czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez telimenka 14 kwi 2007, 19:46
Też kilka razy czegoś takiego doświadczyłam... Idę sobie ulicą i nagle ogarnia mnie niesamowite zdumienie: że idę uśmiechnięta ulicą zamiast siedzieć w domu i rozpaczać! Pytam się wtedy siebie: "Jak to możliwe, że tu teraz jestem?"
Strasznie dziwne uczucie... strasznie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Mizer 14 kwi 2007, 23:12
okrpne też z tego względu, że nie boję się, ale nadal jestem bezosobowa... czasami. trzeba sobie na nowo zaznaczyć granicę. Tak jak wybić w wojnie całe wrogie państwo i nagle przekonać się, że ten rozlew wcale tak bardzo nie uszczęśliwił.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Lęk przed mostami

Avatar użytkownika
przez Mona75 16 kwi 2007, 08:45
Chyba w końcu dojrzałam do tego żeby o tym napisać. Niesamowicie, wręcz panicznie boję się mostów. We Wrocławiu jest ich cała masa, gdzie się nie ruszysz tam most. Nie jestem w stanie wejść na most. Od razu brakuje mi powietrza, serce chce wyskoczyć, rośnie ciśnienie, trzęsą mi się ręce. Oczami wyobraźni widzę jak topię się w Odrze (umiem pływać). Nie mogę się przełamać. Moje dzieci też cierpią z tego powodu, bo np. nie mogą karmić łabędzi jak inne dzieci. Terapia nie pomaga, a mój lęk narasta coraz bardziej, samo myślenie o przejściu przez most powoduje napad paniki. Kiedy próbuję się przełamać, samo podejście do mostu powoduje histerię. Może ktoś z Was to zwalczył?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez koshmar 16 kwi 2007, 15:50
moja nerwica ujawniłas sie dopiero po wyjezdzie za granice,wyobraź sobie duze mosty przechodzace przez alpy,a pod nimi gospodarstwa,domy jak pudełka od zapałek...ja cos takiego pierwszy rz az widziałem... ale jak przejezdzałem autobusem to sciskałem nie swiadomie spodnie osoby ktora siedziala kolo mnie:D za noge ją trzymałem. nie miałem wyjscia z sytuacji, nie znam jezyka nie moge tutaj wysiasc... po tych przezyciach juz zadne mosty nie srpawiaja takiego uczucia :)
najlepiej walczyc przechodząc przez nie,idz na most na srodek i sobie postoj.puzniej postaraj sie przywyczaic i nie myslec o tym,zawerz swoja swiadomosc. ja tak miałem z podziemiami :), ucieczka od tego pogarsza tak naprawde sprawe. zobacz! przejdz przez most,na poczatku jeszcze bedziesz sie denerwować,ale puzniej bedziesz zadowolona! trzeba zachowac sie powaznie i rozwaznie:) nie zachowywac sie jak dziecko, jestesmy dorosli...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez Mona75 16 kwi 2007, 22:11
koshmar dzięki za radę ale nie mogę się przełamać. Próbowałam niezliczoną ilość razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 17 kwi 2007, 03:39
ja odwrotnie - czuję sie świetnie na dużych przestrzeniach, właśnie ta przestrzeń mnie uspokaja, nie ma to jak widok horyzontu nad morzem, szum wiatru i słońce na twarzy, szum drzew, dźwięk rzeki, śpiew ptaków i wielka przestrzeń z każdej strony, z dołu, z góry, w każdym kierunku... ja się czuję wtedy bardzo spokojny, jak część przyrody
a jak stoję w kolejce w sklepie/na poczcie to jakby mnie ktoś zamknął w klatce, złapał w pułapkę, stoję i czekam tylko odetchnienia na zewnątrz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 kwi 2007, 09:34
Nie mam lęku przestrzeni, samoloty nie stanowią dla mnie problemu. Tak histerycznie reaguję tylko na mosty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 kwi 2007, 13:17
Czy też macie lęk przestrzeni ?
Ja nie wsiąde do samlotu.Nie moge wejśc na most ,wiadukt .

Widzisz Mona wyżej - z mostem to też lęk przestrzeni.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 kwi 2007, 20:47
Czy jest na to "złoty środek"? Nie wejdę na most żeby udowodnić sobie że już się nie boję. Mieszkam w mieście pełnym mostów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 kwi 2007, 21:01
Mona najlepiej radził Koshmar. Możesz wejść 2 kroki na most, potem kilka więcej, a potem na środek mostu itd. I im więcej, im częściej będziesz wchodzić na mosty, tym mniej będzie Cię to dręczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 kwi 2007, 21:06
Chyba jednak spróbuję... Już się boję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez nikey21 20 kwi 2007, 00:22
i klamka zapadla.....bilet juz mam kupiony....i co leki sie strasznie nasilaja..... Mimi ze do wyjazdu pozostalo jeszcze 3 miesiace one juz sa:(. Musze sobie z tym jakos poradzic tylko jeszcze nie wiem jak. Wizyte z nowym psychologiem mam w maju i boje sie ze nie zdazy mnie naprostowac na tyle zebym pojechala...... :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sie 2006, 23:39

Avatar użytkownika
przez Mona75 20 kwi 2007, 09:49
Wszyscy będziemy trzymać za Ciebie kciuki żeby Ci się udało. Wiem że to banał: "to tylko lęki", ale to początek ich oswajania. Powodzenia nikey21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez slitzikin 20 kwi 2007, 13:24
Może wyjedź gdzieś "treningowo" przed tym dużym wyjazdem, gdzieś blisko, żebyś nie startowała od razu na głęboką wodę. Na jakiś domek z zaufaną osobą, coś takiego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do