slodki Ptys dzieki za wsparcie tylko tu je mam nikt inny jak tylko wy mnie rozumiecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez potwornicki 18 maja 2008, 20:25
dziś trafiłem na to forum i chyba to co tu przeczytałem ratuje mnie przed obłędem.mam podobne zaburzenia(okoloroku) do waszych,od 3 tygodni wprowadzam lek cital ,ale wszystkie moje dolegliwosci czasami sie tak poglebiaja ze jestem pewien ze juz zwariowalem lub ze za chwile uderze swoją dziewczyne lub zdemoluje pokoj.Taki koszmarny lęk trwa okolo 3godz czasami krócej.kilka wypowiedzi waszych wiele mi uświadomilo i bardzo pomoglo.nie mam mozliwosci pujscia na psychoterapie (jestem za granicą),tak więc prosze dzielcie sie na forum swoimi doswiadczeniami z psychoterapi wiele osob na tym skorzysta w tym rowniez ja :) .buziaki i pozdrowionka gorące dla wszystkich walczących z tym gównem zwanym nerwicą:)!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 maja 2008, 19:00

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez lolek1 18 maja 2008, 20:30
siemanko nerwusy 8) ...wiecie ile razy już się godziłem ze schizą? :P byłem zmęczony czekaniem aż psychoza mnie pochłonie do reszty dlatego mówiłem sobie okej...masz przyjść to przyjdź a nie mnie testujesz. i co? nie przyszła nigdy a zawsze po takim pogodzeniu przychodziło rozluźnienie, spokój. Wyobrażacie sobie moje lęki, do tego mój ojciec choruje na schize, to już w ogóle lęk jak głowa mała. Myśle, że ta nie rozwiązana sprawa, która powoduje lęk może mieć coś wspólnego z nim. Niby nie bo mało mnie obchodzi jego los teraz, mieszkam od 10 roku życia z mamą i rodzeństwem ale chyba coś jest na rzeczy. I to moje pytanie, może nasz Ptyś odpowie :lol: jeśli wie, czy nawet to, że posiadam powinowactwo z osobą chorą jest w jakis sposób niwelowane przez moje lękowo-natrętne usposobienie? Mam też lęk, że ktoś z rodzeństwa może zachorować bo to okazy zdrowia i nie zauważyłem, żeby kiedyś takimi sprawami się przejmowali. Moje lęki też dotyczą utarty radości życia, ze cos co kiedys było dla mnie wazne utraci nagle sens, ogolnie to boje sie depresji. Czasami sie zastanawiam czy jej nie mam już bo są chwila, w których nie mam ochoty na nic, ale chwile te są poprzedzone są oczywiście wnikliwą kontemplacją nad sensem życia :roll: Jak o tym nie mysle to jest spoko.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
31 mar 2008, 03:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 19 maja 2008, 17:22
Hej Lolek:-)
Nie zachorujesz na schizę bo się jej boisz. Być może lęk przed tym powstała z Twojego strach że mógłbyś być chory jak ojciec. Gdybyś miał być chory stało by się to już. Lęk chroni nas właśnie przed psychozami. Zacznij chodzić na terapię:-)
Co do myśli o sensie życia to też je miałam i to jest normalne przy dużym lęku bo w pewnym momencie wpada się w stan depresji-nie chorobę tylko stan i bez problemu się z niego wychodzi- przerabiałam to i myślałam że tracę sens życia ale wybrnęłam z tego:-)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 19 maja 2008, 17:28
Przepraszam za błędy ale coś jest nie tak z moją klawiaturą:-)
A lęk o zdrowie innych to też cecha nerwicy lękowej:-)
Ja mam inny problem-jak mam dziń z dużą ilością lęku to jak się kładę spać mam mnóstwo obrazów w wyobraźni i natłok myśli. czasami te obrazy nie pozwalają mi zasnąć bo co chwilę się coś pojawia ale tylko w wyobraźni. Poza tym mam czasmi bardzo realistyczne sny ale też gdy mam w ciągu dnia bardzo dużo lęku.
