Jak opanować nerwice

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Gość 08 gru 2005, 16:36
Jaki kolwiek.Im bardziej intensywny tym lepej , powinien ci

dawać jak najwięcej przyjemności np: przez możliwość rywalizacji z innymi mnie to wyłącza i zapominam o wszystkim,ale siłka

też była dobra .Generalnie chodzi o SKONCENTROWANIE sie na tym co sie robi , a im wyśiłek trudniejszy tym większa

koncentracja.
Gość
Offline

a ja..

przez 19 lat 08 gru 2005, 17:22
ja trenuje karate ,to naprawde pomaga w nerwicy
19 lat
Offline

Akupunktura

przez bolo 08 gru 2005, 20:10
mam małe pytanie
Czytałem ostatnio o pozytywnym

oddziaływaniu akupunktury na problemy nerwicowe
Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tym

względzie?

Topik przeniesiony do subforum 'O nerwicy lękowej...'

(dop. lith)
bolo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nonenow 09 gru 2005, 20:08
Jesli dobrze pamietam, Twoim glownym problemem teraz jest

nadmierna drazliwosc. Mam to samo... Nie wiem nic o akupunkturze, ale myslalem o jakims kursie medytacji.
Nonenow
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 00:45
ja robię sie powoli pedantką. pracuję fizycznie w domu.

odkurzam sprzątam , myje. piorę ręcznie. to jest przyjemne z pożytecznym. jak siedze przy kompie to zaraz mi zimno i znów

muszę "pozamiatac". jak miałam działkę to tam robiłam ale podczas mojej choroby zarosła aż w końcu ją sprzedałam. myślę

nad pływaniem......to jest swietny pomysł. jest u nas pływalnia. wykupię karnet i ......może schudne??
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Konrad 10 gru 2005, 01:02
Ja polecam bieganie. Przygotuj się na to że kilka pierwszych

treningów to kompletna masakra dla znerwicowanego organizmu - tj. czuć słabą kondychę :) Ale po jakimś czasie masz taki

power, że aż się sam dziwisz że tak szybko nabierasz sił. Tego się na prawdę nie da opisać, nie brałem leków, ale to jest

chyba porównywalne z lekami (o ile nie lepsze bo nie zamula, a wręcz przeciwnie). Pozdro!
Konrad
Offline

przez konrad 10 gru 2005, 01:07
A ja slyszalem, ze medytacja nie jest zdrowa dla

znerwicowanej psychiki. Relaks działa jak najbardziej pozytywnie, ale samodzielna medytacja już nie.
konrad
Offline

przez shadow_no 10 gru 2005, 01:08
Bieganie - świetna sprawa.
Sam robiłem kilka podejść, z

których niestety nie jestem dumny, ale... niebawem planuję znów sie umotywować, założyć jakieś trampki i pobiegać troszkę.

:)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez marlow 10 gru 2005, 01:33
byłem wczoraj u neurologa ,który mi powiedział ,że przez

pierwsze 6 tygodni musze unikać ostrego wysiłku fizycznego ze względu na zażywany przezemnie lek(asentra) Ale po nowym roku

będę ostro śmigał na basen i siłke :) Co do biegania to narazie chyba cieżko,chyba,że chcecie sobie zęby powybijać na

lodzie... :D Shadow zamiast trampek to sobie jakieś łyżwy skombinuj :)
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez Konrad 11 gru 2005, 18:35
No ale jaki wysiłek? Przecież nikt nie mówi o tym żebyś gonił

Bena Johnsona. Robisz sobie truchcik żeby płuca trochę odżyły, póżniej dłuższy, jeszcze później niektóre odcinki pokonujesz

sprintem itd. Ale nie wszystko od razu! :) Pogadaj o tym ze swoim lekarzem.
Konrad
Offline

przez s 12 gru 2005, 22:12
ja biore asnetre i nic mi nie mowil lekarz zebym sie nie

forsowal ,regularnie uprawiam sport ,wlasciweier codziennie gram w cos ,pilka kosz sitak i tp ...i czuje sie wtedy

zajebiscie
s
Offline

Avatar użytkownika
przez cicha woda 13 gru 2005, 11:28
Ja też zauważyłam że przez tą nerwicę mam o wiele gorszą

kondycję. Próbuję coś z tym zrobić ale bardzo szybko się męczę. Jak jest u was?
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez bibi 13 gru 2005, 11:38
do zwykłych prac wysiłkowych juz przywykłam. do jazdy na

rowerze też bo daleko mam do pracy. ale nie mogę się zmusić do robienia brzuszków ( wiadomo po co ) bo jak mnie bolą mięśnie

brzucha to poprostu żyć mi sie nie chce a do tego dochodzą jeszcze bóle mieśni kręgosłupa
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez marlow 13 gru 2005, 14:41
ja też mam słabiutką kondycje...ogólnie to flak...
co do

wysiłku to pewnie sex byłby też dobry ale jakoś nie mam ochoty :shock: mam nadzieje ,że to szybko mi przejdzie :lol:
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do