Jak opanować nerwice

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez emiflo 01 gru 2006, 21:30
muszę spróbować :) Ewita jak Ci idzie? Ile czasu poświęcasz na poz.myś.?
I jakie są efekty po tylu dniach?
Pozdrawiam
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Róża 06 gru 2006, 15:37
Hm,każdy sposób jest dobry jeśli daje rezultaty.Ale w moim wypadku list byłby bardzo krótki i tylko jeden,pt.Sp......aj(sory :D )
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

jak myslicie,co jest kluczem do wyjścia z nerwicy?

przez pawelcz 15 gru 2006, 14:00
skoro nerwica to ponoc zaburzenie zwiazane z serotonina a takze nasz charakter czy myslicie, ze gdyby poprostu zepchnac te nerwice i mysli na dalszy plan tzn. bedac jej swiadomi wmawiac sobie ze to tylko nerwica i tak naprawde nic nam nie grozi czy ona moze przejsc samoistnie? Bywaly przypadki ze tak. Moze tak naprawde nie musimy zmnieniac swojego zycia? Choroby typu schizo nam nie groza, to juz wiadomo wiec czego sie boimy tak naprawde? W moim przypadku, bo powoli wychodze najgorsza jest ta nerwicowa przeszlosc i jak pomysle o niej to boje sie zeby juz nie wracalo - boje sie przeszlosci. Gdyby ktos wymazal ostatnie miesiace z mojej pamiecy powiedzial bym ze na 100% jestem zdrowy. Jakie jest wasze zdanie na temat wyjscia z nerwicy?

Skonkretyzowałam temat.(dop.snaefridur)
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Mis 15 gru 2006, 15:16
Jestem pewien, że jest jak mówisz. Kiedyś miałem problemy z sercem, ale gdy zrobiłem badania,które wyszły ok, problemy z sercem minęły. Nerwica powróciła pod postacią psychiczną: mam napady lęku, niepokoju, uczucie derealizacji i natrętne myśli oraz głośną, zapętloną muzykę w głowie (przerażające). Ponadto problemy ze snem, ogromne problemy z koncentracją, lek przed schizofrenią lub inną chorobą psychiczną... Dopóki nie pójdę do psychiatry (zna ktoś dobrego w Krakowie?), który wykluczy u mnie inne rzeczy niż nerwicę, będę mieć jej objawy. Cholernie się boję, że psychiatra, u którego nigdy nie byłem powie, że jestem nienormalny, poważnie chory, itp. Czytam to forum i różne przypadki i nigdy się nie spotkałem z kimś kto miałby równocześnie deralizację z bólem głowy i niemożnością skoncentrowania się oraz natrectwa w postaci głośnej, niekończącej się, zapętlonej muzyki, głośnych natretnych myśli, fragmentów głośnych rozmów, czytanych na głos ksiązek z dzieciństwa, fikcyjnych rozmów między znajomymi, totalnych pierdół, krzyków, nieprzyjemnych hałasów itp. To sprawia, że czuje się choelrnie autystyczny, jakbym towrzył swój świat... To wzmaga moje przerażenie przed schizofrenią. Ale jeśli lekarz powie mi, że to nerwica, zacznę walczyć z tym z całych sił. Sam. Jak w przypadku serca. wtedy przeszło.
Rób jak uważasz, uważaj jak robisz
Mis
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
08 gru 2006, 20:55
Lokalizacja
Kraków

przez pawelcz 15 gru 2006, 15:51
to ja Ci mowie - jestes swiadom swoich objawów i boisz sie powaznej choroby psychiczne tz. masz zaburzenia lekowe. Ja mialem podobne objawy.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez ewa125 15 gru 2006, 17:25
mis ale to pewnie jest tak ze ty nie slyszysz tej glosnej muzyki tylko chodza ci po glowie takie mysli. podobny stan jak przed zasnieciem tez chodza po glowie problemy calego dnia. jakbys mial schize to bys naprawde slyszal te glosy i bys myslal ze ona sa prawdziwe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Mis 16 gru 2006, 00:01
Mam tak, ze slysze refren jednego kawalka od 3 dni non stop glosno
Rób jak uważasz, uważaj jak robisz
Mis
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
08 gru 2006, 20:55
Lokalizacja
Kraków