A po trzecie jak się kładę spać to potrafią mi przychodzić myśli które są nieprawdziwe-w momencie zasypiania jakbym czuwała i nie potrafiła się do końca wyłączyć i muszę zaprzeczać sobie w myślach że te nieprawdziwe myśli które mi się pojawiają są niepprawdą. To jest okropne wszystko i jest tych objawów naprawdę wiele. A po drugie jak dużo myślę nad jakąś sprawą to zmienia mi się to w natrętne myślenie i wtedy jak już nie mogę dłużej myśleć to pojawia mi się lęk że teraz to napewno zwariuję. Jeśli przeżywacie coś podobnego to podzielcie się tym proszę tu na forum.
Buziaki gorące:-)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez lolek1 19 maja 2008, 22:11
to pojawianie się obrazów, głupich myśli przed snem przerabiałem kiedyś. Nieźle mi to dało wycisk bo mało doświadczony, byłem pewny, że to wykradanie myśli typowe dla psychozy o której czytałem wcześniej. Masakra, leżę sobie w łożka i nagle jakies wycinki we łbie, ktoś jakby gadał, natłok myśli i nie da rady tego opanować, wszystko podane w bardzo chaotyczny sposób..albo siedze sobie na kompie, odłączony kompletnie od rzeczywistości i nagle głupie słowo w głowie, choć minęły dwa lata nadal pamiętam to słowo i lęki jakie dostałem po tym..było to słowo "benefis" dobre co? Teraz sie z tego smieje ale wtedy nie było mi do smiechu. I tak jak napisałaś, u mnie tez to wystepowało po baardzo cięzkich dniach, albo stresujących albo pracowitych. Przeszło bardzo szybko .Teraz mam realistyczne sny, które są bardzo często związane z sytuacją, którą przeżywałem niedawno. Dziwne! :roll: Kurde, ciągle ta myśl, że życie nie ma sensu. Kiedyś jak czytałem coś pozytywnego to humor mi się poprawiał a teraz nic. Nie jestem smutny czy coś, jestem raczej obojętny. A może sam to sobie wmawiam. Na prawdę ciężko jest ten stan określić, widzę, że to co napisałaś powinno napawać mnie optymizmem ale cholera nie mogę tego odczuć, wydaje mi sie to puste, bez sensu. Fak! Powiem, że niedawno przeżywałem podobny stan, ale jakoś przeszło na dwa tygodnie, teraz znowu wróciło. Siedze na łóżku, słucham muzyki i nagle pytam się czym ja sie w ogóle tak jaram, przeciez muzyka jest bezsensu, potem wkręcam dół, uczucie ciągłego napięcia, wraca derealizacja. A było tak dobrze;( Ale nie poddaje sie, zrobie kolejne podejscie 8)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
31 mar 2008, 03:40

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 20 maja 2008, 17:50
Tak Lolek mam to samo:-)
Myśl np. deszcz pada i dopatruję się w tym tego czy to ma sens i czy zdaję sobie z tego sprawę a pote derealizacja lub depersonalizacja odrazu-niestety.
Ja miewam takie stany również i bynajmniej nie jest to schizofrenia bo gdyby była przy tych głupich objawach typu te obrazy bezsens wszystkiego to myślę że na 100% nie zdawalibyśmy sobie z tego sprawy. ja np dzisiaj miałam coś takiego że przyszła mi do głowy moja głowa czy jest napewno moja- a potem kupa argumentów ze zdaję sobie sprawę że przecież jest moja-ale myślę że te nasze objawy to stąd się biorą iż panicznie boimy się schizofrenii i psychoz i tyle.
Ale uważam że każdy lęk przybiera symbolikę nasz to lęk przed psychozzami i ale on wynika z zupełnie innych spraw-ja częściowo wiem z jakiej mój bo przerabiałam to na terapii ale nadal muszę pracować nad tym bo nadal się boję schizy. Byle nerwy i boję się że w nią wpadnę. tyle że już o tym tak natrętnie nie myślę.
Fajnie że napisałeś:-)
Pozdrawiam Cię gorąco i dziękuję za słowa otuchy:-)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez lolek1 21 maja 2008, 19:36
a od dwóch dni znowu jest całkiem spoko, nie mam lęków przed pytaniami egzystencjalnymi, :twisted: zdradliwe to cholerstwo, że masakra ;),
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
31 mar 2008, 03:40

