czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez katie124 06 maja 2008, 09:59
Świetnie was rozumiem, ja tez mam jakieś lęki chwilami, że po prostu za chwilę zwariuję i mnie gdzieś zamkną na dobre. Najbardziej się boję, że nie będę nad sobą panować. Wtedy sobie tłumacze, że to tylko schiza i to chore.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez ewa125 06 maja 2008, 12:32
moge sie z wami zalozyc o milion zlotych ze nie zwariujecie. wiem bo swego czasu mialam identyczne leki, juz nawet slyszalam szum w uszach i myslalam ze to juz sie "glosy" odzywaja. czulam sie jak juz chora psychicznie, mialam bardzo silna derealizacje, wszystko bylo obce, nie czulam wiezi z niczym i nikim. balam sie ze zaraz strace pamiec, przestane rozpoznawac ludzi, zapadne w jakies otepienie ze nie bede miala wogole kontaktu z rzeczywistoscia itp itd. a jednak... nic sie takiego nie stalo!! to bylo jakies 2 lata temu a teraz jest ok , jakos zyje, jestem normalna, a to wszystko przeszlo. trzeba sobie zawsze powtarzac, nawet jak trudno w to uwierzyc, ze nic sie zlego nie stanie, ze to sa tylko nerwy i przejda i trzeba oddychac gleboko. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez katie124 06 maja 2008, 12:45
Raz to miałam taki przypadek, że myślałam, że jestem już wariatką, wydawało mi się, że słyszę płacz dziecka :shock: Na szczęście to się już więcej nie powtórzyło!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez amelia1987 06 maja 2008, 13:10
Witam wszystkich bardzo serdecznie, gdyż jestem nowa na forum. Trafiłam tutaj kilka dni temu. Narazie jestem w fazie czytania postów. W najblizszym czasie założe nowy temat żeby opowiedzieć Wam swoją historie.

Ja mam dokładnie tak samo. Czasami wydaje mi się, że ten świat w którym żyje nie istnieje. Że to tylko wymyślone przezemnie lub jestem marionetką w jaimś filmie. To jest okropne. Mam wrażenie, że znikne lub, że zapadne na jakąś chorobę i nikogo nie będę poznawała lub nie będzie można się ze mną porozumieć. Staram się odrzucać te myśli ale nie zawsze mi się to udaje. Choruje na nerwice od 3miesięcy.

Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2008, 20:26
Lokalizacja
Wielkopolska

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 06 maja 2008, 20:04
Ja miałam prawdziwe omamy - widziałam chrząszcze ni to pluskwy. Sprawdzałam cały dom pod kątem pluskiew, szorowałam się jak diabli, bo bałam się że je mam. Uświadomiłam sobie że to omamy kiedy próbowałam zabić takiego owada a trupa nie było. Teraz wiem że to była nerwica z deprechą.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez katie124 06 maja 2008, 21:28
Ja tam miałam jak byłam mała wszędzie widziałam po zgaszeniu światła węże i pająki i miałam wrażenie, że mnie obłażą brrr ale to mi z czasem przeszło, najwidoczniej już wtedy było coś nie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

przez Slodki Ptys 07 maja 2008, 09:58
Powiem tak.
Dziękuję za wsparcie i to że podzieliliście się ze mną swoimi doświadczeniami. To mnie trochę uspokoiło.
Uważam że terapia grupowa jest podstawą leczenia!
Trwa 3 miesiące i odbywa się codziennie po 4 godziny. Jest bezpłatna.
Po drugie samemu nie da rady się wyleczyć. Ja dostaję ataku lęku jak wpłyną na to zdarzenia z mojej przeszłości- w szczególności jedno i poprostu leżę. Wtedy jest powrót jakiś chorych myśli. Co do derealizacji też to przechodziłam. Jedyna rada na to to olać to poprostu. To nie jest łatwe ale możliwe i przede wszystkim terapia!!!!
Z psychoterapeutą nie z psychologiem. Na taką z psychologiem też chodziłam ale nie poskutkowała. Grupowa jest najlepsza ale trzeba się dużo starać i ppacować na niej. Czasami miałam dosyć ale walczyłam i jest o wiele lepiej natomiast jeszcze ie tak jak powinno.
Ja też miałam głupie objawy związane z lękiem przed schizą np. jakię omamy słuchowe co noc jak już byłam w fazie zasypiania-gdy przestałam się tego bać minęły. Ważna rada- to czego się najbardziej boimy to najbardziej się nasila-więc jeśli boisz się derealizac ji będzie onajeszcze silniejsza i zakończy się atakiem lęku. Kiedyś przeczytałam takie wyrażenie: ci którzy mają natrętne wyobrażenia że będą chorzy psychicznie nigdy nie będą chorzy na prawdziwe choroby psychiczne bo są odpornii na to i nawet gdy będą się obserwować to i tak nie zachorują. My mamy nerwicę lękową z natręctwami niewiary w zdrowie. A po drugie 4 lekarzy i tzrch psychoterapeutów powiedziało mi że gdybym miała być chora na schize to byłabym już dawno i napewno dawno bym straciła krytycyzm wobec choroby a to traci się najwcześniej będąc chorym na psychozy my wiemy że jesteśmy chorzy więc mamy tylko albo aż nerwicę.
Pozdrawiam was wszystkich serdecznie i mam nadzieję że niektórym z was choć trochę pomogłam. :smile:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Lęk przed skrzywieniem drogi życiowej