przez Nonenow 16 gru 2006, 01:26
Doslownie slyszysz? Tzn nie jest to kawalek ktory sie przyczepil, tylko cos co mogloby pochodzic np z radia? Wiesz co, moze daruj sobie na razie psychiatre/psychologa i idz do neurologa. Naprawde sadze ze powinienes.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez ewa125 16 gru 2006, 15:22
jezeli rzeczywiscie slyszysz ten kawalek,tak jak poprzednik napisal , jakby bylo wlaczone radio to nie do neurologa ale jezeli chodzisz do psychiatry to powinienes mu to powiedziec. a skad wiesz ze ten glos jest z twojej glowy jezeli go normalnie slyszysz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Mis 16 gru 2006, 16:10
Generalnie ta piosenka, ktora mi wierci dziurę w głowie, to jest moja myśl, bo zdaję sobie sprawę z jej absurdalności i uciążliwości. Brzmi ona niemal identycznie jak w radio i jest na tyle głośna, że uniemożliwia mi umysłową pracę, czasem nawet przebija się przez słuchawki gdy słucham mojej muzyki z ipoda. Czasem, gdy mam już dość jej i popadam w furię, jej głos śpiewającego wokalisty robi się kakofoniczny, zniekształcony, demoniczny. Nie daje mi zasnąć podobnie jak nawał myśli, ktore przelatuje mi przez głowę w ciągu dnia i gdy zasypiam. W połączeniu z derealizacją daje to obraz autystycznego świata, który tworzę i leku przed schizofrenią, albo chorobą psychiczną, która pozbawi mnie kontroli nad samym sobą. Żeby było zabawniej, dziś się obudziłem i jakoś.... żeby nie zapeszać, piosenka sobie poszła:) To znaczy przebija się gdzieś tam ale nie jest tak uciążliwa jak zwykle. We wtorek idę do psychoanalityka po raz pierwszy w życiu. Nawet założyłem specjalny temat: http://www.forum.nerwica.com/czy-by-kto ... .html?sid= Za namową Nonenow pójdę do neurologa. Dopiero w styczniu jestem umówiony z dobrym psychiatrą. Boje się, że mój stan się pogorszy, albo najgorsze objawy mojego stanu powrócą. Nawet nie wiem czy to nerwica czy coś poważniejszego... Jeśli nerwica, to myślę, że odetchnę z ulgą i poradzę sobie z nią.
Rób jak uważasz, uważaj jak robisz
Mis
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
08 gru 2006, 20:55
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez ewa125 16 gru 2006, 17:14
mis jedyna rada ode mnie jest - jak najszybciej idz do psychiatry, nawet prywatnie chociaz na jedna wizyte. wygadasz sie , opowiesz swoje objawy i lekarz ci powie diagnoze i pewnie odetchniesz z ulga. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez magdalena4 17 gru 2006, 22:35
Hey!
A mnie sie wydaje ze to lęk powoduje, ze brzmi ona tak realnie u ciebiew glowie, bo po prostu moze za mocno sie w to wsłuchujesz. ja miałam pdobnie, ale nie z piosenkami tylko z rozmowami, słyszłam takie głosy i wydawały sie one realne, ale to ze strachu ja to lękiem potęgowałam one sie nasiłały stad to wrażenie ze to jest jakby realne. Wszystko się dzieje przez lęk. Ale z piosenkami to mam do dzis cos takiego, ze czesto pojawiają sie w glowie jakies piosenki ale normalne nie zniekształcone i siedza mi natretnie w glowie, ale ja sie tym juz nie przejmuje, nie mysle o tym i samo mija, czasami nawet pospiewam :D . Mysle ze to lęk powoduje takie odczucia, jesli lęk zacznie znikać to i takie myśli tez zaczną znikać, powoli dojdziesz do równowagi. Myśle ze wyzdrowienie wiąze sie z tym zeby w koncu przestac sie tego wszystkiego bac i zaufać sobie, ze wszystko mamy pod kontrolą. :smile:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez Martitka 19 gru 2006, 21:17
Kochani, jak Wam idzie pozytywne myślenie? Czy ktoś choć przez jeden dzień zastosował te metodę? Czy dalej wolicie upewniać się tylko, czy aby Wasze objawy są takie jak innych. Jeśli tak, to znaczy, że nie jest ze mną jeszcze tak źle - tak sobie zapewnie wmawiacie. Ale kto z Was tak uczciwie zamiast narzekać, walczy?
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

przez ewita 20 gru 2006, 00:31
Pisze po pewnym czasie . Oczywiscie pozytywne myslenie daje efekty ale to nie wystarczy. To pomaga przy stosowaniu tez innych metod. Probuje tez odwrocic tok moich mysli tzn: gdy napadaja mnie stany lekowe i widze wszystko w czarnych barwach przekonuje siebie sama , ze wszystko bedzie mialo fantastyczny final, ze powinnam byc szczesliwa, ze nie jestem chora na jakos ciezka chorobe a tylko nerwice i co tam...udaje ze z tym mozna zyc.
I tak udaje mi sie czuc dobrze jakies 30 min czy 2 godziny i to juz jest postep. Powtarzam te cwiczenia wiele razy dziennie. Czasami gdy wydarzy sie cos nieprzyjemnego i przykrego w ciagu dnia cofam sie do tylu i wszystko musze zaczynac od nowa ale to juz mi szybciej przychodzi.
Cwicze oddychania kilka razy dziennie i odpoczywam. Zauwazylam ze male drzemki w ciagu dnia dobrze mi robia. Nerwy potrzebuja spokoju i odpoczynku do regeneracji . Nie chodze teraz po sklepach bo to za duzy stres , nie spotykam duzo ludzi bo to tez mnie stresuje. Probuje dac sobie luz i wypoczynek.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lis 2006, 12:09
Lokalizacja
szwecja

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 17 gości

Przeskocz do