Re: Lęk przed skrzywieniem drogi życiowej

przez szept_83 22 maja 2008, 16:15
Akurat twoje pytania takie egzystencjonalne są i normalne, dla mnie z nerwicą maja mało wspólnego. Raczej z samoświadomością. Z tego typu dylematami większość z nas się boryka.
Okoliczności życiowe bywają zagmatwane i podejmowanie ważnych decyzji nigdy nie jest proste i nikt nie da gwarancji, że to, co zrobisz będzie ok. i korzystnie wpłynie na twoje życie…taka karma.
Jeśli jednak pojawia się poczucie, że jest się gorszym od innych to już oznacza, że coś nie tak…
ja sobie pod tym względem nieźle w życiu namieszałam, człowiek naprawdę może sobie wmówić okropne rzeczy i jeśli jeszcze sprzyjają temu ludzie go otaczający to może mieć ogromny problem.
Pamiętaj staraj się nigdy nie dopuszczać do takich sytuacji.. każdy ma swoją wartość, jest inny nigdy gorszy.
Żyj według siebie, słuchaj siebie, rozwijaj się i pracuj. Szukaj spełnienia… a na pewno nie zmarnujesz życia.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
23 mar 2008, 14:17

Re: Lęk przed skrzywieniem drogi życiowej

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 23 maja 2008, 08:05
Ja mam wręcz lęk-obsesję żebym nie zeszła na psy.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

lęk przed zwiazkiem,,,:(

przez tomek1991 13 cze 2008, 23:19
witam wszystkich/

od roku mam nerwice lekowa.na poczatku bylo strasznie..byl lek napadowy..teraz czasami uogolniony..nawet zapomninam czasami ze mam nerwczke.
aczkolwiek.czasami daje o sobie znac moje ukochane zaburzonko.

od jakiegos czasu juz nie mam dziewczyny..i chcialbym miec tylko ze sie boje zwiazku..boje sie tego ze zdradze..albo strace jakos..boje sie zdrady choc nie chce tego i nie wiem czy bym zrobil ale mam lek przed tym i nie wiem co dalej robic:(:(..z jednej str chcialbym byc szczesliwi zas z drugiem zmawiam sobie ze jestem beznadziejny...i nawet mam b duzo adoratorek..ale boje sie zwiazku.:(wydaje mi sie ze chce tylko sexu ale nie chce.:(:(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 mar 2008, 11:09

Re: lęk przed zwiazkiem,,,:(

Avatar użytkownika
przez scrat 14 cze 2008, 10:29
Idź na żywioł, jak nie spróbujesz to się nie przekonasz.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: lęk przed zwiazkiem,,,:(

przez tomek1991 14 cze 2008, 17:42
scrat napisał(a):Idź na żywioł, jak nie spróbujesz to się nie przekonasz.


ale scrat
co mam przez to rozumiec???""idz na zywiol""
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 mar 2008, 11:09

Re: lęk przed zwiazkiem,,,:(

przez triste 14 cze 2008, 17:58
Przede wszystkim sam sobie musisz odpowiedzieć czego tak na prawdę chcesz. Jeśli jesteś typem wrażliwca to nie polecam żadnego 'pójścia na żywioł'. W przypadku porażki ciężko się pozbierać (wiem to z autopsji). Pozdro.
triste
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do