przez ja850 10 maja 2008, 20:48
mam lęk że coś może pójść nie tak ,że zmarnuje życie ,że nie bedę szedł własną drogą
Czy samo posiadanie akurat tego lęku jest normalne ?Chciałbym aby odpowiedź brzmiała nie ,bo się męcze z tym
Czy jest coś takiego jak droga ,jak to co musimy zrobić a co nie?
Czy jak czegoś nie zrobie to schodzę ze swojej drogi ,czy istnieje droga takie coś ,chciałbym aby brzmiała odpowiedź że nie ,to bym nie miał wyrzutów sumienia.
dziękuje gorąco ,coś jeszcze potem napisze pa
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2008, 16:33

Re: Lęk przed skrzywieniem drogi życiowej

przez ja850 10 maja 2008, 21:20
Czy to mądrość mieć strach przed stratą swoich wartości?mam nadzieje że nie
Czy to mądrość (dobre)mieć strach przed byciem gorszym od innych ?mam nadzieje że nie
Czy szczere (zdrowe) jest mieć bardzo krytyczne ego ?mam nadzieje że nie ,takie odpowiedzi uratowały by mi życie
Czy to szczere stawać się jakimś dla innych
Czy to szczere mieć zbytnią wartość siebie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2008, 16:33

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Lalina 10 maja 2008, 22:07
ja ciagle widze węże.Okropnosc.Kiedys przez sen zaczelam sie żucac i zabijac bo myslalam ze mam w łóżku pająka a za nim szła myszka.Jak sie przebudzialm zapalilam swiatlo to nic nie bylo wiec juz nie wiedzialam czy to bylo naprawde czy tez nie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 13:39

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 10 maja 2008, 22:49
Powiem wam że ta nerwica lękowa to jest coś powalonego.
Wydaje się że jest a tu nagle bęc i od nowego jazda. Może już nie na taką skalę a jednak potrafi nieźle dokopać.
Ja dzisiaj miałam i kilka dni temu parę zdarzeń i dzisiaj koszmar a w zasadzie od trzech dni.
dzisiaj totalna derealizacja, natłok myśli i uczucie że się zaraz zwariuje. Czasmi się boję że przy nadmiernym przeżywaniu kiedyś na serio wpadnę w jakąś psychozę ale czy osoaba chora na nerwicę może nie przeżywać lub czy wpadnie w psychozę skoro każdy stres to nowe objawy nerwicy?
Myślę że w psychozę nie wpadniemy natomiast nerwiCA POTRAFI DOWALIĆ.
Mam też kolejny dziwny objaw: to taki natrętyny impuls żeby krzyczeć, płakać. Hamuję to natomiast w wyobraźni jest to tak silne żę czasami boję się wsiąść do windy żeby nie zacząść krzyczeć valbo czasami mam myśli że mogłabym komuś coś zrobić a racjonalnie wiem że nie byłabym w stanie tego zrobić. No i męczy mnie natrętne wyobrażenie że wariuję i się trzęsę. To jest okropne. Lęki mam mniejsze choć dzisiaj nie obyło się bez tabletek.
Napiszcie coś o waszych objawach.
Pozdrawiam serdecznie forumowiczów.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 maja 2008, 03:15
Mi po trzech dniach pracy w fabryce jak poszedłem spać to wydawało mi się, że nie jestem w pokoju a w fabryce i że obok mnie pracują maszyny.
Koszmar :-| .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

Avatar użytkownika
przez katie124 11 maja 2008, 21:13
Slodki Ptys... ja też mam czasem takie głupie i natrętne myśli, że komuś mogę zrobić krzywdę, a nigdy w życiu bym muchy nie skrzwdziła, skąd to się bieże???? boję się tych myśli, ale...gdy sobie to logicznie tłumaczę i zapominam to to tak szybko nie wraca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Dziwne myśli których się panicznie boję.

przez Slodki Ptys 11 maja 2008, 21:45
Tak wiem Katie że te myśli są powalone i można o nich zapomnieć natomiast po pewnym czsie i tak wracają.
Chodzę na terapię indywidualną i muszę porozmawiać o tym z moim psychoterapeutom.
Natomiast dzisiaj dostałam takiego lęku że nie wiedziałam co się dzieje wokół mnie-to było okropne.
Ciekawe czy kiedyś o tym wszystkim zapomnę i czy kiedyś wyzdrowieję.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2008, 20:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do